czym jest PTSD ?

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

czym jest PTSD ?

przez Martusia 12 maja 2006, 13:26
PTSD (zespół stresu pourazowego) jest reakcją na sytuację wykraczającą poza granicę ludzkiego przeżywania, poza granice wytrzymalości naszej psychiki, trauma.
O tym zaburzeniu mowimy, kiedy nasze objawy utrzymują się co najmniej miesiąc.
Często PTSD dziala jak bomba z opóźnionym zapłonem.Zaburzenie może wystąpić nawet wiele miesięcy po zdarzeniu.
W zdecydowanej większości przypadków jest uleczalne.


Takie zaburzenie może wywołać np.
-poważny wypadek czy katastrofa,
- bójka,
- gwałt lub napaść,
- porwanie, przeżycie wojny,
-bycie świadkiem dramatycznych wydarzeń,
- nagła nieoczekiwana śmierć bliskiej osoby,
- wykorzystanie seksualne, poniżanie.

U osoby cierpiącej na PTSD można zaobserwować
3 podstawowe symptomy:

1. Ponowne przeżywanie traumatycznej sytuacji, przejawia się :
- natrętne, uporczywe, przygniatając przypominanie sobie wydarzenia
- retrospekcje(uczucie, że dana sytuacja powtórzyła się w momencia przebudzenia)
- koszmary
- przesadzone emocjonalne i fizyczne reakcje na niektóre czynniki przypominające o zdarzeniu.

2. Unikanie i emocjonalne odrętwienie, izolacja,przejawia się:
- unikanie ludzi, miejsc, myśli, uczuć, rozmów
- utrata zainteresowania(otoczeniem, czynnościami, które dawniaj sprawialy nam przyjemność)
- uczucie izolacji
- ograniczenie emocji

3. Nadpobudliwość, przejawia się:
- kłopoty ze snem
- brak lub wybuchy złości
- kłopoty z koncentracją
- hiperczujność
- przesadne, zaskakujące reakcje, odpowiedzi


Jakie inne problemy towarzyszą PTSD ?

Powyższe symptomy PTSD to najbardziej powszechne reakcje na traume jaką przeżyliśmy.Jednak jest wiele innych, również częstych problemów, takich jak:
- ataki paniki
- ostre "zachowania unikania"(miejsc, sytuacji, osób, które mogą przypominać o zdarzeniu, co bardzo utrudnia codzienne funkcjonowanie)
- depresja
- myśli samobójcze
- uzależnienie od używek
- brak zaufania i uczucie bycia zdradzonym
- złość i gniew
- dziwne wierzenia i przekoania (np. wiara w to, że jest się w stanie komunikować ze zmarłymi)

Leczenie PTSD
W leczeniu PTSD są pomocne 2 metody:psychoterapia i leki.

1.Psychoterapia może być Ci pomocna, gdy:
- symptomy są umiarkowane
- jesteś w ciązy i nie wskazane jest przyjmowanie leków
- preferujesz leczenie bez leków
- stan Twojego zdrowia nie pozwala na przyjmowanie leków

2.Leki mogą być potrzebne, gdy:
- Twoje symptomy są ostre i trwają dlugo
- masz inne problemy wymagające leczenia psychiatrycznego
- masz myśli samobójcze
- doświadczasz codziennie dużo sytuacji stresujących
- masz kłopoty w codziennym funkcjonowaniu
- poddałeś/łaś się terapii ale nasilenie symptomów nie ulega zmianie

Nie wolno samemu przerywać leczenia!



Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Avatar użytkownika
przez cicha woda 12 maja 2006, 13:50
Ciekawy temat.
Czy PTSD może wywołać mieszkanie i przebywanie na codzień z ojcem alkoholikiem?
Nie chodzi mi tutaj o bicie czy poniżanie ale o życie ze świadomością że najbliższa osoba od wielu lat pije.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 12 maja 2006, 23:51
A czy PTSD może wywołać nieudana próba porwania w dzieciństwie?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez atrucha 13 maja 2006, 10:02
Jestem świetnym przykładem PTSD :? Tyle,że z czasem to paskudztwo potrafi przechodzić niezłe "metamorfozy". Rozwija się,przeistacza etc. Ale źródło zawsze pozostaje wyraźnie nakreślone.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Martusia 13 maja 2006, 10:45
DarkAngel: to jak przykład książkowy.
atrucha:jeśli wiesz co Ci jest, wiesz też co zrobić.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez snaefridur 13 maja 2006, 12:26
I mi nie jest to niestety obce :/.Żałuję tylko tego,że nie udałam się po pomoc na 'krótko' po tym zdarzeniu,ale czekałam tyle lat i pozwalałam,żeby to we mnie narastało i mnie niszczyło.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez jjeeewa 14 maja 2006, 22:30
U mnie to była zdrada najbliżeszej mi osoby, po roku zrobiła się z tego utajona nerwica depresyjna... Potem miałam wypadek i od tej pory dziękuję za niego Bogu, bo moje objawy się znacznie po nim nasiliły i musiałam juz iść do specjalisty. A terapia bardzo mi pomogła :)
Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 17:11

Avatar użytkownika
przez bibi 14 maja 2006, 23:03
oj zdrada jest chyba najgorszym koszmarem jaki mnie moze spotkac :?
wiem że jeżeli w moim zyciu to nastąpi to sie załamie się do końca :( dlatego robię co mogę by się ustrzeć przed jakimikolwiek zwiazkami , przyjaźniami...tyle razy się sparzyłam że nie życzę nikomu :(
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez jjeeewa 15 maja 2006, 22:45
ja niestety nie znalazłam żadnej recepty na zdradę :/
chyba nie ma takiej...

kiedyś było mi bardzo ciężko, jakbym miała wielką zakażoną ranę na duszy ale teraz to jest gdzieś za mną i jestem całkiem szczęśliwa :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 17:11

przez gladiator 15 lip 2006, 16:08
włąsnie teraz leci program o PTSD na discovery science
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
15 lip 2006, 13:57

przez Bulsky 02 sie 2006, 15:38
ja niestety nie znalazłam żadnej recepty na zdradę :/
chyba nie ma takiej...


w moim przypadku minelo juz ponad 8 lat, czas nie przyniosl ukojenia, nie zapomnialem - nauczylem sie jedynie zadziej o tym myslec, nie wspominac

włąsnie teraz leci program o PTSD na discovery science


nagrales/as?

pozdrawiam
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 sie 2006, 15:30

przez Martusia 05 sie 2006, 00:19
Witaj Bulsky .

Bulsky napisał(a):w moim przypadku minelo juz ponad 8 lat, czas nie przyniosl ukojenia, nie zapomnialem - nauczylem sie jedynie zadziej o tym myslec, nie wspominac



czy pogodziłeś się ze zdradą?
"zaakceptowałeś" ten fakt na tyle na ile się da?
powiedziałeś o swoich odczuciach tej osobie/osobom?

Wydaje mi się, że być może nie pozwoliło Ci coś przeboleć tej sytuacji i dlatego tak długo to w Tobie siedzi.

Niestety dawniej poczułam co znaczy zostać zdradzonym przez bardzo bliską osobę i wiem jak to potwornie i długo boli.
Jednak mówiłam temu chłopakowi jak się czuję, potem nie raz płakałam długimi nocami w poduszkę.Wypłakałam się, wygadałam i choć upokorzenie i reszta przykrych odczuć wtedy nie minęły to było ok.Dzięki temu, że to z siebie wyrzuciłam, choćby w taki sposób, z czasem przestało prawie boleć.
Owszem, kiedy o tym myślę, nie czuję nic miłego, ale było minęło i traktuję to jako nowe, przykre ale nowe doświadczenie.
Pozdrawiam.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez Bulsky 05 sie 2006, 11:51
Nie pogodzilem sie niestety i prawde powiedziawszy szczerze watpie by kiedy kolwiek moglo to miec miejsce. Wynika to z braku kontaktu, a gdy probuje dzwonic odbieral ten 'ktos inny'. Tak naprade to o wiele bardziej zlozony problem.

Mysle ze masz racje - moze taka rozmowa, niekoniecznie pojedyncza, wniosla by nieco blasku.

Samo przechodzenie w okolicy gdzie mieszka, przyprawia mnie o niezly stress. Telefon mysle niewiele by tutaj dal, zwlaszcza ze jest to jeden z tych dziwnych powodow ktory sprawil ze nie wrocilem do rodzinnego miasta. Niemniej jak jestem w okolicy i przechodząc obok Jej domu, mam nieodparte uczucie ze ludzi mnie obserwuja, ze co najgorsze spotkam ją i powiem z uśmiechem na twarzy 'czesc...' i nic nie uslysze w odzewie.. bylismy razem 5 lat..byla / (jest?) dla mnie wszystkim co bylo dla mnie najwazniejsze
Ostatnio edytowano 07 sie 2006, 01:51 przez Bulsky, łącznie edytowano 4 razy
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 sie 2006, 15:30

przez mocarz 06 sie 2006, 19:34
może ktoś ze mną porozmawiać na temat tego PTSD ?
nie mam zielonego pojęcia , co to może być ? ale po kilku uwagach utknęło we mnie to i chciałbym z kimś z Was o tym porozmawiać , ale już prywatnie (gg itd.)
Jest ze mną coraz gorzej i nie wiem co spowodowało moją nerwicę lękową ? może to trauma , czyli PTSD ?

[ Dodano: Nie Sie 06, 2006 6:42 pm ]
często jak jest mi źle, coś mnie trapi i dręczy (a zdarza się to często)...to za to wszystko obwiniam tylko i wyłącznie ludzi, zarówno starszych jak i młodych w moim wieku(tak jest i było od zawsze) :( Chyba przez to nie mam przyjaciół ani dziewczyny.Dziewczyny dlatego że czuję "uraz" do nich...nie wiem czym spowodowany ale to we mnie siedzi.
co o tym myślicie? powiedzcie mi, tak szczerze.mam mówić dla psycholog o wszystkich trudnościach.przecież to jest głupie.ja mogę tak mówić w nieskończoność.wypowiedźcie się
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
25 mar 2006, 01:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do