ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy zolpidem pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
54
76%

Nie
5
7%

Zaszkodził
12
17%

 
Liczba głosów : 71

ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

przez swistak2112 02 kwi 2015, 10:50
alicja155 napisał(a):
Czy może zamiast Ketilepu brac ten amisulprydCzy może do ketileptu i hyponogenu dołożyć fluoksetynę i nie będę tak żreć?

Na stronie przybieranie-na-wadze-po-lekach-jak-sobie-radzi-t55094.html
założyłem wątek odnośnie tego tematu. Też nie potrafię sobie poradzić po Ketilepcie i biorę leki nasenne, gdy mnie ssie i nie mogę wytrzymać bez jedzenia...
Świstak
F33
Sertralina 75-100, Mianseryna 60-90
Clonazepam 1x0,5 , Gabapentin 2x800
Chlorprothixen 50-100, Ketilept 100
Eestazolam, Zolpidem- doraźnie
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
10 lis 2013, 11:59

ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

Avatar użytkownika
przez Arasha 02 kwi 2015, 13:22
alicja155, apetyt na żarcie po kwetiapinie, a dziwne jazdy po zolpidemie ! ( te 2 kanapki to nie jest jeszcze tak strasznie, aczkolwiek wiem, że tu bardziej chodzi o sam przymus i to, że w nocy zasadniczo jeść się nie powinno ... ja też jem ... po mircie :pirate: )
Fajnie, że udało Ci się zasnąć na 1 tabletce Hypnogenu :great: Nawet jeżeli jednorazowo, to zawsze w główce już będziesz miała świadomość, że da się ;)

-- 02 kwi 2015, 12:24 --

hennepin, czyli znowu bierzesz zolpi dla fazy ? I czemu tak wcześnie :shock: ? Chyba nie chodzisz spać z kurami ...

-- 02 kwi 2015, 12:25 --

swistak2112, jakie dawki kwety bierzesz ? Wyłącznie nasennie ? Ciekawe, czy ten lek w większych dawkach też tak działa ... bo przecież niektórzy biorą i po 400 - 600 mg przy schizo. Mnie się wydaje, że to bardziej kwestia dawki :? Chociaż na mircie mam apetyt na jedzenie po każdej dawce, aczkolwiek im większa - tym trudniej go opanować.
No, ale jak wiadomo lek lekowi nierówny, inne też mają mechanizmy działania.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

przez cytrynka84 02 kwi 2015, 21:44
Arasha, Żarcie po Ketilepcie i innych lekach,miansa/mirta to koszmar.Ten przymus jedzenia ble...
Dawki 400-600 nie działają juz tak nasennie,bardziej wyciszająco,przeciwpsychotycznie.Ludzie chorzy na schizofrenię biora Ketrel w dzień i funkconuja.
Świstak ma w podpisie 100 Kwety .
Life is brutal!

Sertralina 100mg
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

Avatar użytkownika
przez Arasha 02 kwi 2015, 22:10
cytrynka84, wiem, że większe dawki kwety nie działają nasennie, ale zastanawiam się, czy ochota na jedzenie również jest tak silna :? Doczytałam później, ile świstak bierze ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

przez alicja155 02 kwi 2015, 22:42
Dobrze, ze nie jestem z tym problemem sama, jakkolwiek strasznie to brzmi, to jakoś mi lżej, bo tkiwłam w błędnym przekonaniu, że tylko ja tak mam z tym jedzeniem.
No ale żeby zgubić się prawie przy samym domu, to juz jest naprawde niezła jazda. :why:
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
04 mar 2015, 02:37

ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

przez cytrynka84 02 kwi 2015, 22:45
Im więcej Kwety ,tym bardziej się tyje.Ochota na słodycze po Kwecie jest ogromna,po większej dawce coraz wieksza,tak ludzie mówią.
Life is brutal!

Sertralina 100mg
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

Avatar użytkownika
przez Arasha 02 kwi 2015, 23:01
alicja155 napisał(a):Dobrze, ze nie jestem z tym problemem sama, jakkolwiek strasznie to brzmi, to jakoś mi lżej, bo tkiwłam w błędnym przekonaniu, że tylko ja tak mam z tym jedzeniem.

Też tak myślę ;)

alicja155 napisał(a):No ale żeby zgubić się prawie przy samym domu, to juz jest naprawde niezła jazda. :why:

Dobrze, że piesek był na posterunku i zaprowadził, gdzie trzeba :mrgreen: Nie przejmuj się. Sama widzisz / czytasz, że ten lek na bardzo wielu ludzi w ten sposób działa, a na innych ... w ogóle :bezradny:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

przez alicja155 03 kwi 2015, 00:28
No i teraz mam taki dylemat..
<ale wzięłam już Hypno więc moge bredzić:D)

Czy z dwojga złego- lepiej zwiększyć dawkę kwetiapiny do 50 mg a na rzecz tego zredukować Hypnogen np do 0,5 tabletki i wychodzić jakoś z uzależnienia?
Czy jedna odstawiać Ketilept a Hypno kontynuować...w dawce 1,5 tabl ?
Ostatnio zasnęłam po jednej ale czasem tak miewam ze po 1 usnę, a czasem po 1,5 nie mogę :zonk:

Teoretycznie aczkolwiek lekarzem nie jestem, chyba lepiej odstawić Ketilept i czymś inny go zastąpić, a może po prostu sprobuję go nie wziąc czy zasnę..bo tego nie próbowałam d dłuższego czasu. Mogę poeksperymentować od jutra do środy bo nie muszę iśc do pracy .
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
04 mar 2015, 02:37

ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

Avatar użytkownika
przez benzowiec84 03 kwi 2015, 02:36
alicja155 napisał(a):No i teraz mam taki dylemat..
<ale wzięłam już Hypno więc moge bredzić:D)

Czy z dwojga złego- lepiej zwiększyć dawkę kwetiapiny do 50 mg a na rzecz tego zredukować Hypnogen np do 0,5 tabletki i wychodzić jakoś z uzależnienia?
Czy jedna odstawiać Ketilept a Hypno kontynuować...w dawce 1,5 tabl ?
Ostatnio zasnęłam po jednej ale czasem tak miewam ze po 1 usnę, a czasem po 1,5 nie mogę :zonk:

Teoretycznie aczkolwiek lekarzem nie jestem, chyba lepiej odstawić Ketilept i czymś inny go zastąpić, a może po prostu sprobuję go nie wziąc czy zasnę..bo tego nie próbowałam d dłuższego czasu. Mogę poeksperymentować od jutra do środy bo nie muszę iśc do pracy .


odstawić kwete brać zolpidem ew jakieś benzo.
Bupropion 300
Klon/alpra 2mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1724
Dołączył(a)
14 sty 2014, 04:24

ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

przez alicja155 03 kwi 2015, 16:37
OMG zrobiłam eksperyment wczoraj ale głupia ci_a odwrotny niż pisałam....
Wzięłam 0.5 tabl Hypongenu (biorę Noxizol ale przyzwyczaiłam się do nazwy Hypno) i o zgrozo 2 tabl Ketileptu, czyli zaledwie 50 mg (dotychczas tylko 25). I tak...byłam rozkojarzona, senna, przybita, przymulona, oczy mi się zamykały i leżałam z zamkniętymi ale usnąc nie mogłam, a siły by mieć otwarte też nie miałam. Ale uprzednio nim zaległam....
Bułę z jakąs mielonką (dziś rano mąż widział że zjadłam 3/4 puszki konserwy), potem na stole leżało 5 papierków po michałkach i pół zeżartej Milki.
Ja pierdziele!!!!!!!!!!! to było dopiero żarcie... o ile po 25 mg zaspokoiłam się 2 kromkami chlea z serem tak wczoraj pojechałam po bandzie..

Ale już pomijając fakt tego żarcia.
Sen w końcu przyszedł, ale budziłam się co 2-3 godziny, a dzisiaj wstałam o 13.00 :mhm: Budziłam się o 9.00, ptem, 11.00 ale wyjśc z łózka ani myślałam i co się przewróciłam na bok to usnęłam, a i spałabym dalej gdybym się nie przymusiła by wstać i zrobic obiad.
Po Hypno wstaje wypoczeta i wyspana po powiedzmy 8-9 godzinach, w porywach śpię 10 ale rzadko. Na drugi dzien jestem że tak powiem normalna, nie mam zadnych zaurzen świadomości czy senności w ciągu dnia, więc to akurat duży +. Po Ketilepcie awet teraz jestem zamulona

O moj Boże.nigdy więcej. Chyba te Hypnogen sieje mniejsze spustoszenie w moim organiżmie bacząc na to że mam problem "tylko" z spaniem...

Dzisiaj spróbuję na samym Hypno usnąć , ale wiem ze na 1 tabl nie dam rady bez wspomagania.

Benzowiec tylko benzo mocno uzależniają prawda?
Nie ukrywam że uzaleznieie od Hypno już mnie przeraża samo w sobie, więc pakować się w następne? Boję się:(
O matko...zwariować można.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
04 mar 2015, 02:37

ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

przez hennepin 03 kwi 2015, 20:21
Arasha, tak biorę dla fazy, zdaje sobie z tego sprawę ,że jestem uzależniony i potrzebuję pomocy, nie potrafię sobie z tym sam poradzić. Apeluje do początkujących, na początku będziecie wniebowzięci ale to bardzo uzależnia, będziecie tylko czekali na to radosne uczucie a później może wam ta pigułka życie zniszczyć.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 sie 2014, 17:33

ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

przez slow_down 03 kwi 2015, 23:05
Też byłem uzależniony, ale brałem stricte nasennie, a nie rekreacyjnie. Schodzenie z tego leku to całodobowe marzenie o śmierci. Brałem różne benzodiazepiny, metylofenidat, agonistów dopaminy - żaden z tych leków - nawet w dużych dawkach, nie powodował u mnie takich jazd. Po jednej tabletce zolpidemu przed snem urywał mi się film i podobno coś odpierdalałem. Jeśli ktoś bierze doraźnie i umie się opanować, to spoko.
Rok temu miałem wielką grypę i nie mogłem spać. Matka poratowała mnie połówką zolpidemu. Skończyło się to halucynacjami, a sen i tak był bardzo płytki. W 2012 uzależniła mnie zaledwie jedna tabletka. Niestety - rodzinne predyspozycje do uzależnień. Mawiają, że nie ma niczego takiego, ale u mnie ze strony ojca w każdym pokoleniu były co najmniej 2 osoby od czegoś uzależnione. Muszę się pilnować. Na szczęście branie benzodiazepin (clonazepamu) mam opanowane.
slow_down
Offline

ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

Avatar użytkownika
przez Arasha 04 kwi 2015, 14:15
alicja155 napisał(a):Sen w końcu przyszedł, ale budziłam się co 2-3 godziny, a dzisiaj wstałam o 13.00 :mhm: Budziłam się o 9.00, ptem, 11.00 ale wyjśc z łózka ani myślałam i co się przewróciłam na bok to usnęłam, a i spałabym dalej gdybym się nie przymusiła by wstać i zrobic obiad.
Po Hypno wstaje wypoczeta i wyspana po powiedzmy 8-9 godzinach, w porywach śpię 10 ale rzadko. Na drugi dzien jestem że tak powiem normalna, nie mam zadnych zaurzen świadomości czy senności w ciągu dnia, więc to akurat duży +. Po Ketilepcie awet teraz jestem zamulona

W takim razie Alu ten lek ewidentnie nie jest dla Ciebie i lepiej dać sobie z nim spokój ! Ja brałam swego czasu ( gdzieś przez miesiąc czasu ) 100 mg Ketileptu, jako dodatek do mirty, przy czym o ile mirta powoduje u mnie jedynie apetyt ( jeszcze większy niż kweta :mrgreen: ), to jak wzięłam tę setkę Ketileptu to też miałam jakieś dziwne odczucia zanim zasnęłam - czułam się jakaś taka otumaniona, zdezorientowana, jakbym się naćpała :? Dlatego odstawiłam ten lek i zwiększyłam Mirtagen do 45 mg. Niestety w pewnym momencie ta 45 przestała jakoś rewelacyjnie działać, za to żarcie było nie do opanowania, więc zmniejszyłam mirtę do 30 mg i zaczęłam ponowne próby z kwetiapiną, ale już w mniejszych dawkach 25 - 50 mg ( i np. po tych dawkach nie mam już żadnego otumanienia ani żadnych innych dziwnych odczuć ). Także jak widzisz, wiele zależy od danej osoby, od samej dawki, nie ma jednego uniwersalnego leku dobrego dla wszystkich :? Na mnie np. zolpidem w ogóle nie działał, a następnego dnia nie bardzo wiedziałam, kim jestem :?

alicja155 napisał(a):Benzowiec tylko benzo mocno uzależniają prawda?
Nie ukrywam że uzaleznieie od Hypno już mnie przeraża samo w sobie, więc pakować się w następne? Boję się:(
O matko...zwariować można.

Nie pakuj się w benzo, bo uzależniają jak cholera przy dłuższym braniu, zwł. że już jesteś uzależniona od Hypno. Nie mieszałabym tych dwóch leków. Wydaje mi się, że lepiej zrobisz biorąc nawet większą dawkę zolpidemu ( te 1,5 tabletki to nie jest jeszcze masakra ... są ludzie, którzy tyle biorą latami, ale staraj się już bardziej nie zwiększać - 2 tabsy max i ani jednej więcej ). W ogóle jak długo Ty już bierzesz ten zolpidem ? I co mówi na to Twoja lekarka ? Wiem, że niektórzy biorą ten lek latami i nie wyobrażają sobie bez niego życia, ale pół biedy jak cały czas biorą stałą dawkę. Ale była tu także jedna dziewczyna, która doszła do 20 tabsów jednorazowo i potem nic na nią nie działało ( wiem, to jest przykład ekstremalny, ale i takie się zdarzają. Z benzo jest podobnie. Są stricte nasenne benzodiazepiny ( sama swego czasu brałam ), na które również tolerancja wzrasta, ale uważam, że jak już ćpać to jeden rodzaj leków, a nie próbować mixy dwóch uzależniających substancji, bo to droga donikąd.

A tak w ogóle to pamiętasz, od kiedy masz problemy ze snem ? Czy od jakiegoś konkretnego czasu / wydarzenia ? Czy może narastały stopniowo ? Myślę, że u Ciebie może teraz występować, poza uzależnieniem fizycznym od zolpidemu, także uzależnienie psychiczne ( sama świadomość, że musisz go wziąć, żeby zasnąć ).

-- 04 kwi 2015, 13:20 --

hennepin, ja Cię w żaden sposób nie oceniam, mimo iż nie jestem w stanie zrozumieć brania czegoś dla fazy, ale już sam mechanizm uzależnienia doskonale znam, bo jestem uzależniona od innych rzeczy, które nie działają na mnie dobrze, ale i tak nie potrafię przestać ich brać / robić :bezradny: I zgadzam się, że najgorzej to się wjebać !
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

przez alicja155 04 kwi 2015, 20:41
Arasha u mnie nic w życiu się nie wydarzyło takiego, co mogłoby spowodować bezsenność. Myślę, że przeczyna leży gdzie indziej. Do marca 2014 r miałam pracę w trybie zmianowym, do 14.00 lub na popołudnie . Kładłam się spać ok 23.00 , wstawałam po 8-9 godzinach i wszystko było ok.
Meritu sprawy była propozycja zmiany pracy i branży na zupełnie inną, niestety wiązały się z tym dośc nietypowe godziny pracy (audycja w lokalnym radiu). W zasadzie pracę zaczynam o 13.00 i kończę o 17.00, ale potem znowu często musze byc na 18.00 na dwie godziny. Lecz rzecz polega na tym, by do pracy się przygotowac merytorycznie muszę poświęcać dodatkowo w domu ok 3 godziny.
Więc zaczęło się tak, że wolna byłam ok 21 (z pracy ok godzinę wracam do domu) , potem jakas kolacja, jakas rozrywka w tv albo siłownia-cokolwiek. Więc powiedzmy ok godz 23.00 lub 00.00 zasiadam do pracy by przygotować się na drugi dzień.
Zazwyczaj siedzę 2, czasem 3 godziny. Nie mogę tego robić wcześniej, bo jak wracam z racy nie umiem od raz zasiąść robić dalej, bo głowa mi tego nie wytrzymuje.
Kładłam się więc ok 2.00 w nocy czasem 3.00. Rano a w sumie przed poludniem wstawałam ok 11.30. To całkowicie roozwaliło mój dobosy system snu/odpoczyku i aktywnego dnia.
W taki stanie udało mi się trwać z 1,5 miesiąca. Potem zaczęły się problemy z zasypianiem, chciałam szybko usnąć by zdążyć się wyspać, a nie umiałam zasnąć. Zasypiałam o 5.00 rano czy 6.00 a czaem wcale.
Myślę, że wpłynął na to ogóniy stres zw z zmianą pracy, zmianą godzin pracy i przymusem całkowitej zmiany tryby życia (no coś za coś, lepszy zarobek w zmian za spore zmiany ).
I tak zasypiałam o 5.00 , wstac musiałam ok 11.00 , dla mnie od zawsze potrzebne bylo min 8 godzin snu. Na drugi dzien chodziłam nieprzytomna, myliłam sie w pracy, byłam nietomna, zdezorientowana...
Poszłam do psychiatry , bo miałam pewne obawy że procz problemów z zasypianiem ,mam problem z jakąs deprechą. Jednak dr stwierdził, że to nie deprecha tylko ogólne rozbicie z powodu braku snu i nadmiaru stresów w zw z inną pracą.
Dostałam Atarax. To była masakra, bo zasypiałam jak ćpun, nie umiałam rano wstać i drugi dzień chodziłam jak na wstecznym biegu.
Poszłam po tyg znowu. Wtedy dostałam Hypnogen z zaleceniem by przyjśc po 2 tyg (dostałam 1 opakowanie). Po tym czułam się rewelacyjnie, bo sama regulowałam sobie tym,kiedy pójdę spać. Chciałam usnąc o 23.00 to wziełam go o 22.30 , chciałam usnąc o 2.00 , to wziełam o 1.30 , budziłam się wyspana, wypoczęta, na drugi dzien czułam sie dobrze.
Na kontrolnej wizycie lekarz przepisał kolejne opakowanie, z tym że sugerował zamiast 1 tabl brac pół i za miesiac do kotroli.
I to własne zignorowałam... po połówce nie czułam się tak "dobrze" jak po całej, więc olałam co mówił lekarz i brałam dalej całą.
Potem receptę wypisywał mi już lekarz ogólny (bez problemów). Po ok 3m-ach uznałam, że chyba jestem uzależniona i poszłam znowu do psychiatry. Wtedy on mówił że mam schodzić z dawki, brac pół +Ketilept 25 mg, bo sam Hypno może mi nie wystarczyć. Więc ok - tak robiłam przez pierwsze 3-4 dni . Potem zauwazylam że z tą połówką to pod górkę- gorzej zasypiam, budzę się w nocy. Po ketilepcie zaczełam jeść, choć myślałam ze to po hypno.
I sama wpadłam w takie błędne koło.. wróciłam do 1 tab hypno +25 mg ketileptu . Biorę ten zestaw gdzieś od czercwa 2014 r.
Raz kiedyś potrzebowałam usnąć, a im bardziej się nakręcałam tym bardziej nie mogłam, wtedy pierwszy raz dołozyłam połówkę Hypno do standardowej dawki. Na drugi dzien zrobiłam to samo , trzeci, czwarty..potem jak się zorientowałam co się dzieje, wróciłam na 1 tabl, po której już nie mogłam usnąć za nic w świecie. Więc co?
No po co się męczyć...dołozyłam te poł w myśl "to tylko połówka". I tak biorę te 1,5 tabl od kilku tyg. Raz chyba tylko wzięłam 2 tabl, ale teraz rygorystycznie tego pilnuję.
Sama wadłam z własnej winy w sieć uzaleznienia i wiem o tym że jestem uzależniona, tylko problem polega na tym, że mi to jakoś kolokwialnie mówiąc "zwisa", bo nie robię nikomu krzywdy (prócz siebie ), dobrze spię, jestem wypoczęta, dbrze się czuję itd...
Wczoraj zgodnie z tym, co pisalam odstawiłam Ketilept . Wzięłam 1, 5 hypno i zasnełam. Z trudem, po ok 1,5 godzinie od zażycia, ale teraz mam wolne dni więc mogę sobie na to pozwolić.

Jedak obawiam się że wskoczę na 2 tabl, jak odstawię Ketilept cąłkiem.
Duży + za to, że wczoraj po kolacji którą zjadłam ok 21.30 nie zjadłam nic az do poźnej nocy i mi się nie chcialo. Więc pod tym względem bingo.
Chciałabym odstawić Ketilept całkiem, ale CHYBA będę musiała zwiększyć dawkę Hypno.. bo teraz mogę zasypiac dłużej, jak wrócę do pracy znowu będzie stres że nie zasypiam itd...
Dodam że dziś w ciągu dnia nie odczuwałam żadnych dolegliwości związanych z odstawieniem Ketileptu, ale może to za wczeeśnie?
Choć nie ma on chyba potencjału uzależiającego tak dużego jak np benzo czy nawet ten zolpidem?

Ot moj historia w skrócie.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
04 mar 2015, 02:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do