Bliscy sprawcą mojej depresji...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez p0rk 26 wrz 2006, 10:46
Urodziłaś się po to aby być szczęśliwą

Walcz o to! Gryż, drap, krzycz! Ale nie walcz z rodziną, tylko z własnym poczuciem sensu życia.
kukubara napisał(a):i zdecydowalam.dzis rano ,ze musze zyc

O właśnie! I tak dalej trzymać :D
vanitas vanitatum, et omnia vanitas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
19 sie 2006, 20:49

Czy to normalne, że matka chce mnie ubezwłasnowolnić???

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 17 lis 2006, 10:58
że matka chce mnie ubezwłasnowolnić????może faktycznie jestem jakas nienormalna a ludzie wokół mnie (np. moja matka) sa jak najbardziej normalni??? czy ja juz nie moge sobie pojsc na impreze??nie moge sie zdenerwowac zeby wszyscy nie mysleli ze to objaw tego ze nie biore lekow albo tego ze jestem chora???zdrowi ludzie chyba tez sie denerwuja nie????a moze nie!!!! to dlaczego do jasnej cholery nie moge o sobie decydowac!!!teraz np jestem na kacu bo wczoraj zapragnelam kontaktu z ludzmi i dlatego poszlam napic sie z ludzmi z roku. To ze sie wk**** czasami to tez jest jakies nienormalne????niech w koncu wszyscy zostawia mnie w spokoju, jestem dorosla i moge sama o sobie decydowac czy to takie trudne do zaakceptowania????Teraz matka patrzy na mnie przez pryzmat choroby, mam tego dosc. Nie moge sobie wyjsc ze znajomymi do klubu, bo oczywiscie juz chlam wódke(zdaniem mojej matki), nie moge sobie wyjechac poza miasto bo juz "musze w********** z domu" jesli to zrobie (tak mowi moja matka), to przepraszam bardzo.....wiem ze normalnosc to pojecie subiektywne ale ja sie pytam.....DO JASNEJ C******!!!!!KTO JEST BARDZIEJ NORMALNY, JA CZY ONI?????K****!!!!! (sorry za przeklenstwa ale sie aktualnie wkurzylam, moze chociaz tutaj potraktuja mnie jak normalna)


(dop*Dark) Czarownico, ostrzeżenie za wulgaryzmy
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Neśka 17 lis 2006, 11:05
zapewne Ty jesteś bardziej normalna.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą ! (św. Augustyn)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 20:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Lusi 17 lis 2006, 11:15
Myślę, że Twoja mama martwi się o Ciebie, ale nie wie jak to wyrazić. Ty z kolei jesteś przewrażliwiona i stąd te spięcia. Zapewne obie jesteście normalne.
Może spróbuj porozmawiać z mamą. Wiem, że to trudne, ale czasem warto się przełamać. Przecież to w końcu Twoja mama. Innej nie będziesz miała.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 18 lis 2006, 15:34
Wiem że sie martwi ale ja nic od nich nie chcę, chcę świętego spokoju, sama zdecyduję, czy mam iść na terapię, nikt mi nie będzie mówił co mam robić i nawet oni nie mają prawa, nawet jesli sie martwia, grozić mi ze mnie ubezwłasnowolnią, przecież to jakaś bzdura!!!! Nie wiem, czy ktoś z was tak miał ale ja brzydzę się tego, że moi rodzice wiedzą, że cos ze mna jest nie tak, poprostu to takie uczucie....głupio mi troche a to wszystko przesiąknięte jest tak cholerną niechęcią do nich.....ze to przerażające ze w ogóle dziecko może czuć cos podobnego do rodziców. Mają za swoje....to oni mnie wychowywali, pieczołowicie i starannie pracowali latami nade mną, widać czym teraz jestem.
Lusi===> Gadałam wiele razy z matką, możesz jej coś powiedzieć, by ta później mogła wykorzystać to przeciwko Tobie. Teraz albo sie stad wyprowadze albo strzele sobie w łeb, innej możliwości nie ma.
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

przez Adas30SK 18 lis 2006, 22:36
Czarownico,pierdolnij drzwiami i mieszkaj sama bez starej co Ci zrzedzi i wie niby co dla Ciebie dobre...Jestes dorosła?masz swój styl zycia?zyj i nie mysl ze jest to złe,bo złe moze byc rozumowanie Twojej matki...i kto tu ma palme?Pozdrawiam.buzka.
Acha,ja to zrobiłem 8 lat temu albo i dawniej,ale odizolowałem sie od starej rok produkcji 1939,nałogowego alkoholika i debila.mam spokój nawet teraz niewie gdzie mieszkam.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
14 lis 2006, 20:24

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 18 lis 2006, 23:14
Dobre, dobre.... :lol: wiesz chciałabym to zrobic....tylko, że dzisiaj mi matka znowu napisała, że mnie kocha itd. Czuję się teraz podle i w ogóle winna, nienawidze tego uczucia....ale masz racje, pierdolne kiedyś drzwiami bo żyć tu się nie da... całuski i dzieki.....rozbawiłeś mnie :D :D
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

przez Adas30SK 18 lis 2006, 23:52
Czarownica_Akara napisał(a):Dobre, dobre.... :lol: wiesz chciałabym to zrobic....tylko, że dzisiaj mi matka znowu napisała, że mnie kocha itd. Czuję się teraz podle i w ogóle winna, nienawidze tego uczucia....ale masz racje, pierdolne kiedyś drzwiami bo żyć tu się nie da... całuski i dzieki.....rozbawiłeś mnie :D :D

Nie chodzi o rozbawienie,chodzi o zycie...zyj i baw sie...Pozdrówka...
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
14 lis 2006, 20:24

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 18 lis 2006, 23:58
wiem, że nie chodzi o rozbawienie ale jednak był w tym jakis pozytywny akcent...tzn w tej twojej wypowiedzi....no cóż żyj i baw się......musze najpierw stanac na nogi....pozdrawiam i sciskam mocno
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez maiev 19 lis 2006, 17:13
skąd ja to znam?? mnie nikt nie chce ubezwłasnowolnić, ale cały czas patrzą na mnie jak na kompletną wariatkę. wszystko co powiem prędzej czy później zostanie użyte przeciwko mnie. zawsze uważają że przesadzam, że gadam bzdury itp. wiecznie nie mam racji. Pojęłam dlaczego tak skutecznie wmawiam sobie wszelkie psychozy. Cały czas jestem nie taka jak cała reszta ludzi w tym domu, więc coś jest ze mną bardzo nie tak. bo skoro oni są normalni a ja tak odstaje to nie ma innego wyjścia i muszę być kopnięta porządnie.
to jest właśnie mój pierwszy post na tym forum. po miesiącu brania seroxatu sie odważyłam. Czytuję wasze wypowiedzi już bardzo długo, ale nie miałam odwagi sama się odezwać. Zdecydowałam się na to, bo właśnie znalazłam ten temat a dzisiaj rodzinka tak mnie wkurzyła, że mam ochotę sobie trzasnąć w łeb albo niech mnie zamkną w psychiatryku, bo to wszystko ponad moje siły. Mam dość, idę popłakać.
Czarownico mam nadzieje że nie masz mi za złe że sie tak użalam w twoim temacie, ale nie chciałam zakładać nowego. Trzymaj sie jakoś.
Pozdrawiam wszystkich! fajni z Was ludzie. Pa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 19 lis 2006, 21:07
Witaj:))) Wcale sie nie uzalasz nad soba, poprostu musisz dać upust swoim emocjom. Ciesze się, że pierwszy swoj post umieścilas wlasnie na moim topiku, choc wolałabym oczywiście, żeby ludzie nie mieli takich problemów. Czy tez tak masz, ze po kłótni matka czy ojciec mowia Ci, ze to dla Twojego dobra, ze Cie kochaja itd.???ja tak mam i czuje sie jak ostatnie zero, czuje sie winna i jeszcze bardziej nienawidze i brzydze sie moja rodziną. Dookoła niech cały swiat wie ze cos mi jest ale nie oni. Pisz droga forumowiczko, płacz, rob wszystko by bylo Ci lżej. Dawaj czasem znak, że żyjesz, może akurat ktoś Ci pomoże??a może Ty pomożesz komuś???:) Pozdrawiam gorąco.
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez maiev 20 lis 2006, 16:10
z tym dawaniem upustu emocjom to fakt. od razu lepiej się poczułam :)
u mnie w rodzince jest troszkę inaczej. nie pamiętam żebym kiedyś usłyszała od rodziców że mnie kochają, czułości żadnych też nie pamiętam. ale mam to gdzieś. W pewnym momencie było mi to potrzebne i przeszkadzało mi że są tacy zimni, ale teraz już nie. Oni za wszelką cenę starają się omijać temat mojej choroby, nic nie robią żeby pomóc, tylko ciągle słyszę że się o mnie martwią. doprowadza mnie to do szału. co komu po ich martwieniu?? mam przez to jeszcze większe poczucie winy. ja nawet nie chcę od nich pomocy , wystarczy żeby nie przeszkadzali. to głównie ja sama uważam się w tym domu za wariatkę (chyba, nie wiem dokładnie bo u nas w domu się nie rozmawia - chyba że o pierdołach), bo jakimś dziwnym trafem zawsze ja nie mam racji i doprowadzam do awantury. Awantura jest zawsze kiedy zaczyna się rozmowa na jakiś powazny temat.
Nie chcę żeby ktoś myślał że moja matka to jakiś potwór, ona jest strasznie naiwna i każdy kto chce może jej wleźć na łeb. moja mama chce żebym zawsze ustępowała w sytuacji konfliktowej (np. z moją siostrą i jej facetem - ale to długa historia, będąca przyczyną wszelkich spięć w mojej familii), ale ja w zyciu nie ustapię jeśli jestem przekonana że mam rację. Jej sie to nie podoba i jest jak jest. Własnie teraz nie rozmawiamy ze sobą. Zgodnie ze schematem sytuacja niedługo się ustabilizuje i zapanuje sztuczny spokój. Na szczęście rodzina mojego męża stoi za mną murem. pozdrawiam i dzięki za wysłuchanie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Lusi 20 lis 2006, 16:33
Czarownica, jeśli masz możliwość, to się wyprowadź.
Ja też miałam podobną sytuację w domu. Mogłabym dużo napisać na ten temat. Ale odkąd brat poszedł na swoje, a rodzice wybudowali dom i przeprowadzili się (tak, tak przegoniłam wszystkich) jest lepiej. Zaczęłam patrzeć na wszystko z dystansem. Teraz potrafię szczerze pogadać z mamą i rozumiemy się. Dopiero teraz tak naprawdę poznałam moich rodziców i dowiedziałam się, dlaczego kiedyś mieliśmy tak wielkie problemy z porozumiewaniem się. Poprostu nie potrafiliśmy wyrażać swoich uczuć. Moi rodzice nie potrafili więc ja też się tego nie nauczyłam. Ale teraz jest już dobrze, nikt nikomu się w życie nie *******. Nie ukrywam, że mi pomogła terapia. Jestem bardziej asertywna. Jestem pewna, że Ty tez znajdziesz jakieś dobra rozwiązanie. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 20 lis 2006, 16:37
Wiesz czasami lepiej jest ustąpić, nie wtrącać się. Wiem, że to trudne, bo ja sama mam długi język i kiedy ktos mnie wkurzy to potrafie dobitnie komus cos powiedziec. U mnie nigdy nie bylo milosci ze strony ojca, matka znerwicowana tez dala mi sie we znaki. A teraz....no cóż moja matka zrzędzi, że nie chodzę do lekarza, zrzędzi, że kazdy powinien chować buty do szafy, zrzędzi, zrzędzi, zrzędzi....a ostatnio mi powiedziala ze o mnie walczy zebym wyzdrowiala.....hehehehe to chyba jakiś żart...ja sie wykańczam przez nia psychicznie a ona mi pierdzieli te farmazony????to juz wole zeby miala wszystko w tylku jak moj ojciec przez cale moje zycie. Ja staram nauczyc sie ich olewac, staram sie usamodzielnic i sie wyprowadzic, wykorzystam ich chociaz pod wzgledem finansowym, niech mi daja na studia, moze w tej kwestii chociaz sie sprawdza. Ty postaraj sie tak samo, olewaj ich, kiedy bierze cie złość i masz ochote kogos zabic....to zacisnij zeby, odwroc sie i poprostu odejdz....wiem to cholernie trudne, bardzo, bardzo.....ja nad tym pracuje i mam nadzieje ze mi sie uda. Życze Ci tego samego, sciskam mocno, Aska.
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do