Natręctwa ruchowe

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa ruchowe

Avatar użytkownika
przez Saturn 08 lis 2005, 23:54
Mam pytanko: wiecie może ak to jest z

natrętnymi ruchami? Chodzi mi np. o
że tak to ujmę, natrętne ruchy mięśni twarzy (najbardzije profesjonalna i zarazem

delikatna definicja jaką udało mi się wymyśleć by nie użyć wyrazu typu ,,miny, grymasy itd";) Mam zwykle 4 podstawowe ruchy

twarzy, które (jesli mnie porządnie ,,weźmie" na nerwy), wykonuję (i to zawsze w tej samej kolejności. Oglądal ktoś ,,Lepiej

być nie może" z J.Nicholsonem?
Ten koleś nawet skakał po płytkach chodnikowych tak, by nie następować na przerwy pomiędzy

nimi, tak więc nigdy ale to przenigdy nie mógł wejść na kratkę. Ja nie mam tego rodzaju problemu, ale przeżywałem go mając

lat 9-10 i trwało to w zasadzie może półtora roku, potem już jedynie sporadycznie.
A motyw z filmu z zamykaniem drzwi

szyfrem (coś na zasadzie:
cztery razy górny zamek, dwa razy dolny (czyli drzwi nadal otwarte) + raz górny (górny

zamknięty), dwa razy dolny (dolny nadal otwarty), +znów dwa razy górny (górny zamknięty) i raz dolny (dolny teraz już też

zamknięty). Sorry, ze tak gmatwam, ale chce zobrazować ludziom, którzy nie wiedzą o co mi chodzi a któzy nie widzieli filmu,

jakie natręctwa mam na myśli. Ja tego numeru z ,,szyfrem" nie mam (choć jako 9-cio latek niemal wszstko potrafiłem robić na

podobnej zasadzie), ale dziś np. zdarza mi się wychodząc z domu po 3,4 razy wracać i patrzeć w jedno miejsce lub na piec,

choć wiem, że przecież wszystko wyłączone. Zatem mówiąc o natręctwach mam takie coś na myśli, jako laik nie umiem nazwać tego

lepiej. Stąd dokładne opisy sytuacji. CO O TYM SĄDZIĆ I JAK Z TYM WALCZYĆ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
05 lis 2005, 14:08
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 09 lis 2005, 19:42
Mi często trzęsą sie ręce, ale juz do tego

przywykłem....hehe
:D :D :D
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez sad_girl 09 lis 2005, 20:15
mi też sie raczki trzesa i miewam szcekoscisk pospolity jak

ja to nazywam :) ale z dnia na dzien sie do tego przyzwyczajam...moze wiecej staram sie wogole tego nie zauważac...potrzesa

sie i juz... :) pozdrawiam
" Nawet jeśli jestes idiotą to staraj się nie byc głupi..." Forrest Gump
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
25 paź 2005, 12:52
Lokalizacja
dreamland

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez shadow_no 09 lis 2005, 20:28
Hehe, dokładnie Cię rozumiem

Saturn.

W ośrodku były też osoby z nerwicami natręctw, np. prawie że ciągłe mycie rąk,

wrażenie, że wszystko jest brudne, i nie dotykanie niczego.

Ja miałem dawniej nerwice natręctw polegającą na tym, że

robiłem wszystko na parzyste liczby.
Przykładowo, pogłaszałem telewizor, i liczyłem

kreseczki, żeby była parzysta liczba, skala była tylko 20 stopniowa, więc jedna kreska zmieniała dużo... Zawsze było albo za

cicho, albo za głośno.

Co do chodników, też nie mogłem stawać na przerwy. :) Albo jak były płytki czerwono białe, to

chodziłem tylko po białych... 'chodziłem'.

Głupią rzeczą było też wykonywanie różnych czynności jakie przyszły mi na

myśl, bo miałem wrażenie, że jak czegoś nie wykonam to » coś « się stanie. I tak np. biegałem w kółko po

pokoju...

Wszystko jakoś przeszło.
W ośrodku powiedzieli mi, że każdy ma natręctwa, ale nie u każdego jest to

choroba.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Natręctwa ruchowe

Avatar użytkownika
przez Saturn 09 lis 2005, 23:43
Kochani, żeby było jasne: trzęsienie się rąk

to nie jest natręctwo, tylko rodzaj bezwarunkowego ruchu wynikającego bezpośrednio z nerwicy w sytuacjach stresujących.

Natręctwa ruchowe to nieco inna bajka! Natręctwo jest wtedy, gdy robisz jakąś czynność (przeważnie wielokrotnie i

uporczywie), bo czujesz że musisz, w przeciwnym wypadku bedzie coś złego.
Dokładnie Shadow! Właśnie o tym mówiłem. Kiedyś

tez miałem swoje schematy robienia różnych rzeczy, przykładowo jadąc autem z rodzicami patrzyłem na pasy na drodze i co dwa

pasy zamkałem na moment oczy gdy mój wzrok znajdował się w przerwie między nimi (lub na co którymś pasie, zależy od

wcześniejszego ,,odgórnego" i niezależnego ode mnie ustalenia. Zapewne wiesz, co mam na myśli. Shit, jak teraz to czytam to

widze, że to niezłe guano było!:) Albo inny przerąbany wręcz motyw: schodzac z trzeciego piętra mieszkania na dół w klatce

ustawiałem sąsiadowi lub dwóm sąsiadom wycieraczki przed mieszkaniem (hehe, o dziwo było mi wszystko jedno, na którym pietrze

mieszkali ludzie, którym przyswajałem tzw. PZZPMWBS (Podstawowe Zasady Zachowywania Porzadku Mieszkaniowego W Blokach

Spółdzielczych:). O dziwo moi starsi się z tego smiali, a ja po prostu nie umiałem wyjść z klatki zanim wszystko nie zostało

dopięte na ostatni guzik;)
Hmmmm, dziwne, że robiłem to tylko przy schodzeniu w dół...Ps. Shadow, ja naal często myję

ręce!!:)
Stay cool! :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
05 lis 2005, 14:08
Lokalizacja
Śląsk

przez shadow_no 09 lis 2005, 23:47
Heh, apropo układania wszystkiego...
Ja do tej pory muszę

mieć wszystko co kwadratowe albo prostokątne ułożone równolegle do brzegów blatu. Musi być równo.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 10 lis 2005, 00:25
hehe, wiesz ja mam to samo.....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez saalba 10 lis 2005, 13:35
u mnie jest tak:
-jesli nastawiam budzik na 6:28, to musi

sie wylaczyc dokladnie o 8:28 lub o 9:28,
-gdy ide ulica, musze wytrzymac np. 200 m bez patrzenia przed siebie, bo jesli

mi sie nie uda, to na pewno nie przyjma mnie na studia doktoranckie,
- wszystko musi sie dziac w ustalonym porzadku,

inaczej mam podly humor,
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
09 lis 2005, 11:21
Lokalizacja
Wrocław

Ach jacy my natrętni;)

Avatar użytkownika
przez Saturn 10 lis 2005, 21:32
No właśnie, ciekawe z tym patrzeniem

przed siebie (a raczej nie patrzeniem). Jak to sie dzieje, że nasz mózg coś sobie ubzdura i, mimo reakcji naszej ,,rozsądnej

częsci" nie jesteśmy w stanie powstrzymywać tych głupich, męczących zachowań?
Stay cool! :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
05 lis 2005, 14:08
Lokalizacja
Śląsk

przez Gość 11 lis 2005, 18:06
Musi to byc jakas wielka dysproporcja, inaczej nie wiem, jak

to wyjasnic..moze wolimy poddac sie danej czynnosci "tak na wszelki wypadek"..(?)
Gość
Offline

przez GGIUU 19 lis 2005, 23:18
Ja tam amam mase natrectw od dotykania ciała po dotykania

roślinek <do dzisiaj nie wiem poco?./;-) lub myslenia o i zawieszam sie na jakiejs mysli i nie moge przestać o niej mysleć

a kiedyś też mrugałem oczkiem tez nie wiem po co ....
poco mi ta nerwica tez nie

wiem:_0

Staraj sie nie pisac wylacznie duzymi literami (dop.

Lith)
GGIUU
Offline

Re: Natręctwa ruchowe

przez reirei 06 gru 2005, 11:58
Saturn napisał(a):Ten koleś

nawet skakał po płytkach chodnikowych tak, by nie następować na przerwy pomiędzy nimi, tak więc nigdy ale to przenigdy nie

mógł wejść na kratkę. Ja nie mam tego rodzaju problemu, ale przeżywałem go mając lat 9-10 i trwało to w zasadzie może półtora

roku, potem już jedynie sporadycznie.

Nie widziałem filmu ale miałem coś takiego za gówniarza i to

nawet bardzo długo. Właściwie to miałem taką "potrzebe" żeby robić coś proporcjonalnie, np jak lewą piętą wejdę w złączenie

między płytami to musze to nadrobić prawą piętą przy następnym złączeniu. hmm...Przynajmniej się nie nudziłem :D :D :D



shadow_no napisał(a):Ja do tej pory muszę mieć wszystko co kwadratowe albo prostokątne ułożone

równolegle do brzegów blatu. Musi być równo.

dokuadnie tak! wszystko musi być równolegle, najgorzej

jest jak wieszam plakaty, potrafi się przeciągnąć do tygodnia bo ściany to mam proste jak wykres funkcji sinus

Miałem

jeszcze taki fenomen, że jak coś ominąłem to musiałem wrócić po tej samej drodze, tak jakbym miał przyczepioną linę do pleców

i mogła się zaplątać. Ale to było głupie :roll:
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Re: Natręctwa ruchowe

Avatar użytkownika
przez innge 21 sty 2006, 16:06
reirei napisał(a):
Saturn napisał(a):Ten koleś nawet skakał po płytkach chodnikowych tak, by nie następować na przerwy pomiędzy nimi, tak więc nigdy ale to przenigdy nie mógł wejść na kratkę. Ja nie mam tego rodzaju problemu, ale przeżywałem go mając lat 9-10 i trwało to w zasadzie może półtora roku, potem już jedynie sporadycznie.

Nie widziałem filmu ale miałem coś takiego za gówniarza i to nawet bardzo długo. Właściwie to miałem taką "potrzebe" żeby robić coś proporcjonalnie, np jak lewą piętą wejdę w złączenie między płytami to musze to nadrobić prawą piętą przy następnym złączeniu. hmm...Przynajmniej się nie nudziłem :D :D :D


dobrze, ze jednak nie jest nas az tak duzo ;) wyobrazacie sobie, jakby wygladalo przejscie przez miasto w godzinach szczytu? :lol: juz widze te kolejki na chodnikach :D ja nie moglam stanac tez na nadkruszone plytki, koszmar. na szczescie to akurat mam za soba ;)

shadow_no napisał(a):Ja do tej pory muszę mieć wszystko co kwadratowe albo prostokątne ułożone równolegle do brzegów blatu. Musi być równo.

reirei napisał(a):dokuadnie tak! wszystko musi być równolegle, najgorzej jest jak wieszam plakaty, potrafi się przeciągnąć do tygodnia bo ściany to mam proste jak wykres funkcji sinus


czasem zdarza mi sie przepraszac ludzi przy stole i pytac czy moge cos przelozyc :lol: albo poprawiam obrazki w urzedach :oops: , a tak swoja droga: zauwazyliscie, jak duzo obrazkow w urzedach wisi krzywo?
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

przez latoya23 14 kwi 2006, 21:42
ja mam tak z wyłączaniem sprzętów-potrafię kilka razy właśnie cofac sie do domu i sprawdzać czy wszystko wyłączyłam-żelazko,gaz,no - i czy drzwi zamknęłam na klucz...do tego nieświadome przygryzanie warg od środka i okropne "skubanie" skórek przy pazurkach-często do krwi!!! wrrrrrrrrrrr..... pamiętam ze mia lam też podobne objawy że jak coś było z lewej srony to musiało się dziać też z prawej...równowaga musiała być!!! :-)
jeśli chodzi o czystość-to mam joba na punkcie mycia zębów!!!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
28 mar 2006, 16:20
Lokalizacja
Leszno

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do