"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Indifference1 15 sty 2014, 18:45
Za to ty dusisz w sobie cierpienie. Powiedziałam co chciałam, możecie mnie już nazwać egoistką :)
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez mothyl 15 sty 2014, 18:46
veganko, sama byłam w takiej sytuacji, że to mnie zwrócono uwagę. Kiedy mój związek dopiero rozkwitał dwoje z moich (a właściwie wspólnych z moim chłopakiem) przyjaciół doprowadzało do szału to, jaka rozszczebiotana jestem. Na początku rzucali delikatne sugestie, że im to przeszkadza, aż w końcu sam na sam ze mną będąc powiedzieli mi, że to już staje się nudne, że ja zrobiłam się cholernie monotematyczna i kiedyś można było na więcej, niż mój facet, tematów podyskutować.
Cóż, na początku poczułam się jakby mi ktoś w mordę dał - otumaniona, że ktokolwiek może tak sądzić. Następnie nadeszło wzburzenie, że jak to tak?! A na końcu najzwyczajniejsza w świecie akceptacja. Nafochana przez jakiś czas ograniczyłam kontakt z tą dwójką, ale w sumie na dobre to wszystkim wyszło. Przez ten czas mój związek nieco dojrzał a to pierwotne miłosne uniesienie nieco opadło ;)

Myślę, że Ty masz prawo mówić o swoich uczuciach tak samo, jak Twoja koleżanka o swoich. Ważne jest, jak sformułujesz przekaz, bo od tego głównie zależy to jak koleżanka go odbierze. A jak zareaguje? Jeśli jest naprawdę zakochana, to sądzę że jej to nie zaboli. Może nawet puści Twoje słowa koło ucha, ale nawet jeśli, to Tobie wyznanie swoich odczuć powinno przynieść ulgę.
"We all make choices. But in the end, our choices make us."
―Andrew Ryan (Bioshock)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
08 sty 2014, 13:20

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez libertynka 15 sty 2014, 19:04
Indifference1, mothyl, nie znacie jej, jest dosyć drażliwa :roll: a mi zależy na dobrej atmosferze w domu. przecież jesteśmy na siebie skazane i nie mamy gdzie uciec. liczę tylko na to, że szybko jej spowszednieje i przestanie opowiadać ze szczegółami. jak nie mogę wytrzymać to wychodzę. no i organizuję coś sobie, żeby nie być samemu. w tym tygodniu mam się spotkać z kolegą, a w weekend jadę na szkolenie. a później się coś wymyśli, żeby nie siedzieć w domu i nie zamulać.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 16 sty 2014, 01:12
Oj boże boże,ostatnio ciągle muszę zarywać nocki na studiach,a jeszcze sie nawet sesja nie zaczęła.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez TEUFEL 16 sty 2014, 01:14
( Dean )^2, A jak u Ciebie sprawy damsko-męskie? jakieś postępy?
TEUFEL
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Synsa 16 sty 2014, 01:16
Oj boże boże,ostatnio ciągle muszę zarywać nocki na studiach,a jeszcze sie nawet sesja nie zaczęła.

Przynajmniej działasz, uczysz się. Ja teraz powinnam się uczyć ale wyjątkowo nie czuje żadnego stresu i powodu do nauki. 'Jakoś będzie'. No i siedzę i robię nic. Nigdy nie skończę poprawiać tych już zawalonych zaliczeń...
A Tobie ( Dean )^2, życzę wytrwałości i powodzenia w pokonaniu sesji! :)
Nie pytaj o pustkę, nie pytaj o strach gdzieś w nas ukryty-widzisz, od tych pytań jest nasz psychoanalityk.

Setaloft + Convival + Hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
381
Dołączył(a)
12 lip 2013, 12:42

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 16 sty 2014, 01:19
Nie cierpię tych cholernych myśli, zwidów, uczuć (czy co to tam jest), kiedy widzę zakochane pary i wyobrażam sobie, jak by to było, gdyby... Nie!! Ja sobie tego nie wyobrażam - podstawiam się w miejsce widzianej dziewczyny albo wręcz wchodzę w jej ciało (wiem, jak to psychicznie brzmi :shock: ). I to dziwne uczucie smutku, pustki, braku, które wtedy czuję wewnątrz... Jakby coś się we mnie zapadało, dreszcze mnie przeszywają, czuję zimno...
I tak też jest - nawet w innych sytuacjach, gdy myślę o sobie, swoich marzeniach i o przyszłości takiej, jaką powinna być - nie wyobrażam sobie siebie jako "siebie", ale jako inną dziewczynę, w sensie, że to moje ciało, nie jej...
A teraz znowu się zaczęło... Tyle, że wyobrażam sobie, jak by to było mieć na palcu zaręczynowy pierścionek... Dziś miałam tak cały dzień, odkąd spojrzałam na dłoń znajomej z grupy i pierścionek, który miała na palcu. Głupie to - przecież nie od dziś go ma...


Wiem, że nikt tego nie zrozumie i wszyscy uznają mnie za psychicznie pierdolniętą... chyba taka jestem... :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4515
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez neon 16 sty 2014, 09:20
Nie chce mi się wychodzić z wyra, czuje się jak w łonie matki, nie chce przecinać tej pępowiny. :105:
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5705
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ewelka91 16 sty 2014, 11:33
w sobotę wysłałam paczkę (ubranie)
dziś jest czwartek, a ja wysłałam poleconym, i wciąż widnieje, że siedzi u mnie w punkcie pocztowym, że nigdzie nie poszło!!!!

Boję się, że te suki ukradły...
Myślałam, że zarobię, ale nigdy w życiu nie mogę być tak pięknie :why: nie dość, że będę musiała zwrócić kasę to osoba nie dostanie ubrania....co za życie!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 sty 2014, 12:50
ewelka91, przejdz sie na poczte i zrob im awanture
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 16 sty 2014, 12:56
Ojcu potrzebne były jakieś dokumenty z mojego dziekanatu, ja się strasznie stresuje jak mam tam zadzwonić. Zaczął na mnie drzeć mordę więc w końcu musiał sam zadzwonić bo nie dałam rady. Oczywiście znowu wyszło na to że jestem zła najgorsza.
Nikt się do mnie w domu nie odzywa. Brata też przeciwko mnie nabuntowali. Jestem jak cień, na co dzień udają, że mnie nie ma.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 sty 2014, 12:59
Ojcu potrzebne były jakieś dokumenty z mojego dziekanatu

wiec dlaczego T mialas zadzwonic skro JEMU byly potrzebne :roll:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 16 sty 2014, 13:03
Candy14, no właśnie mu powiedziałam, że on wie najlepiej o jakie dokumenty mu chodzi i najlepiej się z tą babą dogada. Ale on musi pokazać mi że jestem beznadziejna i nieodpowiedzialna doprowadzając mnie do lęku - krzycząc i karząc dzwonić do stresujących i chamskich bab w dziekanacie (niedługo mam obronę więc i tak w stresie będę tam dzwonić, żeby dopiąć ostatnie rzeczy).
Bardzo się boje mojego ojca. Traktuje mnie jak powietrze, nie rozmawia ze mną a jak coś chce to przybiera pozę do ataku.
On mnie przeraża.

-- 16 sty 2014, 13:04 --

Czasami mam fantazje, że go uśmiercam - to straszne.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 sty 2014, 13:11
Traktuje mnie jak powietrze, nie rozmawia ze mną a jak coś chce to przybiera pozę do ataku.

strasznie niedojrzala postawa.Ludzie azwyczaj atakuja bo sie boja wiec on pewnie tez jest niepewny siebe dlatego agresywny
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 14 gości

Przeskocz do