Nerwica a związek (seks)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez Śmierć 08 mar 2006, 02:13
Mnie tam seks nie interesuje od dawna, przestało mi zależeć... ;) chociaż problemów z potencją nie mam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

przez reirei 08 mar 2006, 17:13
nie prawda bo piepszyć :lol: , od piep-szyć, tylko nie pamiętam dokładnie co to piep ;)
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez anielka 08 mar 2006, 18:07
ja nie jestem na żadnych lekach a i tak nie mam ochoty na sex...sam fakt że sie ma nerwice i lęki nie sprzyja.... mnie to wkurza koszmarnie o kocham sie z moim chłopakiem raz na 3 tygodnie...masakra...czasem to się aż boję że mnie kiedyś rzuci dla innej...
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
06 mar 2006, 20:09
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

damsko meski temat

przez fantomek 12 mar 2006, 00:00
pierwsze objawy nerwicy pojawily sie jakies 5 lat temu ale jakos z tym zylem bo nie byly mocne.dopiero od roku jest gorzej i naprawde mnie to dobija.w tej chwili mam 32 lata nadal jestem kawalerem i samemu musze walczyc z ta nerwica.jak wiekszosc z was na tym forum jestem zdolowany tymi problemami i martwie sie tez ze nie mam dziewczyny.zawsze bylem niesmialy ale teraz tym bardziej.jak mam poznac kogos skoro nie potrafie sie nawet usmiechnac?boje sie wyjsc z domu ze mnie zlapie atak,nie moge jechac samochodem bo tez mnie bierze nerwica.to samo w pracy czy na zakupach.ktos zapyta sie mnie o cos a ja potrafie wybuchnac z byle malego problemu.jaka kobieta bedzie chciala takiego faceta jak ja?
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
26 gru 2005, 03:00

przez mobbek 12 mar 2006, 00:14
no tak, typowe jak bylo u mnie tyle ze ja jestem z kobieta od 9 lat.. pomysl sobie co ona przechodzi ze mna? ja jej wspolczuje.. wystarczy ze na mnie inaczej popatrzy i juz ma jazde u mnie.. czasami sie zastanawiam dlaczego tak sie zachowuje.. niestety, jedyne co moge sobie powiedziec to to ze to jest wlasnie nerwica.. a co do atakow itp to mysle ze powinenies smigac czym predzej na terapie.. ja mialem to samo co Ty a po terapii wyszedlem z tego i potrafie juz funkcjonowac.. polecam muzykoterapie, na mnie zadzialala ;)
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 lut 2006, 21:12
Lokalizacja
Legnica

Avatar użytkownika
przez Śmierć 12 mar 2006, 01:34
Znam ten ból chłopie, keidyś się spotykałem z dziewczynami, ale teraz boję się z kimkolwiek umówić ze względu właśnie na grtoźbę jakiegokolwiek ataku, to mnie stawia przed koniecznością ucieczki a to z kolei frustruje, przecież nie będe uciekał przed kimś jak jestem na mieście, co ona sobie wtedy pomyśli... drugia strona medalu to taka, że 2 lata temu jedna kobieta mnie zraniła, w tej chwili już się wogóle nie garnę do nowych znajomości a także jestem zły i wulgarny dla kobiet, całkowicie nie mam szacunku do tych które są mi nie po drodze, a kiedyś taki nie byłem... Kobiety potrzebują normalnego zdrowego chłopa :) który będzie dla nich oparciem, oczywiście są wyjątki ale to naprawdę wyjątki... które zrozumieją, ja szczerze powiedziawszy nigdy nie liczyłem na dłuższy związek, bo nie zamierzam nigdy zakładać rodziny to oczywiste z mojego punktu widzenia, na twoim miejscu jednak... skoro chcesz, i to cię boli, zacząłbym cośz tym robić.

Musisz wziąść sięw garść bo 32 lata to nie przelewki... trochę czasu już upłynęło, i naprawdę jak nie chcesz skończyć marnie to musisz cośz tym zrobić.

Lekarz, leki, terapia... koleżanki, kumple?

[ Dodano: Nie Mar 12, 2006 12:36 am ]
mobbek napisał(a):polecam muzykoterapie, na mnie zadzialala ;)
Mobek napisz coświęcej o muzykoterapi, bo to mnie interesuję, napisz jak to wygląda, ze szczegółami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

przez fantomek 12 mar 2006, 02:38
chyba ze musze trafic na kobiete z takimi samymi problemami jak ja
wtedy przynajmniej taka mnie zrozumie ale znowu jak takie dwie osoby ze soba wytrzymaja
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
26 gru 2005, 03:00

Avatar użytkownika
przez Śmierć 12 mar 2006, 02:52
fantomek napisał(a):chyba ze musze trafic na kobiete z takimi samymi problemami jak ja
wtedy przynajmniej taka mnie zrozumie ale znowu jak takie dwie osoby ze soba wytrzymaja
To wątpliwe, kiedyś też tak myślałem... ale teraz nie jestem przekonany, lepiej jakbyś znalaż pogodną, wesołą dziewczyną i mądrą, ona wtedy może cięzaakceptować i przy niej wróci ci chęć do życia... ja już nie próbuje bo czułem coś głębszego do jednej kobiety, która mnie porzuciła, okłamywała i różne takie, nieważne, ja już ją przez moment kochałem ,teraz dięki niej nienawidze kobiet, już mnie nie cieszą tylko denerwują
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

przez mobbek 12 mar 2006, 12:51
no wiec tak: Muzykoterapia - ja dowiedzialem sie o tej formie terapi wlasnie na 3 miesiecznej terapii.. wyglada to tak.. najpierw cwiczenia ruchowe.. jest to podstawa aby pozniej muzykoterapia zadzialala z jakimkolwiek skutkiem. cwiczenia proste ktore nie powoduja wybuchu adrenaliny, cos ala areobki ale bez przegiec ;) po cwiczeniach materac i lezymy ;) w tle jest muzyka (dla mnie to taki styl Ambient) cieply kobiecy glos ktory mowi jak sie wyciszyc (i po to byly wlasnie potrzebne cwiczenia wczesniej aby moc pozniej uspokajac organizm).. slowa kobiety odgrywaja bardzo kluczowa role jest tam duzo slow ktore pozniej wprowadzasz w zycie.. np: ja mialem problemy z wejsciem do marketu czy autobusu.. nerwy mnie zzeraly jak mialem wejsc.. glos wpaja Ci ze jestes bezpieczny, ze nic Ci nie grozi, ze jestes pod np szklana kola (pancez) przez ktory nikt sie nie przedostanie - generalnie autosugestie i sugestie. na mnie to zadzialalo, po kilku takich terapiach moglem wejsc swobodnie do autobusu czy marketu i czulem sie o wiele bezpieczniej. naprawde, polecam muzykoterapie - dziala bo sprawdzilem to na samym sobie :)

ps. spotkalem jakby dwie wersje muzykoterapi, 1 to spokojna muzyka z kobiecym glosem i roznymi delikatnymi dzwiekami i 2 rodzaj to muzyka z elementami glosow delfinow, o ile pamietam tam od czasu do czasu tez byl glos.

pozdrooffki wszyskim zagubionym ;)
mobbek
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 lut 2006, 21:12
Lokalizacja
Legnica

przez Minhoi 12 mar 2006, 19:15
hej:)
kobieta z tej strony :D

śmierć, piszesz, że "Kobiety potrzebują normalnego zdrowego chłopa"..
a są tacy? :D
Mnie pociagają świry, odmieńce, indywidualiści... oczywiście nie układa mi sie z nimi kompletnie, zapewne przez to, że nie jestem łatwa partnerką.. z kolei z 'normalnymi' facetami sie nie rozumiem i nie umiem na dłuższą metę z nimi wytrzymać - brak mi jazdy? :)
Śmieję się z tego ale powoli dochodze do wniosku, że nie nadaję sie do związków. A napewno nie do tradycyjnych.
Pozdrawiam Wass chłopaki:)
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

Avatar użytkownika
przez cicha woda 12 mar 2006, 22:19
Minhoi napisał(a): Mnie pociagają świry, odmieńce, indywidualiści...

Nie tylko Ciebie ;)
fantomek głowa do góry, nerwica nie przekreśla szans na udany związek!
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

NO spoksik!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 12 mar 2006, 23:14
GLowa do gory!
Powinienes pojsc na terapie i zaczac pracowac sam nad soba niemozesz powiedziec ,ze zadna kobieta cie niezeche ja sie tez ,dziwie ,ze moj chlopak ze mna wytrzymuje ,.Nieraz jak wpadlam wszal to potrafilam np. zabrac jego telerz zupy z pod nosa i wywalic na sciane po czym jak sie uspakajalam ,bylo mi wstyd i zabieralam sie do sprzatania ponizona w sobie samej i wyjaca do ksiezyca o pomoc.juz jest dobrze niemialam takiego napadu szalu ok miesiaca napewno ,leki mam juz w 80% za soba pracuje teraz nad swoja osobawoscia obralam sobie w koncu cel w zyciu ,do ktorego chce darzyc.POwolutku bez pospiechu.Dlatego tobie tez radze niema co sie zalamywac, kazdy ma swoja polowke sobie przypisana niewazne ile masz lat wez sie za twoje zdrowie ,bo ono jest teraz najwazniejsze ,a powoli samo wszystko przyjdzie!Tego ci bardzo zycze,pozdrawiam! :lol: :lol: 8) :P
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez Martusia 14 mar 2006, 12:52
fantomek, nie uważam, że nie masz szans na uany związek, poza tym być z osobą o podobnych problemach wiele ułatwia.Ja poznałam mojego faceta w szpitalu psychiatrycznym i jest nam ze sobą cuddownie( prawda Kochanie? :) )co nie znaczy, że osoba zdrowa i silna Cię nie zrozumie, musi być tylko wrażliwa i chcieć słuchać, noi Cię kochać, a to już leży w Twoich rękach :) byś ją poznał.Nie łam się.
Myślę, że terapia to podstawa,ja też jestem w trakcie i tylko patrzeć kiedy będą postępy.
POWODZENIA.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do