c.d. Inicjacji z prostytutką

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: c.d. Inicjacji z prostytutką

przez magdalenabmw 11 mar 2010, 14:02
Taka inicjacja nic nie zmieni. Pobzyka sobie (przepraszam za wulgarne wyrażenie), wróci do domu.... i nic. Nic mu to nie pomoże. Nie znajdzie dzięki temu dziewczyny, nie znajdzie miłości, nie przestanie być nieśmiały. Nic.

Ja już się nie będę tu wypowiadać bo o Tracącym wiem trochę więcej niż Wy, i po prostu wiem że to nie jest niemożność czy nieśmialość, a czyste lenistwo i wybrzydzanie.
magdalenabmw
Offline

Re: c.d. Inicjacji z prostytutką

Avatar użytkownika
przez linka 11 mar 2010, 14:06
To tylko seks ...... fajnie gdy wiąże się z wielkim uczuciem, wtedy jest super przeżyciem, wspomnienia zostają itd. Z drugiej strony jak napisałam, to tylko akt który ma dostarczyć przyjemności tak - trzeba się zabezpieczyć, być gotowym na ewentualne konsekwencje - ale na płatny seks zawsze był, jest i będzie popyt. Lepsze chyba to niż celibatowanie do końca życia ..... 8)
Aczkolwiek nie wydaje mi się, żeby to cokolwiek zmieniło w jego życiu........tak jak pisze Magda.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: c.d. Inicjacji z prostytutką

przez Freddie Mercury 11 mar 2010, 14:46
Prostytutki nie dotknął bym nawet kijem... i mało mnie obchodzi jakie były powody tego ze w takim połozeniu znalazły sie te kobiety... to najbardziej ponizający "zawód" Świata a Ci którzy korzystają z ich usług są słabymi istotkami które za pieniądze chcą kupić sobie "namiastkę" miłości...
Freddie Mercury
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: c.d. Inicjacji z prostytutką

przez magdalenabmw 11 mar 2010, 15:00
Freddie- brawo! Streściłeś wszystko w tej krótkiej wypowiedzi ! Polać mu bo dobrze prawi :D
magdalenabmw
Offline

Re: c.d. Inicjacji z prostytutką

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 11 mar 2010, 16:44
Jaki problem widzisz Wiolu?...ja nie widzę żadnego ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: c.d. Inicjacji z prostytutką

przez tracący sens życia 11 mar 2010, 20:35
Freddie Mercury napisał(a):Prostytutki nie dotknął bym nawet kijem... i mało mnie obchodzi jakie były powody tego ze w takim połozeniu znalazły sie te kobiety... to najbardziej ponizający "zawód" Świata a Ci którzy korzystają z ich usług są słabymi istotkami które za pieniądze chcą kupić sobie "namiastkę" miłości...


Tak jestem słaby do niczego się nie nadaję ale czy to moja wina. Te kobiety te z są biedne że muszą to robić ale tak jak ja mają spaczoną psychikę, i dziwnie to zabrzmi ale mam do nich szcunek. Natomist szacunku nie mam do tych cichodajek. Dziewczyna, która się ogłasz w necie jest ok oferuje siebiejest ok, natomiast te małolaty, które chodzą po ulicach i szukają przygoty to jest koszmar niby takie z dobrych domów a są dziwkami
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: c.d. Inicjacji z prostytutką

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 11 mar 2010, 20:43
Tak jestem słaby do niczego się nie nadaję ale czy to moja wina

Tracący sens życia-jeżeli masz taką niską samoocenę i ją pielęgnujesz...między innymi Twoja.
Zmień nastawienie do siebie...rób coś w tym kierunku.Wiem co mówię bo sam niedawno myślałem tak samo o sobie.Trochę rzeczy teraz pozmieniałem i czuje sie z tym lepiej.
Linko hmmm to ja chyba wolałbym jednak żyć w celibacie ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: c.d. Inicjacji z prostytutką

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 11 mar 2010, 20:45
człowiek nerwica napisał(a):Jaki problem widzisz Wiolu?...ja nie widzę żadnego ;)



Jeśli Ty nie widzisz to widocznie Tobie jest dobrze jak jest:)
Niemniej dla mnie sex jest czymś więcej niż "chwilą przyjemności". Oczywiście tylko wtedy gdy z partnerem łączy nas coś więcej niż tylko ten właśnie. Nie jest łatwo taki związek stworzyć, ale czasem się udaje:)

[Dodane po edycji:]

człowiek nerwica napisał(a):
Tak jestem słaby do niczego się nie nadaję ale czy to moja wina

Tracący sens życia-jeżeli masz taką niską samoocenę i ją pielęgnujesz...między innymi Twoja.
Zmień nastawienie do siebie...rób coś w tym kierunku.Wiem co mówię bo sam niedawno myślałem tak samo o sobie.Trochę rzeczy teraz pozmieniałem i czuje sie z tym lepiej.
Linko hmmm to ja chyba wolałbym jednak żyć w celibacie ;)



tylko ,że sex poza miłością itd, jest również zwykłą potrzebą fizjologiczną.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: c.d. Inicjacji z prostytutką

Avatar użytkownika
przez Majster 11 mar 2010, 20:48
tracący sens życia napisał(a):Tak jestem słaby do niczego się nie nadaję ale czy to moja wina.
Twoja. Bo tylko Ty mozesz zmienic swoje zycie, nikt tego za Ciebie nie zrobi.
tracący sens życia napisał(a):Te kobiety tez są biedne że muszą to robić
To nie tak. W ich mniemaniu nie sa biedne dzieki temu, ze to robia.
tracący sens życia napisał(a):ale tak jak ja mają spaczoną psychikę,
Skad to porównanie? Pracy szukasz?
tracący sens życia napisał(a):i dziwnie to zabrzmi ale mam do nich szcunek.
Zgadłem!
tracący sens życia napisał(a):Natomist szacunku nie mam do tych cichodajek.
Czyli kogo? Kto to jest "cichodajka"?
tracący sens życia napisał(a):Dziewczyna, która się ogłasz w necie - jest ok, oferuje siebie - jest ok, natomiast te małolaty, które chodzą po ulicach i szukają przygody
Młody nigdy nie byłes? Czy po prostu juz ogłosiłes sie, zaoferowałeś się w necie a teraz widzisz, ze mozna bylo inaczej? Zdecyduj sie ;)
tracący sens życia napisał(a):to jest koszmar niby takie z dobrych domów a są dziwkami
Po czym wnosisz, ze są dziwkami? Widze u Ciebie ogromną łatwość oceniania innych ludzi, to paskudna cecha. Oducz sie tego żeby i Ciebie ktoś kiedys trafnie nie ocenił.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: c.d. Inicjacji z prostytutką

przez magdalenabmw 11 mar 2010, 20:51
tracący sens życia napisał(a): Te kobiety te z są biedne że muszą to robić


Oj jakie one są biedne, aż mi się łza kręci w oku :?
Mylisz się. Nie muszą tego robić. One CHCĄ to robić bo dupą jest łatwiej zarobić niż rękoma (chociaż one rękoma też pracują :? ).
magdalenabmw
Offline

Re: c.d. Inicjacji z prostytutką

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 11 mar 2010, 21:02
Magdalena
Nie rozważamy tu dlaczego te kobiety to robią. W końcu to ich sprawa, Powstrzymałabym się jednak od takich osądów, zapewne większość tak jak mówisz łatwe pieniądze, niemniej różne są przypadki.
Ale wracając do tematu: Chłopak ma tyle lat ile ma i chce spróbować, czemu tak po nim jeździcie. Jego sprawa.
Majster

Chyba się za bardzo doszukujesz 2 dna, nie sądzę żeby chciał sam zostać prostytutką, po prostu próbuje się trochę usprawiedliwić, chociaż ja nie widzę powodu. Jest sam i nikomu nie zrobi tym krzywdy.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: c.d. Inicjacji z prostytutką

przez magdalenabmw 11 mar 2010, 21:08
Wiola- ja jemu (Tracącemu) pod nos dziewczynę podsunęłam. Nie skorzystał bo to wymagało umówienia się na randkę, rozmowy, a to za dużo zachodu...
magdalenabmw
Offline

Re: c.d. Inicjacji z prostytutką

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 11 mar 2010, 21:19
Magda
A może nie była w jego typie:).. Widział ją?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: c.d. Inicjacji z prostytutką

Avatar użytkownika
przez Majster 11 mar 2010, 21:26
wiola173 napisał(a):Majster
Chyba się za bardzo doszukujesz 2 dna, nie sądzę żeby chciał sam zostać prostytutką, po prostu próbuje się trochę usprawiedliwić, chociaż ja nie widzę powodu. Jest sam i nikomu nie zrobi tym krzywdy.
Nie doszukuje sie zadnego dna. On sam nawet go nie sugeruje. Ironizuje, bo widze, zreszta widzi chyba kazdy, ze Tracący bardzo mocno przedmiotowo traktuje innych ludzi. Nie widzi w nich zywych istot, a jedynie narzedzia do spelniania jego potrzeb. Jego naped zyciowy, jak widac, sprowadza sie chyba wylacznie do popedu seksualnego. W ani jednej wypowiedzi nie podal, ze chcialby zwyczajnie pojsc z kims do kina, na kawe, na spacer po plazy, bez zadnego podtekstu seksualnego. On nie szuka zadnych uczuc, wrazliwosci, okazania komus sympatii, on tylko chce zwyklego fiku-miku bez kwiatka i bez sniadania do łóżka. I jeszcze narzeka, ze caly swiat jest be, bo on nie moze sobie pobzykac. Bez wzgledu na to w jakie slowa ubierze swój przekaz, jego tresc sprowadzi sie do tego co napisalem, ot co!
Oceniłem go teraz, a moze nie powinienem. Ale mysle, ze raczej tylko przetlumaczylem z ichniego na polski to, co mu chodzi po glowie.
Hawk!
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do