Prosba o pomoc

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Prosba o pomoc

przez Sandokai86 05 sie 2011, 22:24
Witam! Mam 25 lat i mieszkam z rodzicami. Nie wiem za bardzo czy to ja mam zle spojzenie na swoja sytuacje czy moi rodzice zle postepuja. Odkad zarabiam co miesiac dokladam sie do rodzinnego "budzetu" ok 1000 pln. Bywa, ze czesem po prostu nie mam pracy i ledwo mi starcza na swoje wydatki takie jak np. benzyna :/ W tym czasie moi rodzice licza mi ile nie mam pracy i ile musze im oddac za zycie tlumaczac to stala regolka : "Nikt w tym domu nie bedzie charowac na Twoje szalenstwa" Czy to jest normalne? :/
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 sie 2011, 22:16

Prosba o pomoc

przez Sabaidee 05 sie 2011, 22:31
Trudno to rozpatrywać w kategoriach normalne/nienormalne. Rodzice są u siebie i ustalają reguły. Nie podoba się to out. :D A rodzice tak jak wszyscy ludzie są różni. Jedni odejmują sobie od ust, aby tylko swojemu 25-letniemu dziecku niczego nie brakowało, a inni chcą odłożyć na swoją spokojną starość.
Sabaidee
Offline

Prosba o pomoc

przez Sandokai86 05 sie 2011, 22:37
Sek w tym, ze "spokojna starosc" maja zapewniona... Rodzice dobrze zarabiaja i raczej sa bardziej zainteresowani tym, zeby siostrze stworzyc warunki, ktore juz teraz ma lepsze niz ja, gdy bylem w Jej wieku. Poza tym czasem wydaje mi sie, ze Przyzwyczaili sie, ze jestem osoba na ktorej mozna sie wyzyc... Czesto gesto slysze bardzo ostre uwagi na swoj temat. Oczywiscie wiem, ze jestem winny, ale chyba nikt nie czul za dobrze, gdyby od wlasnego Taty uslyszal, iz wolalby sie wlasnym jezykiem udlawic niz dac mi sie Nim zajac na starosc... Zawsze jak rodzice chca cos mi powiedziec siedze cicho i nie uzywam kontr argumentow, bo wiem i znam odpowiedz na wszystko co powiem... Wiem bo juz sprawdzilem. Zawsze wszystko konczy sie na pieniadzach i wypominaniu moich bledow sprzed 10 lat...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 sie 2011, 22:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Prosba o pomoc

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 05 sie 2011, 22:45
Czy to jest twój jedyny problem? Bo nie bardzo rozumiem , dlaczego trafiłeś na to forum? To raczej nie ma nic wspólnego z nerwica i depresją.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Prosba o pomoc

przez Sandokai86 05 sie 2011, 22:49
Szczerze to nie... Zawsze jak jestem zly wiem, ze to zabrzmi glupio i nieprawdopodobnie, ale slysze glosy rodzicow i to co by mi powiedzieli jaki to ja jestem zalosny, niewdzieczny i cala seria tych epitetow ubranych w piekne slowa, ktore mi sie wbijaja w glowe i nie potrafie o nich nie myslec... :/
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 sie 2011, 22:16

Prosba o pomoc

przez Sabaidee 06 sie 2011, 07:26
Sandokai86, rozumiem Twój żal i rozgoryczenie, bo sam miałem podobnie. Mam dwie siostry i wszystko w domu kręciło się wokół nich. I choć niektóre decyzje były dla mnie ewidentnie krzywdzące to jednak pamiętam, że rodzice mnie wychowali, wykarmili i nic tego nie przekreśli. W pewnym momencie ich obowiązki wobec mnie się skończyły, a pozostała tylko dobra lub zła wola i nawet jakoś głęboko się nad tym nie zastanawiałem. Ja mam pilnować, aby samemu być w porządku wobec innych, a cała reszta to nie moja sprawa. I zawsze z dystansem patrzę na ludzi, którzy bezustannie nadają: ten mi czegoś nie dał, tamten czegoś nie zrobił, ten to, a tamten tamto.
Sabaidee
Offline

Prosba o pomoc

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 sie 2011, 09:10
Myślę, że Sandokai86 ma żal do rodziców.
Sandokai86, co masz na myśli mówiąc szaleństwa?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Prosba o pomoc

przez Noopii 06 sie 2011, 14:37
Masz problem z rodzicami,tyle że nie wiemy jakie głebsze powody takich zachowań,relacji między wami.Skoro dokladasz sie jak piszesz do budżetu to powinni dać ci spokój,a co to za błedy sprzed 10 lat?ktore ci wytykaja?
Noopii
Offline

Prosba o pomoc

przez Sandokai86 07 sie 2011, 09:48
Jak bylem maly (ok 10 lat) powiedzialem, ze ciesze sie, ze babcia przyjezdza bo w koncu bede mogl z kims porozmawiac. Nie mialem szczescia do kobiet i nie stety zmienialy mnie i buntowaly przeciwko wlasnym rodzica. Co do tego, dac nie dac. Nic z tych rzeczy... Wystarczylo by mi zebym po prostu mogl zyc normalnie. Jak nie mam pracy to oszczedzam na sobie i nie jest mi zaden dlug wypisywany. Jak mam prace to dokladam sie ile Oni chce. Nie biore od Nich pieniedzy kiedy sam nie mam i nie mam pracy. Odnosnie "szalenstw" to np. wyjazd poza dom gdziekolwiek. Dlatego tez nie wiedza nic teraz o tym, ze mam partnerke bo znow bedzie, iz wydaje na Nia pieniadze. Powiedza tak zapominajac, iz przez ostatni czas 3/4 wyplaty trafiala na ich konto. Juz na prawde nie moge sluchac jak kazda dziewczyne z, ktora jestem nazywaja dziwka, kiedy nawet Jej nie poznali...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 sie 2011, 22:16

Prosba o pomoc

Avatar użytkownika
przez Vian 07 sie 2011, 12:15
Proste remedium - wyprowadź się. :)
Jeśli Cię nie stać na samodzielne wynajęcie mieszkania poszukaj pokoju ze współlokatorami, może z partnerką... Nikt nie będzie Cię kontrolować, podliczać, zapisywać długów...
A z czasem atmosfera z rodzicami może się oczyści jak wzajemnie zatęsknicie za sobą.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Prosba o pomoc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 sie 2011, 15:21
Wynajmij mieszkanie.....taa bardzo to proste takie przecież...no przecież każdego stać na mieszkanie......;p
a w ogóle to odetnij ich od Twojej kasy.To są Twoje zarobione pieniądze.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Prosba o pomoc

Avatar użytkownika
przez Vian 07 sie 2011, 15:55
I ICH mieszkanie, ICH rachunki, ICH czynsz i ICH obiadki, śniadanka etc. Fajna rada - odetnij ich od kasy, ale broń boże nie odcinaj się od mieszkania u nich, bo wynajem kosztuje. :] Nie rozumiem, dlaczego uważacie, że rodzice mają psi obowiązek dawać dorosłemu synowi dach nad głową, karmić go i jeszcze nic za to nie wymagać tylko dlatego, że są rodzicami.

W Warszawie pokój w śródmieściu albo blisko metra można wynająć już za jakieś 500 zł, oczywiście ze współlokatorami, ale ogłoszeń jest sporo, można dać własne, da się znaleźć naprawdę fajnych ludzi. Nie znam sytuacji w innych miastach, ale podejrzewam, że gorzej niż w Wawie nie będzie. Chcieć to móc.

Też by mnie wkurzało, jakby mi rodzice wszystko wyliczali, ile im jestem winna za jedzenie, za światło... Ale jestem dorosła, jeśli nie podobają mi się zasady na jakich ktoś pozwala mi u siebie mieszkać, to się wynoszę.

Nie wiem, po czyjej stronie leży wina w tym temacie, bo może to rodzice są toksyczni (w takim układzie najlepiej się od nich odciąć i usamodzielnić), a może zwyczajnie wprowadzili takie zasady, bo byli zmęczeni dorosłym synem, który nie potrafi o siebie zadbać i chcą go w ten sposób zmusić do usamodzielnienia się. Jeśli to drugie to szczerze? Dobrze robią. Witaj w dorosłym świecie, gdzie płacić za mieszkanie, rachunki, jedzenie musisz, czy masz pracę, czy nie masz pracy, czy Ci to na rękę czy nie. Warto się powoli do tego przyzwyczajać...
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Prosba o pomoc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 sie 2011, 20:50
Napisałem tylko...że ok niech płaci ale swoją część,a nie za wszystkich.Już tak nie krzycz na mnie :( :( :( :( :( :( :( :( :( :(
Pomyliłem się bo myślałem,że on za nich też płaci.
Z mieszkaniami nie jest tak łatwo....musi mieć stałą robotę przedewszystkim,bo nawet jak będzie miał współlokatorów(o mój Boże,mieszkanie z obcymi aaaaaaaaaaaaaaaaaaaAA :why: :shock: - własne spostrzeżenie) to nikt nie będzie za niego płacił przecież.
A mi wydaje się,że żle robią Ci rodzice.Chciało im się syna to teraz prosze bardzo niech na niego płacą :mrgreen: :mrgreen: :P
No ale...kurde,jak jest w ich domu to musi trzymać się zasad....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Prosba o pomoc

Avatar użytkownika
przez marcja 07 sie 2011, 21:20
Trudno okreslic, czy to normalne, czy nie ale ja bym tak wobec swojego dziecka nie postapila...
Rozne sa sytuacje w zyciu i mogloby sie zdarzyc, ze zabraknie rowniez kasy na mieszkanie wynajmowane samodzielnie (gdybys wybral taka opcje) i wydaje mi sie, ze rodzice sa pierwszymi osobami, ktore powinny wtedy pomoc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do