"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez idle 04 mar 2012, 20:35
Lubię, jak się mnie ignoruje, naprawdę uwielbiam. Poczucie docenienia i uwagi to chyba jakiś zbędny wymysł i farmazony psychologiczne, świetnie czuję się bez tego :great:

A tak poważnie, to /cenzura/ mać.
idle
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Stark 04 mar 2012, 20:46
idle, Ale tu cię nikt nie ignoruje? przynajmniej nie ja. Nikomu tu nie jest łatwo, ale musimy się jakoś trzymać.
Stark
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Kiya 04 mar 2012, 20:50
idle, czemu kur.wisz, moja droga?
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez idle 04 mar 2012, 20:54
arhol, na forum tylko czasem się tak czuję, nie o to mi chodziło akurat :P Kiya, lubię soczystość tego "r" ;)
idle
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Stark 04 mar 2012, 21:00
idle, Też często używam tego słowa, czasem można by rzec, że nadużywam : D.
Stark
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez cama 04 mar 2012, 23:15
czasem dobrze poprzeklinac i wrzucic z siebie zlosc i negatywne emocje
"Czuję, że umieram z samotności, z miłości, z rozpaczy, z nienawiści - ze wszystkiego, co może mi zaoferować ten świat."


„Diable, ty głupku, jeżeli się powieszę, to kogo będziesz dręczył?”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
04 mar 2012, 00:08

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez pustkaa 04 mar 2012, 23:55
wiem, ze ten post będzie długi... przepraszam za wywód, ale muszę to z siebie wyrzucić... jeżeli chociaż jedna osoba to przeczyta będzie mi miło...

ostatnio czuje, że sobie nie radzę. otaczają mnie zewsząd problemy innych osób, cały czas słyszę słowa "nie daje sobie rady", "nie mogę już", "pomóz mi" "nie potrafię tak żyć" "to wszystko jest bezsensu" latam jak pies z wywieszonym jęzorem i wszystkim pomagam, zajmuje się CZYIMŚ życiem a nie moim, a nikt nawet nie zapyta CO JEST U MNIE. czasem mam wrażenie, że MI NIE WOLNO SIĘ SMUCIĆ, ja nie mogę być zła, bo wtedy już są pretensje, że robię fochy, że wydziwiam... osoba na której bardzo mi zależy leży w szpitalu psychiatrycznym, sredno 2/3 w tygodniu nakładam dobrą maskę na twarz i tam jadę,z uśmiechem na ustach udaje, ze wszystko jest dobrze, bo to ta osoba potrzebuje POMOCY, bo nie widzi sensu życia... próbuję tę osobę podnieśc na duchu, przez co trace duzo energii.. nie mogę się doczekać aż wyjdzie z tego szpitala... w czwartek miną 3 tygodnie... tęsknota rozwala mnie od środka, nie mogę sobie poradzić z brakiem tej osoby obok mnie... zawsze jak wychodzę ze szpitala nie mogę ogarnąć łez, płaczę jak dziecko, pękają we mnie emocje, wybucha we mnie wulkan od środka, coś mnie tam rozwala... mam ochotę jak dziecko zaprotestować i zatrzymać życie, ale...
wracam do domu, jak po dobrym seansie psychodelicznego filmu ze szpitala psychiatrycznego i znowu to samo - problemy - wszyscy oczekują pomocy, dla wszystkim muszę być uśmiechnięta... jestem w klasie maturalnej, a musze pracować na noce, żeby zarobić na dom, żeby mieć co jeść, bo mama straciła pracę. przyjaciólka ma problemy ze swoimi chłopakiem, che się wyżalić, mój brat się zadłużył, chce wylecieć z kraju, a nie wyobrażam sobie nie mieć go przy mnie, bo jestem z nim strasznie związana emocjonalnie...
wtedy zostaję wieczorami sama ze swoimi myślami... JESTEM SAMA JAK PALEC
zaczęlam się ciąć, zrobiłam to bardzo nieświadomie, pierwsze nacięcia bardzo płytkie... kolejne kiedy pokazała się krew zobaczyłam, że mi to pomaga... moja przyjaciólka to zobaczyła, zaszantażowała że jeżeli zrobie to poraz kolejny zerwie ze mna kontakt... rękę zamieniłam na udo... nie potrafię się jej przyznać, bo nie chce jej stracić, a nie potrafię z tym skończyć, bo to jedyny upust moich emocji... mam ochote płakać, ale czasami brakuje mi łez... mam tyle do zrobienia, a czasem brakuje mi sił... nie wiem co mam ze sobą zrobić... wieczory są straszne, nienawidze ich... kiedy ktoś zainteresuje się mna, kiedy to ja będę osobą, która potrzebuje pomocy... wiem, że nie mogę się rozlecieć, bo ja wspieram bliskie mi osoby, ale kiedy to ja powiem, że mam problem... KIEDY?! ja jestem tylko człowiekiem, moje serce nie jest z kamienia... chociaż mam dopiero 18 lat przeżyłam już swoje, wiem co to głód, wiem co to zimny dom.. wiem co to alkoholizm ojca i tylko masło w lodówce... wiem co to znaczy pochować ojca, wiem co to znaczy pracować na siebie, znam wartość pieniądza, tylu ludzi mnie już zostawiło, doceniam przyjaźń, wiem co to miłość. nie rzucam słów na wiatr, chciałam być dla wszystkich oparciem, stałam się dla siebie marną konstrukcją, która się rozpada każdego wieczora, zeby rano znów udać, że jest dobrze....
przepraszam za wywód i chaos wypowiedzi, piszę wszystko co myślę, dziękuję jeżeli ktoś to przeczytał..
Mówisz o miłości i sprawiasz mi ból
Ja śnie o wolności i bardzo chcę żyć...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
24 lut 2012, 11:34

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez cama 05 mar 2012, 00:15
ja przezylam usuwanie tetniaka u kogos na kim mi bardzo zalezało, szpital, czasowa utrate wzroku..łzy za akzdym razem jak o nim myslalam, o tym co stracil i jak teraz bedzie wygladalo jego zycie, chcialam byc z nim i przy nim mimo tego wszystkego...
tylko ze jak juz ten wzrok odzyskal to pokazal prawdziwe "ja".. okazalam sie juz wtedy zupelnie niepotrzebna .. po prostu i najzwyczajniej do niczego juz niepotrzebna, bo nie potrzebowal juz wsparcia i pomocy, i świadomosci ze w razie co to bede z nim nawet jak nie bedzie widzial... to boli...bo wtedy zaczely sie problemy w moim zyciu ale to sie juz dla niego nie liczylo, moje problemy go nie interesowaly, nie liczyly sie... tak jak nagle przestalam sie liczyc ja.. po prostu nziknelam i stalam sie niewidoczna...
czasem naprawde mam ochote zniknac, zakopac sie w ciemnym dole i zeby juz miec swiety spokoj, zeby nikt nic nie chcial ode mnie i nie bagatelizowal moich problemow i stanu emocjonalnego, rozsypki i pustki.. chaialabym po prostu nie byc
"Czuję, że umieram z samotności, z miłości, z rozpaczy, z nienawiści - ze wszystkiego, co może mi zaoferować ten świat."


„Diable, ty głupku, jeżeli się powieszę, to kogo będziesz dręczył?”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
04 mar 2012, 00:08

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Stark 05 mar 2012, 00:15
pustkaa, Jesteś silna, twoja historia jest poruszająca... też masz prawo być szczęśliwa,smutna, czy też czuć się tak a nie inaczej... Jestem pełen podziwu że to wytrzymujesz...
Mogę cię tylko prosić abyś się nie cięła, bo ranisz siebie i innych,zupełnie nie potrzebnie...
Zasługujesz na szczęście... po czymś takim.
Życzę ci tego z całego serca...
Stark
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 05 mar 2012, 00:24
pustkaa, bardzo zdenerwował mnie Twój post, bo nie cierpię czytać o tym, że ktoś zaczyna z cięciem się. To BEZSENSU. Proszę. Nie zaczynaj. Im dalej tym gorzej. Na prawdę nie możesz znaleźć innego sposobu na wyładowanie emocji?
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Abbey 05 mar 2012, 00:26
Popieram przedmówczynię... Cięcie się to wielkie bagno...
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Stark 05 mar 2012, 00:50
cama, współczuję,zostać tak zdradzonym...
Vett, razem z emme wspominałaś że niby potrzebuje pomocy...
Na tle osób jak b Bellatrix, pustkaa,ja osoba której życie nigdy nie obsztorcowało,której nigdy nikt nie zranił, jestem śmieciem, który nie zasługuje na pomoc, to takie osoby zasługują na pomoc, ja mogę jedynie służyć takim za wsparcie... naprawdę, w porównaniu z wami dziewczyny, jestem niczym...
Gratuluje wam hartu ducha i silnej woli...naprawdę...

A słaby śmieć jak ja, powinny gnić z swoimi problemami,pozostawiony samemu sobie.

Vett, ciebie też podziwiam że znosisz jakoś swoją rodzinę...
Stark
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 05 mar 2012, 00:55
arhol, skorotutaj jest ktoś kto patrzy na Twój nick z uśmiechem, bo potrafiłeś pokazać jaki jesteś wartościowy, to nie wydaje mi się, ze jesteś śmieciem.
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Artemizja 05 mar 2012, 00:55
arhol, nie mów w ten sposób o sobie.Każdy ma prawo do szacunku i pomocy.Jesteś takim samym człowiekiem jak inni.W dodatku jesteś bardzo wrażliwy.A ja cenię to w ludziach.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do