CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 03 lis 2012, 18:02
S jak..., długo już jesteś?
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 03 lis 2012, 19:20
S jak trzymamy kciuki
mnie ketrel przymulał bardzo
musiałam szybko z niego uciekać
zapytaj co Ci szkodzi może zmnejszą dawkę dzienną na rzecz wieczornej
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 03 lis 2012, 19:24
Ja chcę jak najszybciej zejść z olanzapiny, bo zaczęłam tyć :evil:
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 04 lis 2012, 00:21
girl anachronism, ale się ustabilizowałaś, prawda?
Z tyciem można walczyć, choć to trudna walka. Ale można! Nie poddawaj się tak łatwo. Ja wytrzymałam 8 miesięcy.
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez niestety 04 lis 2012, 14:32
widzę, że nie tylko ja teraz w szpitalu... jakoś trzeba przetrwać ten jesienno-zimowy czas.

Musiałam odstawić lamitrin, bo wysypka się pojawiła i nadal nie chce zniknąć. Biorę sam ketrel on też podobno stabilizuje. jednak po odstawieniu lamitrinu pojawiły się ataki paniki... ktoś może też ma?

wkurzam się... z jednego zaburzenia pakuję się w kolejne. już chyba tylko schizofrenii mi brakuje. gdzie jakaś stabilność i normalne życie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
12 cze 2012, 13:20
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 04 lis 2012, 19:21
U mnie stwierdzono chad w wieku 53 lat. Próba samobójcza z listem pożegnalnym , bez powodu. Do tej pory nie potrafię tego zrozumieć. Miesiąc wcześniej byłem u psychiatry, który zapisał mi Depakinę i antydepresant. Nic nie pomogło. Co do antydepresantów to jestem sceptykiem. Teraz wystarcza mi Ketrel.
Usypia i pobudza apetyt. Kiedyś za opakowanie płaciłem 320 PLN. Teraz grosze.
Niestety symptomy chad miałem od najmłodszych lat. Wtedy nigdy nie chodziłem do psychiatry. Nigdy przed próbą samobójczą nie zażywałem lekarstw (potrafiłem wytrzymać bez snu kilka dni).
Samobójstwo chciałem popełnić mając dosyć dużą emeryturę górniczą (po skończonych studiach zajmowałem dosyć wysokie stanowiska)..
Zmiotła mnie bezczynność. Wyjechałem do pracy w UK. Bawiłem tam 2 lata. W Polsce na konto leciała mi emerytura, a ja bawiąc się tam, potrafiłem zarobić ok.500- 600 PL na dniówkę. Z Anglii posyłałem rodzinie w Polsce pieniądze. Oczywiście zupełnie niepotrzebnie. Żona pracowała u kumpla, dostawała emeryturę górniczą i j posyłyłałem jej funciaki. Po moim przyjeżdzie do Polski zaliczyliśmy wczasy (Tunezja i Egipt). Póżniej depresja mnie zmiotła. Nie chce mi się opowiadać, jak z dnia na dzień - z normalnego człowieka robi się samobójca. Kiedyś napiszę dlaczego rodzina nie zauważyła że zmierzam do sambójstwa.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 04 lis 2012, 20:42
Twój przykład potwierdza, że czynniki zewnętrzne tak naprawdę gówno mają wspólnego z CHAD.
Dobra kasa, dożywotnia emerytura itd, pomimo to decyzja o samobójstwie.
Oczywiście lepiej chorować z pełną kieszenią niż gębą prełną frazesów, typu "pieniądze szczęścia nie dają "
Janusz Gajos pięknie kiedyś spentował tą kretyńską mądrość życiową biedaków
"Pieniądze szczęścia nie dają , ale pozwalają być luksusowo nieszczęśliwym " :D :D

Dziś mam dużo gorzej.
Mam takie "leny" , że kręci mi się w głowie i świat wydaje mi się kompletnie nierealny.
Czas się nachlać, bo nie zdzierżę tego dłużej.
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez maargooo 05 lis 2012, 16:22
Hmmm...
Ja jak na razie czuję się w dalszym ciągu w miarę stabilnie, ale jakoś przypadkiem znów zaczęłam myśleć o konsekwencjach chorowania na CHAD i ciągłego przyjmowania leków :roll:
Ciekawe jak to jest z młodymi osobami, u których zdiagnozowano tę chorobę? Czy mimo podjętego leczenia są oni skazani z góry na krótsze życie? Biorąc pod uwagę szereg czynników jaki jest związany z chorobą czy też samym leczenie (mniejsza odporność na stres, często destruktywne myślenie, labilność emocjonalna, "niszczenie" organizmu przez leki itp...)
Co Wy o tym myślcie?
Choroba psychiczna~kiedy widzi się, czuje a czasem nawet robi więcej niż można znieść...

Inni nie mają Twojej tęczówki, nie widzą wad wyimaginowanych siłą Twojej psychiki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
15 paź 2012, 09:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 05 lis 2012, 21:06
pannaAlicja napisał(a):girl anachronism, ale się ustabilizowałaś, prawda?
Z tyciem można walczyć, choć to trudna walka. Ale można! Nie poddawaj się tak łatwo. Ja wytrzymałam 8 miesięcy.

Niby tak, ale może wystarczyłaby mi sama lamo. Od przyszłego tygodnia wracam na siłownię i pilates, więc mam nadzieje, że szybko pożegnam te olanzapinowe kilka kg.
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 06 lis 2012, 10:18
girl anachronism napisał(a):S jak..., długo już jesteś?

Piąty tydzień.

Sens ja jak na razie pożegnałam się z tą prawdziwą okropną depresją. Są tylko spadki nastroju.
Pamiętaj sens cztery lata ciągłej depresji i poszło w górę. U ciebie też pójdzie. Na pewno
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 08 lis 2012, 23:04
Kochani zawsze po dole następuje powolny powrót do normalności, który może przejść w górkę. Ja tęsknię za górką - czyli hipo. Będąc w najgłębszej depresji jaką możemy sobie wyobrazić, mój głupi rozum wmawiał mi, że ten stan pozostanie do końca życia. Nigdy nie było to prawdą. Po krótszym lub dłuższym okresie czasu czadowiec powraca do normalności.
Na razie poświęcam pracy przeszło 12 h na dobę. Jest mi z tym dobrze. W dalszym ciągu obawiam się przejścia na całkowitą emeryturę (czyli okresu nic nie robienia).
Raz spróbowałem i skończyło się to tragicznie.
Pozdrowienia od Dinozaura czadowców :yeah: :papa:
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 10 lis 2012, 10:12
S jak.... super się cieszę że Cię w końcu wyciągneło w górę !! :great:
napisz jak to jest może coś się przypomni?


ja niesiety cały czas jestem bardzo blisko dna...

teraz wchodzę na ZoLoft zamiast Parogenu
ktoś miał z tym doświadczenia?

Widmo jak u Ciebie? dawno się nie odzywałeś.

Niestety - ja mam rozlany lęk cały czas i czasami mini ataki paniki - ale biorę Lamo cały czas.

Miłego weekendu
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez eroica 10 lis 2012, 10:40
sens napisał(a):Niestety - ja mam rozlany lęk cały czas i czasami mini ataki paniki


u mnie obniżony nastrój, sporo lęku i napięcia, ale nadal jest to lepsze od górki i durnych decyzji podejmowanych podczas niej; nie jest łatwo, ale mam w końcu wrażenie minimalnego panowania nad swoim życiem
F31.8
mirtazapina 30 mg, kwetiapina 100mg, lamotrygina 100mg
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
14 lut 2012, 17:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez niestety 10 lis 2012, 10:43
Sens ja niedawno wchodziłam na Zoloft. Biorę od miesiąca. Na początku dużo skutków ubocznych (zwłaszcza nudności i problemy żołądkowe) jednak szybko przeszło. Nie czuję, żeby podciągnął mój nastrój do góry... mniej płaczę na terapii i chyba to jedyny plus.
Nie wiem czemu ale antydepresanty prawie wcale na mnie nie działają, same skutki uboczne, a z kolei neuroleptyki są ok i nie ma skutków ubocznych...

Czy miał ktoś z Was wysypke po lamo? Ja nie biorę już od ponad miesiąca, a wysypka ciągle się pojawia... czerwone plany na rękach i ramionach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
12 cze 2012, 13:20
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do