Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

PTSD (zespół stresu pourazowego) jest reakcją na sytuację wykraczającą poza granicę ludzkiego przeżywania, poza granice wytrzymalości naszej psychiki, trauma.

O tym zaburzeniu mowimy, kiedy nasze objawy utrzymują się co najmniej miesiąc.

Często PTSD dziala jak bomba z opóźnionym zapłonem.Zaburzenie może wystąpić nawet wiele miesięcy po zdarzeniu.

W zdecydowanej większości przypadków jest uleczalne.

 

 

Takie zaburzenie może wywołać np.

-poważny wypadek czy katastrofa,

- bójka,

- gwałt lub napaść,

- porwanie, przeżycie wojny,

-bycie świadkiem dramatycznych wydarzeń,

- nagła nieoczekiwana śmierć bliskiej osoby,

- wykorzystanie seksualne, poniżanie.

 

U osoby cierpiącej na PTSD można zaobserwować

3 podstawowe symptomy:

 

1. Ponowne przeżywanie traumatycznej sytuacji, przejawia się :

- natrętne, uporczywe, przygniatając przypominanie sobie wydarzenia

- retrospekcje(uczucie, że dana sytuacja powtórzyła się w momencia przebudzenia)

- koszmary

- przesadzone emocjonalne i fizyczne reakcje na niektóre czynniki przypominające o zdarzeniu.

 

2. Unikanie i emocjonalne odrętwienie, izolacja,przejawia się:

- unikanie ludzi, miejsc, myśli, uczuć, rozmów

- utrata zainteresowania(otoczeniem, czynnościami, które dawniaj sprawialy nam przyjemność)

- uczucie izolacji

- ograniczenie emocji

 

3. Nadpobudliwość, przejawia się:

- kłopoty ze snem

- brak lub wybuchy złości

- kłopoty z koncentracją

- hiperczujność

- przesadne, zaskakujące reakcje, odpowiedzi

 

 

Jakie inne problemy towarzyszą PTSD ?

 

Powyższe symptomy PTSD to najbardziej powszechne reakcje na traume jaką przeżyliśmy.Jednak jest wiele innych, również częstych problemów, takich jak:

- ataki paniki

- ostre "zachowania unikania"(miejsc, sytuacji, osób, które mogą przypominać o zdarzeniu, co bardzo utrudnia codzienne funkcjonowanie)

- depresja

- myśli samobójcze

- uzależnienie od używek

- brak zaufania i uczucie bycia zdradzonym

- złość i gniew

- dziwne wierzenia i przekoania (np. wiara w to, że jest się w stanie komunikować ze zmarłymi)

 

Leczenie PTSD

W leczeniu PTSD są pomocne 2 metody:psychoterapia i leki.

 

1.Psychoterapia może być Ci pomocna, gdy:

- symptomy są umiarkowane

- jesteś w ciązy i nie wskazane jest przyjmowanie leków

- preferujesz leczenie bez leków

- stan Twojego zdrowia nie pozwala na przyjmowanie leków

 

2.Leki mogą być potrzebne, gdy:

- Twoje symptomy są ostre i trwają dlugo

- masz inne problemy wymagające leczenia psychiatrycznego

- masz myśli samobójcze

- doświadczasz codziennie dużo sytuacji stresujących

- masz kłopoty w codziennym funkcjonowaniu

- poddałeś/łaś się terapii ale nasilenie symptomów nie ulega zmianie

 

Nie wolno samemu przerywać leczenia!

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawy temat.

Czy PTSD może wywołać mieszkanie i przebywanie na codzień z ojcem alkoholikiem?

Nie chodzi mi tutaj o bicie czy poniżanie ale o życie ze świadomością że najbliższa osoba od wielu lat pije.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy PTSD może wywołać nieudana próba porwania w dzieciństwie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem świetnym przykładem PTSD :? Tyle,że z czasem to paskudztwo potrafi przechodzić niezłe "metamorfozy". Rozwija się,przeistacza etc. Ale źródło zawsze pozostaje wyraźnie nakreślone.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DarkAngel: to jak przykład książkowy.

atrucha:jeśli wiesz co Ci jest, wiesz też co zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

I mi nie jest to niestety obce :/.Żałuję tylko tego,że nie udałam się po pomoc na 'krótko' po tym zdarzeniu,ale czekałam tyle lat i pozwalałam,żeby to we mnie narastało i mnie niszczyło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie to była zdrada najbliżeszej mi osoby, po roku zrobiła się z tego utajona nerwica depresyjna... Potem miałam wypadek i od tej pory dziękuję za niego Bogu, bo moje objawy się znacznie po nim nasiliły i musiałam juz iść do specjalisty. A terapia bardzo mi pomogła :)

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oj zdrada jest chyba najgorszym koszmarem jaki mnie moze spotkac :?

wiem że jeżeli w moim zyciu to nastąpi to sie załamie się do końca :( dlatego robię co mogę by się ustrzeć przed jakimikolwiek zwiazkami , przyjaźniami...tyle razy się sparzyłam że nie życzę nikomu :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja niestety nie znalazłam żadnej recepty na zdradę :/

chyba nie ma takiej...

 

kiedyś było mi bardzo ciężko, jakbym miała wielką zakażoną ranę na duszy ale teraz to jest gdzieś za mną i jestem całkiem szczęśliwa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja niestety nie znalazłam żadnej recepty na zdradę :/

chyba nie ma takiej...

 

w moim przypadku minelo juz ponad 8 lat, czas nie przyniosl ukojenia, nie zapomnialem - nauczylem sie jedynie zadziej o tym myslec, nie wspominac

 

włąsnie teraz leci program o PTSD na discovery science

 

nagrales/as?

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Bulsky .

 

w moim przypadku minelo juz ponad 8 lat, czas nie przyniosl ukojenia, nie zapomnialem - nauczylem sie jedynie zadziej o tym myslec, nie wspominac

 

 

czy pogodziłeś się ze zdradą?

"zaakceptowałeś" ten fakt na tyle na ile się da?

powiedziałeś o swoich odczuciach tej osobie/osobom?

 

Wydaje mi się, że być może nie pozwoliło Ci coś przeboleć tej sytuacji i dlatego tak długo to w Tobie siedzi.

 

Niestety dawniej poczułam co znaczy zostać zdradzonym przez bardzo bliską osobę i wiem jak to potwornie i długo boli.

Jednak mówiłam temu chłopakowi jak się czuję, potem nie raz płakałam długimi nocami w poduszkę.Wypłakałam się, wygadałam i choć upokorzenie i reszta przykrych odczuć wtedy nie minęły to było ok.Dzięki temu, że to z siebie wyrzuciłam, choćby w taki sposób, z czasem przestało prawie boleć.

Owszem, kiedy o tym myślę, nie czuję nic miłego, ale było minęło i traktuję to jako nowe, przykre ale nowe doświadczenie.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie pogodzilem sie niestety i prawde powiedziawszy szczerze watpie by kiedy kolwiek moglo to miec miejsce. Wynika to z braku kontaktu, a gdy probuje dzwonic odbieral ten 'ktos inny'. Tak naprade to o wiele bardziej zlozony problem.

 

Mysle ze masz racje - moze taka rozmowa, niekoniecznie pojedyncza, wniosla by nieco blasku.

 

Samo przechodzenie w okolicy gdzie mieszka, przyprawia mnie o niezly stress. Telefon mysle niewiele by tutaj dal, zwlaszcza ze jest to jeden z tych dziwnych powodow ktory sprawil ze nie wrocilem do rodzinnego miasta. Niemniej jak jestem w okolicy i przechodząc obok Jej domu, mam nieodparte uczucie ze ludzi mnie obserwuja, ze co najgorsze spotkam ją i powiem z uśmiechem na twarzy 'czesc...' i nic nie uslysze w odzewie.. bylismy razem 5 lat..byla / (jest?) dla mnie wszystkim co bylo dla mnie najwazniejsze

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może ktoś ze mną porozmawiać na temat tego PTSD ?

nie mam zielonego pojęcia , co to może być ? ale po kilku uwagach utknęło we mnie to i chciałbym z kimś z Was o tym porozmawiać , ale już prywatnie (gg itd.)

Jest ze mną coraz gorzej i nie wiem co spowodowało moją nerwicę lękową ? może to trauma , czyli PTSD ?

 

[ Dodano: Nie Sie 06, 2006 6:42 pm ]

często jak jest mi źle, coś mnie trapi i dręczy (a zdarza się to często)...to za to wszystko obwiniam tylko i wyłącznie ludzi, zarówno starszych jak i młodych w moim wieku(tak jest i było od zawsze) :( Chyba przez to nie mam przyjaciół ani dziewczyny.Dziewczyny dlatego że czuję "uraz" do nich...nie wiem czym spowodowany ale to we mnie siedzi.

co o tym myślicie? powiedzcie mi, tak szczerze.mam mówić dla psycholog o wszystkich trudnościach.przecież to jest głupie.ja mogę tak mówić w nieskończoność.wypowiedźcie się

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Cię mocarz.

 

Idąc do psychologa należałoby być z nim stuprocentowo szczerym.Żeby mógł nam pomóc, musi wiedzieć co nam jest i postawić trafną diagnozę.

Nie zrobi tego bez znajomości naszego przypadku.Dlatego bardzo bym doradzała szczerość i jeszcze raz szczerość .

Bardzo pomocni są terapeuci poznawczo-behawioralni.Sama leczę się u takiego i postępy są wyraźne.

 

Pozdrawam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej patrzac na ten artykul o PTSD TO MOGE TYLKO WYWNIOSKOWAC ZE ze nam dolega wszystko jak nie NERWICA to znowu PTSD cholewcia to na co tu sie w koncu leczyc :D przeciez kazdy czytajac obiawy tej choroby wynajdzie cosik choc by jedna pozycje sytuacje w ktorej bral udzial JAK dla mnie to nie ma tematu poprostu nie bede popadal ze skrajnosci w skrajnosc pozdrawiam :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
przeciez kazdy czytajac obiawy tej choroby wynajdzie cosik choc by jedna pozycje

Jeżeli celem danego człowieka jest szukanie chorób, to nie widzę przeszkód, jednakże ja widzę różnicę pomiędzy jednym a drugim, nie wiem jak Ty. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja dziekuje i odpadam bo jesli psycholog zadaje mi pytanie czy cos wydarzylo mi sie zlego w moim zyciu przy jednej jak i przy drugiej chorobie to stwierdzam taakk bylo cos takiego przeciez jedno z drugim sie wiaze :roll:

 

[ Dodano: Czw Sie 17, 2006 2:32 am ]

przeciez kazdy czytajac obiawy tej choroby wynajdzie cosik choc by jedna pozycje

Jeżeli celem danego człowieka jest szukanie chorób, to nie widzę przeszkód, jednakże ja widzę różnicę pomiędzy jednym a drugim, nie wiem jak Ty. :roll:

w takim razie dopatrzylem sie czegos nowego u mnie mamPTSD bo przeciez mialem traumatyczne przezycia ,rowniez uczestniczylem w bujce itd.Mysle ze musze odpuscic sobie czytanie literatury fachowej bo jeszcze sie czegos nowego dowiem Prosze ludzie nie dajmy sie zwariowac doszukujecie sie co nie jest wam wogole potrzebne ,po co sobie tym zasmiecac glowe ona i tak ma juz co do roboty :shock: Idadz takim tokiem myslenia nigdy nie wyzdrowiejemy a jesli tak to wynajdziemy cos nowego GDZIE TU TU JES SENS

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pawcio

 

By mówić o traumie, trzeba przeżyć sytuację wykraczającą poza granicę naszego przeżywania. Czytałeś dokładnie?

Nie liczy się jakby odebrał to ktoś inny na naszym miejscu.Ważne czy my cierpimy, czy potrafimy z tym żyć.

Nie uważam, że to wyszukiwanie sobie nowych problemów, bo ktoś albo na to choruje albo nie.Krótka odpowiedź.

Ja niestety tak. I wiesz co? Dla mnie różnica jest znacząca między wynajdywaniem sobie nowych chorób, a szukaniem odpowiedzi na dotyczące nas problemy.

Jak wynika z Twoich wypowiedzi, nie masz PTSD.Inaczej wiedziałbyś o czym mówisz.

Życzę Ci, żebyś NIGDY nie przekonał się o tym na własnej skórze.

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ludzie nie dajmy sie zwariowac doszukujecie sie co nie jest wam wogole potrzebne ,po co sobie tym zasmiecac glowe ona i tak ma juz co do roboty

Ale o czym Ty mówisz ?

Kto Ci każe sobie wmawiać choroby, człowieku.

To jest subforum o PTSD, nikt nie mówi, że Ty cierpisz na to schorzenie. Natomiast jeżeli ktoś dostał taką diagnoze, lub sam wywnioskował, że cierpi na zespół stresu pourazowego - to subforum jest dla niego. Ty pewnie masz nerwice, kilka subfor wyżej jest miejsce i dla Ciebie.

 

Jakie wynajdywanie, jakie doszukiwanie się... ? Zastanów się co Ty wypisujesz. Kto tutaj o tym wspomniał oprócz Ciebie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie, czy zdajemy sobie sprawę z tego, że ta trauma (tak ładnie brzmiące słowo) to tak naprawde doświadczenie śmierci (własnej albo cudzej)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fakt, po traumie nie ma się już swojego życia.Albo przez jakiś czas, a czasami nie ma się go już wcale.

Ja najpierw za wszelką cenę chciałam odzyskać to co straciłam.Teraz bardziej staram się stworzyć prawie wszystko na naowo.

I tak, uważam, jest lepiejdla mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy może byc tak ,że PTSD przeradza sie w nerwicę lekową? Myślę,że dla mnie traumatycznym przeżyciem było doświadczenie śmierci klinicznej i zastanawiam się co ja w końcu teraz mam...może psychiatra nie zdiagniozował mnie dobrze heh.W sumie chyba bez sensu się nad tym zastanawiać ale mój umysł zaczął pracować brrrrrr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A czy może byc tak ,że PTSD przeradza sie w nerwicę lekową? Myślę,że dla mnie traumatycznym przeżyciem było doświadczenie śmierci klinicznej i zastanawiam się co ja w końcu teraz mam...może psychiatra nie zdiagniozował mnie dobrze heh.W sumie chyba bez sensu się nad tym zastanawiać ale mój umysł zaczął pracować brrrrrr.

 

moze niestety moze.... lecz zwykle ludzie cierpiacy na ptsd cierpia tez na objawy nerwicowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×