Jesteśmy wybrani

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 27 sty 2008, 18:41
Bad Girl napisał(a):nie odczuwacie czasem, że posiadacie jakiś dar, który odróżnia was znacząco od innych ludzi? jakieś talenty? cokolwiek w tym rodzaju....

Ja coś takiego odczuwam. Przy czym nie traktuję tego jako powód do wywyższania się nad innych, a jako odrębność, odmienność, odróżnianie się od innych.
U mnie takim "wyróżnikiem" jest pisanie. Choć zdaję sobie sprawę, że obiektywnie oceniajac moje "twory", to może kicz i miernota, to jednak ważne dla mnie jest to, że pisanie sprawia mi frajdę. ;)
Poruszanie się w świecie symboliki, metafor, grze słów jest dla mnie ciekawe.
A dodatkowo dzięki jakiejś tam empatii, opisuję uczucia innych (nie ważne czy lepiej czy gorzej).
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez marmarc 27 sty 2008, 20:54
z poczuciem bycia wybranym, wyróznionym bym bardzo uważał. Mi to pachnie jakimiś stanami psychotycznymi. Choć przyznaję że też przychodziły mi takie myśli do głowy.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

przez Ewawe 27 sty 2008, 23:31
Ja też bym uważała w tego słowa znaczeniu, że jesteśmy jedni na milion, ale wydaje mi się,że coś w tym jest, jak to tak obserwuję bez cienia jakiegoś wywyższania się. Jedna rzecz na przykład: codzienne funkcjonowanie, idziemy na spacer do lasu, zatrzymuję się co chwilę i cos dostrzegam, orkiestrę ptaków, pomarańczową łunę nad lasem, zapach zwilgotniałej ziemi, zatrzymuj się i mówię. Aż mnie uderza natłok tych wrażeń. Tak jest bez przerwy, od dziecka tak mam. Wydaję mi się że mam inny mózg, jakby bodźce trafiają z większą siłą i dają pobudzenie.
Tak samo jest w drugą stronę, nieprzyjazny człowiek, złe słowo, życiowe niepowodzenia bardzo bardzo bolą. Odczuwam ból fizyczny w klatce piersiowej a czasem boli mnie całe ciało. Mam też nadwrażliwość na zwykły ból.Pewnie jest grupa ludzi z depresją o innym podłożu ale u mnie jest tak jak opisałam. Może ktoś ma podobnie.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
08 paź 2007, 18:56
Lokalizacja
WARSZAWA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez pyzia1 28 sty 2008, 11:40
Ewawe napisał(a):Wydaję mi się że mam inny mózg, jakby bodźce trafiają z większą siłą i dają pobudzenie.
Tak samo jest w drugą stronę, nieprzyjazny człowiek, złe słowo, życiowe niepowodzenia bardzo bardzo bolą. Odczuwam ból fizyczny w klatce piersiowej a czasem boli mnie całe ciało. Mam też nadwrażliwość na zwykły ból.Pewnie jest grupa ludzi z depresją o innym podłożu ale u mnie jest tak jak opisałam. Może ktoś ma podobnie.

Ja mam podobnie i mam tego dość. Dałabym wszystko żeby się tego pozbyć.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

przez Ewawe 28 sty 2008, 13:03
Ja też szczerze tego niecierpię, mam dosyć, że jestem inna, ludzie mnie odpychają przez to, nie lubią wrażliwców. Wrażliwiec to mięczak. Mój ojciec, który nigdy tego nie rozumiał zawsze żartobliwie mówił" Twardym trzeba być nie miętkim" " Po co ty się nad wszystkim rozczulasz" Znosiłam do domu poranione ptaki, pisklaki, jak widziałam przejechanego na drodze psa to płakłam, do dziś płaczę, co ja mam z tą wrażliwością zrobić. Od czasu choroby(3 lata) jakoś pogłębiła się ta płaczliwość i doszedł brak wiary, że będzie wszystko normalnie kiedyś.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
08 paź 2007, 18:56
Lokalizacja
WARSZAWA

przez silly angel 28 sty 2008, 22:41
zgadzam się nadwrażliwość to przekleństwo...
wiersze jedynym moim słowem
nie mówie o swych uczuciach jeżeli nie chce ratunku
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 maja 2007, 21:46
Lokalizacja
szczecin

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 28 sty 2008, 23:41
God's Top 10 napisał(a):Ja coś takiego odczuwam. Przy czym nie traktuję tego jako powód do wywyższania się nad innych, a jako odrębność, odmienność, odróżnianie się od innych.

Moim zdaniem depresja nie jest chorobą ludzi inteligentnych ale warto zauważyć ze to wlasnie one gleboko ja przezywaja.
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Avatar użytkownika
przez pyzia1 30 sty 2008, 19:22
Czy ktoś wie jak z tym walczyć? Niestety powtarzanie sobie "nic mnie to nie obchodzi" nic nie daje. Bo obchodzi i już.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez julie 03 lut 2008, 23:36
pyzia1 napisał(a):Czy ktoś wie jak z tym walczyć? Niestety powtarzanie sobie "nic mnie to nie obchodzi" nic nie daje. Bo obchodzi i już.


Świat się nie zmieni i nie nagnie do naszych pobożnych życzeń-możemy tylko starać się zmienić siebie i uczyć się zapanowania nad przeklętymi emocjami... dla mnie to takie de facto zaprzeczanie i tłamszenie mojej osobowości, ale cóż, miał pan Freud rację, że kultura to źródło cierpień i za pewną dozę bezpieczeństwa :shock: ogranicza naszą wolność :roll:
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

przez zoska05 14 lut 2008, 21:26
No tak, jestesmy wybrani. Tylko dlaczego w tym negatywnym znaczeniu. Ja bym wolala nie byc ta wybranka i normalnie zyc. Cieszyc sie zyciem tak jak inni to robia
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
13 lut 2008, 22:29
Lokalizacja
Lodz

przez takitam 24 lut 2008, 19:52
ja powiem tak ... jak patrze na innych to widze ze nie doceniaja tego co maja, tej normalnosci ... nie potrafia z tego korzystac ... zawsze sobie zadaje pytanie co ja bym robil jak by bylo wszystko git i zawsze mam odpowiedz tylko tyle mi zostalo ale jeszcze mam wiare ze wkoncu osiagne ta normalnosc i zaczne zmieniac swoje zycie na lepsze, duzo lepsze bo nie wyobrazam sobie bedac zupelnie zdrowym tkwic caly czas w tym samym miejscu ... to jest chore, to jest tak jak w chorobie osoba zdrowa nie docenia tego ze jest zdrowa proste (jak to glupio brzmi :D ) ale wystarczy sobie wyobrazic jak to by bylo gdyby kiedys wkoncu udalo sie z tego wyjsc ... nie wiem jak wy ale mnie by juz dawno nie bylo w tym samym miejscu :D nadrabial bym stracony czas :) a to czy jestesmy wybrani ? mozna sobie to tak tlumaczyc ale nie wiem czy mozna sie z tym pogodzic musi byc jakis sposob pozdrawiam:)
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 24 lut 2008, 22:45
God's Top 10 napisał(a):Choć zdaję sobie sprawę, że obiektywnie oceniajac moje "twory", to może kicz i miernota, to jednak ważne dla mnie jest to, że pisanie sprawia mi frajdę.


A ja bardzo chetnie poczytalbym twoje "wypociny" ;)(chyba ze piszesz sam dla siebie) . Sam pisze i moje dziela wydaja mi sie beznadziejne.
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Avatar użytkownika
przez luthien 24 lut 2008, 22:58
takitam napisał(a):jak patrze na innych to widze ze nie doceniaja tego co maja, tej normalnosci ... nie potrafia z tego korzystac ...


Wielu ludzi nie docenia tego co ma, dopóki tego nie stacą.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez takitam 25 lut 2008, 11:58
no dlatego w pewnym sensie ciesze sie z tego ze jestem tak zdrowo pierdolniety :) bo jak wyjde na prosta to bede bral pelna garscia kazdy dzien bede zyl na 150 %
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do