Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

1 wizyta u psychiatry....

przez psychidae 20 kwi 2014, 12:07
des_85 napisał(a):Pierwszy raz w życiu umówiłem się do psychiatry jakieś 2,5 roku temu.

Nie było się czego bać.

Choć przyznam, że wstydzę się tego. Nikomu poza żoną/rodzicami nie powiedziałem (i nie powiedziałbym!) że chodzę do psychiatry. Kiedyś nawet lekarz oferował mi zwolnienie z pracy (z powodu napadu lęku) ale nie przyjąłem, bo wstydziłem się zanieść je do pracy.


w dzisiejszych czasach wizyta u psychiatry staje się normalną wizytą jak u lekarza np kardiologa albo ortopedy
nie ma czego się wstydzić
psychidae
Offline

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez macieywwa 20 kwi 2014, 12:40
Wizyty u psych nie ma czego się obawiać, pogadacie sobie i tyle, za to bardziej obawiałbym sie i stresował przed wizytą u proktologa :mrgreen:
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez piotr31 22 kwi 2014, 22:59
Pierwsze wizyty są w sumie najłatwiejsze takie mam odczucia choć może bardziej dotyczy to terapii.
Wielcy ci, którzy nie mają nic do powiedzenia i nie ubierają tego w słowa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 09:17
Lokalizacja
lubelskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez bei 23 kwi 2014, 00:59
Pierwsza wizyta za mną. Zdiagnozowano nerwice natręctw (w sumie sama ją sobie zdiagnozowałam).
Dostałam skierowanie na psychoterapie (na nim pisze zab. obsesyjno-kompulsywne) i Zotral 50mg.
Następna wizyta pod koniec maja.

Jak było? W porządku. Pani doktor opanowana, miła. Nie podobało mi się, że nie zapytała czy przyjmuję już jakieś leki, czy ktoś w rodzinie leczy się psychiatrycznie (tylko czy siostra ma jakieś objawy), a tak to sama jej powiedziałam. Ogólnie dość dużo notowała, nie była nachalna, nie naciskała, powiedziała że nie będzie mnie zmuszać na siłę. Wiadomo teraz sobie myślę, że może warto było coś jeszcze dodać itd. wyszło jak wyszło, może być.
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Artur65 24 kwi 2014, 13:03
Co do wyboru szpitala to nie musisz być zameldowany w danym mieście żeby pójść do tamtejszego szpitala. Ale różnie to jest z tymi państwowymi placówkami..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 kwi 2014, 12:07

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez aishiteru 29 kwi 2014, 01:25
Bałam się zadzwonić i ustalić termin pierwszej wizyty, nie znoszę rozmów przez telefon jak dzwonie po jakieś terminy czy zamawiam pizzę, nie wiem czemu. Zadzwoniła moja mama i za miesiąc mam pierwszą wizytę. Nie wiem czy się cieszyć, czy się bać, stresuję się.
Napiszę za miesiąc tutaj jak było :D
Seronil 30mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
10 sty 2014, 02:55

1 wizyta u psychiatry....

przez Zazulka 29 kwi 2014, 15:18
Cieszyć się, cieszyć! Koniecznie!
Escitalopram 10mg
Sulpiryd 50mg
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
02 mar 2014, 14:38

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez aishiteru 30 kwi 2014, 23:14
Zazulka napisał(a):Cieszyć się, cieszyć! Koniecznie!

w sumie racja, w końcu pierwszy krok do pozbycia się tych nie fajnych rzeczy :P
Seronil 30mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
10 sty 2014, 02:55

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez PannaNikt023 01 maja 2014, 01:30
Witam.
Pierwszą wizyte u psychologa mam za sobą. Nie było jakoś super. Mam wrażenie, że ze stresu bełkotałam od rzeczy. Za kilka dni wybieram się na kolejną wizyte, mam nadzieję, że uda mi sie powiedzieć to co chce powiedzieć.
Na pierwszej wizycie rozmawialm z psychologiem o stresie (który ostatnio rujnuje mi życie). Zaproponowane sposoby radzenia sobie ze stresem na początku wydały mi sie bzdurne, ale po głębszym przemyśleniu doszłam do wniosku, że na początek to chyba ok. Przeczytałam o tym psychologu, że jest specjalistą od stresu i w związku z tym pomyślałam, że wie co robi. Chyba... Ostatni mam problem z emocjami, nie panuję nad agresją, jestem kłębkiem nerwów. Trochę zajęło mi przekonanie siębie do pójścia do psychologa. Na razie nie wiem czy to był dobra decyzja. Szczerze mówiąc po pierwszej wizycie pomyślałam, że pewnie gościu wpisze mi w kartę, że jestem głupia i kłamię... Ale chcę spróbowac jeszcze raz, zobaczę co z tego wyjdzie. Chciałabym odzyskać radość życia....
Pozdrawiam forumowiczów
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
10 kwi 2014, 18:30

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez molis 01 maja 2014, 12:30
jeśli mogę, to na podstawie doświadczeń własnych namawiam Was na wizyty i terapię u psychologa, który jest jednocześnie terapeutą (nie zawsze to idzie w parze)
terapia to proces, często długi, wymagający zaufania do terapeuty, ogromu pracy nad sobą i cierpliwości
często w czasie terapii ma się wątpliwości, ogarnia zniechęcenie, bo brak wiary, że terapia może pomóc

dziś, po 3 latach terapii wiem, że pomaga
że może się dokonać w nas zmiana, a nasze życie zdecydowanie się polepszy
i nie dlatego, że w jakiś magiczny sposób odmieni się nasza rzeczywistość, ale nasze spojrzenie i sposób myślenia się zmieniają :)

sama miałam z tysiąc razy myśli, że moje problemy to głupoty, że wymyślam na siłę, że się użalam nad sobą, a terapeuta widzi we mnie głupią gęś
ale to nieprawda! każdy problem, który powoduje nasze rozwalenie jest ważny

bądźcie odważni, myślcie z troską o sobie i zadbajcie o siebie - szkoda czasu na życie w cierpieniu
pozdrawiam serdecznie :)

p.s. jestem w terapii na NFZ :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:39

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez PannaNikt023 01 maja 2014, 13:28
molis napisał(a):jeśli mogę, to na podstawie doświadczeń własnych namawiam Was na wizyty i terapię u psychologa, który jest jednocześnie terapeutą (nie zawsze to idzie w parze)
terapia to proces, często długi, wymagający zaufania do terapeuty, ogromu pracy nad sobą i cierpliwości
często w czasie terapii ma się wątpliwości, ogarnia zniechęcenie, bo brak wiary, że terapia może pomóc

dziś, po 3 latach terapii wiem, że pomaga
że może się dokonać w nas zmiana, a nasze życie zdecydowanie się polepszy
i nie dlatego, że w jakiś magiczny sposób odmieni się nasza rzeczywistość, ale nasze spojrzenie i sposób myślenia się zmieniają :)

sama miałam z tysiąc razy myśli, że moje problemy to głupoty, że wymyślam na siłę, że się użalam nad sobą, a terapeuta widzi we mnie głupią gęś
ale to nieprawda! każdy problem, który powoduje nasze rozwalenie jest ważny

bądźcie odważni, myślcie z troską o sobie i zadbajcie o siebie - szkoda czasu na życie w cierpieniu
pozdrawiam serdecznie :)

p.s. jestem w terapii na NFZ :)



Trochę podniosło mnie na duchu, to co napisałaś. Dziekuję ;)
p.s. Też byłm u psychologa na NFZ. Nie jest terapeutą, ale coachem. Zobaczymy co będzie dalej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
10 kwi 2014, 18:30

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez molis 01 maja 2014, 14:36
na pewno nie należy spodziewać się fajerwerków po kilku czy kilkunastu spotkaniach
u każdego zmiany dzieją się w różnym czasie - to zależy od wielu czynników
mnie potrzeba było 3 lat :)
zdecydowałam się na terapię z nastawieniem, że chcę zmienić moje życie i zrobię wszystko, żeby tak się stało
moja sytuacja życiowa nadal jest trudna, cierpienie wciąż jest częścią mojego jestestwa
nie, nie ma we mnie zgody na depresyjne myśli, ataki lęków, koszmary senne
ale potrafię dostrzec oprócz nich to wszystko, co jest wokół mnie dobre i cieszyć się z tego, co mam, kochać moich przyjaciół, być wsparciem dla dziecka i różnych osób, które mojego wsparcia potrzebują
ot tak, po prostu, staram się żyć dobrze, na ile możliwości mi na to pozwalają

powodzenia PannaNikt023, :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:39

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez PannaNikt023 01 maja 2014, 19:04
Kurcze.. ja byłam trochę zawiedziona pierwszym spotkaniem, ale coraz bardziej uśwadamiam sobie, że czasami trzeba więcej spotkań niż jedno czy 2 na dojście do czegoś... Nie wiem jak będzie w moim przypdaku, ale chyba wszystko przede mną ;)

Dziękuję molis :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
10 kwi 2014, 18:30

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez cyklopka 01 maja 2014, 21:07
Jak długo trwała wasza pierwsza wizyta?

Jestem w dość komfortowej sytuacji, że mogę się was poradzić od czego zacząć. No bo jest sporo rzeczy, o których bym z Doktórką chętnie pogadała, a przecież nie będziemy mieć całego dnia.

Zawsze się robi jakieś testy diagnostyczne? Bo bardzo bym chciała.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7961
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do