Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 sie 2011, 20:31
killer1983, Z tą psychoterapią to nie zwlekaj, nie ma co marnować życia.
Powodzenia!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Natręctwa myśli...

przez killer1983 19 sie 2011, 07:10
Dziękuję Wam za słowa wsparcia. Szukam dobrego fachowca od tych dolegliwości bo chce znowu cieszyć się małżeństwem i macierzyństwem jak kiedyś. Mam cudowną córcię i wspaniałego męża i do szczęścia nic mi więcej nie trzeba, ale przez te cholerstwo jest nieznośnie.
Najgorsze jest to że nie dość że mam i tak niską samoocenę to przez te myśli spada ona do zera. Obwiniam siebie za wszystko. Mam fajną pracę (pracuję z ofiarami przemocy domowej) w której się spełniam, współpracownicy, klientki mnie chwalą a ja mam oczywiście wyrzuty sumienia z powodu swojej nerwicy, że może powinnam zmienić pracę no bo jak mogę wspierać innych i im pomagać jak sama mam problemy.
POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

Natręctwa myśli...

przez Koko84 24 sie 2011, 16:13
Witam wszystkich po raz pierwszy.
Mój przypadek to natręctwa myślowe na tle zrobienia komuś krzywdy.
Miałam bardzo ciężkie dzieciństwo-rodzice przechodzili przez alkoholizm, każdy dzień mojego dzieciństwa wypełniony był krzykiem i awanturą. Mimo to zawsze starałam się być najlepsza w szkole-być może po to, żeby rodzice byli ze mnie dumni-a zwłaszcza ojciec. Od niego nigdy nie usłyszałam słowa pochwały.
Skończyłam bardzo ciężkie studia-ale odpoczęłam od ojca i domowych problemów, bo byłam z dala od nich, chociaż miałam bez przerwy wyrzuty sumienia odnośnie mamy, że nie mogę jej pomóc i zabrać od ojca. Potem praca- wykańczająca i wymagająca bardzo dużej samodzielności i perfekcjonizmu. Ogólnie zawsze dążyłam do perfekcjonizmu i lubiałam być najlepsza i w centrum uwagi.
Kiedy jednak zabrakło wokół mnie ludzi młodych i motywujących do działania, a pojawiła się szara rzeczywistość-którejś nocy po pooglądaniu drastycznego filmu pojawiło się to cholerstwo, myśli żeby zrobić krzywdę mojemu narzeczonemu.
Szok...Pamiętam, że myślałam, że zwariowałam, oblewał mnie zimny pot. Modliłam się do Boga aby mi wrócił rozum... przetrzymałam tak dwa dni. Nie mogłam nic jeść, ale praca i obowiązki jakoś odwlekły moje myśli od tego i myślałam, że to jakiś epizod i że o tym zapomnę. Niestety przyszły święta i pojechałam do domu rodzinnego. Wszystko wróciło ze zdwojoną siłą:( Po powrocie do siebie-przez tydzień płakałam i myślałam, że oszaleję. Prosiłam partnera aby czekał aż zasnę. Jak sobie przypomnę to piekło to chce mi się wyć.
Wybrałam się do lekarza. Tam okazało się, że to nerwica natręctw a nie utrata rozumu. W życiu się tak nie cieszyłam!!! Po powrocie do domu od razu coś zjadałam-po tygodniowej przerwie. Lekarz przepisał mi Escitil 10mg. Początki były bardzo trudne. Byłam otępiała, płaczliwa, partner na siłę wyciągał mnie z łóżka i czymś zajmował. Bardzo pomocna okazała się szczera rozmowa z nim i powiedzenie co mnie dręczy. Miałam lepsze i gorsze dni. Po ok. 1 miesiącu poczułam, że jestem nieco pobudzona i rozkojażona, ale myśli zaczynały ustępować.Przestałam się przejmować pracą, nie chciało mi się nic robić i musiałam sie do wszystkiego zmuszać Po około pół rocznym przyjmowaniu miałam kilkudniowe wspaniałe dni, gdzie wydawało się, że już się wyleczyłam i jestem zdrowa-robiłam plany, marzenia wracały. A za kilka dniach znowu-albo dołek albo myśli wracały.
Po ostatniej wizycie lekarz zalecił mi zmianę lekarstwa, ale ja po przeczytaniu skutków ubocznych strasznie się boje-efekt jest taki-że nie biorę nic i jakoś funkcjonuję-powiedziałabym, że tak jak na Escitilu. Tylko pojawiły się skutki z odstawienia-mdłości, ból głowy, zawroty.

Nie wiem sama co zrobić ze sobą. Jestem osobą, która nie lubi zbyt długo tkwić w problemie tylko chce go od razu rozwiązać. Staram się szukać sobie hobby i coś co będzie mnie cieszyć. Nie wiem czy lekarstwa mam przyjmować, czy pracować nad sobą. Chciałabym pójść na psychoterapię, ale nie wiem czy znajdę dobrego specjalistę. Na pewno pomaga mi rozmowa-co zresztą widać po obszerności wpisu. Chciałabym poznać osobę, która wygrała z tym dziadostwem.

Pozdrawiam wszystkich zmęczonych
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 sie 2011, 15:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez magdam22 31 sie 2011, 21:57
Koko84, moja nerwica przebiega w bardzo podobny sposób. Z tym, że ja wmawiam sobie, nie że komuś coś zrobię, tylko że zrobiłam i na pewno tego nie pamiętam. No i tuż przed wyjściem z domu boję się już tego, co wymyślę po powrocie, kogo to nie zabiłam itd... Strach przed tym, że jestem złym człowiekiem i lęk przed więzieniem powoduje u mnie wielotygodniowe stany depresyjne. Nie potrafię się na niczym skupić, udręczam się myślami że zaraz przyjdzie po mnie policja. Generalnie od jakiegoś czasu żyję jak wrak. Trochę boję się, że lekarz przepisał mi nie te leki - działały na mnie tylko dwa tygodnie, teraz mam wrażenie że są neutralne. Boję się, że każda zmiana leku nie będzie obojętna dla mojego organizmu. Przy Xanaxie, kiedy poczytałam o skutkach ubocznych, to nie wiedziałam - śmiać się czy płakać.

Podobno przy naszych problemach nie powinno się czytać ulotek,doszukiwać czarnych stron leczenia, bo to tylko od znalezienia dla siebie ratunku odrzuca.

Napisz, jak wyglądają u Ciebie objawy? Pojawiają się tylko myśli które rozsadzają głowę, czy masz jakieś objawy wegetatywne typu trzęsące się ręce, płacz, pot?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
17 sie 2011, 15:02

Natręctwa myśli...

przez killer1983 09 wrz 2011, 12:40
czy ktoś tak ma?
Jednym z moich natręctw jest myśl, że może to co wydarzyło się kiedyś (jestem pewna na 100% że tak było), może jednak się nie wydarzyło. Lub odwrotnie, że może zrobiłam jakąś straszną rzecz o której nie pamiętam. Kurcze wkurzające to jest.
Ostatnio edytowano 10 wrz 2011, 00:21 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

Natręctwa myśli....

przez Sookol123 09 wrz 2011, 20:31
Pech dnia następnego...
Nie wiem czy to jest jakieś natręctwo, bynajmniej w moim przypadku uważam to za natręctwo. Od dosyć dawna mam w głowie zakodowane takie coś, że jak w jednym dniu wszystko mi się uda i z innymi się świetnie dogadam i ogólnie dzień jest COOL! to w drugim dniu będzie do du*y. Wieczorem przed następnym dniem myślę, że jutro będzie do du*y, że po co mam wstawać i tak nikt nie będzie ze mną rozmawiać, a najgorsze jest to, że następnego dnia naprawdę jest kicha... Co mam zrobić, żeby się pozbyć tego "natręctwa"? Czy wy też masz tacie? Jeżeli się pozbyliście takich myśli to co robiliście? Pozdrawiam :)
Ostatnio edytowano 10 wrz 2011, 00:59 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
06 maja 2011, 21:31

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 10 wrz 2011, 00:23
killer1983, To są częste myśli przy nn.
Leczysz się już?


Sookol123, czy bierzesz jakieś leki i czy uszczęszczasz na terapię?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Natręctwa myśli...

przez killer1983 10 wrz 2011, 07:37
Nadal szukam specjalisty. Czekam na odpowiedź od Pani psychoterapeutki. Kurcze mam taka pracę że ciężko mi zgrać terminami. Pracuję w systemie równoważnym, na zmiany a psycholodzy zwykle mają stały termin spotkań.
Kurcze jak ja się boję choroby psychicznej (mimo że już dwóch psychologów mi powiedziało że chora psychicznie nie jestem i choroba ta mi nie grozi), że przez te dziadostwo stracę najbliższych. Koszmar.
Jak to jest z tymi chorobami psychicznymi? Są jakieś wytyczne żeby zachorować? Jakieś przedziały wiekowe? Wiem że każdy z nas może to mieć, tak jak inną chorobę, ale skoro mi mówią że mi to nie grozi to o co chodzi? Wiek ma znaczenie? A może fakt że mam nerwicę?
Ktoś coś wie na ten temat?
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

Natręctwa myśli...

przez Sookol123 10 wrz 2011, 11:03
Monika1974 Nie biorę żadnych leków i nie chodzę na terapię, bo myślę, że to zbyteczne :) A powinienem?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
06 maja 2011, 21:31

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 10 wrz 2011, 11:31
Sookol123, :hide: NIe? :hide:
No powinieneś. Ale musisz mieć na to chęć, nie z musu.
Może dojrzejesz do decyzji.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Natręctwa myśli...

przez killer1983 10 wrz 2011, 15:25
Może ktoś mi odpowiedzieć co oznacza godzina w prawym górnym rogu (zaznaczona przy poście). To jest godzina pisanego posta?
Chodzi mi tylko o to, aby coś sprawdzić, ponieważ przy moim dzisiejszym poście zaznaczona jest godz. 6.37, a ja posta pisałam po 8. To taka sprawa techniczna...
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

Natręctwa myśli...

przez Sookol123 10 wrz 2011, 19:28
Monika1974 Czy gdybym dojrzał do takiej decyzji to dałaby coś taka terapia?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
06 maja 2011, 21:31

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 wrz 2011, 10:35
Sookol123, Myślę, ze tak. Z powodu chociażby takiego, że Ty nie jesteś świadom dlaczego chorujesz. A na terapii dowiesz się, zaczniesz zmieniać wszystko....krok po kroku, pracować nad sobą.
Ja chodzę na terapię dwa lata. I jestem zadowolona, chociaż wiadomo.....terapia jest ciężka i trzeba mieć odwagę, żeby na nią się zdecydować. Tam możemy dowiedzieć się prawdy o sobie, rodzicach etc.
:szukam: psychoterapia-dziala-czekam-na-ka-dego-posta-z-wasza-opinia-t4853-1162.html
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Natręctwa myśli...

przez Sookol123 11 wrz 2011, 21:00
Monika1974 Czyli w grę chodzi tylko prywatny psychoterapeuta? Czy są również na NFZ? :bezradny:
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
06 maja 2011, 21:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do