CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez piękna 18 sty 2016, 23:49
Chyba już sobie pójdę,ciężki dzień za mna-ciężki przede mną,żegnajcie bracia chadowcy....
piękna
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez WolfMan 18 sty 2016, 23:54
Ja nasiałem ?
Dobranoc ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1162
Dołączył(a)
17 paź 2015, 23:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez piękna 18 sty 2016, 23:56
No co Ty,Marwil nas wyśmiał...z chatroomem,a potem jeszcze "perjodyzował"...
piękna
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez piękna 18 sty 2016, 23:57
Pa,pa-dobra nocka wszystkim!!!
piękna
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 19 sty 2016, 01:16
na tym wątku powiało taką nudą, że gdyby nie mój kompulsywny nawyk czytania co jakiś czas tego działu to bym już tu nigdy nie zajrzał. Jak ja nie mam nic do powiedzenia, jak ostatnio, to siedzę cicho :mhm: I teraz pytanie co mnie bardziej wkurwia: czy to, że inni mają słowotok czy to, że ja go nie mam? Pytanie zostanie nie ma odpowiedzi na nie.

Ostatnio zastanawiałem się, czytając meandry umysłu Intela w ostatnim poście za co go tak lubię i nasunęły mi się 3 zasadnicze przyczyny i to niekoniecznie w poniższej kolejności:
1) lubię jego poczucie humoru
2) cenię jego inteligencję
3) bo jest w gorszym stanie ode mnie
W tym samym momencie poczułem do siebie lekkie obrzydzenie, że cieszę się, że ktoś ma gorzej, ale nie próbowałem tej myśli odpychać tylko staram się nią zaakceptować i wytłumaczyłem sobie, że wcale nie chcę, żeby Intel źle się czuł, ale że się cieszę, że ja nie czuję się tak podle jak on to opisuje. Jakaś cząstka mnie go jednak doskonale rozumie i czuje, jak to jest być w jego ciele, choć tylko bardzo krótko i przelotnie*
*autor nie miał tu na myśli żadnych niecnych praktyk seksualnych... :P
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez piękna 19 sty 2016, 07:47
piękna
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 19 sty 2016, 13:24
Tańczący z lękami napisał(a):na tym wątku powiało taką nudą, że gdyby nie mój kompulsywny nawyk czytania co jakiś czas tego działu to bym już tu nigdy nie zajrzał. Jak ja nie mam nic do powiedzenia, jak ostatnio, to siedzę cicho :mhm: I teraz pytanie co mnie bardziej wkurwia: czy to, że inni mają słowotok czy to, że ja go nie mam? Pytanie zostanie nie ma odpowiedzi na nie.

Ostatnio zastanawiałem się, czytając meandry umysłu Intela w ostatnim poście za co go tak lubię i nasunęły mi się 3 zasadnicze przyczyny i to niekoniecznie w poniższej kolejności:
1) lubię jego poczucie humoru
2) cenię jego inteligencję
3) bo jest w gorszym stanie ode mnie
W tym samym momencie poczułem do siebie lekkie obrzydzenie, że cieszę się, że ktoś ma gorzej, ale nie próbowałem tej myśli odpychać tylko staram się nią zaakceptować i wytłumaczyłem sobie, że wcale nie chcę, żeby Intel źle się czuł, ale że się cieszę, że ja nie czuję się tak podle jak on to opisuje. Jakaś cząstka mnie go jednak doskonale rozumie i czuje, jak to jest być w jego ciele, choć tylko bardzo krótko i przelotnie*
*autor nie miał tu na myśli żadnych niecnych praktyk seksualnych... :P


Poruszyłeś kwestię, ktorej nie miałem odwagi poruszyć, a ktora siedzi w mojej głowie od lat.
Otóż ja również nienawidzę czytać, że komuś jest lepiej. Że komuś zatrybiły leki. Wpisy takiego delikwenta niezmiennie mnie drażnią - mogę nawet stwierdzić, że mnie wkurwiają.
Czy mi wstyd? Sam nie wiem. Chyba nie. Dla mnie to normalne, ale moje normy nijak się mają do ogólnie przyjętych.
A może wszyscy są w tym aspekcie tacy jak ja, lecz tylko niektorzy sa w stanie to przyznać?
Nie zazdroszczę ludziom, którzy wieloletnią, codzienna walką "o chłodzie i głodzie" docierają na szczyt.
Ludziom, którzy zmasakrowani fizycznie ciężką i bolesną rekonwalescencją związaną z potem i łzami dochodza do formy.
Kurva! Gdybym wiedział że to pomoże to móglbym walić glową w ściane przez kilka godzin dziennie przez całe tygodnie. Rzygałbym z bólu a i tak waliłbym do skutku. Poszedłbym na boso nad morze i z powrotem. Nie jadłbym przez miesiąc, dwa.
Przesiedziałbym w więziennej, pojedynczej celi nawet rok czasu, śpiąc na betonowej pryczy.
Mógłbym nawet przez tydzień powstrzymać się od "walenia konia" :D :D :D
To sa wszystko odwracalne urazy czy niedogodności fizyczne
I wówczas mógłbym plwać w twarze tym , ktorym się nie poprawia, a ktorzy nie chcą przejść podobnych cierpień.
Nienawidzę natomiat farciarzy, szczęśliwców, w czepku urodzonych.
Według mnie remisja w chorobie psychicznej to tylko i wyłącznie mieszanina fartu i zbiegu okoliczności. Udział delikwenta w tym sukcesie jest iluzoryczny, marginalny. Ogranicza się do grzecznego łykania loteryjnie trafionych prochów lub nieszkodzenia sobie w momencie cudownego zbiegu okoliczności jakim jest czasowa lub stała zmiana równowagi biologicznej mózgu...
Do sukcesu może przyczynić się "praca nad sobą" w postaci jakichś psychoterapii, samoedukacji czy rozpisywania kretyńskich tabelek Ramirez Basco. Ale to wpływ nieznaczny, a co najgorsze nietrwały, chwiejny i podatny na nawet błahe negatywne czynniki niezależne od "pracującego nad sobą"
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 19 sty 2016, 17:11
INTEL 1 napisał(a):Według mnie remisja w chorobie psychicznej to tylko i wyłącznie mieszanina fartu i zbiegu okoliczności. Udział delikwenta w tym sukcesie jest iluzoryczny, marginalny. Ogranicza się do grzecznego łykania loteryjnie trafionych prochów lub nieszkodzenia sobie w momencie cudownego zbiegu okoliczności jakim jest czasowa lub stała zmiana równowagi biologicznej mózgu...
Do sukcesu może przyczynić się "praca nad sobą" w postaci jakichś psychoterapii, samoedukacji czy rozpisywania kretyńskich tabelek Ramirez Basco. Ale to wpływ nieznaczny, a co najgorsze nietrwały, chwiejny i podatny na nawet błahe negatywne czynniki niezależne od "pracującego nad sobą"


Sranie w banie. Sorry, ale wypisując takie zdania, które są niczym innym, jak smutkiem człowieka, wobec którego terapia nie działa/którego przypadek jest tak trudny, że nie da się już nic zrobić, wpływasz na osoby, które mają realne szanse się wyleczyć. Nie zabieraj nadziei. Są ludzie silni i słabi. I ci słabi po przeczytaniu takich słów na forum mogą się kompletnie załamać. Pomyśl o tym.
A ja wam powiem, że u mnie terapia działa. Nie jest łatwo, wręcz jest chujowo i wiem, że być może dotrę kiedyś do mmentu, w którym ,,już nic nie da się zrobić". Ale nie dam się zdołować takim jak Ty.
joaszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 19 sty 2016, 17:56
joaszka napisał(a):
Sranie w banie. Sorry, ale wypisując takie zdania, które są niczym innym, jak smutkiem człowieka, wobec którego terapia nie działa/którego przypadek jest tak trudny, że nie da się już nic zrobić, wpływasz na osoby, które mają realne szanse się wyleczyć. Nie zabieraj nadziei. Są ludzie silni i słabi. I ci słabi po przeczytaniu takich słów na forum mogą się kompletnie załamać. Pomyśl o tym.


Nie interesuje mnie "poprawność polityczna" czyli autocenzura.
Póki co nie ma w chorobach psychicznych czegoś takiego jak "realne wyleczenie".
Czytając ten wątek uważnie można jednak natrafić na osoby u których remisja ( o dziwo długotrwała ) wystąpiła. Tak więc osoby "słabe" mogą się posiłkować postami i opiniami tychże szczęśliwców. Ja należę do tych, którzy nienawidzą być ( oczywiście w tak zwanej dobrej wierze) oszukiwani. I dlatego parafrazując Maxa Kolonko-"Mówię ( a właściwie piszę) jak jest" :D Tak więc gdyby na przykład w wypadku raka ktoś mnie dla "mojego dobra" zwodził to uczyniłbym wszystko aby jego dobro obróciło się w gruzy :D
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez WolfMan 19 sty 2016, 18:46
Intel ja mam ,,farta, ,więc możesz mi zazdrościć i mnie nienawidzić ;)
Oczywiście mam trochę pokory, bo wiem jak może być źle i wiem co to ciężka depresja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1162
Dołączył(a)
17 paź 2015, 23:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 19 sty 2016, 22:01
Wyobraźcie sobie, że stoicie przed małymi dziećmi w Afryce z tacą przeróżnych smakołyków i dań: począwszy od frytek, sałatek i kawioru do grillowanych steków, pieczonych bażantów i wędzonych łososiów. Niestety nie możecie żadnego z nich nakarmić, bo strażnik obok odda w Wasze plecy serię z kałasza, ale chcielibyście w ten sposób dać im nadzieję... - że przecież można jeść takie pyszności a oni nic nie robią aby je wcinać ze smakiem. Jakież to okrutne! Osobiście wolę nie dawać im takiej nadziei, niech nie wiedzą co tracą. Czy te głodne dzieci znienawidziły by Ciebie albo mnie? Na pewno znienawidziłyby fakt, że nie możesz się z nimi podzielić a nie to, że Ty dobrze sobie jesz przez całe życie.

Od lat zmagam się z tym chujstwem, raz jest lepiej raz gorzej, ostatnie pół roku mam nienajgorsze, ale ani jednego dnia nie czułem się w pełni zdrowy tak jak dzieci w Afryce ani jednego dnia nie jedzą tych pierdolonych steków Burnejki. Od kilku dni czuję się gorzej stąd moje wypociny w tym czasie. Wieczorami czuję takie napięcie jakbym był podłączony pod 220V. Mięśnie karku od lat napięte tak, że czujesz jak z każdym ruchem głowy strzelają Ci kości. W takich chwilach jeśli po kilku dniach mi nie przejdzie obniżam zawsze SSRI co znowu odbije się depresją za tydzień, dwa. Ale to mój sposób radzenia sobie z głodem, bo ja mieszkam w emocjonalnej Afryce i tutaj nikt nie mówi drugiemu, co ma jeść, bo każdy jest w innej czarnej dupie.
joaszka, wspomniała o apelu do reszty czytelników forum. Gdybym miał się do nich zwrócić, myślę, że powiedziałbym WALCZCIE o każdy kęs, dopóki się da, o każdą dobrą chwilę dopóki się da, bo życie jest DAREM nawet takie chujowe, jakie wiodę od kilku lat. Mam ten przywilej, że zdarzają mi się dni, kiedy jest nieźle i dla nich żyję. Nie wierzę jednak w cudowne działanie leków, spychoterapię i pomoc dobrym słowem. Nie wierzę podobnie jak Intel w fałszywą nadzieję. Opieram to na swoim doświadczeniu 14-letnim w łykaniu prochów. I pomimo braku większych efektów każdego dnia walczę- dziś np zwlokłem się z wyra po 14tej, ale się zwlokłem i dalej już coś tam zrobiłem. Dużo dają mi kontakty ze znajomymi świrami, to że mogę z nimi wyjść i się wstawić, może to nieterapeutyczne co powiem, ale browar mi pomaga. Piję tylko 1xw tygodniu właśnie z nimi, oni też są czubkami. oni też "niedojadają na co dzień" i nic tak nie zbliża jak wspólna walka z głodem prawdziwego życia...
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez piękna 19 sty 2016, 22:14
Ech,nie chce mi się nawet tego komentować...

P.S. Brawo Joaszka !!! Wolf,ukłony :uklon:
piękna
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez WolfMan 19 sty 2016, 22:19
Tańczący z lękami, Ja doskonale rozumiem to co piszesz i o czym mówisz,niestety wiem jak te paskudztwo zmienia życie,bo kiedyś miałem dobre życie,teraz też sobie ,,jakoś radzę,,
ale to już nie to samo.Rozumiem Cię
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1162
Dołączył(a)
17 paź 2015, 23:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 19 sty 2016, 22:58
WolfMan, bo nic tak nie poszerza horyzontów, jak ta choroba. ;)
Życzę, aby wszystkim bez wyjątku zrobiło się miło
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do