Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez IceMan 01 mar 2007, 20:06
Maju, nie zamartwiaj się tak przyszłością. Liceum to nie koniec kontaktu ze starymi znajomymi i przyjaciółmi. Prawdę mówiąc - po pierwsze masz przed sobą jeszcze rok, a zmiana z gim na LO nie jest taka straszna, bo to tylko częściowa zmiana otoczenia. Ja jestem w III LO i nadal mam kontakt ze znajomymi z gim - nawet z tymi, którzy teraz chodzą do innej szkoły niż ja. Często to GG, czasem normalne spotkania. Nie martw się, bo jestem na 99% pewny, że następne 4 lata (3 gim i LO) jeszcze przed wami. I myślę, że w LO nawiążesz nowe znajomości. Czasem z którejś z tych znajomości może narodzić się przyjaźń. Tak naprawdę ludzie boją się przyszłości, przełomów, ale będąc "na styku" z jakimś przełomem w życiu świetnie dają sobie radę. Żyj chwilą, carpe diem, przyszłość to plany, marzenia, ale nie lęk i strach! Pozdrawiam serdecznie! ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Co to jest?

przez lukas28 02 mar 2007, 17:04
Hej! witam wszystkich. od kiedy pamietam mialem tendencje do zadreczania sie.rozdmuchywalem drobiazgi do monstrualnych wrecz rozmiarow, rozmyslalem, zylem w napieciu i niepokoju.nie dzialo sie to caly czas.co pewien czas nagle wyskakiwal mi w glowie jakis problem z ktorego robilem wrecz katastrofe.rozmyslalem, stresowalem sie do poki sie sam nie rozwiazal.od ponad miesiaca ubzduralem sobie ze w autobusie miejskim zostalem nakluty igla zakazona hiv.jechalem rano do pracy, byl tlok a za mna stal podejrzany wygladajacy na narkomana osobnik.nie czulem ani uklucia ani nie bylo zadnych sladow krwi.wiem ze jest to niedorzeczne ale przesladuje mnie to przekonanie prawie caly czas.wczesniej mialem podobne jazdy z hiv ale byly uzasadnione ryzykownymi kontakyami i robilem testy(negatywny wynik).teraz to urojenie momentami wylacza mnie z zycia.nie wiem czy to hipochondria, nerwica czy cokolwiek innego.musze dodac ze jestem dosc nerwowy i bywam zastresowany jakimis glupotami.napiszcie prosze co to? czy to nerwica lekowa, urojenia, poczatki jakiej schiozfrenii? pozdrawiam i licze na odpowiedzi
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
02 mar 2007, 14:48
Lokalizacja
Pulawy

nie wiem co sie zemna dzieje..

przez oliwia 02 mar 2007, 18:07
Niewiem co sie zemna dzieje,od ponad 2 tygodni biore leki,seroxat i trzy razy dziennie elenium..i dzis od rana caly dzien placze,niewiem co sie zemna dzieje,mam ochote poprostu sie zabic,jestem roztrzesiona,nie zwracam uwagi na nic co dzieje sie wokolo mnie..nie moge sie uspokoic,nigdy wczesniej nie mialam takich napadow,boje sie,ze cos sobie zrobie..nie moge nad tym zapanowac..wzielam juz elenium i nic mi nie pomogl,boje sie..
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
08 lut 2007, 21:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Róża 02 mar 2007, 20:10
Oliwio,spokojnie,musisz trochę poczekać na działanie leku.Teraz pogoda jest bardzo zmienna,dopiero zima i juz wiosna w pełni.Wiesz dobrze,że takie skoki nie mają na nas dobrego wpływu.Powoli wszystko sie unormuje,tylko spokojnie.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez tygryseq 02 mar 2007, 20:40
Dzieki za podpowiedz :) Mam tylko pytanie, gdzie szukac skoro zaden link na podanej przez Ciebie stronie nie dziala?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 lut 2007, 22:02

przez biala2 02 mar 2007, 21:38
Witaj łukasz :smile: ja nie jestem lekarzem ale myślę że powinieneś pójść do psychologa i porozmawiać o swoich problemach Tylko nie zrażaj się za pierwszym razem ja tak zrobiłam i biorę leki przez 7 lat Powodzenia
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
06 lut 2007, 23:37
Lokalizacja
WARSZAWA

przez weronika 02 mar 2007, 22:36
porozmawiaj koniecznie ze swoim lekarzem, mnie tak czasem dopada z grubej rury uczucie odrealnienia mimo że ciągle się leczę, lekarz powinnien zdecydować co robić a może to się zdarza, napisz czy ci coś przeszło jak się czujesz?
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Avatar użytkownika
przez lula 02 mar 2007, 23:28
To wygląda na nerwicę. U Ciebie objawia się to akurat myślami hipochondrycznym-patrz hiv.
Niestety my nericowcy tak mamy, że coś nas gryzie od środka i z reguły nie wiemy co to jest (albo nie chcemy wiedzieć). Wtedy nasz organizm próbuje w jakiś sposób nam o tym powiedzieć. Niektórzy mają fobie, inni lęki i rózne podobne badziewia. To takie pudełko z podwójnym dnem. Pod lękami kryją się niezałatwione sprawy, stłumione emocje. Jak się do nich dotrze (marsz do psychologa), to samopoczucie się poprawia. Cholerstwo nie puszcza z dnia na dzień, ale łatwiej jest żyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
15 sty 2007, 22:47
Lokalizacja
skądinąd

przez lukas28 03 mar 2007, 10:00
dzieki dziewczyny! wybieram sie do lekarza ale nie wiem czy do psychologa czy do psychiatry czy lepiej prywatnie czy jak? nigdy nie chodzilem do takowych instytucji wiec mam zamet w glowie. a jesli diagnoza zostanie potwierdzona przez lekarza jak wyglada proces leczenia (tak w zarysie)? od razu psychotropy? czy jak? pozdrawiam wszystkich bardzo cieplo i dziekuje za szybkie odpowiedzi na forum
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
02 mar 2007, 14:48
Lokalizacja
Pulawy

Avatar użytkownika
przez ashley 03 mar 2007, 10:27
Hej! takie problemy, jakie opisujesz, są dość częste u ludzi. Myślę, że to wewnętrzny niepokój i niepewność sprawia, że jesteś przewrażliwiony na punkcie pewnych rzeczy, przez to zadręczasz się niepotrzebnie. Nie martw się, to mi nie wygląda na schizofrenie czy nerwice. Może bardziej na chorą wyobraźnie, bo rzeczywiście pewne rzeczy sobie urajasz. Wiem co to znaczy, bo sama mam dziwną wyobraźnię i koloryzuje. To nie jest fajne, ale to nie jest powód do zamartwiania się. Odnośnie hiv- nie martw się, możesz być calkiem spokojny. Wiesz przecież, że nikt Cię nie zarazil w autobusie hiv. Sam powiedzialeś, że nie bylo żadnego uklucia, śladu i nikt nie zareagowal. Myślę, że to strach przed poprzednimi zarażeniami zostal i nagle Cie zaatakowal. Więc już przestań się tym zadręczać. Na pewno nic w autobusie nie mialo miejsca. Problemy z takimi sprawami dotykają wielu ludzi, wiem z wlasnego dośwaidczenia, że mogą zniszczyć życie jeśli nie zareagujemy. Powinieneś pójść do psychologa, bo on pozwoli Ci znaleźć przyczyny Twoich niepokoi i lęków. Sam nie wiesz jakie one są, nie znasz ich. Ja sama dopiero niedawno odkrylam skąd bylo we mnie tyle strachu. Jeśli szczerze porozmawiasz z psychologiem to będzie pierwszy krok naprzód. Co Ty na to?
Będzie dobrze, tylko już teraz postanów sobie, że sobie z tym poradzisz. Pozdrawiam:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez ashley 03 mar 2007, 10:30
spokojnie, nie rób niczego, czego potem będziesz żalować, jeśli czujesz, że sama sobie nie radzisz idź do lekarza i opowiedz mu o tym stanie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 03 mar 2007, 12:52
hipnoza nic niedala.... nawet niezasnelam :roll: a nerwica jak siedziala we mnie tak siedzi. chyba ja niezle wkurzylam bo daje mi gorzej popalic :shock:
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

przez lukas28 03 mar 2007, 14:18
ashley dziekuje bardzo za bardzo pozytywnego posta w ta ponura deszczowa sobote.podnioslas mnie naprawde na duchu! dzieki!!!!sam wiem ze tkwi we mnie duzo spraw i problemow jeszcze z dziecinstwa i nie tylko a wszystko sie kumuluje szczegolnie ze jestem chyba dosc wrazliwym kolesiem:) pozdrawiam cieplo wszystkich
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
02 mar 2007, 14:48
Lokalizacja
Pulawy

Avatar użytkownika
przez ashley 03 mar 2007, 15:33
A ja jestem dość wrażliwą dziewczyną :) To sie ciesze, że Ci poprawilam nastrój, rozumiem doskonale tego typu problemy. Zobaczysz, że wszystko będzie dobrze, musisz tylko wierzyć i być wytrwaly. I nie kierować żadnych negatywnych emocji przeciwko sobie, pamiętaj jesteś swoim przyjacielem i musisz trzymać ze sobą sztamę. To jest bardzo ważne, papa ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do