Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

tracący sens życia

Użytkownik
  • Zawartość

    142
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. tracący sens życia

    [SZCZECIN]

    Witam Mam bardzo skomplikowane zaburzenie osobowości unikająca/borderline. Leczenie ambulatoryjne i na oddziale dziennym nie przyniosło poprawy, chyba jedyną deską ratunku jest zgłoszenie się na odział stacjonarny. W związku z tym jeśli ktoś był dobrowolnie w szpitalu psychiatrycznym, proszę o podzielenie się wrażeniami jak tam jest, rozkład dnia, podejście personelu do pacjentów itp. Zaznaczam że chodzi o dobrowolny pobyt. A może jest ktoś tu ze Szczecina, jak to wygląda w Szczecinie?
  2. Witam wszystkich. Niektórzy z was znają moją historię i moje problemy. Przez ostatnie 2,5 miesiąca chodzę na terapię grupową, jak mi niektórzy tu doradzali. Wiązałem z tą terapią duże nadzieję, chciałem zmienić swoje podejście do życia do ludzi i do siebie, niestety za 2 tygodnie kończę ją i zyskałem tylko nowe psychotropy i przeciwny skutek od zamierzonego tj zamiast poprawić umiejętności lepszego komunikowania się z ludźmi, pogorszyłem, wszystkich odbieram wrogo, nienawidzę ich, wydaje mi się że mnie nienawidzą. W tej chwili z większością grupy jestem pokłócony, moja gniewność i wrogość do nich (łącznie z terapeutami), rośnie z każdym dniem, jednym słowem wszystko jest odwrotnie niż miało być. Co jest nie tak , co złe robić. Ta terapia jest moją ostatnią deską ratunku.
  3. o widzę temat bardzo mi bliski ja gdybym miał odwagę to bym poszedł może po terapi się zdobęde na ten krok
  4. tracący sens życia

    [SZCZECIN]

    a ja właśnie jestem na oddziale dziennym w Centrum Psychiatrycznym na Żołnierskiej i sam nie wiem po co to wszystko ale zobacze co dalej będzie
  5. mam zamiar ale to i tak mic nie da bo to ludzie mnie nie akceptują a nie ja ludzi
  6. Tak wszystko ok. ale ja tylko mówię, że boję się odrzucenia i ciągle jestem odrzucany wcale nie czekam na niepowodzenie ono samo przychodzi to ludzie mnie odrzucają a nie ja ludzi
  7. Zastanawiam się jak to jest właściwie z neurotykami. Powszechnie wiadomo, że jest to zaburzenie ale czy na pewno jest to jakaś nieprawidłowość. Moje lekarka mi to zdiagnozowała ostatnio. Osoba neurotyczna odczuwa nadmierny lęk przed odrzuceniem, widzą wszystko wyolbrzymione i pragną miłości. Tylko ja się nie do końca zgadzam z tymi naukowymi teoriami. Owszem jako neurotyk pragną być kochanym, i obawiam się odrzucenia ale nie sądzę abym wyolbrzymiał. Wielokrotnie pomimo prób zdobycia czyjegoś uczucia bądź sympatii, za każdym razem byłem odrzucany. Tak więc czy neurotyk to człowiek który nadmiernie wyolbrzymia czy osoba która widzi świat takim jakim on jest?
  8. nie lubą smucicieli a Jadzia lubi mam rozumieć [Dodane po edycji:] nic nowego nie odkryłeś
  9. Tak to ciekawe czemu akurat całkiem przypadkiem nie poznałaś mnie z taką mis skoro znasz tylko z dziewczyną z problemami. to oczywiście pytanie retoryczne to znam odpowiedz. Ok wklejam link do sympati, zaznaczam że profil pomagła mi napisać Magda. www.Carll81.sympatia.onet.pl
  10. Poważnie? Zna ktoś z was jakąś wolną miss? A co tracącego, to aż zacząłem się zastanawiać jak on wygląda skoro padają tu tak skrajne oceny, jedni mówią, że jest przystojny, a on sam, że brzydki, kto tu ma racje. Ja mam rację i 500 dziewwczyn które olało moje wiadomości na sympatii.
  11. Umówiłabym, gdybyś tylko nie był takim 'smęcidupą'. Poza tym już z jedną Cię umówiłam i popatrz jak na tym wyszłam - jak Zabłocki na mydle Mówiłeś że ja Ci się podobam- a co mój facet to jakiś Bóg czy co? Umówiłaś ale nie oszukujmy się ta dziewczyna ma kompleksy skoro pisze że "nie zasługuje na moją przyjaźń" Twój facet jest jak z reklamy wyjęty więc to nie jest dobry przykład, pewnie całkiem przypadkiem oczywiście jesteś z takim przystojniakiem. [Dodane po edycji:] tak mam boderline
  12. Jasne to wszystko moja wiana teraz wychodzi. Jaszcze raz powtarzam Magdaleno nie udawaj że tak nie jest bo nigdy przenigdy byś mnie nie przedstawiła atrakcyjnej koleżance ze względu na mój koszmarny wygląd. Nieraz widze niezła laska a faceta ma wulgarnego, podpitego ale przystojnego i to ludzi kręci i tylko hipokryzja każe mówić że wygląd nie ma znaczenia a ja mówię że ma i dla mnie też ma
  13. no to wklej nic to nie da dla mnie obiektywne są dziewczyny które mnie olwewją bo one są najważniejsze bo to one wybierają a skoro mnie zlewają to z moim wyglądem jest coś nie tak zresztą nawet Ty byś swojej atrakcyjnej koleżance mnie nie poleciła bo byś tą koleżankę straciła
  14. Mam brzydką odrażającą gębe wąskie usta dlatego dziewczyny na sympatii nie chcą mi odpisywać ponadto nie jestem muskularny ale to widać po bliższym poznaniu a poznać jakoś nikt mnie nie chce.Siedze na tych portalach fandkowych i jakoś bez rezultatu to chyba najleprzy dowód na to ze jestem paskudny.
×