moich wątkow juz nie ma, nie odpisywac.

Hasiok.

moich wątkow juz nie ma, nie odpisywac.

przez provincia 19 wrz 2006, 14:26
zmiana
Ostatnio edytowano 19 wrz 2006, 17:36 przez provincia, łącznie edytowano 2 razy
Offline
zbanowany
Posty
10
Dołączył(a)
28 sie 2006, 09:12
Lokalizacja
WARSZAWA

Avatar użytkownika
przez Poetka 19 wrz 2006, 14:48
provincia, jak się kocha - nie ma się wszystkiego.
Żyję się z dnia na dzień. Ja umarłam osiemnastego lutego 2006 roku o 17.06.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
13 sty 2006, 20:09
Lokalizacja
znikąd.

Avatar użytkownika
przez peace-b 19 wrz 2006, 14:57
Miłość to nie wszystko i nie należy uzależniać swojego życia tylko od niej bo jeśli to zrobimy łatwo możemy znaleźć się na dnie. Uczucia są ważne w życiu, to wspaniałe mieć bliską osobę która nas wspiera i dodaje sił ale uczucia bywają też zmienne i to że dziś kogoś mamy i ktoś nas kocha nie znaczy że tak samo będzie zawsze. Twój post sugeruje że straciłaś z własnej winy(?) kogoś kogo kochałaś i nie możesz się z tym pogodzić lecz obwiniasz siebie o to, ale życie toczy się dalej...
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Poetka 19 wrz 2006, 14:59
Ja zostałam uzależniona od drugiej osoby, która najpierw udawała, a potem mnie zostawiła...
Żyję się z dnia na dzień. Ja umarłam osiemnastego lutego 2006 roku o 17.06.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
13 sty 2006, 20:09
Lokalizacja
znikąd.

przez marmarc 19 wrz 2006, 15:00
Nie można mieć wszystkiego, nigdy. Trzeba się starać żyć, jakby się niczego nie miało, choć przez sekundę. Chcieć mieć wszystko to niedorzeczność...
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

zmiana

przez provincia 19 wrz 2006, 15:01
zmiana
Ostatnio edytowano 19 wrz 2006, 17:26 przez provincia, łącznie edytowano 1 raz
Offline
zbanowany
Posty
10
Dołączył(a)
28 sie 2006, 09:12
Lokalizacja
WARSZAWA

Avatar użytkownika
przez Poetka 19 wrz 2006, 15:02
marmarc, chyba że jedna rzecz jest dla nas wszystkim...

[ Dodano: Wto Wrz 19, 2006 2:03 pm ]
provincia, hm, zachowujesz się lekko jak taki mały rozkapryszony bahorek, hm. A jak się kocha i jest się wykorzystywanym, to co ma się zrobić, kuź.wa.
Żyję się z dnia na dzień. Ja umarłam osiemnastego lutego 2006 roku o 17.06.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
13 sty 2006, 20:09
Lokalizacja
znikąd.

zmiana

przez provincia 19 wrz 2006, 15:04
zmiana
Ostatnio edytowano 19 wrz 2006, 17:27 przez provincia, łącznie edytowano 1 raz
Offline
zbanowany
Posty
10
Dołączył(a)
28 sie 2006, 09:12
Lokalizacja
WARSZAWA

Avatar użytkownika
przez Neśka 19 wrz 2006, 15:14
Odkąd zaczęłam dorastać miałam przy sobie druga połówkę - czyli od 13 roku życia. Osoby się zmieniały, ale zawsze się "kochało"... i to niekoniecznie dawało szczęście. Nawet w miłości sa problemy i one też powodują, że człowiek choc jest kochany czuje się nieszczęśliwy... Wszystko zależy od tego, czego ktoś oczekuje od życia. Jednym wystarczy miłość, inni chcą oprócz tego na przykład się relizować albo chociaż życ normalnie.
Bo miłość nie załatwia wszystkiego w zyciu - nią wyżyjesz przez okres zauroczenia, ale potem rozpoczyna się życie.
Depresję mozna mieć z róznych powodów, niekonicznie z powodu braku miłości aczkolwiek jest to bardzo możliwe.

Pozdrawiam.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą ! (św. Augustyn)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 20:51

zmiana

przez provincia 19 wrz 2006, 15:19
zmiana
Ostatnio edytowano 19 wrz 2006, 17:27 przez provincia, łącznie edytowano 1 raz
Offline
zbanowany
Posty
10
Dołączył(a)
28 sie 2006, 09:12
Lokalizacja
WARSZAWA

Avatar użytkownika
przez Neśka 19 wrz 2006, 15:26
Oj, nie chciałam byś tak to zrozumiała... nie chodzi o to... Mi chodzi o to, że niekoniecznie niepowodzenia miłosne moga doprowadzić do stanu depresji i być jedynym ciężarem w zyciu... miłość nie daje wszystkiego, na brak miłości każdy reaguje inaczej. Ja miałam problem z odrzucaniem miłości, więc też wiem, co to znaczy kogoś nie kochać, gdy on mówi, że kocha... Wiem także, jak to jest być niekochanym przez kochaną osobę... I wiem, jak to jest być niszczonym przez osobę, która mówi, że kocha, a z dnia na dzień zabija Cię od środka...
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą ! (św. Augustyn)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 20:51

przez sylwuszek 19 wrz 2006, 17:33
zgadzam sie ze milosc to nie wszystko i twoje zdanie :

"jesli kogos kochasz, to nie marudź, że masz depresję."

bylo dziwne i napewno nie na miejscu

bo nawet osoby kochajace i kochane!! maja depresje

to nie ma nic do rzeczy,a przynajmniej za wiele...

zobacz ile osob zabija sie pozostawiajac rodzine!! to dlatego ze nie moze zniesc tego wszystkiego co siedzi w srodku,chyba sam/sama powinnas o tym wiedziec najlepiej jak to jest....

osobom ktore nie kochaja jest latwiejtak mi sie wydaje...wtedy sa "same" a ludie ktorzy obdarzyli kogos miloscia cierpia za dwie osoby...
ja na szczescie wybralam (chcac-nie chcac) ta druga droge
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 22:09

przez provincia 19 wrz 2006, 17:35
sluchaj, dziecko, nic nie rozumiesz. klapki masz chyba na oczach. jest i trzecia droga. nie chce mi sie z Tobą rozmawiac, pa.
Offline
zbanowany
Posty
10
Dołączył(a)
28 sie 2006, 09:12
Lokalizacja
WARSZAWA

przez shadow_no 19 wrz 2006, 18:01
Właśnie dlatego nie chciałem, aby użytkownicy mogli zmieniać swoje posty...
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do