Czy zmuszanie się do robienia czegoś, to dobre rozwiazanie?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy zmuszanie się do robienia czegoś, to dobre rozwiazanie?

przez specyficzna 07 lut 2007, 18:23
mam pytanie do osób które poradziły sobie z depresją, ja ją leczę od grudnia. Jest lepiej, już nie przesypiam całych dni i mam chęć do robienia różnych rzeczy, jejku jak to miło czuc, że cos się chce.. ale są rzeczy które powinnam robić jak np nauka a bardzo nie chcę, zablokowałam się na pewne rzeczy.. czy powinnam się zmuszać do robienia tego czy chęć sama przyjdzie? jak to jest u Was ? Mam wyrzuty sumienia, że powinnam.. a jednocześnie nie chcę
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
31 sty 2007, 23:08

przez Gringo 08 lut 2007, 00:39
mam pytanie do osób które poradziły sobie z depresją, ja ją leczę od grudnia. Jest lepiej, już nie przesypiam całych dni i mam chęć do robienia różnych rzeczy, jejku jak to miło czuc, że cos się chce.. ale są rzeczy które powinnam robić jak np nauka a bardzo nie chcę, zablokowałam się na pewne rzeczy.. czy powinnam się zmuszać do robienia tego czy chęć sama przyjdzie? jak to jest u Was ? Mam wyrzuty sumienia, że powinnam.. a jednocześnie nie chcę


Tez tak mialem i zrezygnowalem z dalszej nauki, nie wiem czy to dobry wybor, to sie okaze za kilka miesiecy, zablokowanie na nauke tez mam i coz, jesli sie bedziesz zmuszac, to jeszcze bardziej sie zniechecisz, moze ten stan sam przejdzie ( mam nadzieje, ze u mnie tak sie stanie ), mozesz zastosowac afirmacje, lub wyobrazac sobie myslac o nauce jakies pozytywne odczucia i skojarzenia - to mi troszeczke pomoglo.
Gringo
Offline

przez Martusia 08 lut 2007, 00:43
Trudne pytanie, bo sama się zastanawiam.
U mie jest to samo.
Tyle tylko, że próbowałam się uczyć, zupełnie nie wyszło i przerwałam szkołę.
Czekam chyba n alepszy czas, oby nastąpił ;)
Wydaje mi się, ze sama musisz to wyczuć no i zawsze warto sprobować.
Jeśłi nie wyjdzie, trudno.
I oczywiście gratuluję ogromnie tak dużego sukcesu.
Brawo.:)
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez smutasek43 12 lut 2007, 11:46
Witam, ostatnio nauka też stała się dla mnie ogromnym problemem choćbym nie wiem jak się starała to i tak nie wychodzi....
Nie potrafie nic zapamiętać, nigdy tak nie miałam, zawsze lubiłam się uczyć a teraz.... siedzę nad tymi książkami ale nie przynosi to żadnego efektu...
Nie chce rezygnować ze studiów,(na początku było ok a teraz jest coraz gorzej), ale co moge innego zrobić :(
Narazie jeszcze próbuje, ale nie wiem jak długo jeszcze dam rade. :(
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
04 lut 2007, 20:13

przez Yoanna 12 lut 2007, 12:02
Ja chce zrobic sobie przerwe w studiach i wyjechac za granice. Mam taki charakter studiow, ze mam lekcje indywidualnie i bardzo duzy konflikt z pedagogiem, ktory pomaga mi sie dolowac jeszcze bardziej. Zmiana srodowiska, odpoczynek, przyplyw gotowki... nie wiem, czy to dobrze. Boje sie i nie wyobrazam sobie siebie w nowej sytuacji. Podobno jestem zdolna i mam predyspozycje, ale ostanio mam awersje do tego co studiuje, a co wczesniej bylo moja niesamowita pasja...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 lut 2007, 00:58

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 lut 2007, 18:00
Mi się wydaje że trzeba się zmuszać, wiele razy tak miałem że po tym zmuszaniu potem nawet chciałem się uczyć, ciężko się zmusić ale pomaga
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez hyte 12 lut 2007, 23:56
Ja do szkoly juz nie chodze ale mam np. szkolenia z pracy i tez sie trzeba uczyc !Piotrek ma racje trzeba sie z muszac ale pomalutku, pomalutku bo tak jak w/w przyjdzie taki czas ze bedziemy to robili z przyjemnoscia!
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Re: Czy zmuszanie się do robienia czegoś, to dobre rozwiazanie?

Avatar użytkownika
przez Paranoja 20 sty 2010, 20:04
czlowiek w depresji musi sie zmuszac bo niestety ochota na dzialanie przyjdzie albo za pozno albo wcale. a zyc trzeba.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Czy zmuszanie się do robienia czegoś, to dobre rozwiazanie?

przez montechristo 20 sty 2010, 20:17
Ja też walcze od początku grudnia i z deprechą i nerwica. Studiuję podyplomowo - sesja za pasem a ja mam ogromne problemy z koncentracją.
Dla poczucia że nie jesteś sama opowiem jak miałem egzamin po 12-14 dniach leków antydepresyjnych - mianowicie miałem tak że miałem ściągi(wstyd się przyznać) zrobiłem je poto ze wiedziałem ze się nie nauczę, nie było szans! I na egzaminie miałem tak że nawet nie potrafiłem przepisać ze ściąg, zdania musiałem po kilka razy czytać, słowa mi się rozjeżdzały SZOKKKKKKK - jak analfabeta. ( dodam 3 lata wcześniej skończyłem MBA). A tu teraz pustka w główce, nic, zero koncentracji itdddd.
Nawet ciężko mi było słowa pisać, gubiłem litery, przekręcałem je, szokkkkkk.

Powoli zaczyna być trochę lepiej. Bardzo powoli i to jest irytujące - staram cieszyć się że jest lepiej i się cieszę.
Dodam również że jestem w trakcie szukania pracy i też się zastanawiam jak to będzie jak znajdę - czy mój mózg już będzie pracował jako tako. Oby. Ok ale to zamartwianie się na przyszłość - a tego zgodnie z załozeniami terapi _ ROBIĆ NIE BEDĘ:)

[Dodane po edycji:]

Ja też walcze od początku grudnia i z deprechą i nerwica. Studiuję podyplomowo - sesja za pasem a ja mam ogromne problemy z koncentracją.
Dla poczucia że nie jesteś sama opowiem jak miałem egzamin po 12-14 dniach leków antydepresyjnych - mianowicie miałem tak że miałem ściągi(wstyd się przyznać) zrobiłem je poto ze wiedziałem ze się nie nauczę, nie było szans! I na egzaminie miałem tak że nawet nie potrafiłem przepisać ze ściąg, zdania musiałem po kilka razy czytać, słowa mi się rozjeżdzały SZOKKKKKKK - jak analfabeta. ( dodam 3 lata wcześniej skończyłem MBA). A tu teraz pustka w główce, nic, zero koncentracji itdddd.
Nawet ciężko mi było słowa pisać, gubiłem litery, przekręcałem je, szokkkkkk.

Powoli zaczyna być trochę lepiej. Bardzo powoli i to jest irytujące - staram cieszyć się że jest lepiej i się cieszę.
Dodam również że jestem w trakcie szukania pracy i też się zastanawiam jak to będzie jak znajdę - czy mój mózg już będzie pracował jako tako. Oby. Ok ale to zamartwianie się na przyszłość - a tego zgodnie z załozeniami terapi _ ROBIĆ NIE BEDĘ:)
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Czy zmuszanie się do robienia czegoś, to dobre rozwiazanie?

przez pete_27 20 sty 2010, 20:27
Mi też idzie opornie z nauką. Jestem teraz w nowej pracy, gdzie mam nauczyć się obsługi oprogramowania, które sprzedajemy. Idzie mi to jak krew z nosa i już jedną prezentację oblałem:P Zamówiłem jednak jakiś czas temu środek na poprawę koncentracji i pamięci krótkotrwałej. Nazywa się aniracetam. Działa bardzo dobrze! Stosuję go przed nauką,albo ważnymi spotkaniami biznesowymi by być skupionym maksymalnie tu i teraz , a nie odjeżdżać myślami donikąd. Co istotne działa też przeciwlękowo i dodaje motywacji:) Poza sporadyczną sennością w zasadzie brak efektów ubocznych.

Zainteresowanych zapraszam tutaj - http://www.biopsychiatry.com/aniracantianx.htm
pete_27
Offline

Re: Czy zmuszanie się do robienia czegoś, to dobre rozwiazanie?

przez montechristo 20 sty 2010, 20:31
pete_27 napisał(a):Mi też idzie opornie z nauką. Jestem teraz w nowej pracy, gdzie mam nauczyć się obsługi oprogramowania, które sprzedajemy. Idzie mi to jak krew z nosa i już jedną prezentację oblałem:P Zamówiłem jednak jakiś czas temu środek na poprawę koncentracji i pamięci krótkotrwałej. Nazywa się aniracetam. Działa bardzo dobrze! Stosuję go przed nauką,albo ważnymi spotkaniami biznesowymi by być skupionym maksymalnie tu i teraz , a nie odjeżdżać myślami donikąd. Co istotne działa też przeciwlękowo i dodaje motywacji:) Poza sporadyczną sennością w zasadzie brak efektów ubocznych.

Zainteresowanych zapraszam tutaj - http://www.biopsychiatry.com/aniracantianx.htm


OOOoo widzę że kolega piracetam stosuje. Ja również

[Dodane po edycji:]

montechristo napisał(a):
pete_27 napisał(a):Mi też idzie opornie z nauką. Jestem teraz w nowej pracy, gdzie mam nauczyć się obsługi oprogramowania, które sprzedajemy. Idzie mi to jak krew z nosa i już jedną prezentację oblałem:P Zamówiłem jednak jakiś czas temu środek na poprawę koncentracji i pamięci krótkotrwałej. Nazywa się aniracetam. Działa bardzo dobrze! Stosuję go przed nauką,albo ważnymi spotkaniami biznesowymi by być skupionym maksymalnie tu i teraz , a nie odjeżdżać myślami donikąd. Co istotne działa też przeciwlękowo i dodaje motywacji:) Poza sporadyczną sennością w zasadzie brak efektów ubocznych.

Zainteresowanych zapraszam tutaj - http://www.biopsychiatry.com/aniracantianx.htm


OOOoo widzę że kolega piracetam stosuje. Ja również

Dodam jeszcze że znam fajną firmę w Czechach w której to można zamawiać bez recepty i taniej niż w Polsce. Ja kupiłem Garatem 1200, i Aniracetam 800 - pomaga to fakt. Ale przy dużej depresji nic nie daje - moje zdanie.
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Czy zmuszanie się do robienia czegoś, to dobre rozwiazanie?

przez pete_27 20 sty 2010, 20:48
A jakie bierzesz dawki? Mi pomaga wyraźnie 1 g naraz, a zapodanie przez cały dzień ok.6g ani dało bardzo dobrą pamięć i nawet po alkoholowej imprezie wszystko nadspodziewanie dobrze pamiętam, a niektóre sytuacje to jak normalnie stop klatki! W dużych dawkach problemem może być jednak spłaszczenie emocji - wyraźny efekt, który może być wręcz prodepresyjny. Stajesz się po prostu trochę spłycony emocjonalnie-machine like:) Ile płacisz za piracetam i ani? What is your price:)

[Dodane po edycji:]

Wbrew pozorom mieszanina nootropków może być jednak antydepresyjna - sam zobacz - http://www.erowid.org/experiences/exp.php?ID=48523
pete_27
Offline

Re: Czy zmuszanie się do robienia czegoś, to dobre rozwiazanie?

przez montechristo 20 sty 2010, 20:58
pete_27 napisał(a):A jakie bierzesz dawki? Mi pomaga wyraźnie 1 g naraz, a zapodanie przez cały dzień ok.6g ani dało bardzo dobrą pamięć i nawet po alkoholowej imprezie wszystko nadspodziewanie dobrze pamiętam, a niektóre sytuacje to jak normalnie stop klatki! W dużych dawkach problemem może być jednak spłaszczenie emocji - wyraźny efekt, który może być wręcz prodepresyjny. Stajesz się po prostu trochę spłycony emocjonalnie-machine like:) Ile płacisz za piracetam i ani? What is your price:)

[Dodane po edycji:]

Wbrew pozorom mieszanina nootropków może być jednak antydepresyjna - sam zobacz - http://www.erowid.org/experiences/exp.php?ID=48523


No to tak: Ja biorę GERATAM to to samo - piracetam. biorę 2,4 grama czasem 3 gram jak mam lekcję angielskiego lub rozmowy o pracę
My the price is 70 PLN for 100 pills x 1,2 g this is Geratam but for Ani. I paid about 25 PLN for 50 PILLS x 0,8 g. If you order, you will wait about 5-6 days. I can recommend this website.
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Czy zmuszanie się do robienia czegoś, to dobre rozwiazanie?

przez celineczka3 20 sty 2010, 21:00
Pete ale ten lek o ktorym mowisz to chyba na recepte, czy jak?
celineczka3
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Kanashi i 25 gości

Przeskocz do