Witaminy a my...,,Nie zawsze przyczyny tkwią w umyśle,,

Hasiok.

Witaminy a my...,,Nie zawsze przyczyny tkwią w umyśle,,

przez aldara.35 26 sie 2008, 12:23
Witam ,pewnie temat juz był poruszany setki razy,ale ostatnio czytałam ,,Biblie Wiamin,,
Moze komus te rady pomogą w podjęciu decyzji o wyborze witaminek :D .

,,Potwierdzony został fakt ze wiele zaburzeń umysłowych wywolywane jest przez niedobory skladnikow odzywczych.Wyniki badan doswiadczalnych wykazaly ze objawy wielu chorob umysłowych mozna wywołac lub usunąc zmieniając odpowiednio poziom witamin w organizmie.

U 58/59 chorych psychicznie :mrgreen: stwierdza sie niedobory kwasu foliowego,inne badania wykazały ze większość chorob umysłowych lub nieprawidłowych stanow emocjonalnych związana jest z niedoborem jednej lub kilku witamin z kompleksu B lub wit C.
Nawet u zdrowych osob występuja stany depresyjne lub zaburzenia emocjonalne w przypadku niedoboru niacyny i kwasu foliowego.''

Aby nie przepisac całej ksiązki :smile: wymienie te ktore maja ,,cos wspólnego,,
Wit.B1,Wit.B6,Wit.C,Wit.B12,Wit.E (w proszku),Kwas pantotenowy,Cholina,Kwas foliowy,Cynk,Magnez,Mangan,Niacyna,Wapń,Tyrozyna,Tryptofan,Fenyloalanina.

No to chyba lecę do apteki....
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Witaminy a my...,,Nie zawsze przyczyny tkwią w umyśle,,

Avatar użytkownika
przez ewa125 26 sie 2008, 14:47
mi sie wydaje ze moje resztki nerwicy to jakies niedobory. czuje sie lepiej po magnezie. sadze tak poniewaz zalatwilam juz wszystkie "konflikty wewn.", owszem mam problemy jak kazdy inny czlowiek ale ogolnie jestem zadowolona z siebie, pracy i tego co robie i kim jestem. faceta mam cudownego wiec.... nie wiem dlaczego moge sie zle czuc ..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Witaminy a my...,,Nie zawsze przyczyny tkwią w umyśle,,

przez aldara.35 26 sie 2008, 15:05
Jak sobie poradziłaś z nerwica że juz jest tak dobrze.?
Mozesz sprobowac ktorys z tych preparatow,jedne dzialaja lepiej na lęki inne przeciwdepresyjnie.
Pamiętam ze gdzies kiedys czytalam ,ze jesli chcemy uzupełnic jakies niedobory,powinnismy zazywac jeden preparat tzn.nie jakies mieszanki w ktorych jest 15 roznych skladnikow,bo one zazwyczaj maja niską dawke poszczegolnych witamin.Tylko np. wit B6 przez jakis czas...
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Witaminy a my...,,Nie zawsze przyczyny tkwią w umyśle,,

Avatar użytkownika
przez ewa125 26 sie 2008, 17:00
ja zazywam magnez z potasem w jednym. pomaga mi na stany niepokoju, zmeczenie poranne, nierowne skurcze serca (jzu ich wogole ni e mam, a przedtem bardzo czesto).
jak sobie poradzilam z nerwica? w sumie sama nie wiem do konca. bylam kilka razy u psychologa ktory uswiadomil mi pare moich konfliktow. wszystkie jak moglam rozwiazalam. troche mi chyba samo przeszlo bo skonczylam studia ktore mnie wykanczaly. poza tym juz tyle razy mialam atak paniki ze teraz juz sie nie nakrecam- och co ze mna bedzie, to choroba psychiczna, zaraz zemdleje. teraz sobie wmawiam ze to atak paniki az przechodzi i sie tym nie przejmuje, bo wiem ze nic mi nie bedzie. no i magnez... bardzo mi pomaga.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Witaminy a my...,,Nie zawsze przyczyny tkwią w umyśle,,

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 26 sie 2008, 17:51
aldara.35, to jest prawda!! jestem po - narazie tygodniowej - kuracji, ale dalej ją kontynuuję, i muszę powiedzieć że i witaminy i minerały naprawdę mogą zdziałąć cuda... a tym wszystkim któzy w to nie wierzą, radzę spróbować, bo to nic nie zaszkodzi ;) nerwica moze w dużej mierze zależeć od zdrowia fizycznego :)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Witaminy a my...,,Nie zawsze przyczyny tkwią w umyśle,,

przez madzia26 26 sie 2008, 19:27
witam i powiem szczeże że magnez z potasem może zdziałać cuda miałam kołatanie serca czy może to bardziej nazwe nierówne bicia serca i przeszło biore dwa razy dziennie magnez z potasem i raz magnez z witB....
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: Witaminy a my...,,Nie zawsze przyczyny tkwią w umyśle,,

przez aldara.35 26 sie 2008, 19:34
Tak masz racje,wiele objawow nerwicy moze byc spotęgowane niedoborami czegos...
Często zapominamy o tym ze mając nerwicę i walcząć z nią organizm ciężko pracuje i nawet rezerwy zuzywa.Pewnie gdyby nie nerwica ,odzywiając sie tak samo,nie byłoby niedoborów.
Ja jestem tak pochlonięta objawami i jak sie ich pozbyc ,ze zapominam o reszcie...
Tak magnez z potasem jak najbardziej jest wskazany,ale nie wiedzialam(dopoki nie przeczytalam) ze kwas foliowy ma takie znaczenie,a przeciez zaleca sie go kobietom w ciązy wlasnie w celu zapobiegania wadom cewy nerwowej! Czasem trzeba czasu aby coś pokojarzyć ;)
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Witaminy a my...,,Nie zawsze przyczyny tkwią w umyśle,,

przez tomakin 26 sie 2008, 23:23
fail

organizm nie "walczy" z nerwicą, nie ma żadnych procesów metabolicznych które byłyby "walką", np w procesie walki z infekcją owszem, wytwarza się mnóstwo nowych komórek, organizm zużywa energię, białko, witaminy. W przypadku nerwicy żadne takie procesy nie zachodzą. Nerwica to nic innego, jak paniczna reakcja mózgu na skrajne niedobory substancji odżywczych połączone ze stresem, a w naprawdę skrajnych przypadkach - nawet i bez stresu. Niekoniecznie musi to mieć związek z dietą, może np być wywołane niewłaściwym przepływem krwi, która nie niesie tego całego żarcia tam, gdzie trzeba. Albo po prostu zaburzeniami hormonalnymi.

Możliwości są zresztą tysiące.... eeeeee idę spać ;D

ps. wróbel, nie kręć, miałaś nie tyle niedobór witamin, co silną niedoczynność tarczycy (którą chciano Ci leczyć jako nerwicę)
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Re: Witaminy a my...,,Nie zawsze przyczyny tkwią w umyśle,,

przez aldara.35 27 sie 2008, 10:08
Eeee Tomakin nie od dzis wiadomo ze organizm w stresie pacuje na wyzszych obrotach ,jesli metabolizm jest przyspieszony to i zapotrzebowanie wzrasta,bo wiele witamin nie jest magazynowanych w org,trzeba je dostarczac codziennie.A nie mamy chyba wątpliwosci ze posiadając nerwice jestesmy w permanentnym stresie(przynajmniej ja)
Jak to organizm ,,nie walczy z nerwicą,,? JA to organizm -no nie?
:mrgreen:
Poza tym czlowiek w stresie,ktory zyje od napadu lęku do napadu ,nie ma sily i chęci myslec o pełnowartosciowym pozywieniu i dostarczaniu sobie wszelkich wit i mikroelementow,a wlasnie wtedy najbardziej tego organizm potrzebuje.
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do