Depresja wśród bliskich....

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 29 sty 2008, 14:28
Anand22, znany jesteś na forum ze swoich osobliwych poglądów. Wolisz nie podejmować ryzyka związanego z budowaniem związku, zamiast tego satysfakcjonują Cię luźne realcje z dziewczynami oparte wyłącznie na seksie. Twój wybór. Tym niemniej nie podważaj poglądów innych poprzez roztaczanie apokaliptycznych wizji typu "działaj szybko, albo on sobie kogoś znajdzie".
Dla niektórych ludzi liczą się również uczucia. Uszanuj to tak, jak ja szanuję Twój wybór (choć go nie podzielam).

anuś, Ayumi-chan, milczenie Waszych przyjaciół może wynikać z tego, że czują się nieco przytłoczeni (może zbyt nalegacie ?), albo też nie chcą Was na okragło zdręczać swoimi problemami. Po prostu czasem chcą uciec na jakiś czas przed tym, co jest im nieznane lub co wzbudza obawy.
Może dajcie im do zrozumienia, że zawsze mogą na Was liczyć. Dajcie sobie i im czas na przemyślenia. Same się w to też wciągnęłyście. Dbajcie również o siebie.

Ayumi-chan, wątpliwe, by psycholog zabronił mu kontaktowania się z Tobą ;) Predzej psychologowie zalecają zerwanie z "toksycznymi" ludźmi czy miejscami - czyli np. z rodzinami, z miejscem pracy, gdzie czeka tylko poniżanie, pogarda, obelgi itd.
Jako przyjaciółka "toksyczna" dla niego nie jesteś ;)

anuś, piosenka jest niezła. Teraz mi po głowie tłucze się Massive Attack, a nie INXS, więc może mój nick obecnie brzmiałby np. "Teardrop" ? A może jeszcze innego rodzaju byłby to nick ? 8)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez anuś 29 sty 2008, 15:18
God's Top 10
Może faktycznie dać im trochę "odpocząć"
W sumie faktycznie może On czuje sie przeze mnie"przytłaczamy" i może zbyt często "nalegam "żeby rozmawiał. Dałam mu nie raz i nie dwa do zrozumienia ze może liczyć na mnie nawet ostatnio bardzo często wiec chyba to wie: ;) a przynajmniej mam taka nadzieje :) Wiec sprobuje choć jak znam siebie będzie bardzo trudno :)

Co do

Anand22 to zauważyłam ze przyjmuje właśnie taka postawę jaka przeczytałam w wypowiedzi God's Top 10
Nie wiem jak było wczesneij ale przynjamneij teraz tak to faktycznie wyglada.
Anand - chyba powinieneś pozwolić ta sytuacje ocenić "zainteresowanym" bo to oni znają swoje uczucia - nikt za nich nie zdecyduje kiedy maja "zacząć" związek ( to jest moje osobiste zdanie )

Pozdroweczki :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:14 pm ]
PS.
God's Top 10
Ale trafiłes z tym nickiem - akurat jedyna piosenka Massive Attack jaka mam 8)
”„…Uwierz mi są tacy, którzy idą z Tobą,
Są tacy ludzie, którzy nigdy nie zawiodą…
…..Dlatego walcz nie jesteś przecież sam …."
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
25 sty 2008, 21:51
Lokalizacja
KIELCE

przez Ayumi-chan 29 sty 2008, 17:10
Wiem, tylko tak mnie dziś naszło. To dlatego, że za dużo myślę :) Już postanowiłam, że dam mu jeszcze jakiś tydzień czasu. Poczekam i zobaczę czy coś się wydarzy. Muszę być cierpliwa. :) wierzę, że to zło kiedyś w końcu minie.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 sty 2008, 13:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 31 sty 2008, 12:54
Anuś, Ayumi-chan, jak ma się sytuacja z Waszymi przyjaciółmi ? Podjęłyście już próby skontaktowania się, czy jeszcze dajecie im i sobie czas ?
Może zbliżający się weekend to szans na niezobowiązujące spotkania z nimi ?
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez Ayumi-chan 31 sty 2008, 16:51
U mnie nadal głucha, pusta cisza.. :( ostatnio napisałam w poniedziałek, że zdałam egzamin, że chciałabym chociaż trochę porozmawiać, poprosiłam o kontakt i nic. Postanowiłam dać mu czas do jutra, ewentualnie soboty i zadzwonie do niego, ale zastrzege numer, bo boję się, że specjalnie nie odbierze. Jednak staram się mimo wszystko być dobrej myśli. Zastanawia mnie tylko dlaczego osoby cierpiące na depresje wolą izolować się od świata niż spróbować sobie pomóc. Kiedy mi było ciężko i miałam objawy depresji to nie chciałam być sama, potrzebowałam kogoś, kto byłby blisko, przytuli, pocieszy. Takie wsparcie otrzymałam i było mi naprawdę znacznie lepiej pokonać trudności.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 sty 2008, 13:55

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 31 sty 2008, 17:07
Niektórzy chorzy po prostu uwarzają się za aż tak "beznadziejnych", że nie chcą nikogo obarczać swoimi "beznadziejnymi" problemami. Dlatego warto takim osobom pokazać, jak cenna jest dla innych znajomość z nimi. Mów przyjacielowi, co trapi Ciebie, niech i on pomaga Ci szukać rozwiązań, a gdy mu się to uda, doceń to ;)
Nie trać nadziei Ayumi-chan: "pamiętaj [...], że nadzieja to dobra rzecz, może najlepsza ze wszystkich, a to, co dobre, nigdy nie umiera."
To chyba jeden z moich najbardziej ulubionych cytatów, z filmu "Skazani na Shawshank" ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez Soda 31 sty 2008, 17:12
Sam nie wiem jak to jest z tymi nieodbieranymi telefonami. Do mnie też czasem dzwonią/wysyłają smsy starzy przyjaciele i wtedy czuję, że coś mnie ściska w żołądku, zaczynam się denerwować i nie odbieram/nie odpisuję. Nie dlatego, żeby zrobić komuś przykrość, po prostu nie chce udawać, że jest ok, albo żalić się. Już nie potrafię. Od problemów ze sobą mam terapeutę i fachową literaturę - nikogo więcej nie chcę w nie angażować. Tylko gdzieś po drodze zgubiłem coś bardzo istotnego - dystans do tych problemów. Niepotrzebnie stawiam je na pierwszym miejscu i z góry zakładam, że ktoś z tych znajomych dzwoni z powodu mojej depresji, by męczyć mnie pytaniami o samopoczucie :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
29 sty 2008, 19:33

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 31 sty 2008, 18:11
Soda, żaden terapeuta czy literatura fachowa, to nie to samo, co przyjaciel czy przyjaciółka. Z terapeutą czy literaturą masz relacje jednostronne - Ty otrzymujesz, a nic nie dajesz w zamian (pomijam tutaj pieniądze jako bezwartościowe wobec emocji). A przyjaciel/przyjaciłka, to osoba, na której możesz polegać i która polega na Tobie. Czasem poklepie po ramieniu, a czasem wytarga za ucho... ;)
To ogromna różnica, ale sprawia, że przyjaciele są cenniejsi niż terapeuci... ponieważ nas potrzebują :D
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez anuś 31 sty 2008, 18:50
Popieram God's Top 10 :)

Nie raz przyjaciele daja poprostu swego rodzaju punkt odniesienia, zawsze mozna poprostu z nimi pobyc :) nie koniecznie wyzalac sie :) choc i od tego rowniez sa - tak samo jak i oni moga na Ciebie liczyc nawet po to zeby sobie posiedziec porozmawiac o "glupotach " :smile:

Osobiscie nie znam sie na depresji tak dobrze.

ale wiem jak mnie cieszy jak moj przyjaciel (o ktorym byla mowa wczesniej :) ) wyrwie sie na troche, spotka ze mna , kiedy sie usmiechnie choc wiem ze moze nie jest "ok" - tym samym on w jakis sposob jest potrzebny mi - sprawia np ze sie tez usmiecham - nie raz i nie dwa pokazuje mi i udowadnia ze ja na niego tez moge liczyc :)
I włąsnie to jest przyjazn oni licza na Ciebie a Ty na nich ( daje sie to co sie ma - ile mozna :) )

Pozdrawiam Cieplutko :)
”„…Uwierz mi są tacy, którzy idą z Tobą,
Są tacy ludzie, którzy nigdy nie zawiodą…
…..Dlatego walcz nie jesteś przecież sam …."
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
25 sty 2008, 21:51
Lokalizacja
KIELCE

przez Ayumi-chan 01 lut 2008, 17:21
Chciałabym się z Wami czymś podzielić. Jednak wczoraj nie wytrzymałam i napisałam mu wiadomość. Cisza cisza cały wieczór, dzisiaj niespodzianka - odezwał się do mnie :D wiem już dlaczego tak długo milczał. Zwyczajnie na świecie bał się i dlatego uciekł, walczył ze sobą. Bał się swoich uczuć po tym wszystkim, co go spotkało zanim pojawiłam się w jego życiu. Okazało się, że on nie traktuje mnie tylko i wyłącznie jak przyjaciółkę, chociaż to i tak dla mnie bardzo wiele. Nie sądziłam, że tak to wygląda. Cieszę się, bo w wiadomości pojawił się nawet dwukropek z gwiazdką i uśmiech w opisie na gadu :) Jej, nie wiem co powiedzieć, tak bardzo się cieszę :)
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 sty 2008, 13:55

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 01 lut 2008, 18:07
Najserdeczniejsze gratulacje Ayumi-chan :D Oboje macie wielkie szczęście, skoro w czasem tak poplątanych ścieżkach życia trafiliście na siebie :D
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez anuś 01 lut 2008, 18:44
Gratulacje * 100000 :) Ayumi-chan :lol:
I życzę duzoo duzoo szczęścia :) I żeby te uśmieszki pojawiały sie zawsze :D
Pozdrawiam cieplutko:)
”„…Uwierz mi są tacy, którzy idą z Tobą,
Są tacy ludzie, którzy nigdy nie zawiodą…
…..Dlatego walcz nie jesteś przecież sam …."
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
25 sty 2008, 21:51
Lokalizacja
KIELCE

przez Ayumi-chan 01 lut 2008, 20:48
Dziękuję Wam kochani! :D właściwie teraz powoli zaczyna się pewien nowy etap, ale z optymizmem patrzę w przyszłość. Na przeszkodzie na razie stoi ograniczona ilość czasu ze względu na sesję, ale później będzie już go dużo więcej, by nadrobić zaległości i otwarcie porozmawiać o wspólnych planach, marzeniach, a także obawach i sposobach na ich rozwiązanie. Nie mniej jednak nie oznacza to wcale końca mojej egzystencji tutaj na forum. Z pewnością jeszcze nie raz coś o mnie usłyszycie i będę się tu pojawiała, by również służyć pomocną radą Wam i innym :) a teraz za wszystko jeszcze raz z całego serca dziękuję i tak samo mocno życzę Wam, żebyście odnaleźli szczęście i spełnili swoje marzenia :))) Buziaki!
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 sty 2008, 13:55

przez anuś 01 lut 2008, 21:16
Ja bardzo dziekuje :)

I mam nadzieje ze wszyscy odnajda to szczescie i spelnia swoje marzenia :)
Nie raz porpostu trzeba poczekac :)

Jeszcze raz duzoo szczescia :)

Pozdrawiam cieplutko :)
Buzka :)
”„…Uwierz mi są tacy, którzy idą z Tobą,
Są tacy ludzie, którzy nigdy nie zawiodą…
…..Dlatego walcz nie jesteś przecież sam …."
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
25 sty 2008, 21:51
Lokalizacja
KIELCE

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 15 gości

Przeskocz do