Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez mala mi 21 lis 2006, 21:55
no musze przyznac, ze po kilku dniach magnezu i potasu jest chyba w miare ok :)

chociaz teraz strasznie pekaja mi naczynka, wystarczy jakis mocniejszy uscisk na rece i juz mam takie okragle siniaki :/

podla ta nasza choroba...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 22:47

przez mala mi 21 lis 2006, 22:29
moj kolejny problem jest taki, ze nie mam sil. Niewazne czy spie 5 godzin czy 15- wstaje i za pol godziny moglabym znow sie polozyc. Czesto przechodzi mi po kilku godzinach i jest normalnie, czasem mnie trzyma dlugo w pracy. Cisnienie zawsze mialam niskie, teraz od nerwicy troche mi sie podnioslo, wiec mysle, ze to nie o to chodzi. Lecytyna, magnez, witaminy, zenszen i napoje z kofeina nie pomagaja Sad czasem to cos w style derealizacji, czasem odczuwam to jak zwykla sennosc, ale moze sie myle.

Mam nadzieje, ze to sprawa z powodu zwiekszenia dawki lexapro i przejdzie za kilka dni.

Czuje sie jak leń. Tak tez na mnie niektorzy zaczynaja patrzec, ale naprawde nie panuje nad tym, fizycznie cialo odmawia mi posluszenstwa....

czy to nam przejdzie kiedys? ;)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 22:47

przez shadow_no 21 lis 2006, 22:31
Polecam łykać magnez,
powinno pomóc.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Anula_Nerwula 21 lis 2006, 23:36
a moze masz za malo ruchu?ja po depresji bylam w tak paskudnym stanie fizycznym(jakies 2 miesiace nie wychodzenia z lozka), ze moje miesnie zwyczajnie sflaczaly. potem wpadlam na pomysl zeby dac sobie wycisk na fitnessie i pomoglo:)jest takie powiedzonko-"miesien nie uzywany zanika", a juz na pewno ma prawo gorzej dzialac:)

[ Dodano: Wto Lis 21, 2006 10:37 pm ]
tfu: "organ nie uzywany zanika"...ale to chyba na jedno wychodzi. prawda?:)

pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
09 lis 2006, 21:46

przez wojtek_112 22 lis 2006, 00:01
A nie braliście pod uwage dystoni czy jakiejś innej choroby?Nie znam sie ale wizyta u neurologa chyba nie zaszkodzi.Jeżeli gracie w kosza lub siatke to w miare normalne , ale na pewno nie podczas snu.
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
04 cze 2006, 17:10

przez mala mi 22 lis 2006, 00:12
Anula, ruchu nie mam jakos specjalnie duzo, ale powiedzmy w normie:) w pracy tez troche chodze. Do stanu zeby nie moc wstac z lozka na szczescie mi daleko i mam nadzieje, ze nigdy nie dojde do niego ;)

skurcze znikaja:)

zostaje sennosc ;)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 22:47

przez kretka 22 lis 2006, 12:05
Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia:-) W piątek onkolog- mam nadzieję, że wykluczy TO najgorsze, tfu,tfu:-) Nastawiam sie pozytywnie.
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

przez Alban 22 lis 2006, 15:27
Witam to ponownie ja bartix3
Miałem mały problem z zalogowaniem się, a więc pisze z nowego konta , z góry za to przepraszam :)

Właśnie wróciłem po raz pierwszy od Psychiatry :)
Nerwica lękowa jak nic :P

Na początek (znaczy na najblizszy miesiąc) mam przepisane:

Rexetin (1 raz dziennie , po sniadaniu)
plus w momentach ataków, gorszego samopoczucia Afobam, a jak mi się skończy to Neurol.

Za miesiąc kolejne spotkanie :)

Co sądzicie, jakieś rady ? :)

Pozdrawiam serdecznie wszystkich
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
22 lis 2006, 15:18

przez Matylda-m 22 lis 2006, 20:18
+U mnie w 100% tak samo!
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
12 mar 2006, 20:30

przez altman 22 lis 2006, 22:49
piszciedo mnie na moje gg chetnie pogadam 4254619
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:06

przez katarzynka 23 lis 2006, 21:01
ewita napisał(a):One znikna po 2-3 miesiacach i potem trzeba tylko trenowac umysl aby zwalczyc ja.

Pozwole sobie nie zgodzić się z tym stwierdzeniem. Ja mam te "dziwne fizyczne odczucia" od prawie 2 lat i nie wyglada na to,żeby miały zamiar zniknąć. I to bynajmniej nie dlatego,że zlekceważyłam sprawę - chodzę do psychologa, zmieniam swoje życie...moze w moim przypadku ta teoria sie nie sprawdza ;)
Pozdrawiam!
"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy...."
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
05 paź 2006, 22:11
Lokalizacja
Kraków

Brak wiary w siebie

Avatar użytkownika
przez Dorot 26 lis 2006, 14:38
Witam


Pisze po raz kolejny , bo jestem już tak sama sobą zmęczona , że juz trace siły. Problemy wciąż trwają już nie tylko z żołądkiem ale i z innymi dolegliwościami , teraz mam dość trudny okres bo drugi raz zmieniam prace , jestem zdołowana bo już nie wierze w to , że si enadaje do czegokolwiek , moje poczucie wartości spadło , w pracy daje z siebie wszystko idzie mi dobrze , ale jestem wykorzystywana na maksa , zresztą wiecie jak jest w pracy szczególnie jak jest sie samemu w pracy ze swoim pracodawcą dzień w dzień nie ma do nikogo sie odezwać praca w 3 etatch a zarobki najniższe , więc nie miałam wyboru i zrezygnowałam, nie iwem co robić bo czuje się nie potrzebna i beznadziejna na tyle , że nie nadaje się do niczego , najgorsze jest to , że nie wierze w siebie już wogóle mam siebie dosyć , denerwuje mnie wszystko zmęczenie najgorsze ta psychika która mnie wykańcza a ostatnio doszły zawroty głowy i odrazu wkręcanie sobie najgorszego , wiecie jak to jest. Powidzcie macie jakieś lekarstwo , żeby choć troche siebie polubić i nie tracić wiary i nie wmawiając sobie najgorszych rzeczy o sobie????



Dziekuje z góry wszystkim


Pozdrawiam
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez emiflo 26 lis 2006, 14:42
przykro mi, że przechodzisz teraz ten etap, ale musisz mi uwierzyć na słowo , że ta decyzja była krokiem ku lepszemu. To jest etap podnoszenia sie z dołu i wiem że Ci sie uda.
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez Dorot 26 lis 2006, 15:00
No własnie problem , czy to dobra decyzja , ale jaki jest sens męczenia się w pracy która nie przynosi satysfakcji z tego , że pomagam innym , a wsumie robie jak robol za tanie grosze. To trudny etap ale wyjście z dołka jest trudne bo nie wiem kiedy wogóle z niego wyjde. Łatwiej by było gdybym siebie lubiła choć troche a problem jest taki , że jakoś nie potrafie i tu koło sie zamyka.
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do