Ludzie...

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Ludzie...

Avatar użytkownika
przez neon 30 gru 2013, 14:24
jetodik napisał(a):zastanawiam się czy Aurora92, miałaś taką frustrację i rozgoryczenie od początku czy dopiero po odrzuceniach.

bo jeśli po odrzuceniach, to znaczy, że odrzucenia są przyczyną, jeśli przed odrzuceniami to znaczy, że Twoje podejście.


To jakiś rebus?
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5703
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Ludzie...

przez mkl 30 gru 2013, 14:48
Aurora92 napisał(a):Dziękuję za takie coś. W DUPIE MAM TAKĄ "POMOC". CH*J Z WAMI. :evil:

Dziwisz się temu epitetowi? Wszak sami nazywacie to forum "forum dla świrów" ;)


jestem spokojny, jestem spokojny............


-----------------------
edit:
na szczęście pomogło! :mrgreen:

chyba moja terapia psychodynamiczna zaczyna przynosić efekty :great:
mkl
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
08 mar 2009, 07:43

Ludzie...

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 30 gru 2013, 15:07
mkl, ha ha ha
ja też jestem z siebie dumna bo brzydkie słowa roiły się w mojej głowie. Ale opanowałam się. Piąteczka!
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ludzie...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 gru 2013, 16:33
mkl, psychodynamiczna jest efektywna, jest super! :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ludzie...

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 30 gru 2013, 16:41
*Monika*, ja chodzę na t. opartą o psychoanalizę. Mam problem z wybuchami złości w sytuacji np. właśnie odrzucenia. Terapeutka o tym wie ale nic z tym nie robi. Nie wiem jak się tego pozbyć bo sama świadomość czasami nie pomaga. Czy psychodynamiczna w jakiś konkretny sposób rozwiązuje ten problem?
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Ludzie...

Avatar użytkownika
przez jetodik 30 gru 2013, 16:59
neon,

To jakiś rebus?


rebusów to sobie na kurniku poszukaj.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Ludzie...

przez Lola Rose 30 gru 2013, 17:32
Aurora92, wczoraj krótko po założeniu przez Ciebie tego wątku pomyślałam sobie, że może warto z Tobą porozmawiać. Ale wyzywaniem ludzi od świrów oraz określeniami typu
Dziękuję za takie coś. W DUPIE MAM TAKĄ "POMOC". CH*J Z WAMI. :evil:
skutecznie mnie odstraszyłaś.
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

Ludzie...

przez comatom 30 gru 2013, 17:50
I pogadali....
comatom
Offline

Ludzie...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 gru 2013, 20:33
Luktar napisał(a):*Monika*, ja chodzę na t. opartą o psychoanalizę. Mam problem z wybuchami złości w sytuacji np. właśnie odrzucenia. Terapeutka o tym wie ale nic z tym nie robi. Nie wiem jak się tego pozbyć bo sama świadomość czasami nie pomaga. Czy psychodynamiczna w jakiś konkretny sposób rozwiązuje ten problem?

Pomyśl dlaczego tak się dzieje, że wybuchasz? Odrzucenie jest odrzuceniem, ale tu chyba trzeba wgłębić się w problem...
Nie wiem jaki był/jest u Ciebie... ktoś ważny dla Ciebie odrzucił Cię? Matka/ojciec?
Może przenosisz te doświadczenia na wszystkie grunty i sfery swojego życia? Zastanów się nad tym... Ale skoro już to wiesz, że wybuchasz złością... to może warto zacząć się dystansować? Albo może właściwie reagujesz? Przecież mamy prawo do złości...
Chyba, że wszystko podciągasz pod odrzucenie... mam na myśli, że wszystko się Tobie z nim kojarzy...
Co znaczy dla Ciebie odrzucenie? Sprecyzuj dokładnie... bo odrzucenie jest dla mnie pojęciem bardzo obszernym, może daj przykład to spróbuję się odnieść.

Psychoanaliza też jest przecież nurtem terapeutycznym, powinny być efekty. Jak długo na nią uczęszczasz?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ludzie...

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 30 gru 2013, 20:56
*Monika*, u mnie ojciec był agresywny (bicie, popychanie, bluzgi i krzyki od dzieciństwa). Jeszcze niedawno zrobił mi kilka akcji mimo tego, że jestem dorosła a on schorowany.
Ostatnio zareagowałam agresywnie kiedy mój w tej chwili już były chłopak, zaczął mi zarzucać że a to za dużo ważę, a to powinnam ubierać się bardziej skąpo i tak dalej. Byliśmy po winie wtedy i zaczełam rzucać w jego stronę epitetami. Rzucił mnie bo jak twierdzi jestem za duża, ale myślę że ma to swoje drugie dno - on mógł się wystraszyć tego mojego napadu złości. Sam jest raczej bardziej wyważony niż ja. Powiedziałam o tym na terapii grupowej, na co terapeutka podchwytliwie pytała "czyli okazywanie złości wiąże się z porzuceniem, czy tak?" na co odpowiedziałam iż wygląda na to że jednak tak. Nie drążyliśmy tego tematu bardziej, pozostałam bez odpowiedzi co do mojego zachowania i tej całej złości. Jak mnie zostawił czułam też złość i jakąś nienawiść do niego.
Porzucenie kojarzy mi się ze zburzeniem tego nad czym pracowałam w związku. Ze smutkiem, samotnością... Czuję się wtedy gorsza i moja samoocena spada.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Ludzie...

Avatar użytkownika
przez mark123 31 gru 2013, 22:04
Ja mam odczucie, że że ludzie mnie nie chcą i że nie pasuję do żadnej grupy ludzi.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Ludzie...

Avatar użytkownika
przez EmInQu 08 sty 2014, 11:34
Aurora92 napisał(a):Dlaczego ludzie, którzy najpierw ofiarują swoją przyjaźń i możliwość liczenia na nich w każdej chwili, potem opuszczają mnie, nie chcą rozmawiać ani znać? Znajdują sobie kogoś lepszego, atrakcyjniejszego i ciekawszego rozmówcę, przyjaciela? :(
Co jest ze mną nie tak?
Co jest z nimi nie tak?

Dlaczego nie rozumieją, że takim zachowaniem tylko jeszcze bardziej mnie ranią? Że jeszcze bardziej zatracam się w swoim cierpieniu i samotności?
Znowu jestem traktowana jak g*wno bez uczuć...

:(

Primo : słowa wypowiadane w żadnej relacji społecznej nie są ofiarą. Ludzie mają to do siebie, że chcą w oczach innych wyglądać jak najlepiej, więc często ich przekaz werbalny nie ma nic wspólnego ze stanem faktycznym umysłu i potrzeb. To proces machinalny kształtowany z czysto egoistycznych pobudek, których człowiek niejednokrotnie nawet nie jest świadomy. Jeśli będziesz tak kurczowo trzymać się czegoś, co nie posiada żadnej wartości, to zawsze będziesz cierpieć.
Secundo : Dlaczego uważasz, że znajdują sobie atrakcyjniejszego rozmówcę? A może po prostu bardziej uległego, podatnego na manipulacje, który skory jest do przyklaskiwania ich życiu. Powodów może być multum. Myślisz, że osoba, która szasta słowami przyjaźń/pomoc na lewo i prawo odzwierciedlając w swych czynach ich przeciwieństwa jest godna tego, by jej zaufać? Wydaje mi się, że raczej nie ;) Czasami spróbuj odwrócić medal, to może uda Ci się dostrzec jego drugą stronę , by nie siebie obdarowywać tak srogimi epitetami, ale tych, którzy faktycznie za swoją perfidię na to zasługują.
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do