Nie wiem jak mam dalej postępować.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie wiem jak mam dalej postępować.

Avatar użytkownika
przez Alex2971 21 sty 2012, 13:55
A ja nie mam odwagi, ani nawet chęci, żeby opowiadać o "tym" komuś w cztery oczy. I tak tkwię w tym już 12 lat. Z resztą i tak nie umiałbym tego wyrazić słowami:(
Alkohol w małych dawkach trochę pomaga, ale jak przesadzę, to jest jeszcze gorzej. Dlatego ostatnio nie piję wcale i mam cały czas doła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:40

Nie wiem jak mam dalej postępować.

Avatar użytkownika
przez kalina.j.d. 21 sty 2012, 14:30
wiem, że trudno jest opowiadać obcym ludziom o naszych problemach, ale to naprawdę pomaga :) spróbuj się otworzyć, lekarze nie gryzą. chcesz tak marnować długie lata swojego życia? nie myślisz, że szkoda?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
20 sty 2012, 15:21
Lokalizacja
łódzkie

Nie wiem jak mam dalej postępować.

przez Michau06 22 sty 2012, 11:38
Chciałbym podziękować wszystkim udzielającym się w tym temacie, nie wiedziałem, że moje smuty mogą spotkać się z takim odzewem :)

Divinity napisał(a):Cześć, coś nas łączy:)
wygląda na to że masz depresje, może wypełnij ten test i napisz ile masz pkt?
http://www.cpp.info.pl/index.php?go=beck1

Wynik to : 29 punktów.
Jesteś w depresji. Twój stan wymaga spotkania się z psychiatrą. Konieczne jest rozpoczęcie farmakoterapii. Twój stan jest dla Ciebie istotnym zagrożeniem.
Nie wyobrażam sobie wizyty u psychiatry, w otoczeniu mojej rodziny/znajomych zostałbym sklasyfikowany jako kretyn.
Nie wiem czym mam się zająć, myślałem nad pływaniem, schudne troche i poprawie kondycje, czas mi zleci jakoś, ale nie umiem się do tego zabrać, stwierdzam, że mi sie nie chce i na tym się kończy.
Chciałbym się zająć czymś co kocham, a mianowicie motocyklami, ale co moge zrobić, skoro nie mam kasy, z rodziny też mi nikt kasy nie da, pójde chyba w wakacje pracować gdzieś to za pare lat nazbieram.
Jak się do czegoś zmusić? Tym bardziej, że w ciągu tygodnia średnia powrotów do domu jest po godzinie 15, potem zaczyna się robić ciemno, a tu jeszcze dobijająca nauka.
Pare lat temu chodziłem ponad pół roku na siłownie, nie myślałem o sobie za dużo bo nie miałem czasu, było troche lepiej, niestety po śmierci dziadka sie załamałem i olałem siłownie.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 sty 2012, 22:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie wiem jak mam dalej postępować.

Avatar użytkownika
przez iren53 22 sty 2012, 11:44
Myślę ze jesteś inteligentnym facetem.....pomyśl ...
jak ludzie leczą się np: na cukrzycę i do końca życia......to normalne....a jak ktoś ma depresję to coś innego też trzeba się leczyć....
i nic w tym nie ma gorszego czy lepszego..... :bezradny:
Pragniemy być całym szczęściem osoby kochanej, a jeśli to niemożliwe - to całym jej nieszczęściem.

— Jean de La Bruyére
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
19 sty 2012, 10:43

Nie wiem jak mam dalej postępować.

przez Divinity 22 sty 2012, 12:28
Właśnie takie podejście mnie wkurza, ta polska ciemnota i zaściankowość.
Jesteś CHORY, a choroby trzeba leczyc, depresja wg mnie jest jedną z gorszych chorób, nawet gorsza od raka. Spytasz czemu? ano dlatego że nigdy nie wiesz kiedy dopadnie Cię atak paniki, głęboki dół, chęci samobójcze, jak masz raka bierzesz leki i chemie, jak to nie pomoże to kaput, a w tej zasranej depresji nigdy niczego nie możesz być pewien, złapie Cię dół, weźmiesz żyletke i ciachniesz, potem zapewne tego żałując.
Suma sumarum, jesteś chory, nie jesteś PSYCHOPATĄ, w stanach psychiatra to wręcz obowiązek, a u nas ehh... szkoda pisać.
Spróbuj, idź do lekarza, poszukaj jakiegoś z dobrymi opiniami w okolicy twojego miasta na portalu znany lekarz.
Powodzenia,
PS.
Won do lekarza :)
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
22 lis 2011, 10:56

Nie wiem jak mam dalej postępować.

Avatar użytkownika
przez iren53 22 sty 2012, 12:41
Divinity napisał(a): dlatego że nigdy nie wiesz kiedy dopadnie Cię atak paniki, głęboki dół, chęci samobójcze, jak masz raka bierzesz leki i chemie, jak to nie pomoże to kaput, a w tej zasranej depresji nigdy niczego nie możesz być pewien, złapie Cię dół, weźmiesz żyletke i ciachniesz, potem zapewne tego żałując.

No właśnie to jest podejście chorych na depresje.......czekają na dół a potem makabra......jak się leczysz systematycznie i masz dobrze dobrane leki wyrównujące nastrój to nie wpadniesz w głęboki dół......ale jak się bierze leki od przypadku do przypadku no bo się np: che wypić itp ....to miejcie do siebie pretensje.....
Ja mam w domu osobę chorą na CHAD ..... i wiem jak to jest.....inny horror...... :why:
Pragniemy być całym szczęściem osoby kochanej, a jeśli to niemożliwe - to całym jej nieszczęściem.

— Jean de La Bruyére
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
19 sty 2012, 10:43

Nie wiem jak mam dalej postępować.

przez extraordinary 22 sty 2012, 12:44
ja chodzę po psychologach i psychiatrach od kilku lat, obecnie nigdzie nie chodzę bo nikt mi nie pomógl do tej pory, tylko przepisywali leki, po których bylam jak zombie..nie chce żyć cały czas na lekach. teraz jestem w okropnym stanie, poszlabym do jakiegoś dobrego psychiatry ale sie chyba boję albo z gory wiem że mi nie pomoże...sama nie wiem
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
22 sty 2012, 01:19

Nie wiem jak mam dalej postępować.

Avatar użytkownika
przez Midas 23 sty 2012, 21:24
Michau06,

Takich ludzi jak Ty najbardziej mi szkoda, jesteś osobą w takim wieku, że wszystko jeszcze przed Tobą, jesteś na starcie wchodzenia w dorosłość i to Ty kształtujesz swoją rzeczywistość.
Musisz o tym wiedzieć!
Przede wszystkim czy chodzisz do technikum mechanicznego? Jeśli tak to świetnie, Twoją pasją są motory, to może być przepustka do Twojej kariery zawodowej związanej z zainteresowaniami! to jest bardzo ważne żebyś w przyszłości robił to co lubisz. Musisz wziąć pod uwagę, że chodzenie do szkoły ma swój cel, jest nim zdobycie zawodu, który sprawi Ci radość, pieniądze i dalej w konsekwencji możliwości do realizowania siebie i marzeń. Dlatego nie patrz jedynie czy ludzie są fajni w szkole, skup się na nauce, bądź sobą, szanuj innych i kumpluj się z ludźmi, którzy Ci odpowiadają.
Koniecznie! wróć na siłownię, zapisz się na jakieś sztuki walki albo ten basen o którym piszesz, na początku będzie Ci bardzo ciężko się podnieść, ale warto! zrób to dla siebie póki jesteś młody, a za kilka lat będziesz wielkim silnym facetem, a zdrowiem będziesz tryskał jak murzyn spermą na pornosie! :smile:
Piszesz, że boisz się, że stracisz kumpli. Szanuj ich, spędzaj z nimi wolny czas, ale pamiętaj też że lepiej mieć 2 prawdziwych przyjaciół niż 100 znajomych.
Idź do lekarza zrób sobie badania ogólne, może to jakaś anemia?
Jeśli czujesz, że i tak to Cię przerasta udaj się do psychologa, jak się wstydzisz możesz iść bez niczyjej wiedzy, ale nie masz się czego wstydzić, bo teraz depresja jest popularniejsza niż grypa.
Poza tym nawet jakby nie była to /cenzura/ komu do tego :twisted:
Pamiętaj jesteś młody zrób coś ze sobą, bo inaczej będziesz tego bardzo żałował za parę lat.
Trzymaj się :!:
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Nie wiem jak mam dalej postępować.

przez Michau06 26 sty 2012, 01:12
Niestety, wybrałem zawód technik logistyk w technikum ekonomicznym. Nie wiem w sumie dlaczego poszedłem na taki zawód bo logistyka w teori to najgorsze gówno jakie tylko może być, do tego mam nauczycielke która sama nie wie czego uczy i przepisujemy podręczniki, ale ch z tym. Pasji to ja w tym nie znajde, a na zmiane szkoły 2L8 ;/
Skupiam się na nauce, jednak jestem już w tym wieku, że widzę wszechobecnąo obłudę i skurwielstwo ludzi dokoła, co nie pomaga w tym skupianiu, zamiast tego człowiek ma to daleko w poważaniu.
Chciałbym poznać kiedyś jakąś kobitke, bo samemu to ciężko strasznie i nudno, nie ma się z kim pogadać, kogo przytulić, pożartować, a koledzy to koledzy, całkiem inna bajka. Jednak jak tu poznać jakąś kobite, skoro nie potrafie sie otworzyć jakoś, kiedyś tego nie miałem.
W swoim otoczeniu nie mam problemu z ludźmi, gorzej z tak zwanymi "starymi znajomymi" np. z gimnazjum. Z większością nie widziałem się już 5 lat, nie mam z nimi o czym rozmawiać, a argumenty kumpla "przyniesiesz pół litra to od razu się zaprzyjaźnisz z każdym" mnie nie przekonują.
Wiem, jacy ludzie potrafią być źli, jak potrafią zostawić trwały ślad w psychice i dlatego ostrożnie staram się dobierać znajomych.
Co do tego psychiatry to póki nie będę sam na siebie zarabiać to nie wyobrażam sobie tego, po pierwsze potrzebuję kase na wizyty(państwowy odpada bo to gnoje co nic nie robią), po drugie jak mi psychiatra przepisze leki to za coś będę musiał je kupić, a do rodziców bym nigdy z prośbą o kase na depresje nie poszedł, bo bym został ich pośmiewiskiem.
Szara polska rzeczywistość, szkoda mi siebie samego bo czuje, że coś trace i ni ch nie moge nic zrobić.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 sty 2012, 22:19

Nie wiem jak mam dalej postępować.

Avatar użytkownika
przez tahela 26 sty 2012, 03:17
Mnie i się wydaje,że masz długotrwały stan depresyjny z tym ,ze depresje mozna podzielić własnie na takie długotrwałe obniżenie nastroju, ogolny brak zadowolenia z zycia nie czerpnie przyjemnośći z wydarzeń, które zdarzaja sie w zyciu lub coś co stało się u mnie nagłe mocne uderzenie depresji pod wpływem pewnego przeżycia z tym,że o ile z tą depresja długotrwała mozna jakos funkcjonowaać o tyle z takim nagłym bardzo silnym rzutem nie da się w ogóle zyć. Idź do psychiatry po leki powinny pomóc problem DDD też mozesz mieć bo matka , która tak mowi do własnego dziecka to jednak nie jest za dobra matka, moze jakas psychoterapia do kompletu leków. Powodzenia.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Nie wiem jak mam dalej postępować.

Avatar użytkownika
przez Alex2971 26 sty 2012, 06:44
Michau06, Niestety ten problem dotyka przeważnie ludzi wrażliwych, a Ty właśnie taki jesteś. Nie uciekaj w browarki i wódeczkę z kolegami, bo to tylko pogorszy sprawę. Życzę Ci żebyś spotkał wreszcie tę "kobitkę", ale tę prawdziwą, taką która będzie dla Ciebie oparciem i która wysłucha Ciebie, a Ty będziesz umiał jej o wszystkim powiedzieć. Mi się to chyba udało. A wystarczyło się tylko przełamać ten pierwszy raz i dalej już poszło. Serio, ostatnie dni zmieniły mój stan o 360 stopni. Powodzenia:) i głowa do góry.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:40

Nie wiem jak mam dalej postępować.

przez Michau06 26 sty 2012, 18:36
Alex2971 napisał(a):Michau06, Niestety ten problem dotyka przeważnie ludzi wrażliwych, a Ty właśnie taki jesteś. Nie uciekaj w browarki i wódeczkę z kolegami, bo to tylko pogorszy sprawę. Życzę Ci żebyś spotkał wreszcie tę "kobitkę", ale tę prawdziwą, taką która będzie dla Ciebie oparciem i która wysłucha Ciebie, a Ty będziesz umiał jej o wszystkim powiedzieć. Mi się to chyba udało. A wystarczyło się tylko przełamać ten pierwszy raz i dalej już poszło. Serio, ostatnie dni zmieniły mój stan o 360 stopni. Powodzenia:) i głowa do góry.

Dokładnie, jestem wrażliwym człowiekiem, nie uważam tego jednak za ujmę, w dzisiejszych czasach bycie wrażliwym chyba powoli wymiera z tego co widze po ludziach.
Mam nadzieje kiedyś taką kobiete właśnie poznać, jednak czasy się zmieniają i to teraz kobieta wybiera sobie mężczyzne, nie na odwrót.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 sty 2012, 22:19

Nie wiem jak mam dalej postępować.

Avatar użytkownika
przez Alex2971 27 sty 2012, 02:36
Michau06 napisał(a):
Alex2971 napisał(a):Michau06, Niestety ten problem dotyka przeważnie ludzi wrażliwych, a Ty właśnie taki jesteś. Nie uciekaj w browarki i wódeczkę z kolegami, bo to tylko pogorszy sprawę. Życzę Ci żebyś spotkał wreszcie tę "kobitkę", ale tę prawdziwą, taką która będzie dla Ciebie oparciem i która wysłucha Ciebie, a Ty będziesz umiał jej o wszystkim powiedzieć. Mi się to chyba udało. A wystarczyło się tylko przełamać ten pierwszy raz i dalej już poszło. Serio, ostatnie dni zmieniły mój stan o 360 stopni. Powodzenia:) i głowa do góry.

Dokładnie, jestem wrażliwym człowiekiem, nie uważam tego jednak za ujmę, w dzisiejszych czasach bycie wrażliwym chyba powoli wymiera z tego co widze po ludziach.
Mam nadzieje kiedyś taką kobiete właśnie poznać, jednak czasy się zmieniają i to teraz kobieta wybiera sobie mężczyzne, nie na odwrót.

Nie jest tak źle, ale masz rację,aż robi się smutno gdy się widzi wszechogarniającą znieczulicę. Kobiety, owszem z reguły to one nas wybierają, dlatego nie mówię żebyś jej szukał, tylko na nią trafił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:40

Nie wiem jak mam dalej postępować.

przez Michau06 29 sty 2012, 23:47
Nie wiem czy to ma jakiś związek z moim stanem psychiki, ale podejrzewam, że tak, przypomniałem sobie o tym bo właśnie w moim domu jest awantura (a dokładnie ojciec wydziera się na cały dom na matke, zapewne chodzi o kase).
Moi rodzice odkąd pamiętam się kłócili, awantury były zawsze na cały dom (jednorodzinny), tak mocno się wydzierał. Ojciec nie jest alkoholikiem, po prostu nie są do pary rodzice i nie dogadują się. W swoim dzieciństwie przerabiałem już m.in. ucieczki z domu do babci, wizyty policji w domu, tluczenie szyb, szklanek, talezy, trzaskanie drzwiami, bicie matki przez ojca (nie często ale pare razy jej się dostało, kiedyś dosyć poważnie). Najgorsze to, że nigdy nie można było z tym nic zrobić, matka jak głupia siedzi przed tym chu.jem (w sensie tym moim niby ojcem) i słucha jak ten ją od kurew, szmat itp wyzywa.
To napewno ma jakiś związek z tym jaki mi się ukształtował charakter, umysł, musiało to jakoś wpłynąć na moją psychike, jak myślicie?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 sty 2012, 22:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do