CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 30 cze 2012, 09:59
Ja też "zamiatam " większością naokoło.
Też nie wiem czy to hipo, czy też może mój normalny stan sprzed choroby.
Zwyczajnie zapomniałem już po latach , co to jest ta "norma"
Wiem jednak , że jest to najbardziej zbliżony stan do stanu, jaki wydaje mi się ,że miałem kiedyś.
Zauważyłem, że w trakcie choroby pozwoliłem sobie wchodzić wszystkim wokół na głowę.
Teraz , kiedy zadziałała Lamotrygina muszę przywrócić prawidłowe relacje- Ja -Reszta Świata.
Wróciła asertywnośc -umiejętność bardzo przeze mnie ceniona.
Niestety niektórzy zbytnio się rozzuchwalili moją trwającą kilka lat bezbronnością i teraz mają kłopot z zaakceptowaniem mojego dawnego Ja.
Trudno-ich , nie mój problem
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 cze 2012, 10:05
intel, Robert, ale to nie oznacza, że masz wszystkich w d.... ?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 30 cze 2012, 11:20
Nieeeee........
Lecz niestety przeżycia ostatnich lat związane z chorobą , upadkiem oraz kłopotami z prawem bardzo stępiły moje uczucia.
Jestem okopany za murem obojętności, dzięki czemu ciężko komukolwiek mnie zranić.To raczej niemożliwe.
Nie mam absolutnie żadnych uczuć do ogółu ludzi poza niechęcią lub wrogością
Tylko nieliczni zostają wpuszczani przez bramę do wnętrza mojego ostrokołu, ale na moich warunkach, jako goście.
intel
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 cze 2012, 14:58
intel, Nie masz zaufania do siebie więc nie masz zaufania do ludzi.
Zgadzasz się z tym stwierdzeniem?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 30 cze 2012, 17:49
Nie mam zaufania do siebie, ponieważ kiedyś ślepo ufałem ludziom.
Skoro okazało się po wielokroć , że bardzo się myliłem, to jak mogę teraz mieć zaufanie do siebie?

Ufam sobie na niektórych płaszczyznach
Ufam, że zimny i wyrachowany dystans jaki wytworzyłem ,uchroni mnie przed kolejnymi zawodami.
Z resztą..... nie odczuwam najmniejszej potrzeby jakiegokolwiek zaufania.
Mało co czuję.
Stałem się psychopatą i dobrze mi z tym.
Psychopata to nie świr z hoolywoodzkich produkcji biegający z siekierą po mieście.
Psychopata to osoba bez uczuć lub z ich szczątkowym natężeniem.
Sam sobie tego nie wymyśliłem.
Psychoterapeutka, z którą jestem szczery nie ukrywa tego faktu przede mną.
Kiedyś byłem całkowitym przeciwieństwem siebie z dnia dzisiejszego
Ale to normalny syndrom CHAD-ze skrajności w skrajnośc.
Kiedyś byłem wielkim empatą pomagającym słabszym, cierpiałem wraz z innymi, wczuwałem się w sytuacje innych i nie potrafiłem nikogo skrzywdzić.
A jak jest teraz?
Nie mam zamiaru rozpisywać się na ten temat na publicznym forum.

Uważam że teraz mentalnie i emocjonalnie jestem bezpieczny.
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Waplo 01 lip 2012, 12:21
U mnie od około 3 tygodni upragniona remisja :D . Wreszcie logiczne i pozytywne postrzeganie Świata. Mój obecny pomysł na jak najdłuższe utrzymanie tego stanu to systematyczne branie leków , unikanie używek i wyrobienie sobie nawyku zauważania w życiu plusów a nie minusów.
Zobaczymy jak to wyjdzie w "praniu" ale jestem przekonany ,że "blokowanie" myśli negatywnych myślami pozytywnymi może (razem z lekami)
osłabić i skrócić czas trwania depresji. Wolałbym się nie mylić bo ... znów za jakiś czas będzie bolało :why: .
Uśmiech pozwala nabrać dystansu do Życia :D
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
12 lut 2011, 00:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez muraszka 02 lip 2012, 00:12
Witajcie Kochani.
Się rozpisałam w starym wątku a tu niespodzianka. Nie doczytałam o nowym miejscu forum :).
Nie było mnie tu całe wieki. Przede wszystkim chciałam Wam powiedzieć, że znikam z forum. I dziękuję Wam wszystkim za wsparcie i pomoc w trudnych chwilach.
Jakiś czas temu odstawiłam lit. Z racji starania się o drugie dziecko. Tak się złożyło ze ze względów osobistych z potomkiem będę musiała poczekać. Litu nie biorę wcale, ani nie zażywam innych leków. Ogółem nic mi nie jest. Ani stanów depresyjnych, ani obniżonego nastroju (a z tym się zmagałam). Stanów maniakalnych i hipo nigdy nie miałam, chyba że możnaby tym nazwać lepszy humor. Byłam u lekarki, stwierdziła, że to co miałam to musiało być ostre załamanie nerwowe. Jakby coś się działo mam się zgłaszać.
Poznałam osobę chorą na chad w stopniu aż szokującym, z dodatkiem nimfomanii i alkoholizmu. I nie ukrywam, że nic co ta osoba przedstawiała swoim zachowaniem czy podejściem nie przypominało mojego. Stąd też moje mocne przeświadczenie o braku chadu. Otoczenie uważa, że zachowuję się prawidłowo, więc po prostu żyję dalej. Ułożyłam sobie wiele spraw, idę wreszcie na studia i biorę życie we własne ręce nie zwracając uwagi na chorą krytykę.
Życzę Wam by Wam się ułożyło. Z tego co zobaczyłam jest to bardzo ciężka choroba, ale wierzę w Was. Buziaczki :*:*:*:*:*:*:* :papa:
muraszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 lip 2012, 01:07
intel napisał(a):Nie mam zaufania do siebie, ponieważ kiedyś ślepo ufałem ludziom.
Skoro okazało się po wielokroć , że bardzo się myliłem, to jak mogę teraz mieć zaufanie do siebie?

Robert? Ale nie można przecież uogólniać. Nie wszyscy są jednakowi.
Zatraciłeś zaufanie do pewnego grona ludzi, ale to jeszcze o niczym nie świadczy.
Zbudowałeś wokół siebie twardy, wysoki i gruby mur, przez który ciężko przebić się Tobie, a co dopiero komuś.
No i to też oczywiście działa w drugą stronę.
Czy możesz powiedzieć o sobie, że kiedykolwiek ktoś mógł mieć zaufanie do Ciebie?

Ufam sobie na niektórych płaszczyznach

Ja też, bezgranicznie, ale są pewne obszary, za które nie dałabym sobie obciąć ręki.
Ufam, że zimny i wyrachowany dystans jaki wytworzyłem ,uchroni mnie przed kolejnymi zawodami.

No właśnie, to ten mur, o którym napisałam wyżej.
Dystans to raczej nie jest. Wysoki poziom lęku powoduje, że człowiek do reszty zatraca się w swoich trudnościach.
Bo nie chce spróbować, nie bo nie!
Z resztą..... nie odczuwam najmniejszej potrzeby jakiegokolwiek zaufania.

Zaufania komuś czy sobie? Jeśli stawiasz to na równi, nigdy się nic nie zmieni.
Zaufanie jest bliskim rodzeństwem naiwności.
Zastanawiałeś się nad tym?
Byłeś do granic naiwnym, wierzącym do bólu człowiekiem?
Mało co czuję.

Masz namyśli emocje o pozytywnym zabarwieniu?
Stałem się psychopatą i dobrze mi z tym.

Nie sądzę Robert, że jest Ci dobrze z tym, że przypisałeś sobie taką, a nie inną strukturę osobowości.
Psychopata to nie świr z hoolywoodzkich produkcji biegający z siekierą po mieście.
Psychopata to osoba bez uczuć lub z ich szczątkowym natężeniem.
Sam sobie tego nie wymyśliłem.

Wiem kim jest psychopata.
Myślisz, że te trudności, które masz w obecnym stanie utrwaliły się na tyle, że są nieodwracalne?
Mam na myśli zachowania aspołeczne, reakcje obronne typu lęk z uwagi na trudność jaką jest okazanie danej emocji?
Odnoszę wrażenie, że to pozowanie.
Psychoterapeutka, z którą jestem szczery nie ukrywa tego faktu przede mną.

Nie ukrywa, mówi o Twoich trudnościach, ale one nie oscylują tylko wokół cech socjo - czy psychopaty.
Robert, nie uwierzę w to.
Jedne wynikają z drugich, drugie z trzecich, a te jeszcze z innych.
Psychopata chodzi na psychoterapię? Coś tu nie gra.
Kiedyś byłem całkowitym przeciwieństwem siebie z dnia dzisiejszego

Nieraz mówimy o sobie, że w jednym towarzystwie jesteśmy tacy, a w innym tacy. Dlaczego?
To nieprawda. Jesteśmy i tacy i tacy. Potrafimy albo udawać, albo dostosować się.
Więc jak to jest tak na prawdę?
Ale to normalny syndrom CHAD-ze skrajności w skrajnośc.

No tak, ciężko o te wypośrodkowanie.
W wielu zaburzeniach tak jest, że widzi się tylko biel, albo czerń, a nie dostrzega szarości.
A kto powiedział, że szarości są nie do przyjęcia?
Podczas gdy wzrastało się w sprzyjających warunkach do takiego postrzegania świata, nietrudno o wykształcenie się klapek na oczach.
Kiedyś byłem wielkim empatą pomagającym słabszym, cierpiałem wraz z innymi, wczuwałem się w sytuacje innych i nie potrafiłem nikogo skrzywdzić.

Kiedyś...to brzmi tak, jakby to było z 20 lat temu.
Dobrze wiesz, że to całkiem niedawno.
A jak jest teraz?
Nie mam zamiaru rozpisywać się na ten temat na publicznym forum.

Uważam że teraz mentalnie i emocjonalnie jestem bezpieczny.


Nie rozpisuj się.
Ja uważam, że człowiek bezpieczny to wolny od ograniczeń odczuwania.
A ty sobie nie pozwalasz na pewne emocje.
I to widać Robcio.
Ja rozumiem, całą tą Twoją nieciekawą obecną sytuację.
I mogę tylko domyślać się, że tylko dowaliła do pieca.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 02 lip 2012, 11:57
Dzięki Monika za próby przywrócenia mi mojej dawnej konstrukcji psychicznej, która przepadła gdzieś w malignie długotrwałej choroby.
Niestety to wszystko "krew w piach"
Ja już nawet nie chcę być taki jakim byłem kiedyś.To ,jakim byłem człowiekiem 10 lat temu nie ma dla mnie żadnego znaczenia, a to w jakiej du.pie teraz jestem świadczy tylko o tym ,że tamten model psychologiczny kompletnie się nie sprawdził.
Tylko jako ostateczny , nieczuły sku.rwiel mam szansę przetrwać w "jednym kawałku" obecne kłopoty.Tylko tak mam szansę do reszty nie zwariować.
Cieszy mnie ten robak szaleństwa, ktorego każdy ma w sobie, ale ktorego tylko nieliczni jak ja wypuszczają na wolność.
Niestety ( a może w moim przypadku "stety" ), gdy raz wpuści się go do serca to nie ma już odwrotu.

Dzisiaj za długo spałem i znów zaczyna się zjazd. A może za długo spałem , bo zaczął się zjazd ?
Sam nie wiem.
Pozostaje żywić nadzieję , że dzięki Lamotryginie ten zjazd potrwa zaledwie kilka dni, a nie kilkanaście miesięcy ,jak to drzewiej bywało.

-- 02 lip 2012, 12:10 --

Psychopata chodzi na psychoterapię? Coś tu nie gra.


Gdybym był "tylko" psychopatą to z całą pewnością nie ja, a ci , ktorzy wchodzą mi w drogę z terapii korzystać by musieli.
To tylko taki mały "bonus" do CHAD.

Powiedzmy, że na razie nie chcę skończyć tak jak skończył mój stary ( jestem dokładnie w takim samym wieku jak on był wtedy ) i stąd mój -o dziwo- w miarę skuteczny udział od kilku lat w terapii, ktora nic by zapewne nie dala bez lamotryginy ( i vice versa )
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 02 lip 2012, 15:23
Ale mam nerwy... Chcę wrócić do poprzedniego psychiatry, odeszłam od niego w grudniu. Jest mi potwornie głupio, że zostawiłam to tak bez słowa, nawet nie wie, że byłam w szpitalu. Od tygodnia codziennie biorę telefon do ręki i boję się zadzwonić :(
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 02 lip 2012, 15:32
girl anachronism napisał(a):Ale mam nerwy... Chcę wrócić do poprzedniego psychiatry, odeszłam od niego w grudniu. Jest mi potwornie głupio, że zostawiłam to tak bez słowa, nawet nie wie, że byłam w szpitalu. Od tygodnia codziennie biorę telefon do ręki i boję się zadzwonić :(



Dzwoń i szczerze Mu o tym powiedz.
Słuchaj,przecież to PSYCHIATRA i dla Niego takie sytuacje to normalka.
Chirurg na co dzień widzi bebechy, dentysta zepsute żeby , dermatolog syfy a psychiatra problemy emocjonalne i "dziwne" zachowania z nimi związane.

zadzwoń-ustaw się -poczujesz ulgę.

Powodzenia
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez amelia83 02 lip 2012, 15:33
girl anachronism, zadzwoń przeproś, zrozumie napewno, przecież nie rzuci słuchawką, trzymam kciuki
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 02 lip 2012, 15:33
intel, dzięki za wsparcie. Niby wiem, że na nim nie zrobi to wrażenia, ale jednak nerwy są. Ale zadzwonię.
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 02 lip 2012, 20:18
No i mnie zmiażdżyło.
Mam napad lęku tak silnego , że mnie kompletnie zderealizował.
Wystarczył pobyt z Synkiem w kinie na filmie 3D dla dzieci.
Przecież to jest chore i nieracjonalne.
Niech mi jakiś psycholog to wytłumaczy teraz.
Poproszę jakąs karkołomną i niewiarygodną teorię usprawiedliwiającą atak lęku na filmie dla dzieci.
Zrozumiałbym , gdyby w dzieciństwie wyruchali mnie Bolek z Lolkiem w towarzystwie Toli i stąd jakaś trauma..... :D
A tak na poważnie
Mam tego dosyć.
Zapewne zawalę jutro pracę o którą tak się ostatnio starałem-zwyczajnie -nie jestem w stanie z nikim rozmawiać bo mam obłęd w głowie
intel
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: kiniuszka i 16 gości

Przeskocz do