Nie radzę sobie z agresją.

Inne zaburzenia.

Nie radzę sobie z agresją.

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 02 mar 2015, 01:24
Argish, A ja sobie powiedzialam, że po ostatnich opiniach na temat moderowania, będe w miarę możliwości zdecydowanie rzetelniej pilnować porządku . Tak więc dobranoc.
ps . To czy się udziela w danym momencie czy nie , nie ma znaczenia, przeczyta za godzinę , albo jutro , a nikomu chyba nie jest miło w takiej sytuacji.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Nie radzę sobie z agresją.

przez Adam55 02 mar 2015, 07:45
Witam,przyznam szczerze nie spodziewalem sie takiej dyskusji w tym temacie. Osoby oceniajace mnie negatywnie maja do tego prawo i maja racje,sam nie mam do siebie szacunku za to co robie, macie racje powinienem zostac sam nawet jej to powiedzialem sam lecz nie zostawila mnie. Mimo tego co robie kocham ja i chce byc normalnym czlowiekiem. Widzialem jak tata bil mame dlatego nie chce powielac jego zachowan i zrobic cos poki jest to jeszcze mozliwe.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 mar 2015, 21:51

Nie radzę sobie z agresją.

Avatar użytkownika
przez SelinaKyle 03 mar 2015, 23:53
Zgłoś się do psychologa. A ona pewnie ma osobowość zależną ;) poczytaj sobie. Ja czasami też wybucham. Najbardziej wtedy kiedy On mnie ignoruje, olewa, wie że jest źle i powinien to naprawić a tego nie robi. Doprowadza mnie to do szału.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
15 sty 2015, 22:26
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie radzę sobie z agresją.

przez blah! 08 mar 2015, 22:10
Co, którzy tak krytycznie ocenili kolegę Adama chyba sami mają większy problem z szeroko rozumianą agresją. Autor przynajmniej widzi, że ma problem i że robi "coś" złego a nie jak "Wy" nie widzicie ani odrobiny niestosownego zachowania z waszej strony. A przecież problemy z panowaniem nad sobą to nie koniecznie jest wina danej osoby. I bójdą jest gadanie głupot, że jego dziewczyna jest tutaj najbardziej pokrzywdzona, bo Ona może w każdej chwili od Niego odejść a On sam od siebie raczej nie bardzo więc polecam czasem się zastanowić zanim coś sie napisze.
Dobrze Adam, że w porę zacząłeś zauważać, że zaczynają być przekraczane jakies granice (mam na mysli szarpanie "innych" ludzi), więc myślę, że nie jest tak źle ;). Jak już wspomniano, ważne żeby poznać przyczynę takich zachowań i z nią walczyć - i nie chodzi o to, co pisałeś wczesniej, że denerwuje Cię wszystko tylko o coś "głebszego" ;). A tak doraźnie, zastanów się może czy jest cokolwiek co Cię uspokaja i wycisza, jesli tak to poświęcaj temu codzinnie "chwilę" czasu, nie jak już się denerwujesz ale tak po prostu, żeby się zrelaksować. A reszta, to już pomoc specjalistyczna ;).
blah!
Offline

Nie radzę sobie z agresją.

Avatar użytkownika
przez novymivo 09 mar 2015, 01:02
Adam55, Hej Adam. Wspieram Ciebie w tej calej nielatwej dla Ciebie sytuacji. Widzisz wiekszosc osob i tak zrobila z Ciebie damskiego boksera. Nie przejmuj sie . To nie Twoja wina, a choroby. Dziekuj za wyrozumialosc swojej dziewczynie, cud z niej, naprawde. Zapisz sie na terapie, chodzcie najlepiej razem z partnerka. Malo jest tak wyrozumialych osob na tym swiecie, bo wiekszosc ludzi z gory Ciebie skreslila, nic o Tobie nie wiedzac. Byc moze Twoja agresja zwiazana jest z dziecinstwem, ale nie wnikam w to. Lecz sie poki wszystkiego nie stracisz , bo pewnego dnia moze byc za pozno.
Powodzenia !
ps- w sytuacjach gdy masz atak gniewu powinienes bardzo stanowczo byc wybity z "rytmu" odwrocic uwage od calej tej sytuacji, polecana jest np metoda z gumka na rece. Gdy atak sie zbliza do fazy kulminacyjnej z calej sily naciagnij gumke na rece abys poczul bol.
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Nie radzę sobie z agresją.

przez Adam55 18 mar 2015, 19:32
Znów to zrobilem :( znów wyładowałem agresję na swojej dziewczynie znów sprawiłem jej ból smutek znów przeze mnie cierpi :( wizyta u psychologa dopiero 23 lecz już teraz nie radzę sobie z wyrzutami sumienia :( macie racje oceniając mnie negatywnie, nie zasługuje żeby ktoś mnie bronił czy stawał po mojej stronie :( jestem po prostu złym człowiekiem który rani innych :(
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 mar 2015, 21:51

Nie radzę sobie z agresją.

Avatar użytkownika
przez zima 19 mar 2015, 00:22
novymivo, ja potrafię doskonale wczuć się w kolege Adama, gdyz problem z agresja jest mi nieobcy i jestem prawie ze pewna ze pomoga tylko leki oraz sport ekstremalny.
zreszta tak szczerze mowiac ... moze to nie jest odpowiednia dziewczyna jesli nie potrafi trzymac Cię w ryzach..moze Tobie by sie przydała herod baba, ktora przywołała by Cię do porządku. Prawda jest taka ze Twoj "problem" nigdy nie zniknie, wiec lepiej poustawiaj sobie pod to rzeczywistosc. Mozna go tylko zminimalizowac.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Nie radzę sobie z agresją.

Avatar użytkownika
przez sailorka 19 mar 2015, 14:18
zima, nie zwalaj winy na ofiarę, tego nie wolno robić. Adam55, a myślałeś o tym, żeby iść też do psychiatry? Może leki by cię trochę wyciszyły. Wiem, bo też miałam problemy z agresją i czasami niewiele brakowało, żebym skończył na policji. Dodam, że brzydzę się przemocą i z trudem się przed nia powstrzymywałam, po prostu krzycząc na wszystkich dookoła.
Cześć, jestem czubkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10540
Dołączył(a)
27 sty 2014, 00:41

Nie radzę sobie z agresją.

Avatar użytkownika
przez zima 19 mar 2015, 18:08
sailorka, nie zwalam winy na ofiarę ale tez nie pochwalam, gdyz jest nią z własnego wyboru.
to jak byc z narkomanem i pozwalac mu wyprzedawac rzeczy z domu, gdy tymczasem by mu pomoc trzeba podjąc ostre decyzje.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Nie radzę sobie z agresją.

przez Przestraszony 19 mar 2015, 18:16
/
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 mar 2015, 19:51

Nie radzę sobie z agresją.

przez Adam55 19 mar 2015, 19:04
Odpuściłem psychologa i od razu zapisałem się do psychiatry, wizyta 23 trochę się boję ale wiem, że to najlepsze co mogłem zrobić. Mam pytanie, czy psychiatra przepisze mi leki które zniwelują moje wybuchy agresji? powiem szczerze nic mi nie pomaga a najgorszy jest stan w którym krzyczę i wiem i widzę że krzyczę lecz odbieram to jak przez jakiś pryzmat jak by to był sen z którego zaraz się obudzę. Mam obawy, lecz musze to powiedzieć głośno. Nie poradzę sobie bez pomocy specjalisty, dam radę nie poddam się.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 mar 2015, 21:51

Nie radzę sobie z agresją.

Avatar użytkownika
przez zima 19 mar 2015, 19:15
Adam55, oczywiscie ze przepisze. tylko nie kazdy psychiatra jest dobrym specjalista. wiec jesli nie ten to inny
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Nie radzę sobie z agresją.

przez Adam55 19 mar 2015, 19:18
Wiesz, chcę być już normalny nie chcę zostać sam bez mojej dziewczyny a przez moje zachowanie ją tracę :(
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 mar 2015, 21:51

Nie radzę sobie z agresją.

Avatar użytkownika
przez novymivo 22 mar 2015, 13:21
zima, Hej zima, zgadzam sie z Toba. Znam z doswiadczenia. Ja tez mialem niezle jazdy z moja eks, co prawda moze do rekoczynow nie dochodzilo, ale potrafilem rzucic czyms od czasu do czasu :D. Czlowiek czuje ze cos sie psuje, to wzmaga agrsje, ale jaki z tego moral. ZDRADZALA MNIE Z 4 ROZNYMI CHLOPCAMI, 3x jej wybaczalem i za kazdym razem kiedy czulem ze cos sie dzieje bylem poprostu agresywny. Masz racje, ze to moze byc niewlasciwa osoba.
Adam55, Stracisz ja czy tego chcesz czy nie. Kwestia czasu. Przykre to :(. Teraz tylko wystarczy gdy jakis pocieszyciel sie przy niej zakreci, a faceci to czuja kiedy dziewczyna jest smutna i to wykorzystaja.
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do