Ranię ludzi , ranię siebie , jestem załamany...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Ranię ludzi , ranię siebie , jestem załamany...

przez załamany512 16 lip 2012, 21:19
Cześć.
Piszę ponieważ nie daje już sobie psychicznie rady :(.

Wszystko zaczęło się od tego kiedy moja dziewczyna którą kochałem( i kocham :() , zerwała ze mną . Byłem z nią rok. Rozstaliśmy się przez głupią kłótnię , ale w naszym byciu razem bardzo dużo winy było z mojej strony. Wyrządziłem jej wiele zła , okłamałem ją , sądzę że to ja doprowadziłem do stanu w którym chciała się zabić , nie byłem dla niej dobry , ale WYBACZYŁA MI . Wybaczyła mi , aż do czasu w którym zerwała. Bardzo to przeżyłem i czułem się okropnie że to wszystko moja wina , sam zraniłem siebie i ją , nie chciałem tego bo ją kocham . Przez 4 dni pisaliśmy ze sobą , powiedziała mi że zostaniemy przyjaciółmi , zgodziłem się , ona też bardzo to rozstanie przeżyła , chciała się zabić po raz kolejny , ogólnie byla atmosfera jak na pogrzebie , ale była między nami jakaś wieź , przyjaźń. Powiedziała , że mnie kocha , ale tak będzie lepiej dla nas. Aż do czasu w którym moje nerwy niewytrzymały w trakcie pisania z nią , powiedziałem jej wiele przykrych słów których teraz bardzo żałuję. Przepraszałem ją cały dzień , ale ona już nie chce mnie znać a ja ją Kocham.

Nie radzę sobie z tym. Czuję się okropnie. Jestem wszystkiemu winien , straciłem dziewczynę , potem przyjaciółkę , a i pewno całkowitą znajomość z nią , a bardzo mi na niej zależy . Nie potrafiłem powstrzymać nerwów przez tą chwile i nagle zapadło mi się wszystko pod ziemię. Ona była dla mnie jedynym oparciem. Nie mam tak dobrych przyjaciół z którymi mogę pogadać o problemach. Dlatego piszę tutaj.

Myślałem się zabić , bo ona była sensem mojego życia , kochałem ją . Nie radzę sobie z poczuciem ciągłej winy :(. Nie mogę się na niczym skpupić , nic nie mogę , cały czas o niej myślę. Śni mi się , nie mogę zasnąć...

Nie wiem co mam robić , chciałbym już zakończyć to życie , bo każdego ranię ! Nie potrafię być dobry dla ludzi których kocham :( , a nie chcę ich ranić.
Ostatnio edytowano 16 lip 2012, 22:43 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z działu Depresja
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 lip 2012, 20:36

Ranię ludzi , ranię siebie , jestem załamany...

Avatar użytkownika
przez monk.2000 16 lip 2012, 21:50
Nie jestem dobry w relacjach damsko-męskich, przez moją depresję takowe bardzo ucierpiały. Ale wiedz że przeczytałem i mam nadzieję że ktoś bardziej kompetentny ode mnie da tobie jakąś dobrą radę. No i przede wszystkim nie rób niczego głupiego, bo sytuacji z czasem na pewno się uspokoi.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Ranię ludzi , ranię siebie , jestem załamany...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 lip 2012, 22:41
załamany512, Witaj!
Myślę, że Twoją trudnością jest to, że nie potrafisz poradzić sobie z utratą i to przedkłada się na Twoje inne sfery życia.
Wiem, że nie jest Ci łatwo.
Nie możesz swojego życia uzależniać tylko i wyłącznie od drugiej osoby.
Minął bardzo krótki okres czasu od rozstania, więc daj sobie jeszcze czas.
A gdyby Twoje samopoczucie się pogarszało to może warto wybrać się do psychoterapeuty, żeby pomógł Ci zrozumieć to, co się z Tobą teraz dzieje.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ranię ludzi , ranię siebie , jestem załamany...

Avatar użytkownika
przez tahela 17 lip 2012, 00:36
naucz sie rozmawiać, choc emocje czasem biorą górę to jednak dobrze jest rozmawiać jak juz opadną
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Ranię ludzi , ranię siebie , jestem załamany...

przez załamany512 17 lip 2012, 16:18
Z utratą jej jakoś sobie poradziłem , nie było łatwo , ale dałem radę dzięki pozytywnej myśli że jeszcze ją odzyskam . Najbardziej mnie boli to , że ją tak mocno zraniłem i już tego nie odkręcę. I najgorsze jest to , ze zrobiłem to nie pierwszy raz.

Chciałem powstrzymać emocje ale nie potrafiłem tego zrobić. To było silniejsze. Co prawda po 15minutach byłem już zupełnie spokojny , ale już za dużo rzeczy niemiłych powiedziałem i teraz mam nerwy , ale na siebie i to cały czas. Kocham ją , ale ranię , to jest coś okropnego dla niej jak i dla mnie :(.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 lip 2012, 20:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do