Co zrobić by się nie zabić? Pomóżcie, bardzo proszę

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez dominika75 21 lip 2007, 10:15
Co zrobić? Żyć, mimo wszystko. Znaleść w sobie choćby małą iskierkę i pielęgnować ją aż znowu zamieni się w ognień.
kurcze ale sie rozpędziłam filozoficznie-poetycko, hahaha.
Paweł 1234- oczywiście, że możemy pogadać. Moje gg 660 41 32, z tym że dostęp do neta mam tylko w pracy
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
21 maja 2007, 13:39
Lokalizacja
RZESZÓW

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 23 lip 2007, 16:54
zawsze noc jest najtrudniejsza... tak jak powiedziała Dominika, trudno cokolwiek powiedzieć gdy ktoś cię porzuca. bagatelizuje uczucie, traktuje jakbyś nigdy nic dla niego nie znaczył.
trzymaj się! jestem pewna, że dasz radę!
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Samobójstwo pomóżcie

Avatar użytkownika
przez Jovita 23 lip 2007, 17:18
Szczerze ci współczuje, powiem ci jedno, że za pare lat WSZYSTKO będzie inaczej i jeszcze spotkasz kogoś kto jest warty twojej miłości. Możesz pomyśleć że to tak łatwo powiedzieć.., ale przechodziłam już przez wszystko.
Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez pennyrosse1122 23 lip 2007, 17:34
Rok temu rozstalam sie z mezem.Mam zaledwie 23 lata i 3 letniego synusia.Krok do podjecia tej decyzji i fakt zaakceptowania jej-wiele mnie kosztowal.Dzis wiem jedno-gdybym pozostała w tym toksycznym zwiazku,dzis pewnie mialabym za soba kilka prob samobojczych<retyyy to straszne>:(NIE ŁAM SIE.pewnie-myslisz teraz ze caly swiat cie opuscil-ale to nieeee prawda!!moje gg 8100629-jezeli masz ochote zklikaj:)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:44
Lokalizacja
KATOWICE

Avatar użytkownika
przez WERCIA 26 lip 2007, 10:29
czesc.pomysl w druga strone,ta kobieta po prostu nie zaslugiwala na ciebie.jestes mlodym,zapewne fajnym mezczyzna i wierze ze uda ci sie znalezc te druga polowke,polowke ktora bedzie z toba na dobre i na zle.ja niedawno przeszlam rozwod po 10 latach malzenstwa a 12 latach znajomosci.i wierze ze mi sie tez uda ulozyc zycie na nowo.nie zalamuj sie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
07 maja 2007, 16:05
Lokalizacja
SZCZECIN

Avatar użytkownika
przez scrat 28 lip 2007, 08:25
paweł1234 napisał(a):dziękuję Wercio.
ja to wszystko wiem i rozumiem (przesadziłem-rozumieć to nierozumiem),tylko co mam robić,żeby odbić się od dna?bo ja chyba nie potrafię...


Odciąć się. To najważniejsze. Widzę to na swoim przykładzie, niestety... Ale u mnie jest trochę bardziej skomplikowana sytuacja, moja była odeszła z moim kumplem (sam ich ze sobą poznałem, i to najbardziej boli), koleś ma strasznie dużo wrogów, m.in. za to, jak traktuje ludzi... I jeszcze dzisiaj, mimo że tyle lat minęło, piszą do mnie ludzie, którzy szukają na niego haka i chcą mu zaszkodzić (bo nasz konflikt był w naszym środowisku dosyć widoczny). Przy okazji obrywa mi się strzępkami informacji na temat tego, jak im się razem żyje (najpierw ją rzucił po 2 tygodniach zabawy i wrócił do swojej byłej, teraz wychował na swoją wierną suczkę, z którą zdradza swoją pannę).

No i co zrobić, trzeba żyć. Dobrze że się skończyło, jakbym znowu miał to samo przechodzić, to... Brr.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

przez Goplaneczka 28 lip 2007, 10:50
Spróbować wybaczyć. I zapomnieć.
Zawiedli Cię oboje, teraz pewnie nawet nie mają odwagi spojrzeć Ci w oczy... To trudne dla Ciebie-nie da się stwierdzić, oki, od dziś o tym nie myślę... Koniec.
Ale warto zrobić coś, co Cię oderwie... Nowi ludzie... Zajęcie... Coś, co Cię pochłonie na tyle, być nawet nie zauważył momentu, w którym przestaniesz o tym myśleć.
A po za tym- chcesz dać im satysfakcję, że Cię to dręczy?
Goplaneczka
Offline

przez Pstryk 28 lip 2007, 12:02
Czytam sobie i czytam... Pawle, ludki podali Ci tu tyle argumentów. Zanim powiesz - nie dam rady - spróbuj zrobić cokolwiek. Nie zrażaj się, że od razu nie wychodzi. Boli i będzie boleć bo masz ku temu powody. Wielu z nach chce Ci pomóc ale nikt nic nie zdziała za Ciebie. Być może potrzebujesz jeszcze czasu żeby pocierpieć sobie - rozumiesz. Jeśli tak czujesz pozwól sobie na to cierpienie - tłumacz sobie, że masz do tego podstawy i prawo. Ale powolutku zaczynaj myśleć o tym wydarzeniu kategoriami przeszłości. Postaraj się nie koncentrować wyłącznie na bólu i cierpieniu bo nigdy nie nabierzesz dystansu i chęci do zmienienia stanu, w którym się znajdujesz.
Pstryk
Offline

przez Pstryk 28 lip 2007, 15:10
O to chodzi Słońce, wycisz się i uspokój swoje myśli. Będzie łatwiej je ogarnoąć :D
Nikt Cię nie pogania, nie pośpiesza. Daj sobie czas. My rozumiemy Twoje cierpienie. Nie oczekujemy abyś zaraz się pozbierał i stanął na nogi.
Trzymam za Ciebie mooooocno. Tulę.
Pstryk
Offline

przez Pstryk 30 lip 2007, 19:44
ja nie chcę cierpieć!!! nie zasłużyłem...

Nikt nie zasługuje na cierpienie.
Co się wydarzyło?
Pstryk
Offline

przez Goplaneczka 01 sie 2007, 10:37
paweł1234 napisał(a):myślę,że jakby mnie już nie było,mało kto by to zauważył,a ci,co by zauważyli,zapomnieliby po kilku dniach.takie życie-taka śmierć.


Jasne :p
Goplaneczka
Offline

przez Pstryk 01 sie 2007, 11:26
paweł1234 napisał(a):nic się nie wydarzyło,poprostu żyję,wegetuję,istnieję,a nie mam po co.

Pawle, nie znajdę Twojego sensu życia. Sam musisz go szukać! Nikt tego nie zrobi za Ciebie. Słońce, masz jakieś hobby? Lubisz np. układać puzzle, kleić modele, rysować, czytać książki, pływać? Poświęć się zajęciom, które sprawiają Ci satysfakcję. Może od razu jej nie poczujesz, ale wszystko wymaga czasu!

myślę,że jakby mnie już nie było,mało kto by to zauważył,a ci,co by zauważyli,zapomnieliby po kilku dniach.takie życie-taka śmierć.

To, czy jesteś widzialny czy nie, w ogromnej mierze zależy od Ciebie samego. Jak ludzie mogą wiedzieć o Twoim istnieniu, skoro zadekowałeś się w próżni?
Pstryk
Offline

przez smutna48 01 sie 2007, 11:40
Nikt nie znajdzie dla nikogo ja szukam swojego ale cięzko mi idzie rany zaczynam sie siebie bać czasami sa takie chwile ze zastanwiam się tylko kiedy połknąc wszystkie leki jakie mam bo zatruwa mnie wszystko wyzera jak środek do rur od środka pali i piecze egh naprawde siły mnie opuszczają :?
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez samotniczka 02 sie 2007, 15:28
paweł1234 bardzo dobrze, że nie dałeś się zamknać, tam to dopiero starciłbyś chęć do życia.
Może niewiele pomoże to co napiszę, ale mi w takich ciężkich chwilach (myśli samobójcze) pomaga mi świadomość tego, że po coś, do diaska, muszę być na tym świecie, skoro już tyle udało się przetrwać i jeszcze żyję. Pomyśl o innych, którzy mają o wiele gorzej (np. głuchoniewidomi), pomyśl jakim jesteś szczęściarzem, że możesz cieszyc się promieniami słońca na twarzy i smakiem dajmy na to truskawek, chyba że wolisz lody czekoladowo-waniliowe z bitą śmietaną i porcją świeżych owoców (mniam pychotka ;)). Nie na darmo mówi się, ze sczęśliwi to ci, którzy potrafią cieszyć się drobnostkami. Więc ciesz się nimi, nie odwrotnie :)
Pozdrawiam

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:36 pm ]
W każdym razie i tak jesteś w lepszej sytuacji niz ci, którzy nie są, nie byli i nie będa kochani, bo ludzie odczuwają do nich pierwotny wstręt. Przeżyłeś w swoim życiu to, co jest jego kwintesencją - miłość. Jeszcze wiele przed Tobą. Nie warto zawracac sobie głowy jednostkami, które nie są Ciebie warte!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do