"Dom uciechy..."

Hasiok.

Re: "Dom uciechy..."

przez Misiek_NL 18 lis 2010, 17:17
harpagan83, Jak chłopak był spiety... to nie wiem czy by pomogło...
Misiek_NL
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez marcja 18 lis 2010, 17:17
harpagan83 napisał(a):adaś przypadek, ale mogła Ci go possać moze by sie obudził ;)



No dokladnie o tym samym pomyslalam ;D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 18 lis 2010, 17:17
Agnieszka_1988, :mrgreen: , to często pomaga.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "Dom uciechy..."

przez LitrMaślanki 18 lis 2010, 17:18
Panna_Modliszka, :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: ale prawdziwe :)
LitrMaślanki
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez marcja 18 lis 2010, 17:19
Panna_Modliszka napisał(a):To, co tu wypisujecie jest obrzydliwe... Jak banda neandertalczyków :roll:
Po niektórych się tego spodziewałam, ale po innych.....

Dajcie mu święty spokój. Jak będzie chciał, to napisze. A nie jak głodne opowieści wilki czekacie. Chce się wam posłuchać erotycznych gadek, to możecie tego poszukać gdzie indziej.



Nie widze w tym nic obrzydliwego.
Nikt na nic nie czeka-rozmawiamy miedzy soba :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 18 lis 2010, 17:20
Misiek_NL, no włąśnie ja też czasem jestem spięty że widze rozebraną dziwkę i mi nie staje, ale jak go troche po ciumka że tak powiem to jest ok ;) .
Ale miałem pare razy taki stres że wogóle nie chcial mi bryknąć. I to faktycznie jest zajebista trauma.
Mógł sobie ze 2 zimne leszki wydudnić, mogł by się wtedy wyluzować.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

przez LitrMaślanki 18 lis 2010, 17:22
Panna_Modliszka, No nie oburzaj ,się większość facetów lubi taki początek ..i napięcie czasem mija .
Z naturą nie wygrasz>
LitrMaślanki
Offline

Re: "Dom uciechy..."

przez Misiek_NL 18 lis 2010, 17:22
Chodzi o to że chłopak za bardzo sie przejoł... i dlatego była lipa...

ale Adaś, nie martw się... następnym razem będzie lepiej... tylko musisz się wyluzować ;)
Misiek_NL
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 18 lis 2010, 17:23
Panna_Modliszka, nie uniś się tak ;)
Nikt nie jest wobec niego złośliwy, Wiesz w pewnym sensie sam mu zasugerowałem taki pomysł, który sprawdziłem osobiście, wiec poniekąd czuję się trochę odpowiedzialny ;)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 18 lis 2010, 17:24
Panna_Modliszka, zostań :D
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

przez paradoksy 18 lis 2010, 17:27
Adaś, jakieś wnioski wysuwasz z zaistniałego wydarzenia? Dało Ci to coś? A może coś Ci zabrało...?

ed: powiększylam, bo to pewnie się zgubi.
Ostatnio edytowano 18 lis 2010, 17:35 przez paradoksy, łącznie edytowano 1 raz
paradoksy
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez marcja 18 lis 2010, 17:29
Jesli chodzi Ci o wypytywanie to masz racje...

Przeciez stwierdzenie "kleska" w ustach faceta, jest czytelne dla kazdego...I wymuszanie, by ktos napisal: "Nie stanal mi" jest wrecz ciosem ponizej pasa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 18 lis 2010, 17:29
Ale czy taka sytuacja przytrafiła mu sie przez to że poszedł do prostytutki. To samo mogło mu się przydarzyc, z dziewczyną na ktorej mu mogło zależeć, potem musiał by jej spojrzeć w oczy, a tej prostytutki zapewne już w życiu nie zobaczy. To był taki trening ;)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez marcja 18 lis 2010, 17:32
harpagan83 napisał(a):Ale czy taka sytuacja przytrafiła mu sie przez to że poszedł do prostytutki. To samo mogło mu się przydarzyc, z dziewczyną na ktorej mu mogło zależeć, potem musiał by jej spojrzeć w oczy, a tej prostytutki zapewne już w życiu nie zobaczy. To był taki trening ;)



Jesli wierzyc temu, czego uczylam sie na wykladach z seksuologii, takie "uciekanie" od kolejnych dziewczyn ( w tym przypadku od dziwki) i nadzieja, ze z kolejna moze bedzie juz lepiej, nie prowadzi do niczego dobrego... Moze bedzie lepiej, a moze wcale nie. Tylko jedna i stala wyrozumiala partnerka, moze sprawe rozwiazac pomyslnie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do