Moja żona ma depresję...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Moja żona ma depresję...

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 07 gru 2013, 20:44
0Rh+ napisał(a):Desperados76,
A ten komputer zabrałem ponieważ potrafiiła od 4 rano do 17 siedzieć i nie odchodziła, ja naprawdę jej nie zniewalam wręcz przeciwnie wysyłam ją do znajomych



Powiedz co wiesz o depresji , czy wiesz jak postępować z chorą osobą ?

Nic nie wie o depresji, a jego post powyżej Twojego mówi sam za siebie. Cóż za ironia :roll: . Nieudana. I to jest widać problem istnienia facetów, którzy w swojej chorej główce usnują plan "idealnego" życia, gdzie płodzi gromadkę dzieci, sadzi drzewko, żonka obiega te dzieci, jego, idzie do pracy i jeszcze zajmuje się domem, a jaśnie hrabia wracając z "arcyciężkiej" pracy zastaje w domu zapach świeżo upieczonego ciasta, uśmiechniętą żonę gotową na sex i dzieci zajmujące się same sobą. Szkoda, że takie życie istnieje tylko w reklamach i domach, gdzie kobieta ma wpojone od małego, że musi być służącą dla faceta. Ale i takie pękają.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Moja żona ma depresję...

przez Desperados76 07 gru 2013, 21:02
MalaMi1001 napisał(a):
0Rh+ napisał(a):Desperados76,
A ten komputer zabrałem ponieważ potrafiiła od 4 rano do 17 siedzieć i nie odchodziła, ja naprawdę jej nie zniewalam wręcz przeciwnie wysyłam ją do znajomych



Powiedz co wiesz o depresji , czy wiesz jak postępować z chorą osobą ?

Nic nie wie o depresji, a jego post powyżej Twojego mówi sam za siebie. Cóż za ironia :roll: . Nieudana. I to jest widać problem istnienia facetów, którzy w swojej chorej główce usnują plan "idealnego" życia, gdzie płodzi gromadkę dzieci, sadzi drzewko, żonka obiega te dzieci, jego, idzie do pracy i jeszcze zajmuje się domem, a jaśnie hrabia wracając z "arcyciężkiej" pracy zastaje w domu zapach świeżo upieczonego ciasta, uśmiechniętą żonę gotową na sex i dzieci zajmujące się same sobą. Szkoda, że takie życie istnieje tylko w reklamach i domach, gdzie kobieta ma wpojone od małego, że musi być służącą dla faceta. Ale i takie pękają.


Dziecko drogie bliżej nam do 40 lat także doświadczenie o życiu różnego rodzaju problemach jako takie mam. Twój post rozpatrywany i oceniony na podstawie bolesnych przeżyć z byłym mnie nie interesują nie jestem gimnazjalistą. Postanowiłem opisać przypadek po 2 miesiecznym studiowaniu różnych for. Chcę jak najlepiej dla żony i dzieci moje co ja chcę jest na ostatnim miejscu zdaje sobie sprawę, że tabletki to nie pigułki szczęścia i trzeba czasu, który był( żona zrezygnowała z urlopu rodzicielskiego zrezygnowała mimo, że mogliśmy razem do marca być w domu i zmagać się z tym problemem to jest nasz problem nie żony zdaje sobie z tego sprawę) a widmo zamknięcia mojej żony na oddziale szpitalnym będzie ostatecznością. Ja wziołem urlop bezpłatny gdyż widzę powage sytuacji w jakiej się znaleźliśmy, a pieniądze mamy gdyż nie waliłem browarków przed telewizorem jak był koleżanki. A jeszcze jedno roboty domowe były moim zajęcie z racji, że byłem w domu wcześniej gotuję obiatki robie kolacje kąpie dzieci nie pracuję ale jak będzie trzeba to zacznę szanuję i szanowałem moją żonę. Dlatego dziękuje za rady za ocene mojej osoby i czekam na dalsze budujące informację na mój temat.
Ostatnio edytowano 07 gru 2013, 21:16 przez Desperados76, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
07 gru 2013, 11:03

Moja żona ma depresję...

Avatar użytkownika
przez true 07 gru 2013, 21:07
Kokojoko napisał(a):
Desperados76 napisał(a):Jeden dzień zabrałem jej telefon i komputer to stała się agresywna i praktycznie doszło do rękoczynu.


:shock:

To twoja żona czy niewolnica, że tak ją traktujesz? Już fakt, że zmuszasz ją do leków, których ona nie chce jest niepokojący...
Dziwne to wszystko...

OMG... To co dopisałes mnie zszokowało :!: :!: :!: Ona w ogóle chciała mieć dzieci? Planowaliście je? Może to depresja poporodowa albo psychoza?
Psychiatra wie o tym co robi twoja żona?

Przecież, ona jest zagrożeniem dla dzieci! W takim wypadku powinna być w jakimś szpitalu, dopóki stanowi zagrożenie dla innych...

I ty wiedząc to wszystko jesteś taki spokojny i wierzysz, że leki załatwią sprawę???

chcialam to samo napisac , ze moze to depresja poporodowa , chciala moze wrocic do normalnosci a jednak nie daje rady , najpierw trzeba znalezc powod a pozniej go leczyc , depresja jest z jakiegos powodu a nie depresja bo depresja .. o jesooooo

-- 07 gru 2013, 21:09 --

Desperados76 napisał(a):
Kokojoko napisał(a):
true napisał(a):moze bycie glowa rodziny i zmuszanie do pojscia do pracy tak na nia dziala , wie , ze jak nie ona to nikt i nie daje sobie z tym rady ?


Też tak myślę. Leki to nie wszystko. Człowiek to nie maszyna, że da się z miejsca "naprawić" - weźmie lek i już jest ok. Depresja to nie ból zęba czy brzucha, że da się natychmiast wyleczyć. Jeśli do tego dochodzą lęki, potrzebna jest terapia...
Jeśli żona jest w złym stanie, daj jej czas na dojście do siebie (3 miesiące depresji to tyle co nic, niektórzy chorują latami...).
Odciąż ją trochę i sam pójdź do pracy, skoro twoj stan psychiczny ci na to pozwala.


Ja jej nie wysyłam do pracy wszyscy chcieliśmy ją zatrzymać w domu ale cały czas było tłumaczenie,że nic nie rozumiecie mogła siedzieć na urlopie do marca sama zrezygnowała:( Jeden dzień zabrałem jej telefon i komputer to stała się agresywna i praktycznie doszło do rękoczynu. Nie bardzo do tej pracy mogę wrócić bo według żony dziecko jest tym złem wydaje jej się. że jak pozbędzie się małej( Sprawdzał ile zamarza człowiek na mrozie jak wygladają procedury oddania do domu dziecka, czy mozna ewentualnie sprzedać:( to wszystko wróci do normy mniejszym złem to jest pomoc w domu i dopilnowanie dzieci i żony.

sorry to jakis cyrk powtorki z mama Madzi? bo to nie jest smieszne
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moja żona ma depresję...

przez Desperados76 07 gru 2013, 21:21
Powiedz co wiesz o depresji , czy wiesz jak postępować z chorą osobą ?

Nic nie wie o depresji, a jego post powyżej Twojego mówi sam za siebie. Cóż za ironia :roll: . Nieudana. I to jest widać problem istnienia facetów, którzy w swojej chorej główce usnują plan "idealnego" życia, gdzie płodzi gromadkę dzieci, sadzi drzewko, żonka obiega te dzieci, jego, idzie do pracy i jeszcze zajmuje się domem, a jaśnie hrabia wracając z "arcyciężkiej" pracy zastaje w domu zapach świeżo upieczonego ciasta, uśmiechniętą żonę gotową na sex i dzieci zajmujące się same sobą. Szkoda, że takie życie istnieje tylko w reklamach i domach, gdzie kobieta ma wpojone od małego, że musi być służącą dla faceta. Ale i takie pękają.


Dziecko drogie bliżej nam do 40 lat także doświadczenie o życiu różnego rodzaju problemach jako takie mam. Twój post rozpatrywany i oceniony na podstawie bolesnych przeżyć z byłym mnie nie interesują nie jestem gimnazjalistą. Postanowiłem opisać przypadek po 2 miesiecznym studiowaniu różnych for. Chcę jak najlepiej dla żony i dzieci moje co ja chcę jest na ostatnim miejscu zdaje sobie sprawę, że tabletki to nie pigułki szczęścia i trzeba czasu, który był( żona zrezygnowała z urlopu rodzicielskiego zrezygnowała mimo, że mogliśmy razem do marca być w domu i zmagać się z tym problemem to jest nasz problem nie żony zdaje sobie z tego sprawę) a widmo zamknięcia mojej żony na oddziale szpitalnym będzie ostatecznością. Ja wziołem urlop bezpłatny gdyż widzę powage sytuacji w jakiej się znaleźliśmy, a pieniądze mamy gdyż nie waliłem browarków przed telewizorem jak był koleżanki. A jeszcze jedno roboty domowe były moim zajęcie z racji, że byłem w domu wcześniej gotuję obiatki robie kolacje kąpie dzieci nie prasuję ale jak będzie trzeba to zacznę szanuję i szanowałem moją żonę. Dlatego dziękuje za rady za ocene mojej osoby i czekam na dalsze budujące informację na mój temat.
Ostatnio edytowano 08 gru 2013, 05:33 przez *Monika*, łącznie edytowano 2 razy
Powód: poprawiono cytowanie
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
07 gru 2013, 11:03

Moja żona ma depresję...

Avatar użytkownika
przez smutna82 07 gru 2013, 21:27
No wlasnie,powiedzcie-jak mozna pomoc osobie chorej na depresje??
citalopram 40 mg---> 9 styczen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
04 gru 2013, 16:42

Moja żona ma depresję...

przez 0Rh+ 07 gru 2013, 21:33
Powtórzę pytanie . Czy wiesz jak postępować ze swoja żoną chorą na depresję ?
W moim przypadku zwrot
dzieci moje

nie jest biologicznie uzasadniony ;)

-- 07 gru 2013, 21:37 --

smutna82 napisał(a):No wlasnie,powiedzcie-jak mozna pomoc osobie chorej na depresje??


Jest wątek temu poświęcony . Jeżeli oczekujesz osobistych odpowiedzi ,warto założyć nowy wątek.
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Moja żona ma depresję...

Avatar użytkownika
przez smutna82 07 gru 2013, 22:25
A czy moglabym prosic o link do tego tematu?
citalopram 40 mg---> 9 styczen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
04 gru 2013, 16:42

Moja żona ma depresję...

przez Desperados76 07 gru 2013, 22:30
Jak postepować z żoną czy wiem jakby tak było bym nie prosił o radę ale to co wyczytałem i staram się stosować:
- rozmowa i słuchanie żadyn musisz weź sie w garść i takie tam( to rodzice cały czas wałkują dlatego unikam kontaktów w ostatnim czasie),
- kontroluje branie leków to wspominałem widziałem jak wyrzuca więc zwracam na to uwagę,
- do niczego nie zmuszam staram się jakieś proste rzeczy dawać domowe do robienia nakarmienie małej jak ma ochotę,
- napewno dojrzewam do tego,że może to potrwać dłużej niż katar ciężko ale jak 2 miesiące sobie radzę to jeszcze długo wytrzymam ( jestem optymistą dlatego myślę, że odzyskam tą sympatyczną kobitkę:) bo warto czekać jak ma być lepiej:),
- po tym jak zaczęła mówić o tym, że ma myśli samobójcze naprawde staram sie słuchać co mówi i co chcę nie zawsze robie to o co mnie poprosi,
-zawsze odpowiednio staram się porozmawiać o wizytach u lekarza bo ogólnie raczaj nie widzi sensu chodzenia, i niestety ale muszę kosultować co mówi na wizycie bo oszukuje doktora mówi to co lekarz powinien usłyszeć a nie to jak sie zachowuje i jak sie czuję,
-nie będe opisywał dalej ale przede wszystkim cierpliwość żadnych wyrzutów, i zmuszania do czegokolwiek,
-a i jak była lepsza pogoda strałem sie wpleść w schemat dnia spacer trochę ruchu ale jak była ochota na jaką kolwiek aktywność.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
07 gru 2013, 11:03

Moja żona ma depresję...

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 07 gru 2013, 22:30
Ale rad żadnych nie otrzymasz, bo nikt z nas nie jest psychiatrą. Wybielanie siebie przez internet jest wiesz jakie? Dziecinne. Ani my ciebie nie znamy, ani ty nas. Czytam posty i mówię jak cię odbieram, to tyle. Zamiast siedzieć na forum powinieneś poszukać innego psychiatry dla żony, bo oczywiście o ile jest to prawdą, ona szuka sposobów za zabicie/pozbycie się dziecka to już nie jest zwykła depresja, na którą bierze się antydepresanty. A ty sobie siedzisz w domku i czytasz fora zamiast szukać pomocy w REALNYM świecie, u lekarzy, a nie u obcych osób. Masz nadzieję, że Dr Google Ci pomoże? No to gratuluję odpowiedzialności za rodzinę. Jeśli potrzebujesz się wygadać, idź do psychologa, tam ci pomogą. Tutaj możesz znaleźć więcej podpowiedzi jak NIE postępować z osobą chorą na depresję. A zwlekając z dłużej z konsultacją u innego specjalisty żonie w ogóle nie pomagasz.

Pytałeś o opinię, dostajesz ją. Dla mnie nie jest naturalne, że kobieta zaraz po porodzie chce iść do pracy, bo dla mnie to jest zwykła ucieczka. Nawet największe pracoholiczki po porodzie zwalniają tempo życia, byle być jak najczęściej z dzieckiem, a jeśli nie to są to przypadki dość odosobnione. Ale na pewno żadna z nich nie szuka sposobów na pozbycie się własnego dziecka, zwłaszcza jeśli z pierwszym dzieckiem było wszystko ok. Więc coś musiało się stać, a co prędzej będziesz wiedział ty niż obce osoby. Jak rozumiem masz 2 dzieci, więc skoro po urodzeniu pierwszego wszystko grało w trymiga powinieneś poruszyć niebo i ziemię, żeby znaleźć lekarza, który zrobi cokolwiek więcej niż przepisanie wenlafaksyny. A pójście do szpitala twojej żony to nie ostateczność, ale powinno być wykonane w pierwszej kolejności, bo taka nagła zmiana charakteru nie jest normalna i nie wróży dobrze. Nie wszyscy ludzie szanują swoje dzieci, są tacy którzy piorą je aż krew się leje, ale nikt kto w miarę racjonalnie myśli nie zaczyna planować oddania/sprzedania czy zabicia dziecka.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Moja żona ma depresję...

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 gru 2013, 22:34
Postanowiłem opisać przypadek po 2 miesiecznym studiowaniu różnych for.

For czy artykulow o depresji? Nie ma co pytac sie ludzi na forach co robic tylko zapoznac sie z choroba. Moim zdaniem zona potrzebuje terapii bo ta jej depresja nie wziela sie znikad. Tylko czy bedzsie chciala pojsc.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Moja żona ma depresję...

przez 0Rh+ 07 gru 2013, 22:45
smutna82 napisał(a):A czy moglabym prosic o link do tego tematu?

depresja-u-bliskiej-osoby-kilka-przydatnych-wskazowek-t39469.html
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Moja żona ma depresję...

przez Kokojoko 07 gru 2013, 22:51
Nie rozumiem dlaczego szpital dla kogoś kto jest w takim stanie to ostateczność... W szpitalu dostanie fachową pomoc a takie leczenie tabletkami może trwać latami (szczególnie jak żona nie chce ich brać).
I w dalszym ciągu wątpię, że to "zwykła" depresja...

Szpital albo jak najszybciej terapia a przede wszystkim dowiedzenie się co wywołało ten stan.
Kokojoko
Offline

Moja żona ma depresję...

przez 0Rh+ 07 gru 2013, 22:53
MalaMi1001,
Masz nadzieję, że Dr Google Ci pomoże? No to gratuluję odpowiedzialności za rodzinę.

Świat się zmienia .Internet ,przy odpowiedniej selekcji jest potężnym źródłem informacji . W sytuacji autora wątku , kiedy nie zawsze może wyjść z domu ,warto z niego korzystać .
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Moja żona ma depresję...

Avatar użytkownika
przez zima 07 gru 2013, 22:59
Desperados76,
nie interesują ją dzieci

czy Ty aby uwazasz ze tylko dzieci powinny ją interesować? moze ma was dosyć i próbowała uciec w pracę, ale to ja przerosło ( zgryźliwy mąż który zabiera jej komputer...na litość bosską i nieboską - NIE JESTES JEJ TATUSIEM A ONA DZIECKIEM ).

Jeden dzień zabrałem jej telefon i komputer to stała się agresywna i praktycznie doszło do rękoczynu

nie masz do niej za grosz szacunku.ciesz sie ze nie jestes moim męzem, bo ja byłabym bardziej zasadnicza.

i jeszcze jedno. idzcie do psychiatry mężczyzny.mniejsze ryzyko pomyłki w diagnozie.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do