Plan dnia - robicie?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Plan dnia - robicie?

Avatar użytkownika
przez psyche_ 01 sie 2012, 14:31
Czy robicie sobie czasem plan dnia, zeby wiedziec co macie zrobic i nie klasc sie do snu z mysla, ze prze****lo sie kolejny dzien? Czesto np. przesiaduje caly dzien przed komputerem, siedzac w internecie i szukajac nie wiadomo czego. A gdy przychodzi koniec dnia, to mnie napada wielkie poczucie winy ze nic produktywnego w tym dniu nie zrobilem. Czy tez tak macie? I czy probujecie z tym walczyc jakimis sposobami? Na przyklad poprzez organizacje dnia?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
14 paź 2010, 15:18

Plan dnia - robicie?

przez kafka 01 sie 2012, 14:36
psyche_, robię , czasem w myślach, czasem na kartce, czasem wcale:)
kafka
Offline

Plan dnia - robicie?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 01 sie 2012, 14:38
Czy robicie sobie czasem plan dnia

Nie potrzebuję :) O 5 wychodzę do pracy, o 19 wracam, i dzień mija sam 8)
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Plan dnia - robicie?

przez Keji 01 sie 2012, 14:38
Nie mam planu na życie, co dopiero na jeden dzień :lol:
Keji
Offline

Plan dnia - robicie?

przez Adam Smith 01 sie 2012, 14:38
Lepiej nic nie planować , bo przynajmniej w moim przypadku było jeszcze gorzej ;) wszystko musi być spontanicznie , wtedy życie jest ciekawsze oczywiście oprócz płodzenia dzieci :D
Adam Smith
Offline

Plan dnia - robicie?

przez kafka 01 sie 2012, 14:41
Tomcio Nerwica, Boże, jak ja bym miała coś spontanicznie robić, to bym chyba umarła :hide:
kafka
Offline

Plan dnia - robicie?

Avatar użytkownika
przez Fleure_De_Violette 01 sie 2012, 14:41
Ja zawsze planuje swój dzień, wypisuje sobie wszystko, co i kiedy powinnam wykonać :D
Life always offers you a second chance. Its called tomorrow.
Posty
816
Dołączył(a)
25 cze 2012, 20:14
Lokalizacja
Śląsk

Plan dnia - robicie?

przez LucP84 01 sie 2012, 15:16
Nigdy nie robię planu nie dnia. To bez sensu być jeszcze więźniem takich planów.
LucP84
Offline

Plan dnia - robicie?

Avatar użytkownika
przez psyche_ 01 sie 2012, 15:26
Mowicie ze plan dnia moze zabic spontanicznosc, ale czasem wydaje mi sie ze jest on niezbedny by spontanicznosc zaistniala i zycie stalo sie ciekawsze. To bo wezcie przyklad osoby, ktora spedza caly dzien w internecie. Uwaza ze jej plan dnia nie jest potrzebny. A prawda jest taka ze przez jego brak umyka tej osobie zycie bo jej spontanicznosc do ktorej tak dazy ogranicza sie jedynie do siedzenia przed komputerem. Dopiero organizacja dnia moze pomoc takiej osobie odejsc od komputera i zakosztowac slodkich owocow rzeczywistosci.

Wedlug mnie spontanicznosc oznacza uleganie swoim przyzwyczajeniom i nawykom. A organizacja dnia ma pomoc przelamac te nawyki. Co tym punkcie myslenia sadzicie? Oczywiscie, jesli nawyki tej osoby sa pozytywne, ktore sama sobie wypracowala bo chciala zeby wlasnie tak jej zycie wygladalo to wtedy nie ma nic w tym zlego i plan dnia moze byc wowczas zbedny

Nie mam planu na życie, co dopiero na jeden dzień

Dzien jest przeciez mniejszy od samego zycia, wiec nalezalo by najpierw od niego zaczac :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
14 paź 2010, 15:18

Plan dnia - robicie?

przez aperecium 01 sie 2012, 15:59
I tak i nie. Taki plan na kartce robię rzadko, na ogół przy pakowaniu lub przed ważnym wyjazdem. W roku akademickim noszę ze sobą terminarz i czasem nawet coś tam wpisuje, często jednak zapominam, że w ogóle go mam. Używam jednak terminarza internetowego 'Do It (tomorrow)', pozwala na planowanie tylko jednego dnia i ewentualne przesuwanie planów o jeden dzień do przodu. Dobre dla takich jak ja - wyznawców Błogosławionej Ostatniej Chwili. ;)

Natomiast w przeszłości uparcie planowałam w głowie. Pozbyć się tego nawyku w dużym stopniu pomogła mi terapia. Jakieś resztki tego systemu działania jeszcze we mnie zostały, ale jest już dużo lepiej. Moje planowanie polegało na tym, że o wszystkim musiałam wiedzieć przynajmniej dzień wcześniej. I ten dzień spędzałam na bliżej nieokreślonym 'przygotowywaniu się' na to co ma nastąpić jutro. Na przykład nie pojechałabym z mamą na zakupy do centrum handlowego gdyby zaproponowała mi to pół godziny przed wyjazdem. Nie, bo swoim zdaniem, nie byłam przygotowana na spotkanie z tłumem i hałasem jakie w tym miejscu występują. Mogłam jednak się tam wybrać jeśli miałam wcześniej czas na 'przygotowanie'. To samo z każdą inną czynnością, nienawidziłam niezapowiedzianych gości, niespodziewanych wyjść. Gdy terapeutka raz odwołała naszą sesję gdy ja byłam już pod jej gabinetem popłakałam się wracając do domu. Nie dlatego, że zależało mi na tej sesji, a dlatego, że zrujnowała mi plan dnia. Miała przecież być sesja, a nie było. Najgorsze w tym planowaniu było to, że każde odstępstwo od planu powodowało absolutną destrukcję całego dnia. Jeśli punkt pierwszy na liście nie wypalił, to nie miałam już żadnej ochoty na punkt drugi i resztę dnia spędzałam leżąc przed telewizorem, bo przecież nie mam już planów. Tak więc jeśli po wizycie u terapeutki miałam się spotkać z koleżanką to zamiast po odwołaniu sesji zadzwonić i powiedzieć, że mogę się z nią spotkać wcześniej, dzwoniłam i wymyślałam pretekst, dla którego muszę kompletnie odwołać spotkanie po czym wracałam do domu i zawijałam się w koc. Paranoja.
aperecium
Offline

Plan dnia - robicie?

Avatar użytkownika
przez linka 01 sie 2012, 16:46
Robiłam plan dnia, tak żeby go zapełnić i nie siedzieć bezczynnie - bo wtedy kłębiące się myśli nie dawały mi spokoju, zaczynałam małymi kroczkami, na początku założyłam, że spełnię tylko 2, 3 punkty z planu dnia, później coraz więcej aż stałam się aktywna. Na początku, w ostrej fazie choroby zmuszałam się do wszystkiego i nie dawało mi to radości, później cieszyłam się, że udało mi się w końcu spędzić cały dzień aktywnie i wykonać to co założyłam. Dla mnie był to dobry sposób, taki mam charakter, ale uwaga jeśli ktoś już na wejściu ma się spinać, że ma plan, że nie podoła, że nie wykona go, to może łatwiej zaplanować na np. tydzień kilka obowiązków i po jednym dziennie.....żeby nie być zawiedzionym swoim nic-nie-robieniem.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Plan dnia - robicie?

Avatar użytkownika
przez kop 01 sie 2012, 17:03
Jeśli chce się coś osiągnąć to trzeba planować, bez planowania wszystko jest bylejakie, nawet życie. Plan dnia, tygodnia miesiąca ma mobilizować do działania i oczywiście nie ograniczać.
Są rzeczy które nie wymagają tego żeby je planować, a inne bez planu nie są możliwe do wykonania.

Ja sam wyszedłem ze swojej choroby właśnie dzięki planowaniu. Dzięki stawianiu sobie celów, zadań, marzeń i wyzwań.
Planowanie to siła, która napędza i trzyma w kupie moje życie. Pozwala się rozwijać, przezwyciężać słabości i ograniczenia.

Brak planowania to wcale nie spontaniczność, a raczej życie systemem JTB (jakoś to będzie), Bez planów nie wiemy co z sobą zrobić, tracimy czas i idziemy po najprostszej linii oporu trwając w nudzie i lenistwie.

Oczywiście planowania też trzeba się nauczyć.
Spontaniczność nie jest zła, ale najczęściej jest wytłumaczeniem dla lenistwa.
Dzięki planowaniu można robić też coś spontanicznie, a to sprawia, że plany nas nie ograniczają.
Avatar użytkownika
kop
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2010, 21:41

Plan dnia - robicie?

Avatar użytkownika
przez linka 01 sie 2012, 17:19
Nie da się zaplanować każdej minuty każdego dnia i wtedy przydaje się spontaniczność :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Plan dnia - robicie?

Avatar użytkownika
przez be_strong 01 sie 2012, 17:25
linka, chyba, że masz częste ataki lęku , przechodzące niekiedy w ataki paniki..
wówczas jakiekolwiek zmiany w planie to horror..

a dzień bez planu jest zbyt .. hmm.. drapieżny.. ? trudno mi o słowo..
niepokojący? o.. to chyba bardziej..

niepokojący ale w takim drastycznym tego słowa znaczeniu..
Urodzilam sie Aniolem, ale kiedy zycie polamalo mi skrzydla , zaczelam latac na miotle..

gg, dzięki uprzejmości Powietrznego Kowala ;) : 44247052
Avatar użytkownika
Offline
Posty
735
Dołączył(a)
23 lip 2012, 23:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do