"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 14 maja 2012, 03:23
SamotnyIZły,
ni e ma sprawy , spoko, mam nadzije ze humorek sie poprawił troche
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10992
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez petra 14 maja 2012, 03:29
nie ma co jeczec, trza brac to co jest :D
petra
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez SamotnyIZły 14 maja 2012, 03:35
Humorek się nie poprawił ani trochę.

Petra, nie rozumiem???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
05 maja 2012, 20:17
Lokalizacja
Płock

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez petra 14 maja 2012, 03:43
SamotnyIZły, moze to i lepiej
a tak powaznie ja tez nie rozumiem ;)
petra
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez SamotnyIZły 14 maja 2012, 03:47
Petra, Mało ważne. Morfeusz mnie wzywa. 3.47. Kolorowych :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
05 maja 2012, 20:17
Lokalizacja
Płock

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez petra 14 maja 2012, 03:51
SamotnyIZły, 2.49 :P poczochranych ;)
petra
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 14 maja 2012, 05:16
no sobie pospałam nie za długo
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10992
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez adika 14 maja 2012, 16:04
...to i ja pojęczę.
Niecały miesiąc temu zwiał mi kot. Nie, nie tylko taki kot co pomruczy na kolanach i przyjdzie się połasić kiedy to ON ma na to ochotę. Nie czułam nigdy takiej więzi ze zwierzęciem jak z nim...
No i znalazł się. Leżał na skarpie przy rzece, z dala od ulic....z przetrąconym kręgosłupem. Prawie wiem który sąsiad mu to zrobił. Nie wiem tylko dlaczego.
Cóż, pochowałam, przepłakałam przez pierwsze dni każdą naszą kocią porę (wspólne codzienne rytuały o stałych godzinach) i - myślałam ze kilka dni wystarczy. Niestety.
Od więc prawie miesiąca chodzę jak w transie. Kocich por już niby mniej ale jak mnie dopadną to chodzę po ścianach wyjąc jak bóbr. Nie potrafię pracować, zarabiać...od rana do wieczora jak bym młotkiem w łeb dostała. Empatia mnie skrajna wykańcza. Widzę jak gdzieś pełznie w stronę domu, jak cierpi, jak dopełznąć nie może. Jak się boi i pewnie żałuje że uciekł. Paranoja.
Dodam że mam prawie 40 lat. Może nie byłam nigdy do końca normalna ale teraz do to już świr na bank. Wstyd mi, bo wiem ze ludzie tracą ludzi w gorszych okolicznościach a ja za kotem.... Piję codziennie wieczorem bo innym sposobem nie potrafię zabić tej empatii. Jestem zmęczona jak dawno i nie umiem z siebie takiej wyjść, stanąć obok i spojrzeć na wszystko z dystansem.
Przytulcie bo zwariowałam :(((((
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 cze 2010, 01:51

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Urdhwaretas 14 maja 2012, 18:14
Adika, to normalne po stracie czegoś/kogoś, co było Ci tak bardzo bliskie. Rozumiem co czujesz. Skoro przez tyle czasu Cię to trzyma, to powinnaś odważyć się kolejnego zwierzęcia. Wiem, że to ciężkie, bo wydaje się, że tamten był niezastąpiony, ale i każde zwierze i każdy człowiek mają w sobie coś niezastąpionego. Spróbuj, chyba że wolisz jeszcze poczekać. Ale skoro tu tyle trwa? x]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
12 maja 2012, 21:51

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 14 maja 2012, 18:21
adika, trochę mnie niepokoi to ze pijesz codziennie wieczorem. To może przerodzic się w nalog, masz tego świadomość? Myśle ze powinnas przede wszystkim zapisać się do psychologa, bo taki stan może zrujnowac Ci życie. Wiem ze strata zwierzęcia może boleć. Trzymaj się, kotek na pewno patrzy na Ciebie z góry i bawi się teraz w swoim kocim niebie ;)
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez adika 14 maja 2012, 18:48
Dzięki za odzew. Tak - to picie to nie za bardzo... ale od lat jestem "za pan brat" z alkoholem i skłamałabym mówiąc, że to przez kota. Teraz się wzmogło. Właśnie do psychologa się udałam pół roku temu w celu "wyprostowania" nieco nawyków. Byłam na 3 wizytach. Zrezygnowałam bo odniosłam wrażenie, że pani jest znudzona moją historią. Niczego ale to niczego nie wzniosła w moją walkę. Widocznie nie każdy nadaje się do wykonywania tego zawodu. Toteż doszłam do wniosku że muszę sama. Skutki są różne. Dodam że innego psychologa w okolicy nie znalazłam a na prywatne mnie nie stać.
Nowy kotek? Przerabiałam. W rozpaczy nie raz szukałam w schroniskach, żeby zadośćuczynić... Raz nawet już miałam jechać po kolejny "egzemplarz". Ale nie. Jakiś rozsądek (nie wiem czy zdrowy) nakazuje sobie odpuścić. I tak się szarpię z myślami miedzy bogiem a prawdą. Mam mało stabilną sytuację materialną i mieszkaniową (o emocjonalnej nie wspomnę). Nie wiem co ze mną będzie a już co by było ze mną i kotem. To jednak odpowiedzialność. Ja już nie mam siły na odpowiedzialność. Kompletna niemożność dokonywania wyborów. Każdy jawi się jako niesłuszny. Może to wcale nie o kota tak do końca chodzi. Może po prostu coś we mnie pękło przy tej okazji. Pękło ....za te wszystkie ostatnie lata kiedy trzymałam się usilnie wszystkiego żeby przetrwać. A teraz się puściłam z tym całym moim ukrywanym żalem i smutkiem.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 cze 2010, 01:51

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Abbey 14 maja 2012, 19:24
Kolejna osoba zastąpiła mnie kimś lepszym.
jestem dnem.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez aboaterica 14 maja 2012, 19:30
Abbey nie jesteś dnem, najwidoczniej ta osoba nie zasługuje na ciebie. :*
Boże mój, zmiłuj się nade mną
czemu stworzyłeś mnie
na niepodobieństwo twardych kamieni...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
05 maja 2012, 22:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 14 maja 2012, 19:30
Abbey, nie jesteś! co się stało? może coś źle odbierasz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do