Farmakoterapia nie działa.Co się stało?WĄTEK ZBIORCZY

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez old-Wujek_Dobra_Rada 14 lut 2010, 09:52
Zachmurami napisał(a):Mam dylemat - jestem bardzo negatywnie nastawiona do farmakoterapii.

Leczę się farmakologicznie od września. Moja choroba zaczęła się od silnych objawów somatyzacyjnych (silne bóle żołądka, nudności, ciężar w nadbrzuszu bez uchwytnej przyczyny somatycznej). Doszła do tego bezsenność i ciągły lęk o własne zdrowie itp. D
o psychiatry dotarłam bezradna i załamana i tak się zaczęło 'leczenie'.

Odnoszę jednak wrażenie, że farmakologia mnie głownie zatruwa, odrealnia i przymula - ingerując w mój układ nerwowy i co raz bardziej rozregulowując go. Ostatnie miesiące to wegetacja raczej - choć pracuję, wychodze z domu, jakoś funkcjonuję. Żołądek tak nie dokucza strasznie.

Poza tym strasznie zle znoszę wszelkie zmiany i pożegania z lekami, nawet tymi ponoć 'nieuzalezniającymi'- odstawienie seroxatu i sulpirydu było dla mnie prawdziwym koszmarem. Przez trzy dni zwijałam się z nieznanego mi dotąd wewnętrznego bólu. Do nerwicy somatyzacyjnej dołączyła depresja (dla mnie nowość), w wersji 'moje życie już się skonczyło, to co mnie czeka, jest jednym wielkim bólem. Zaraz połknę wszystkie tabletki, które są w domu i zasnę na wieki. albo nie, najlepiej będzie wejść do wanny z suszarką do włosów'. Ten koszmar spowodowały u mnie LEKI, a właściwie ich odstawienie...




Tutaj akurat nie ma w co wierzyć. Poprostu są leki na których działają tak, a na drugich inaczej. To nie psychoterapia, gdzie trzeba iść bardzo otwartym i wierzącym w to co się robi. Tu sa konkretne substancje na które organizm POWINIEN zaaragować tak a nie inaczej.
Też przerabiałem nerwobóle, depresje stany lękowe. Brałem (i biorę aktualnie w mimimalnej dawce) wenlafaksynę.
Też nie chciałem wierzyć w jakąś poprawę. Tylko miałem to szczęście, że przyszła po 1,5 miesięcznej kuracji. Któregoś razu poczułem się tak dziwnie... taki szczęśliwy.
Niestety ale farmakoterapia to taka loteria trochę. Są pewne standardy leczenia ale nie oznacza to, że to co na mnie działa dobrze musi tak na Ciebie działać.
A co do koszmaru odstwiania to znam ten ból. Sam aktualnie to przeciągam w nieskończność. Mialem juz 2 próby. Nieudane.



Czy jest sens zażywania leków, jeżeli się w nie nie wierzy?


Jeśli trafisz na dobry lek to wiara nie ma tu nic do tego.

To, co mi daje siłę, to psychoterapia. Czepiam się jej jako jedynej deski ratunku.
Czuję się mocniejsza, lepiej rozumiem mechanizmy mojej choroby.
Nie potrafię jednak zrozumieć mechanizmu działania leków.
Dla mnie to obce ciało. Ingerencja w mój organizm.


Jeśli czujesz, że psychoterpia Ci pomaga, to kontynuj.
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Brak wiary w farmakoterapię

Avatar użytkownika
przez Majster 14 lut 2010, 10:59
Zachmurami napisał(a):Moja choroba zaczęła się od silnych objawów somatyzacyjnych (silne bóle żołądka, nudności, ciężar w nadbrzuszu bez uchwytnej przyczyny somatycznej)...
Odnoszę jednak wrażenie, że farmakologia mnie głownie zatruwa, odrealnia i przymula - ingerując w mój układ nerwowy i co raz bardziej rozregulowując go. Ostatnie miesiące to wegetacja raczej - choć pracuję, wychodze z domu, jakoś funkcjonuję. Żołądek tak nie dokucza strasznie.
Czyli na zoladek leki pomogly?
Zachmurami napisał(a):Poza tym strasznie zle znoszę wszelkie zmiany i pożegania z lekami, nawet tymi ponoć 'nieuzalezniającymi'- odstawienie seroxatu i sulpirydu było dla mnie prawdziwym koszmarem. .. Ten koszmar spowodowały u mnie LEKI, a właściwie ich odstawienie...
Kazde odstawienie to jest jakies przejscie, ale bilans pewnie i tak wychodzi na plus ;) A jak bylo po odstawieniu? Lepiej jak przed kuracja?
Zachmurami napisał(a):Obecnie lekarz kazał mi odstawić pramolan i przejść na łagodniejszy ponoć Coaxil. Oczywiście, źle znoszę zmianę. Narasta niepokój, bezradność, dziś męczy mnie potworna migrena.
To sa objawy nerwicowe, a nie wynikajace z farmakoterapii ;)
Zachmurami napisał(a):To, co mi daje siłę, to psychoterapia. Czepiam się jej jako jedynej deski ratunku.
Czuję się mocniejsza, lepiej rozumiem mechanizmy mojej choroby.
Nie potrafię jednak zrozumieć mechanizmu działania leków.
A po co go rozumiec? O ile mi wiadomo, to mamy na rynku multum lekow psychoaktywnych na ktorych ulotkach wszedzie jest napisane: "Mechanizm dzialania polega prawdopodobnie na..." A jednak te leki sa stosowane z dobrym efektem. Chyba, ze ci wszyscy wyleczeni z nerwicy, deprechy symulują .. :mrgreen: :mrgreen:
Zachmurami napisał(a):Dla mnie to obce ciało. Ingerencja w mój organizm.
Podobnie jak antybiotyki, leki przeciwbolowe, witaminy, alkohol, kawa, cukierki, sól i potrawy z grilla ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez Zachmurami 14 lut 2010, 11:26
Dzięki za odpowiedzi. Wujku_dobra_rado. Nastawienie jest jednak chyba ważne - vide: efekt placebo.

Majster - żołądek pobolewał mnie pomimo brania leków. Tak silna bywa somatyzacja połączona z lękiem o własne zdrowie.
Owszem, leki przymulały mnie na tyle, że spałam w nocy i mogłam jakoś funkcjonowac. Ale co to było za życie.

To człowiek (psychoterapeuta), nie lek, przekonał mnie o tym, że ból zołądka bierze się z nerwicy. Nauczyłam się pewnych zaklęć, którymi opanowuję ból. Wypuściłam z siebie głęboko tkwiące emocje. Wypłakałam je na spotkaniach z terapeutą.
Musiałam też, jak większość hipochondryków, zaliczyć trochę badań, aby wykluczyć najbardziej rzadkie typy nowotworów układu pokarmowego :roll:

Biorąc leki, boję się, że mój system nerwowy prostu na tyle 'rozreguluje się', że nie będzie w stanie funkcjonowac samodzielnie, po odstawieniu.

Co do antybiotyków, środków przeciwbolowych - to też ingerencja w nasz organizm - antybiotyki zwłaszcza w nadmiarze poważnie zaburzają pracę systemu immunologicznego

A co do objawów odstawiennych - po redukcji pramolanu - czuję się niespokojna, budzę się wyraźnie zaniepokojona, długo nie mogę zasnąć, czuję kołatanie serca.

Jest ciężko, winię za to lekarza i lek w dużej dość dawce (3 x 50 mg / dobę). Ale postaram się jakoś wytrwać.
Wydaje mi się, że przy mojej somatyzacji ja na wszystko reaguję zbyt mocno.
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Brak wiary w farmakoterapię

Avatar użytkownika
przez majstero 14 lut 2010, 11:38
Zachmurami napisał(a):Biorąc leki, boję się, że mój system nerwowy prostu na tyle 'rozreguluje się', że nie będzie w stanie funkcjonowac samodzielnie, po odstawieniu.

Mi się wydaje że leki próbują w jakiś sposób przywrócić właśnie równowagę systemu nerwowego po rozregulowaniu się które powoduje nerwica czy depresja.
To co zdobyliśmy z największym trudem, najbardziej kochamy. Seneka

Boje się człowieka czerpiącego wiedzę z jednej książki. Tomasz z Akwinu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
26 gru 2009, 13:08

Re: Brak wiary w farmakoterapię

Avatar użytkownika
przez Majster 14 lut 2010, 11:40
Zachmurami napisał(a):Biorąc leki, boję się, że mój system nerwowy prostu na tyle 'rozreguluje się', że nie będzie w stanie funkcjonowac samodzielnie, po odstawieniu.
A przed farmakoterapia byl dobrze wyregulowany?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez Lili-ana 14 lut 2010, 11:56
Majster napisał(a):
Zachmurami napisał(a):Dla mnie to obce ciało. Ingerencja w mój organizm.
Podobnie jak antybiotyki, leki przeciwbolowe, witaminy, alkohol, kawa, cukierki, sól i potrawy z grilla ;)

Ale antybiotyki, leki, czy witaminy zazwyczaj nie bierze się przewlekle tak jak antydepresanty. Alkoholu też normalny człowiek nie chla codzień, to samo się tyczy kawy, cukierków, soli, a potrawy z grilla jada się tylko w sezonie letnim i to też nie codzień. Więc tu jest różnica :mrgreen:

Ja rozumiem Zachmurami odkąd zaczęłam stosować antydepresanty to zaczęły się u mnie bóle brzucha, głowy i czasem inne nieprzyjemne dolegliwości, czego nie było wcześniej, przed rozpoczęciem leczenia. Poprawił się mój stan psychiczny ale czuję, że to jest coś za coś: lepiej się czuję psychicznie, za to gorzej fizycznie :?
Lili-ana
Offline

Re: Brak wiary w farmakoterapię

Avatar użytkownika
przez linka 14 lut 2010, 12:08
Lili-ana napisał(a):to samo się tyczy kawy, cukierków, soli,

Hmm ja tych rzeczy używam/używałam na co dzień....nie wspominam o tym, że jemy mięsko z antybiotykami którymi faszerowane są zwierzęta hodowlane, warzywa i owoce modyfikowane genetycznie, żywność przetworzoną z chemikaliami itd itd........ leków nie bierze się tak sobie tylko wtedy gdy się jest chorym....trzeba niestety przyjąć to do wiadomości ...ile osób żyje z chorobami które wymagają podawania określonych substancji do końca życia ? Coś za coś .... ja po swoich antydepresantach nie mam żadnych skutków ubocznych więc jestem bardzo zadowolona.... oczywiście nie umniejszam tu roli psychoterapii bo jak wiadomo to ona ma eczyc - a leki stabilizować ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez Lili-ana 14 lut 2010, 13:59
linka napisał(a):...nie wspominam o tym, że jemy mięsko z antybiotykami którymi faszerowane są zwierzęta hodowlane,
Coś za coś .... ja po swoich antydepresantach nie mam żadnych skutków ubocznych więc jestem bardzo zadowolona.... oczywiście nie umniejszam tu roli psychoterapii bo jak wiadomo to ona ma eczyc - a leki stabilizować ;)

ja właśnie mięsa nie jem z powodów, które wymieniłaś i nie tylko z tych... Jeśli chodzi o warzywa i owoce to można dostać organiczne czyli czyste,niepryskane, ewentualnie samemu hodować jak ma się ogródek. Także da się omijać chemię i inne świństwa w żywności.

A jakie antydepresanty bierzesz jeśli można spytać? :)

[Dodane po edycji:]

linka napisał(a):
Lili-ana napisał(a):to samo się tyczy kawy, cukierków, soli,

Hmm ja tych rzeczy używam/używałam na co dzień

a to jest tylko Twój wybór. Ja rzadko piję kawę, słodycze też pojadam od czasu do czasu, a sól w niewielkich ilościach na codzień jest dla nas korzystna, nie można z nią po prostu przesadzać
Lili-ana
Offline

Re: Brak wiary w farmakoterapię

Avatar użytkownika
przez linka 14 lut 2010, 14:10
Biorę fluoksetynę..... Lili-ana, a jesteś pewna, ze twoje problemy zdrowotne (fizyczne) nie są spowodowane tym, że wyeliminowałaś z jadłospisu niektóre składniki?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez Lili-ana 14 lut 2010, 14:18
robiłam ostatnio morfologię i wynik mam bardzo dobry.
Nie wydaje mi się że moje bóle brzucha i głowy są od niejedzenia padliny ;) Jem ryby, odżywiam się lepiej niż kiedykolwiek, a moje bóle zaczęły się od kiedy łykam antydepresanty. Zresztą w ulotkach jako skutki uboczne są wskazane właśnie bóle głowy i brzucha więc winę zwalam na to :P
Lili-ana
Offline

Re: Brak wiary w farmakoterapię

Avatar użytkownika
przez linka 14 lut 2010, 14:46
No racja, a nie myślałaś o tym żeby zmienić leki? Na takie które nie będą powodować takich skutków ubocznych?
Jadasz ryby, myślałam, że w ogóle zrezygnowałaś z mięsa.......więc jednak jakąś padlinę jadasz ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez montechristo 14 lut 2010, 14:51
linka napisał(a):No racja, a nie myślałaś o tym żeby zmienić leki? Na takie które nie będą powodować takich skutków ubocznych?
Jadasz ryby, myślałam, że w ogóle zrezygnowałaś z mięsa.......więc jednak jakąś padlinę jadasz ;)


Ja jadam mieso i specjalnie nie dbam o dietę, biore dwa antydepresanty jednocześnie i nie mam bólów.
Natomiast wiare w leki na 100% mam ponieważ doświadczyłem namacalnie różnicy pomiedzy stanem depresyjnym bez leków i zapadanie się w ,,łóżko" a stanem jak zacząłem z tego wychodzić za pomcą leków.
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez old-Wujek_Dobra_Rada 14 lut 2010, 15:08
Farmakoterpia ma właśnie na celu doprowadzić do równowagi chemicznej mózgu. Jest to leczenie, które z założenia ma utrwalić poziom neuroprzekaźników odpowiedzialnych za samopoczucie. W praktyce okazuje się to różnie. Często jeśli nie wyeliminujemy powodów dla których zaczeliśmy brać leki, po zaprzestaniu brania wracamy do złego samopoczucia. W tym ma pomóc psychoterpia.
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez Zachmurami 14 lut 2010, 15:22
Wujek_Dobra_Rada napisał(a):Farmakoterpia ma właśnie na celu doprowadzić do równowagi chemicznej mózgu. Jest to leczenie, które z założenia ma utrwalić poziom neuroprzekaźników odpowiedzialnych za samopoczucie. W praktyce okazuje się to różnie. Często jeśli nie wyeliminujemy powodów dla których zaczeliśmy brać leki, po zaprzestaniu brania wracamy do złego samopoczucia. W tym ma pomóc psychoterpia.



tak, teoretycznie powinno być. w praktyce niestety bywa różnie. To czemu tak się dzieje, że przy odstawianiu leków ta 'równowaga chemiczna' często się burzy? Ile w tym jest chemii, a ile naszej wiary?

Czy nie jest tak, że lek jest 'sztuczną protezą'?
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do