Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez belinda 21 kwi 2007, 09:35
destrukcja
Wydaje mi sie, ze jednak nie powinnas sie poddawac. Obawiasz sie przyszlosci, tego ze sobie nie poradzisz tak, jak chyba wszyscy na tym forum. Ale zaryzykuj, skad wiesz czy tak bedzie rzeczywiscie? przez rok moze sie wiele zmienic na lepsze. Jezeli znajdziesz w sobie sile jestem pewna, ze Ci sie uda:) i moze to marne pocieszenie z mojej strony, ale i tak chcialam sprobowac:)
pozdrawiam cieplo
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 17:33

przez Majka36 21 kwi 2007, 09:55
Mam ten sam problem ze zmianami skornymi....ale z tego co wiem ma on podłoze nerwicowe -tak twierdza lekarze-kiedy stres sie nasila wtedy nasilają sie takie objawy.Poniewaz towarzyszy" niestety "nam cały czas p bo taka mamy chorobe wtedy są te zmiany na skórze, a procz tego to swędzi.Ostatnio byłam u deratologa i zalecił solarium tak raz w tygodniu ale nie potrafił powiedzieć czy leki które sie bierze nie zaszkodzą bo mogą zostać odbarwienia a widziałam już takie u mojej koleżanki z która byłam w szpitalu...dobrze byłoby zrobic badania krwi bo może także uczulać jakiś składnik leku...pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 kwi 2007, 13:00
Lokalizacja
Łódz

przez liquid 21 kwi 2007, 11:16
mysle ze AZS jest scisle zwiazane z naerwica bo sama mam obydwie rzeczy :( +oczywiscie gronkowiec zlocisty... najgorsze jest to ze moge sie smarowac masciami ile chce a i tak nic nie pomoze na dluzsza mete... staram sie powoli oswoic z mysla ze bede juz taka "łaciata" do konca...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 19:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 22 kwi 2007, 09:29
Yeti wszystkie objawy są podobne do AZS... ale nie moge ci w 100% powiedzieć co to dokładnie... dziwie się, że dermatolodzy nie potrafią powiedzieć ci co to jest... ja mam właśnie coś takiego jak ty w konkretnych miejscach. na początku miałam na twarzy w okolicach oczu, na policzkach... wyleczyłam to Protopiciem. dobra maść ale niestety bardzo droga. na ręce dostałam maść sterydową ale jeszcze jej nie użyłam ponieważ ma swoje skutki uboczne... niedawno zauważyłam że wychodzi mi coś na nogach. strasznie swędzi. ale na razie tylko to.
wg mnie powinnaś używać jakieś maści i wybrać sie do dobrego dermatologa .... to może być też łuszczyca. podobno ma podobne objawy jak AZS.

Majka36 dermatolog polecił ci solarium? a mi stanowczo zakazał.... zwłaszcza jak używam jakiś maści...

Współczuje ci bardzo Luquid.... na skórze wszystko widać... to jest najgorsze. mi to strasznie przeszkadza. ale oswajam się z myślą, że będe to miała przez całe życie....

Trzymajcie sie ciepło!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Obrzęki, wysypka a nerwica

przez Pustka 23 kwi 2007, 10:48
Witam wszystkich!Mam pytanie-czy myslicie,ze obrzeki maja zwiazek z nerwica??Ostatnio uswiadomilam sobie,ze moj pierwszy napad paniki poprzedzil (2 miesiace) obrzek ust i uszu i wysypka...dodam,ze mialam zrobione testy i nie jestem alergiczka!To bardzo zastanawiajace!Czekam na Wasze glosy i pozdrawiam cieplo
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
28 mar 2006, 11:20
Lokalizacja
Toruń

Avatar użytkownika
przez Justynka 23 kwi 2007, 11:59
Witam! ja myślę, że nerwica jest "mistrzynią" w produkowaniu tak przeróżnych, nieprawdobodobnych objawów, że aż trudno w to uwierzyć :shock: Wysypka jak najbardziej może (choć nie musi oczywiście) być jednym z objawów nerwicy, obrzęki pewnie też. Ale wydaje mi się, że nie należy rozstrzygać czy kolejna pojawiająca się dolegliwość to rak, czy objaw nerwicy, ale raczej zastanowic nad tym co te symptomy produkowane przez nasz ciało mówią nam o nas samych. ;) Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 23 kwi 2007, 19:43
Ja cierpie na atopowe zapalenie skóry i najprawdopodobniej bierze sie to od nerwicy bo jest to choroba psychosomatyczna. wszystko odbija sie na skórze.... niestety.... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Już nie moge (moja historia)

przez jużniemoge 23 kwi 2007, 21:19
Witam
Mam 18 lat prosze nie mówcie ze robie sobie jakieś jaja pisząc tutaj ja napawrde mam już dosyć tego co sie ze mna dzieje. Od kilku lat nie potrafie dokładnie określić ile około 7 sa problemy w domu mam starszego brata rodzice od dawna sie na niego wkurzali i były czesto w domu awantury, tearz na szczescie sie juz uspokoiło. Ja odczuwam silne lęki nie wiem jak je określić poprostu siedzie w szkole w ławce i trzese sie ze strachu ze zaraz ktoś mnie spyta, jak napisze sprawdzian a wiem ze mi źle poszedł to potrafie sie załamać, strasznie sie denerwuje to jest silniejsze odemnie najchetniej bym wtedy robiła przykroś innym i odgrywała sie na nich bardzo mnie to martwi bo nie chce robić przykrości innym osobom. Boje się ponieważ za rok mam mature i boje sie egzaminów jak ja to zniose.

Przejmuje sie bardzo różnymi rzeczami które na pozór nie są ważne ale dla mnie stanowią jakiś ważny element życia poprostu nie potarfie panowac nad tym lękiem i agresja. Kiedy zaczynam sie denerwować to czuje sie tak jakby była rozrywana od zewnatrz. Nie potrafie wysiedzieć chwile spokojnie musze cos robic musze cos rysować nie potrafie siedziec i nic nie robic to dla mnie jest straszna tortura
Kiedyś obudziłam sie w nocy bo panicznie przestraszyłam sie żę umieram, wmawiam sobie różne rzeczy choć wiem ze sa one niemożliwe.
Nie wiem czy sa to objawy na tyle poważne aby pójść z nimi do jakiegoś lekarza, boje sie ze powie iż przesadzam. Prosze odpowiedźcie
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
23 kwi 2007, 21:06

Avatar użytkownika
przez GRACJA 23 kwi 2007, 22:50
Witaj jużniemoge. Awantury w domu napewno nie sprzyjają w rozwoju młodej osoby. Zapewne jesteś bardzo wrażliwą osobą i przeżywasz wszystko silniej niż inni. A może rozmowa z rodzicami? Zawsze możesz udać się do psychologa, który pomoże Ci i pokieruje jak sobie radzić z emocjami. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Czy ja zdradziłem??

Avatar użytkownika
przez Andrew 23 kwi 2007, 23:20
nie wiem jak zacząc ale moze wprost,jestem chory...nie,mam nerwicę lękową i nigdy nie miałem znajomych,kolegów,koleżanek,k.......nikogo.Pracuje po 14 godzin dziennie,biorę psychotropy a moja żona wychowuje dwójkę dzieci i wiem że jest jej trudno i czasami ma dość ale tak dsamo jak ja tylko to dwie różne rzeczy...i ostatnio spotykam się tak z forum na 3 godziny w knajpie raz w tygodniu gdzie fajnie zaczęło mi się gadać z taką dziewczyną...ja mam 34 lata a ona 21 więc to było dla mnie takiie innne posłuchać problemów kogoś takiego i miło było gdy ktoś mnie rozumiał ale chyba zraniłem tym swoją żonę i jest mi z tym źle i jest naprawde źle...przy psychotropach można pić??bo ja piję
sztuką jest zobaczyc to co niewidoczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
28 sie 2006, 21:24
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez IceMan 23 kwi 2007, 23:26
Witaj!
Coś o tym wiem jeżeli chodzi o te lęki "szkolne". Jeżeli czujesz, że nie poradzisz sobie z tym sama, to lepiej idź do psychologa.
jużniemoge napisał(a):Nie wiem czy sa to objawy na tyle poważne aby pójść z nimi do jakiegoś lekarza

Ja tam nie wiem. Ale możesz spokojnie iść do psychologa, na pewno coś poradzi. Ale jeżeli to paraliżuje Ci życie, to psycholog jest wskazany.
Chodzi przecież o zmianę nastawienia. Musisz sama wiedzieć, czy dasz radę nakierować się sama na właściwe tory, czy jednak potrzebujesz czyjejś pomocy. Ja sobie to tak wytłumaczyłem (miałem ten sam problem): nie jest to wcale takie straszne, jeżeli napiszę źle, to nic się przecież nie stanie - nikt mi głowy nie urwie; jeżeli napiszę dobrze, to świetnie, jeżeli źle, to też dobrze - najwyżej poprawię. Oczywiście nie zmieniłem zdania po 5 min - trwało u mnie to kilka miesięcy, żeby to do mnie dotarło. Ale z czasem to przynosi skutki.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Kriss 23 kwi 2007, 23:35
Masakra, ja mam juz zla sytuacje z matematyki i mi brzuch rozwala, jezdzi mi po brzuchu , cisnie na biegunke ale jakos staram sie sobie z tym poradzic ;/ lykam tabletke za tabletka i czuje ze znowu zaczna sie nie przespane noce, aczkolwiek ostatnio naprawde zle spie....budze sie w nocy przez burczenie w brzuchu....jak ja tego nienawidze....juz nie wiem ile czasu sie nie wyspalem ;/ to jest katastrofa poprostu...ale ciagle jestem dobrej mysli i wiem ze w koncu uodpornie sie na ta szkole ;//// teraz boje sie bardziej bo koniec roku sie zbliza do tego matury dochodza i malo czasu na poprawienie. ale wiem ze zdam, mam za dobre oceny z innych przedmiotow. Mam nie taka zla sytuacje bo mam 4,1,1 wiec wystarczy poprawic jeden sprawdzian do ktorego sie przygotowuje sie od dzis a mam go w piatek :) Mam nadzieje ze dam rade ;p

Ogolnie staram sie ciagle cos robic, skupic nad czyms innym byle nie myslec nad ta matma, nad wydarzeiami z przeszlosci, bo stres doprowadzil mnie do 3 miesiecznych biegunek, teraz jestem juz tak na to uczulony ,ze wrecz boje sie tego... masakra....cwicze na silowni, ale nawet dobrze wagi nie moge nabrac bo boje sie ze cos mi bedzie :/
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 gru 2006, 21:19

Avatar użytkownika
przez GRACJA 23 kwi 2007, 23:41
Witaj - przy psychotropach nie powinno sie pić alkoholu. No wiesz to wszystko zależy. To znaczy czy żona wiedziałą że będziesz spotykał się z taką osobą i kto jest i dlaczego i po co będziecie się spotykać,.Gdygyś przygotował żonę do tych spotkań to zapewne jej reakcja byłaby inna i nie poczułaby się taka zraniona. Jeśli robiłeś to w ukryciu i żona dowiedziała się przypadkowo o tej sytuacji to jej reakcji nie ma się co dziwić. Wszystko można jeszcze odmienić,wytłumaczyć żonie co się działo i dlaczego,Myslę że cię zrozumie. Powodzenia
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez slitzikin 23 kwi 2007, 23:45
Cześć jużniemogę. Agresja, lęki, strach przed śmiercią, panika, do tego poważne stresy w rodzinie, to są rzeczy z którymi śmiało możesz udać się do psychologa. Agresja jest tu nawet charakterysytyczna, bo ludzie dwojako odreagowują nerwicę. Może to być depresja, albo agresja. Tzn. depresję chyba odczuwamy wszyscy, jest związana z nieustannym lękiem.

Nie jestem żadnym autorytetem, ale myślę, że wszystkiemu winna jest sytuacja w domu. Nie chcesz dać plamy, dlatego tak się denerwujesz, nie chcesz konfliktu z rodzicami, tak myślę. Psycholog pomoże Ci zrozumieć siebie, na tyle żeby ograniczyć te lęki i panikę przed porażką, bo ta panika podejrzewam przeszkadza Ci normalnie się uczyć.

Też się kiedyś obudziłem w środku nocy i byłem pewien, że umieram. Obraz przed oczami mi się rozmazał, a ja wstałem i zacząłem biec do pokoju rodziców. Na szczęście zatrzymałem się w przedpokoju, bo zdałem sobie sprawę, że nic się nie dzieje. Pamiętaj o tym, o czym ja pamiętam, że nerwica to oszust, jak ktoś napisał małpa wszystkich chorób i możesz mi nie uwierzyć, ale jeśli uda Ci się poznać siebie, zrozumieć skąd te nerwy, zapanujesz nad nimi, zdasz maturę, zdasz egzaminy. Jestem tego pewien. Pozdrawiam gorąco.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do