Skocz do zawartości
Nerwica.com

krzysztof6

Użytkownik
  • Postów

    34
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia krzysztof6

  1. Paro 0 efektu, brałem 40mg przez 2 miesiące. Z dulo nie będę kombinował bo jest podoba do wenli. Dam sobie jeszcze ze 2-3 tygodnie i ewentualnie ta sertralina. Pregabaline brałem w tamtym miesiącu przez 3 tygodnie i póki co najlepszy lek na moje dolegliwości jaki brałem. Teraz znów od soboty biorę 450mg na dzień. I tutaj coś pozytywnego. Być może warto poczekać.
  2. Wątpię bo żadnych innych objawów nie mam w sumie. Męczę się z lękami od 20 lat tak mniej więcej więc organizm już chyba ma dość dopiero rok temu zacząłem próbować leków, tak to tylko suple itp. Miałem teraz badania do pracy i morfologia idealna, mocz lekko za lekki ale to pewnie od wody której piję dużo. Ciekawe czy jest jakiś lek który mógłby mi pomóc. Mam tak jakby GAD plus ciągła nerwowość, od rana w trybie fight or flight.
  3. Nie czuję nic. Nic się nie zmienia w kwestii lęków czy fobii. Pewnie spróbuję tej sertralina, ale wydaje mi się, że SSRI czy SNRI po prostu na mnie nie działają. Jaka jest inna alternatywa? Tak btw jak nie mam energii w ciągu dnia to po wenli nie mam jej nadal. Już sam nie wiem, czy to nerwica tak ze mnie wysysa energię (takie jest moje główne podejrzenie) czy coś innego. Co można zbadać tanim kosztem co może wpływać na wieczne zmęczenie?
  4. Czy dawka 150 brana od 4 tygodni powinna już działać? Brałem już coaxil, fluo, esci, paro i teraz wenla i nic. Cierpię na zaburzenia lękowe z agarofobią, fobię społeczną. Czy po prostu te leki na mnie nie działają? Może sertra coś by dała? Jedynie coś działa pregabalina w dawce 150x3. Nie wiem czy jest sens czekać dłużej skoro nic nic czuję oprócz lekkich uboków.
  5. Czy brał ktoś 60 mg? Brałem 4 tygodnie 40 mg i nadal czegoś brakuje. Dzisiaj wskoczyłem właśnie na 60 mg.
  6. Hmm czyli może lepiej zostać na 40 i czekać na pełne rozkręcenie? Mam wolną rękę w tym temacie. Mam wrażenie, że z tygodnia na tydzień jest lepiej..
  7. Brał ktoś 60mg? Zacząłem dzisiaj, pisałem gdzieś koło grudnia że jest średnio. Teraz nadal jest średnio, minęły 3 miesiące od startu paro. Na 40mg bylem ponad 4 tygodnie, coś tam działa, ale nie tak jak bym chciał. Nadal jestem strachliwy i mam lekkie lęki. Dam ostatnią szansę 60mg przez parę tygodni i zobaczymy.
  8. Nie, spanie mam ok. Potrzebuję tego na lęki oraz problemy jelitowe (coś w rodzaju biegunek). Czytałem, że lepsze na te rzeczy są mniejsze dawki, właśnie 15 mg. Masz jakieś doświadczenia?
  9. Tzn zacząłem coś działać dopiero rok temu tak na prawdę. Funkcjonuję dość dobrze, nikt nie wie o moich zaburzeniach poza paroma osobami. Czytałem sporo ale bałem się brać leki. Wiesz, lęk przed lękiem w końcu lekarz przepisał mi wenflaksyne, wziąłem dwie tabletki i obsrałem zbroję bo lekko mnie naspidowało. Potem parę miesięcy nic, zacząłem brać tianeptyne, potem się odważyłem, zacząłem z fluo, potem esci i teraz paro. W sobotę minie 3 tygodnie i przez ten czas brałem po parę dni 20 mg, 30 mg i 40 mg. Teraz wróciłem do 20 mg i poczekam choć z miesiąc na tej dawce. Jak nic nie poczuję to ewentualnie powrót do wenli której mam całe opakowanie 37,5 mg bez dwóch tabletek. Jeśli tu nie pomoże to nie wiem. Od wczoraj dołożyłem mirtę 15 mg. Podsumowując w tym momencie 20 mg paro i 15 mg mirty i czekamy miesiąc
  10. Mam fajnego lekarza rodzinnego który zna mnie od dziecka. Na własne ryzyko mogę trochę eksperymentować z SSRI itp.
  11. Sam się leczę. Nie mam tyle hajsu żeby dawać im po 300-400 zł i żeby dawali mi kolejne SSRI, które mam wrażenie mi nie pomagają. Od paru lat czerpię wiedzę z różnych forum, pubmeda itp.. Tutaj są ludzie, którzy naprawdę się na tym znają. W tamtym roku zapisałem się do psychiatry online, wizyta trwała 3 minuty i nara. Co mnie rozwaliło, że gościu mówił do mnie takim dziwnym głosem i manierą jak bym był upośledzony xD Chciałem wejść w jakąś lekką dyskusję, omówić leczenie a dla niego byłem tylko kolejnym numerkiem tamtego dnia. Od tamtej pory stwierdziłem, że to nie ma sensu i leczę się sam. Przynajmniej próbuję, bo póki co nic nie zadziałało na moje lęki a na jelita działa tylko loperamid. Męczę się z lękami od 20 lat. Może potrzebuję psychoterapii, ale czuję, że takie siedzenie i gadanie pierdu pierdu też by nie pomogło.
  12. Ja nie mam problemów ze spaniem ani z jedzeniem..jedynie lęki. Chcę to dodać do paro, bo mam problemy z jelitami (Ibs-d) i chciałbym to zwalczyć. SSRI pogarszają sprawę za sprawą serotoniny. Jak nie to odstawiam wszystko i wjeżdżam na sulpiryd albo amitryptyline.
  13. Brałem tylko raz 7,5, potem trzy dni 15 mg. Od wczoraj znów zacząłem 15 mg. Pół godziny po tabletce czuję się jak podpity ale fizycznie tylko, do południa jestem przymulony i trochę zwiększony apetyt. Spróbuję przyjmować dłużej. Dodam, że zmniejszyłem dawkę paroksetyny z 40 na pewno 20 mg i zobaczymy bo idzie 4 tydzień a ja nie czuję żadnej poprawy.
×