Odstawianie leków

Hasiok.

przez Krzysztof105 09 sie 2007, 21:17
Margaret napisał(a):Krzysiu kazdy zdrowy człowiek ma złe i dobre dni.

Ja nie jestem zdrowy i nie mam złych i dobrych dni, mam złe i gorsze. Jeśli chodzi o odstawienie leków to było tylko chwilowe złudzenie, dziś powróciła rzeczywistość czyli dół. Spróbuję terapii u innego lekarza, innych leków, może te były po prostu nie trafione, taką mam nadzieję...
"Niejeden nie wie co to psychiczny eden, siedem dni zlewa się w jeden"
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
11 lip 2007, 22:06
Lokalizacja
Mława

Avatar użytkownika
przez pannanikt 09 sie 2007, 21:26
Przede wszystkim nie poddawaj się.
Jeszcze będzie lepiej...
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

przez aneczka 09 sie 2007, 21:33
inny lekarz, inne leki- to chyba dobry pomysł; samowolka może się udac, albo nie, a jak nie, to wiadomo jak to się może skończyc. Ja chyba trafiłam we właściwy moment, jakiś szczęśliwy układ gwiazd czy coś tam, nie wiem, ale WCALE NIE JEST SUPER EKSTRA FAJNIE, tyle, że mogę w miarę normalnie funkcjonowac, a to dla mnie bardzo dużo.
ze wszystkich okien widzę nieskończoność...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 kwi 2006, 13:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Twilight 10 sie 2007, 11:07
Samowolne odstawianie leków bez konsultacji z lekarzem nie tylko nie wskazane, ale wręcz ''gromione''. Jeśli uważasz, że leki źle dobrane, to porozmawiaj z lekarzem, w skrajnych przypadkach zmień lekarza, ale odstawienie leków ''bo już mi lepiej'', albo ''spróbuję'' to totalne nieporozumienie.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez Krzysztof105 10 sie 2007, 20:02
Twilight napisał(a):Samowolne odstawianie leków bez konsultacji z lekarzem nie tylko nie wskazane, ale wręcz ''gromione''. Jeśli uważasz, że leki źle dobrane, to porozmawiaj z lekarzem, w skrajnych przypadkach zmień lekarza, ale odstawienie leków ''bo już mi lepiej'', albo ''spróbuję'' to totalne nieporozumienie.

Nie chcę się znowu nad sobą użalać ale wszystko mi jedno...
"Niejeden nie wie co to psychiczny eden, siedem dni zlewa się w jeden"
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
11 lip 2007, 22:06
Lokalizacja
Mława

przez derigla 11 sie 2007, 18:52
Jeśli chodzi o odstawianie leków, to wiem po sobie, że może to być złudne i niebezpieczne. Owszem, przez kilka dni po odstawieniu (samowolnym) czułam się świetnie /energia, lekkość, itp/, ale nadszedł moment krytyczny, spadłam w jakąś odchłań i naprawdę było ciężko wrócić - nawet do punktu wyjścia. Po nagłym odstawieniu leków mogą się nasilić tendencje samobójcze.
Pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
16 maja 2007, 19:51
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Jovita 11 sie 2007, 19:01
derigla napisał(a): Po nagłym odstawieniu leków mogą się nasilić tendencje samobójcze.

Łoo, to zabrzmiało groźnie, jeśli o mnie chodzi to z takimi tendencjami zmagam sie bardzo czesto az za i to do takiego stopnia ze moj lekarz chce mnie hospitalizowac, ale ja sie nie dam !!!!
Jeśli chodzi Krzysztofie o te huśtawki to ja tez tak mam i czesto tego nie rozumiem bo jednego dnia czuje sie fantastycznie i moglabym wam napisac np ze dzis jest dobrze czuje sie swietnie i mam wrazenie ze to koniec depresji ale nastepnego dnia czuje sie do bani tak zle ze kompletnie tego nie rozumiem!!!!
Wydaje mi sie ze w depresji to normalne!
Jesli chodzi o leki to wydaje mi sie ze bez nich prawie polowa osob z depresja by juz dawno kwiatki wachala, bo pamietajmy ze nie kazdy ma taka sama depresje sa silne depresje i sa te lzejsze , a na te lzejsze wystarczy psychoterapia i latwiej z takiej wyjsc!!!! Natomiast w takiej jak ja mam czyli silnej depresji bez lekow by sie nie obeszlo..
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Jovita 11 sie 2007, 19:57
nie boje sie niczego i wiem ze psychiatryk to nie znaczy ze to szpital dla ludzi nienormlnych wiem ze tam sa tez osoby takie jak ja, po prostu chce stanac na nogi i jezeli bedzie lepiej to nie pojde a jezeli bedzie tak samo to pojde. Po prostu na razie jeszcze mam garstke sil zeby walczyc.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Twilight 11 sie 2007, 20:01
Ale w sumie, czemu chcesz wylądować tam, gdy będzie już tragicznie albo brak poprawy, a nie pomóc sobie już teraz, gdy masz taką wole walki? Co gorszego w ośrodku niż np.w braniu leków, jeśli mógłby Ci pomóc, bazując na Twojej właśnie woli walki?

Skoro lekarz Ci to poleca, to pewnie wie, co robi...

Pozdrawiam

Ps.

Oczywiście, wszystko to Twoja decyzja :smile:
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez Jovita 11 sie 2007, 20:20
lekarz polecil po tym jak powiedzialam ze mam mysli samobojcze -czeste!
Sama nie za bardzo chcialabym tam trafic wogole szpitali nie trawie ale jak mus to mus. Jeszcze nie czuje ze jest tak zle bo widze ze jest poprawa po zwiekszeniu dawki leku ktory biore.
Wlasnie staram sie staram sobie pomoc wiec mysle ze nie dojdzie do tego zebym czula sie tak tragicznie jak jeszcze kilka dni temu gdy mowilam swojemu chlopakowi ze by sam mnie tam zawiozl bo chcialam sie zabic-a teraz nie chce i chce walczyc nawet resztkami sil u mnie szpital to ostatecznosc i mam takie glupie przekonanie ze jak tam trafie to juz nie wyjde z depresji bo to znaczy ze ze mna az tak zle. Bez urazy ale taka moja chora natura.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Twilight 11 sie 2007, 20:24
No sama widzisz, że przekonanie głupie :)

Ale fajnie, że chcesz walczyć.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez Jovita 11 sie 2007, 20:58
mam nadzieje ze tych sil mi nie zabraknie bo mam w zyciu cele i to chyba mnie jeszcze trzyma.
takze pozdrawiam.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez 1507 23 sie 2007, 22:34
a mnie dupek psychiatra pozwolił odstawić paxtin po 2 latach przyjmowania z dnia na dzień, wytrzymałęm 5 m-cy ale brałem convulex który brałęm ponad 6 mcy wszytko mi kazał odstawiać z dnia na dzień bez convulexu byłem miesiąć normalnie jazda bez trzymanki, ogólnie w marcu odstawiłem paxtin a w czerwcu konvulex w lipcu wróciłem do prochó bo lęki przeszły w stany depresyjne i tio dość silne, zmieniłem lekarza biore od lipca coaxil 3x1 zacął działać po 2 tyg chyba bo też rozpocząłem psychoterapię a pani doktor powiedziałe że mogę wspierać się ziołami i jak w psychoterapii zacznę robić postępy to leki stopniowo wooonnn!!!!! Mam wrażenie że ten poprzedni lekarz chciał bym chodził do niego prywatnie i tak mnie troszeczkę przyniszczył bo 2 lata chodziłem do przychodni, może gdybym poczuł postępy to dał bym mu zarobić ale ten "lekarz " na psychoterapie wysłał mnie po roku faszerowania tabletami przerobiłem z 5 gatunków, wiem że w 99% sam doprowadziłem się do takiego stanu, a teraz odczuwam chyba chemiczne skutki choroby , wiem że przedtem to była psycha a teraz czuję się psychicznie w miare ale mam takie uczucia dziwności i wyobcowania a niekiedy ogromnego smutku i to mimo brania leków a czasem jakis lęk znów wpadnie ale jeszcze nie złożyłem broni i niezłożę tak łatwo. Żałuję jednego , że za późno trafiłem do dobrego psychologa bo dzięki niemu zauważyłem i zrozumiałem pewne rzeczy w mojej chorobie a to już 50% sukcesu. Gdybym rozpoczął psychoterapię razem z farmakologją bo nie powiem na początku były mi potrzebne leki na uspokojenie, ni mogłem spać dusiłem się puls 110 , ciśnienie 170/100 a mam 35 lat, to dzis nie było by mnie już na tym forum, ale tu gdzie jestem dzisiaj w dużej mierze zawdzięczam sobie bo wstałem z miejsca i poszedłem przed siebie. Leki zmieniają chemię mózgu i tak naprawdę to nie dadzą 100% rozwiązania czy będziesz brał 1 -czy 5 lat to mózg upomni się znów o swoje lekarstwo ale gdy się upomni to wierzcie mi będzie chciał 2 razy więcej , dlatego musiałem wrócić do leków , naszczęścoie pani doktor powiedziała mi że jest to słaby lek i od tego zaczynam, zaczynam od zera ponieważ miałem jakąś przerwę, a potem zaproponuje mi zioła w zasadzie to już mogę zacząć i psychoterapia to podstawa , nerwica i depresja są następstwem czegoś i to mamy odkryć z psychoterapeutą i pokonać to, zmieniając nawyki myśleniowe. A i dokturka mi powiedziała że to ja tym razem ustalam warunki leczenia a nie ona. Płacę 50 zł za wizytę:) i jest inna gadka. Psychoterapia już 100zł ale po każdym spotkaniu wychodzę lżejszy,po pierwszym 20 minut byłem szczęśliwy po drugim 2 godziny, po trzecim miałem kopa juz na 4 dni a co będzie dalej... heh musi być tylko lepiej.
1507
Offline

odstawianie laków

przez WARZECHA 13 lis 2007, 18:11
Kochani, od prawie 2 lat biorę Salipax. Początkowo schudłam 4 kg a obecnie przytyłam prawie 10 kg. BARDZO MI TO PRZESZKADZA!Z objawiami nerwicy jest dobrze i chciałabym spróbowac odstawic leki. Nie mam w tej chwili kontaktu z moim lekarzem( jest za granicą) a muszę coś zrobic. Jak Wy "schodziliście" z leków- napiszcie!
ABY BYŁO LEPIEJ MUSI BYC GORZEJ
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 lip 2007, 18:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do