"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez linka 14 gru 2007, 23:55
Lena, korzystaj z tego :-) nie ma nic piękniejszego niż się zakochać.....te motylki w brzuchu i uczucie radości....może to troszkę utopijne co pisze ale tak naprawdę miłośc bardzo pomaga, podnosi pewność siebie - zaczynasz wierzyć, że jest ktoś na kim zawsze możesz polegać, nawet gdy sama nie dajesz rady:-)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

przez Lena 15 gru 2007, 00:10
Poprzednia milosc mi nie pomagala, wrecz momentami poglebiala moj stan, wiec to oczywiste, ze sie tego boje :(
P.S. nie mam motylkow w brzuchu. Jedyne w co wierze, to ze tak latwo sie teraz nie poddam, choc tak byloby latwiej.
Lena
Offline

Avatar użytkownika
przez jaaa 15 gru 2007, 00:52
no to twoj wybor ;) (i troche zazdroszcze i podziwiam jednoczesnie ;) )
ja bym raz sobie zeby odpoczac lyknela cos pewnie ,ja biore na sen juz od 6 miesiecy czy 7 cos ;) nie nasenne ale czasem Stilnox biore nawet co 3 dzien choc staram sie jak najrzadziej ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Niech ktoś pocieszy :((((((((((

przez GoszkoZepsuty 15 gru 2007, 11:27
Niewiem sam czy to depresja, nerwica czy inna choroba albo czy wogóle choroba . Ale napewno niejest to stan przejścowy :( :( :(. Pewnego dnia nadeszły ciemne chmóry nad moje życie. Zawsze byłem chętny do rozwiązywania czyichś problemów, dawałem z siebie 100% nawet w błachych sprawach i za co????? wiecie co dostałem ????? nic!!!!!!! musze sobie na kartkach pisać że jestem kur... potrzebny ze mam po co zyć !!!! wyobraźcie sobie że nawet moj najlepszy przyjaciel w przeciągu ostatnich dwuch tygodni niezapytał sie jak sie czuje!!!! najlepiej mieć kogoś w du... Inni znajomi na wieść że mam doła mają to w du... niechcą słuchać niechcą rozmawiać. osoba na której myślałem że moge polegać czyli tzw, best friend, wogule niejest zainteresowana moją kondycja psychiczną ciagle gada bez sensu o pierdołach, wniosek jest prosty, jóż nigdy dla nikogo sie niepoświęce, nic. Jak ktoś przyjdzie z problemem " a wiesz zostawiła mnie " " a wiesz w domu jest nieciekawie "" zpracy mnie wywalili" itd. powiem " Wyp...laj!!!! sam/sama se radź! co przyjemnie? a jak ja potrzebowałem pomocy to gdzie sie podziałeś? " Myśle że na począdku ten stan morzna by wyleczyć tylko rozmową typu "co słychać? czemu taki smutny jesteś?" wtedy bym na 1000% był szczęśliwy. Ale nikt kur.. sie nawet niezakłopotał takim wyczynem. teraz sam joż niewiem. Znienawidziłem ludzi i tyle. Jezu jak dobrze to gdzieś wykrzyczeć .

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:27 am ]
Niewiem sam czy to depresja, nerwica czy inna choroba albo czy wogóle choroba . Ale napewno niejest to stan przejścowy :( :( :(. Pewnego dnia nadeszły ciemne chmóry nad moje życie. Zawsze byłem chętny do rozwiązywania czyichś problemów, dawałem z siebie 100% nawet w błachych sprawach i za co????? wiecie co dostałem ????? nic!!!!!!! musze sobie na kartkach pisać że jestem kur... potrzebny ze mam po co zyć !!!! wyobraźcie sobie że nawet moj najlepszy przyjaciel w przeciągu ostatnich dwuch tygodni niezapytał sie jak sie czuje!!!! najlepiej mieć kogoś w du... Inni znajomi na wieść że mam doła mają to w du... niechcą słuchać niechcą rozmawiać. osoba na której myślałem że moge polegać czyli tzw, best friend, wogule niejest zainteresowana moją kondycja psychiczną ciagle gada bez sensu o pierdołach, wniosek jest prosty, jóż nigdy dla nikogo sie niepoświęce, nic. Jak ktoś przyjdzie z problemem " a wiesz zostawiła mnie " " a wiesz w domu jest nieciekawie "" zpracy mnie wywalili" itd. powiem " Wyp...laj!!!! sam/sama se radź! co przyjemnie? a jak ja potrzebowałem pomocy to gdzie sie podziałeś? " Myśle że na począdku ten stan morzna by wyleczyć tylko rozmową typu "co słychać? czemu taki smutny jesteś?" wtedy bym na 1000% był szczęśliwy. Ale nikt kur.. sie nawet niezakłopotał takim wyczynem. teraz sam joż niewiem. Znienawidziłem ludzi i tyle. Jezu jak dobrze to gdzieś wykrzyczeć .
"gdy poczujecie mój ból niebędziecie obojętni, Zobaczymy ile wytrzymacie :("
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
15 gru 2007, 10:57

Avatar użytkownika
przez linka 15 gru 2007, 13:38
Rozumiem, że się boisz...a przynajmniej staram się ciebie zrozumieć, ale nie wolno sobie tak od początku odbierać szansy jaką daje nam zycie.
No i masz to co najważniejsze - wiarę, wiarę w coś co trzyma przy życiu:-)
Moim zdaniem prawdziwa odwazjemniona i dojżała miłośc potrafi uleczyć.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

przez GoszkoZepsuty 15 gru 2007, 17:23
Ehhh.... :( po prostu chyba żyłem za mocno czyimś życiem... i czyimiś problemami... rozwiazywanie cudzych problemów zwiększało moją samoocene :( Morze pora zająć się swoim własnym życiem, skoro nikt niechce słuchać to po co mówić. Po prostu nikomu joż niepomoge bo niezniose goryczy rozczarowania kiedy ta osoba wypnie sie na mnie. gniew mi chociaż pozostał :). Co do ludzi piszących o nauce. CZytałem wasze wypowiedzi, i powiem tak, Ten KRAJ JEST CHORY wtłamia młodym umysłom że edukacja jest najwarzniejsza!!! a ja mówie Gów... prawda! najwarzniejsze jest zdrowie psychiczne. Ja jestem po szkole, studiuje jakiś gów... kierunek ale jak mnie wyrzucą to sie nawet nieprzejme, żadne studia niegwarantują miejsca pracy... Ja wiem jak sie czujecie i morzecie mi wierzyć. moj stary to był sadysta jedyny w swoim rodzaju. znęcał sie psychicznie, byłem zaszczuty jak pies przez niego i przez te szkoły, sam sie bałem wywiadówek i innego takiego chłamu. To jest tak: jak masz problem to cie zduszą stłamszą powiedzą żeś nieuk leń itd. Walić ich, Pamiętajcie że za pare lat to wy będziecie decydować o sobie i nikt wam niebędzie mówił co macie robić. Linka 656 dziękuje ci jesteś kochana :)
"gdy poczujecie mój ból niebędziecie obojętni, Zobaczymy ile wytrzymacie :("
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
15 gru 2007, 10:57

Avatar użytkownika
przez linka 15 gru 2007, 18:51
Z tymi studiami to jest najszczersza prawda, tak naprawdę to takim papierkiem można sobie d... podetrzeć.
Niewiele jest osób które studjują to co chcą i są zafascynowane przekazywaną im wiedzą.

Ja nigdy nie chciałam zostać nauczycielką, a wypadło tak a nie inaczej i znalazłam cel w moich studiach - chciałabym je skończyć i uczyć polskiego.
Ja wiem, że to głupawe ale, chciałabym tak "zaczarować" innych światem literatury, żeby sami chcięli go chłonąć :oops:

Pewnie życie zweryfikuje moje podejście ale ja lubię żyć w małej idylli - narazie mogę.

GoszkoZepsuty nei martw się, nie ty jeden się zwiodłeś, ja przez kilka lat miałam bliskie grono znajomych - zwykle same pary ( do niedawna nazywałam ich przyjaciółmi), gdy kilka miesięcy temu mój chłopak wyjechał nikt się nie odezwał, widocznie byłam jak 5 koło u wozu, a ja zawsze tak się z nimi cackałam, jak ktoś miał problemy to pomagałam a teraz gdy wpadłam w dołek i to poważny nikogo nie interesuje co i jak- zero telefonów,zainteresowania.....

Po tym wszystkim wiem na kim mogę polegać, rodzina, chłopak i jedna jedyna przyjaciółka - to ich kocham i oni dodają mi sił do życia i pozytywnej energii :-)
Trzeba to zneleźć w sobie, moze to zabrzmi trywialnie ale wiara nadzieja i miłość to potrzebne naszemu umysłowi do życia jak tlen, woda i pożywienie dla organizmu:-)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez pan zolpidem 15 gru 2007, 20:40
Też macie tak, że uciekacie na wszelkie możliwe sposoby od sprzątania?

Ale jestem leń.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
09 gru 2007, 01:33
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez linka 15 gru 2007, 20:48
Eh od tygodnia biorę leki i narazie mnie roznosi(raczej negatywnie - bo aż mnie telepie) więc sama garnę się do sprzątania, jak się czymś zajmuję to mi lepiej na duszy:-)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez Sorrow 15 gru 2007, 21:11
pan zolpidem napisał(a):Też macie tak, że uciekacie na wszelkie możliwe sposoby od sprzątania?

Tak.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 gru 2007, 02:45
Dżejem spokojnie,to napewno jednorazowa sztuka siwego włosa ;)
Mam dooła dużego,wyć mi sie chce...coraz bardziej pieprzy mi sie w głowie z powodu tej samotności...Wszędzie czuje się sam........w domu,na uczelni.....w dodatku wiem że nie poradze sobie w przyszłości......,bo jako pracownik socjalny będe musiał gadać z ludżmi....i terzwiecie dlaczego boje się przyszłości :cry: :cry:
wdodatku smiały się ze mnie dziś osoby po ktorych nigdy,nigdy bym się tego nie spodziewał :cry:
Wdodatku dziś na 5 musze wstać :cry: ....czyli jeszcze 3 godziny i 14 minut snu :cry: :cry: :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez smutna48 16 gru 2007, 13:42
człowiek nerwica stanowczo za mało spisz :shock: powinieneś dłuzej spać Ty wogle prawie nie śpisz zrob coś z tym bo Twoje samopoczucie pogarsza jeszcze stan zmeczenia :shock: jesli masz kłopoty z zaśnięciem powiedz lekarzowi moze Ci coś poradzi Takie zmęczenie potęguje jeszcze złe samopoczucie psychiczne. Nie boj sie niczego nic zlego Cie nie spodka każda zla myśl jaka sie pojawi zastepuj dobrą mysla staraj się to robić. To powiedz tym ktorzy się śmieją z Ciebie ze ja się śmieje z nich ;) nabijam jeżdze znecam się ;)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez agnieszas25 16 gru 2007, 13:47
Czlowieku nerwica jak tak mozesz nie spac..........powiedz o tym lekarzowi...............ja tylko czekam az dzien minie i w koncu.......dzieki tabletkom ................zasne i przestane myslec
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
29 paź 2007, 15:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do