Czy Twoi znajomi wiedzą o chorobie?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Czy Twoi znajomi wiedzą o tym, że cierpisz na ZOK?

Tak
11
32%

Nie
23
68%

Pytanie mnie nie dotyczy
0
Brak głosów

 
Liczba głosów : 34

Avatar użytkownika
przez silesiaster 17 wrz 2007, 18:46
znaczy ogólnie wszystkim mówie bez krępacji, że się leczę ale jużna co dokładnie staram się nie uściślac
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
09 gru 2006, 20:18

przez Zmęczona 26 lut 2008, 00:46
nie wiedzą ,ale chyba im powiem
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
04 lip 2006, 20:02

Avatar użytkownika
przez grown-up19 26 lut 2008, 14:10
O mnie wiedzą praktycznie wszyscy moi znajomi, ale szczerze to oni mi nie wierzą, bo 'kto w dzisiejszych czasach nie ma nerwicy czy depresji?'. Wiedzą, że się leczę, ale nawet jak sporadycznie wejdę na ten temat, to rozmowa się kończy...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez jaaa 26 lut 2008, 14:24
nie mowie- nie ufam ludziom ,i nie mam zamiaru by na mnie inaczej patrzyli skoro nie wiedza nawet co to jest NN

wie o tym tylko jedna moja dobra kolezanka ,powiedzialam jej kiedy sama mi wyznala ze ma mysli natretne czasami( sadze ze poczatki ma zaburzenia)

nie lubie mowic na to choroba ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez vice versa 26 lut 2008, 18:14
Nie, nie i jeszcze raz nie. Oprócz mojego partnera i dawnej kolezanki, nota bene lekarza, która wyjechała jakies 700 km na północny wschód, nikomu nie odważyłam się o mojej nerwicy powiedzieć. I nie mam zamiaru sie tym chwalic.
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
23 wrz 2006, 17:56

Avatar użytkownika
przez n-monika 07 mar 2008, 11:57
tak naprawe o tym co sie ze mną dzieje w 100% wie tylko moj mąż.nieco mniej wie jedna moj przyjaciółka.cała reszta świata łącznie z rodziną została poinformowana, że to iz uciekam przed psami i boje sie ich siersci to skutek tego iz mam alergie na psią sierśc----moze i to głupie wytłumaczenie ale dla mnie idealne,moge byc soba i nie musze sie tłumaczyc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 21:29

Avatar użytkownika
przez pyzia1 17 mar 2008, 10:20
Powiedziałam kilku osobom, z którymi koleguję się od lat. Nie rozumieją i czasem zadają mi głupie pytania (np czy ty na prawdę musisz brać te leki??) ale myślę, że starają się być tolerancyjni. "Dalszym" znajomym nic nie mówię bo nie mam ochoty się tłumaczyć skąd to mam, dlaczego i po co.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

przez wnuczek 20 mar 2008, 23:19
nie i nigdy tego nikomu nie powiem,wie o tym tylko moja lepsza połowa
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
03 sty 2008, 00:38

Avatar użytkownika
przez grb1 21 mar 2008, 14:34
ja także nie ufam ludziom bo nieraz sie przejechałem, wie o tym moja rodzina i rodzina mojej dziewczyny, lepiej nie mówić nikomu bo bedziesz traktowany jako inny a zarazem gorszy i bedzie sie celem ośmieszen i innych podobnych zachowań a to tylko może pogłebyć nasz stan zdrowia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
08 sie 2007, 12:09

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 21 mar 2008, 15:17
O tym wiedzą tylko osoby najbardziej zaufane przeze mnie - a są tylko 3, w porywach do 4. Więcej nikt. Ale i tak mam wrażenie że inni się domyślają.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez Bananovy 06 kwi 2008, 19:55
NN to zaburzenie, a nie choroba, to nie jest choroba psychiczna! Neuroticus, nie traktuj NN jak jakiś główny problem życiowy i coś nad czym trzeba się zamartwiać czy powiedzieć czy nie, czy jak ktoś już kiedyś na innym forum napisał "ujawnić się czy nie". To nie jest aż tak wielki problem któremu trzeba przywiązywać tak wiele uwagi. Być może tylko ja tak myślę ponieważ miałem niedawno wiele problemów i gdybym zaczął się jeszcze martwić czy powiedzieć czy nie to bym chyba zeschizował :) To sie chyba sprowadza to prostego pytania, "po co inni mają wiedzieć??". No bo po co. Nie wszyscy są wyrozumiali, nie wszyscy są inteligentni, a powiedziałbyś jakiemuś tępakowi, nie zrozumiał by i myślał że jesteś chory psychicznie i by to jeszcze rozpowiadał i by było.. A zresztą nawet gdyby mówili to i tak nie trzeba się tym przejmować, bo wystarczy że Ty wiesz jaka jest prawda i nikt inny nie musi. No chyba oprócz bliskich osób, bo im można powiedziec, ale decyzje podejmiesz sam, ale to też nie jest jakiś życiowy dylemat, wytłumaczysz o co z tym chodzi, że to nie jest choroba psychiczna. Ja nikomu nie mówiłem, ale chyba wiedzą, jak co 2 minuty gacie poprawiam i 30 razy sprawdzam sposób w jaki domknęły się drzwi to trudno aby ktoś tego [np. z klasy] nie zauważył, ale nie przejmuje się tym, niech sobie gadają, mnie to nie obchodzi.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:02 pm ]
[odkop]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2008, 19:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do