Czy to nerwica natręctw? - WĄTEK ZBIORCZY

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Czy to nerwica natręctw? - WĄTEK ZBIORCZY

przez pauuula 24 sie 2013, 20:49
tak. dziękuje za twoje rady rikuhod. naprawde jestem wdzięczna wszystkim którzy są tu ze mną
przy was jakoś wszystko wydaje się łatwiejsze chociaż wiem że tak nie będzie.
mam tylko nadzieje że mój chłopak zaczne się leczyć.

-- 24 sie 2013, 20:52 --

ale po wyleczeniu nie przyjmujeciejuż żadnych leków.?
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sie 2013, 10:07

Czy to nerwica natręctw? - WĄTEK ZBIORCZY

przez Sinner22 24 sie 2013, 21:40
Ja też tak myślę, żeby nie analizował myśli, bo nie wyniknie z tego nic dobrego. Ja przez to, że analizowałam te myśli i się w nie wgłębiałam to nie zanikły one i nie rozwiązałam dręczącego mnie problemu, wręcz przeciwnie, obsesje się nasilały a tematyka stawała się coraz gorsza i w końcu już czasami nie wiem co jest rzeczywistością a co moim wyobrażeniem :? Ale skąd mogłam wcześniej wiedzieć żeby nie analizować myśli, nawet nie wiedziałam co mi jest i jak z tym walczyć.
Sinner22
Offline

Czy to nerwica natręctw? - WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez deader 24 sie 2013, 21:59
pauuula napisał(a):to gratulacje deader, dajesz nadzieje że innym

Dziękować :D :uklon:

pauuula napisał(a):ale po wyleczeniu nie przyjmujeciejuż żadnych leków.?

Nie wiem jak to jest w przypadku nerwicowców, ale ja, raz: to że jak pisałem "już nie cierpię" wcale nie znaczy że się "wyleczyłem"; nadal przytrafiają mi się czasami chwile że mam ochotę sobie strzelić w łeb, czy ataki niechcianych natrętnych myśli, ale są dużo, dużo rzadsze niż wcześniej i dzięki "autoterapii" i lekom doraźnym radzę sobie z nimi w mig - a dwa, że jak się na ostatniej wizycie dowiedziałem, jeśli lek mi dobrze służy to nie ma potrzeby go na siłę zabierać jak tylko nastąpi wyraźna poprawa; żeby ten stan utrzymać dalej jestem na lekach, zarówno antydepresantach jak i nasennych. Tyle że ja jestem z tych "wierzących w chemię" i nie mam nic przeciwko przyjmowaniu leków długoterminowo, do momentu kiedy znajdę się w takim miejscu że moje otoczenie i sytuacja zagwarantują mi podobny poziom zadowolenia z życia co leki obecnie. Jak ktoś ma nadciśnienie to łyka leki do końca życia; nie wiem czemu z chorą głową musiałoby być inaczej.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to nerwica natręctw? - WĄTEK ZBIORCZY

przez chybanerwica 24 sie 2013, 22:14
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Czy to nerwica natręctw? - WĄTEK ZBIORCZY

przez pauuula 24 sie 2013, 22:19
ech... nie chciał bym żeby przyjmował leki do końca życia i na pewno on też by tego nie chciał ale jeśli była by to jedyna metoda na to żeby żyło mu się lżej to nich i tak będzie..
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sie 2013, 10:07

Czy to nerwica natręctw? - WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez deader 24 sie 2013, 22:21
pauuula napisał(a):ech... nie chciał bym żeby przyjmował leki do końca życia i na pewno on też by tego nie chciał ale jeśli była by to jedyna metoda na to żeby żyło mu się lżej to nich i tak będzie..

Myślę że wszystko zależy od sytuacji; gdybym miał dziewczynę wspierajacą mnie w walce z chorobą to pewnie już bym spokojnie mógł odstawić, wsparcie kogoś bliskiego dużo daje.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Czy to nerwica natręctw? - WĄTEK ZBIORCZY

przez pauuula 24 sie 2013, 22:39
no tak... ale ważne też jest to żeby ta druga osoba rozumiała,,, przyznam szczerze że czasami też mi nerwy puszczają kiedy on mnie 30 razy na 5km odcinku pyta czy nic nie przejechał ale musze sie opanować i 30 raz odpowiedzieć ze "na 100% nic".

-- 25 sie 2013, 09:27 --

zapomniałam chyba wspomnieć że mój chłopak czasami boi się np o to że jak zostawi modem w kmputerze to ktoś się do niego włamie albo boi się że zostawi gdzieś odciski swoich palców w miejscu gdzie może zostać popełnione przestępstwo i on za to odpowie
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sie 2013, 10:07

Czy to nerwica natręctw? - WĄTEK ZBIORCZY

przez Sinner22 25 sie 2013, 11:15
pauuula napisał(a):
zapomniałam chyba wspomnieć że mój chłopak czasami boi się np o to że jak zostawi modem w kmputerze to ktoś się do niego włamie albo boi się że zostawi gdzieś odciski swoich palców w miejscu gdzie może zostać popełnione przestępstwo i on za to odpowie


W obsesjach, nawet to co niedorzeczne i absurdalne dla osoby zdrowej, dla osoby owładniętej tymi obsesjami wydaje się być możliwe i realne.
Sinner22
Offline

Czy to nerwica natręctw? - WĄTEK ZBIORCZY

przez pauuula 25 sie 2013, 11:56
właśnie wiem że dla niego to jest bardzo realne! :bezradny:
dziś rano zadzwonił do mnie i zapytał czy przez to że instalował jakąś tam gre przez internet to nic złego się nie stanie.
dla zdrowej osoby to absurd
napisałam mu potem żę sam sobie z tym nie poradzi i trzeba iść do lekarza, ale nie ustosunkował się do tego w żaden sposób.
Pod koniec tygodnia wracam do domu i wtedy bardzo intensywnie zacznę go przekonywać że bez tego się nie obejdzie. jak będzie trzeba to zaciągne go siłą :why:
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sie 2013, 10:07

Czy to nerwica natręctw? - WĄTEK ZBIORCZY

przez Sinner22 25 sie 2013, 13:13
Ja też martwiłam się kiedyś bardzo absurdalnymi rzeczami, nawet trochę głupio mi teraz opowiadać jakimi. Na przykład bardzo lubiłam kiedyś pewną gwiazdę. A zawsze mam obsesję dotyczącą strachu przed zrobieniem komuś krzywdy. Więc wkręciłam sobie że przez internet komuś( nie wiem komu) kazałam zrobić tej osobie krzywdę. I bardzo się tym przejmowałam, już wyobrażałam sobie najgorsze. Teraz wiem, że to bardzo głupie i absurdalne, bo niby po co miałabym to robić a kto byłby taki głupi żeby posłuchać się tego co ja napisałam i jechać zaraz komuś robić krzywdę, jakby ten ktoś nie miał nic innego do roboty :P Ale wtedy wydawało mi się to realne i możliwe, a czasami nawet pewne. Jak wchodziłam na internet i pisałam jakieś komentarze to je potem jeszcze raz czytałam czy czasami coś złego nie napisałam. Ale to mi nie wystarczało i musiałam jeszcze tekst skopiować i wkleić gdzieś na kompie żeby mieć cały czas pewność i zawsze móc sprawdzić że nic złego nie napisałam. Masa różnych obsesji i zmartwień.
Próbuj przekonać swojego chłopaka do lekarza, bo po co ma się męczyć i wykańczać nerwowo. Ważne żeby uświadomił sobie, że to choroba. To pierwszy krok do sukcesu.

-- 25 sie 2013, 12:18 --

Powiedz mu żeby poszedł do lekarza nie tylko dla siebie ale też ze względu na Ciebie bo Ty się przy tym wykańczasz.
Sinner22
Offline

Czy to nerwica natręctw? - WĄTEK ZBIORCZY

przez pauuula 25 sie 2013, 13:34
Sinner22 jak ja doskonale wiem o czym ty mówisz. mój chłopak również boi się zrobić komuś krzywde, tak jak już pisałam o tym żę boi się żęby kogoś nie przejechał,
ale boi się też że ktoś inny coś komuś zrobi a on znajdzie się w nie odpowiednim miejscu i odpowie za to.
dla zdrowych ludzi to jest totalna schiza... pomimo tego żę nie siedzę w jego głowie to bardzo staram się zrozumieć z czym on się zmaga na codzień. :mhm:

A czy ktoś z was miał może wcześniej jakieś opory żeby iść do lekarza i jak przekonaliście się że to jedyne rozsądne rozwiązanie.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sie 2013, 10:07

Czy to nerwica natręctw? - WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez Robots 25 sie 2013, 13:36
Wiem jak to jest :/ musisz go jakoś zaciągnąć do lekarza! ja swojego zaciągnęłam dopiero po 3 miesiącach mordęgi :/ Bez przerwy wydawało mu się że nie zamknął drzwi w aucie, że ktoś mu chce auto ukraść i trzeba je pilnować. Na początku wydawało się wmiare normalne, ale gdy kazał mi obserwować auto przez okno bo on idzie do toalety to się trochę zdzwiwiłam :p i nie pilnowałam, jak wyszedł zrobił awanturę i poszedł zobaczyć czy nic sie nie stało. Po dwóch miesiącach nasiliło się to do tego poziomu, że jeżeli auto nie było zaprakowane tak by było widoczne z okna, to nie chciał od niego odejść... a jak odszedł to co chwile pod jakimś pretekstem szedł je sprawdzić:/ Skończyło się na tym że nie spał przez 3 dni bo obserwował auto, czy nikt nie kradnie. Polecam udać się do specjalisty, powoli wszystko wraca do normy :) Nie mogę się doczekać powrotu do normalności .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 sie 2013, 13:24

Czy to nerwica natręctw? - WĄTEK ZBIORCZY

przez pauuula 25 sie 2013, 13:45
Robots.. wiem jak to jest, ja mam awanture bo nie patrze na droge jak on jedzie i musi przeze mnie jechać jeszcze raz. Kiedyś jak chciałam doładować sobie konto w samochodzie to miałam taką wojne że głowa mała... nie wiem jak twój chłopak ale mój chyba nie do końca zdaje sobie sprawe że to wszystko nie dotyczy tylko jego...że ja też się martwię i boje o nigo nawet bardziej niż o siebie. :why:

-- 25 sie 2013, 13:51 --

Ja też sprawdzam samochód czy jest cały i nie ma śladów uderzenia
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sie 2013, 10:07

Czy to nerwica natręctw? - WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez deader 25 sie 2013, 14:14
pauuula napisał(a):Ja też sprawdzam samochód czy jest cały i nie ma śladów uderzenia

O dżizas, zaraziłaś się :twisted:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do