Nerwica a związek (seks)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez telimenka 23 mar 2007, 23:20
witaj! Cieszę się, że założyłaś ten temat i że zdecydowałaś się nie poprzestać tylko na tym. Życzę odwagi u lekarza! (wiem łatwo się mówi - sama trzęsłam się na pierwszej wizycie i mówiłam cichutkim głosikiem.. ale potem byo już normalnie :) )
Dzięki temu tematowi zrozumiałam, że też boję się bliskości. Może nie jest to lęk,(bez fizycznych objawów), ale coś co tworzy dystans między mną a innymi. Szczególnie tymi, na których mi zależy - nie umiem im tego okazać!
Aha - w te wakacje pozwoliłam się pocałować obcemu facetowi na dyskotece.. ciągle pamiętam to poczucie winy... czułam się paskudnie, jakbym zdradziła samą siebie, jakbym sprzedała moje ciało. Zauważyłam że inni łatwo pozwalają sobie na taką niezobowiązującą bliskość, tłumaczyłam sobie, że ludzie przecież robią "gorsze rzeczy" i że to nie był taki wielki błąd - chyba nadal mam wyrzuty sumienia. Czy to normane..?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 23 mar 2007, 23:59
Witam... Dopisuję się do Was bo chyba mam to samo. U mnie wygląda to jak u Telimenki. Opór, bariera. Do tego dochodzi jeszcze to, że przy tym oporze nijak nie jestem w stanie zagadać do jakiejś osoby. Hmmm... osoby - mój problem dotyczy płci pięknej ;) . Oprócz tego nieprzyjemny stres, nerwy i czasem się czerwienię :? . I chodzi tu zarówno o aspekt fizyczny jak i werbalny tej bliskości. Chociaż z tym drugim jakoś w miarę sobie radzę, to z pierwszym totalna klapa. Czasem zdarzyło mi się, że choćby koleżanka położyła mi rękę na ramieniu - czułem się spięty, nie wiedziałem jak się zachować. Co na to do ch***ry poradzić ???
telimenka napisał(a):i że to nie był taki wielki błąd - chyba nadal mam wyrzuty sumienia. Czy to normane..?

No ja też myślę, że to nie był wielki błąd :P szczególnie, że to było już dawno, więc się nie przejmuj
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Justynka 24 mar 2007, 00:08
Piotrek napisał(a):Co na to do ch***ry poradzić ???

Jeszcze nie wiem :shock: ale jestem w trakcie szukania rozwiązania :P Każdy potrzebuje bliskości i jej okazywanie powinno być rzeczą naturalną. W naszym dzieciństwie ktos popełnił jakieś blędy albo wydarzyło się coś,co spowodowało że "zapomnieliśmy" jak we właściwy, naturalny sposób być blisko innych. I teraz chyba trzeba się tego nauczyć, przez codzienne ćwiczenia polegając na przełamywaniu się. Ale z drugiej strony :-| jak zmuszać się do bliskości :?: :shock: To chyba chodzi o jakąś barierę w naszej psychice, tzeba ją przełamać, a w tedy bliskośc przestanie być problemem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 mar 2007, 01:52
Z tą barierą to jasna sprawa. Najgorsze w tym jest to, że ciężko taką barierę wykryć, a też niełatwo usunąć. Bo trzeba wiedzieć gdzie ona jest i jak się jej pozbyć. Justynka... poszukamy, znajdziemy, wyeliminujemy. To nie ma nam prawa przeszkadzać w życiu! Do boju! :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez anonima 26 mar 2007, 01:05
no właśnie jak zmuszać się do bliskości..
Jak my czujemy do tego lęk i niechęc zmieszaną z potrzebą ciepła
paradoks!
Temat jest ważny bo ciężko odpowiedzieć racjonalnie na nasze pytania.

co zrobić aby bezlękowo spojrzec na płeć przeciwną? co zrobić. żeby powiedzieć jej bez skrępowania cokolwiek miłego
co zrobić, żeby dać komuś ciepło? co zrobić aby odebrać ciepło nie robiąc krok w tył?

Ok czyli bierzemy się do dzieła, ale od czego tu zacząć? poradzilam sobie z wieloma problemami i są dla mnie już nieistotne poważnie,ale na to nigdzie jeszcze nie znalazłam odpowiedzi
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 mar 2007, 22:57

przez marmarc 26 mar 2007, 12:24
Dla mnie to głupie jak z dalszą rodziną trzeba się całować po policzkach, a już jak widzę np. jak na szczycie europejskim politycy tak się witają (np. kanclerz Niemiec z premierem Wielk. Bryt. i jego żoną) to już mi to się wydaje takie głupie do potęgi, że wymiękam.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Avatar użytkownika
przez IceMan 26 mar 2007, 13:40
Marmarc - masz 100% rację. Ale tu raczej piszemy o bliskości między osobami, które rzeczywiście łączy jakieś uczucie. I bliskości z osobami, którym chcemy pokazać trochę bliskości lub chcemy tej bliskości od nich, ale nie możemy.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 mar 2007, 13:57
ja też czuje lęk przed bliskością i też nie wiem co z tym zrobić....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Jara79 26 mar 2007, 16:01
Jak już pisałem lęk przed bliskościa pojawił mi się dwa lata temu. Jest to strazne uczucie gdy poznaje się drugą połówke a nie mozna sie zblizyc gdyz ma sie lęk. Jak juz nie raz było o tym mówione na tym forum, wpierw trzeba by zacząć od farmakologii ale żeby się wyleczyć na stałe i nie mieć nawrotów trzeba jednak zacząć rórwnież psychoterapię. Niektórzy pisza iz nie moga sie przemóc ale wydaje mi sie że od tego trzeba by zacząć leczenie wlasne czyli samemu przemóc się i pujść do psychologa. Pamietając że psychologowie mają duże doswiadczenie, nie trzeba nic udawać ani starac sie dobrze wypaść, tylko być naturalny i szczery a rezultaty będą napewno -pręcdzej czy puźniej.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
22 gru 2006, 13:48
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 26 mar 2007, 17:27
Jeśli już to konieczne - to lepiej psycholog czy psychoterapeuta? Chodzi mi konkretnie o ten przypadek lęku przed bliskością...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Justynka 26 mar 2007, 17:41
Jara79 napisał(a):Niektórzy pisza iz nie moga sie przemóc ale wydaje mi sie że od tego trzeba by zacząć leczenie wlasne czyli samemu przemóc się i pujść do psychologa. Pamietając że psychologowie mają duże doswiadczenie, nie trzeba nic udawać ani starac sie dobrze wypaść, tylko być naturalny i szczery a rezultaty będą napewno -pręcdzej czy puźniej.

W moim przypadku to raczej pózniej :roll: rok chodzę na terapię, a problem ciągle istnieje :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

przez Jara79 27 mar 2007, 16:07
Piotrek jesli chodzi o psychologa to chodzi sie do niego na poradę a to dużo za malo na nasze lęki potrzeba psychoterapię która pozwoli poukładać wszystko w głowie, zrozumieć i pokonac lęk. Wiekszość psychologów jest równoczesnie psychoterapeutami i wówczas lepiej iść do psycologa z takimi uprawnieniami. Problem jest innym czyli znaleźć DOBREGO psycgoterapeutę. Np ja chodziłem 8 miesiecy do jednej która tylko kasę ściągała ale nic nie pomogła mi a teraz chodzę 2 miesiace do innej i już zaczynam poznawać mój lęk. Justynka ma racje że to moze potrwać długo ale wkońcu musi pomóc bo życie z tą chorobą całe zycie to byłby koszmar. Jestem pewny że mi się uda wkońcu go pokonać i wam zyczę tego samego pozdrawiam
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
22 gru 2006, 13:48
Lokalizacja
Gdańsk

przez Pszczoła 01 kwi 2007, 21:33
witam wszystkich serdecznie. to mój pierwszy post na forum, które dzis odkrylam :)

Ze swojego lęku przed bliskościa zdałam sobie sprawe dopiero niedawno. Najpierw trudno było mi w to uwierzyć: jak to? Ja? Ja się niczego nie boję, mam taki charakter, lubię być sama...

Ale to wcale nieprawda. Wcale nie chce być sama. Chyba nikt nie chce być sam. Niestety nie umiem zmienic swojego nastawienia do ludzi. "Jeżę" sie gdy tylko jestem z kimś blisko, zamykam w sobie, stroszę kolce i uciekam.
"Wszyscy płaczą za pokojem, nikt nie płacze za sprawiedliwością. Ja nie chcę pokoju. Chcę równych praw i sprawiedliwości."
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
01 kwi 2007, 20:48
Lokalizacja
a stąd

Avatar użytkownika
przez IceMan 02 kwi 2007, 17:17
Witaj w klubie Pszczoła. Jakoś sobie z tym poradzimy, prawda?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do