Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez psycholozkaWtoku 25 sie 2006, 13:31
Na chlopski rozum ciezko wytlumaczyc....Ogolnie jest tak,ze w mozgu jest pelno substancji,ktore maja wplyw na przekaz impulsow nerwowych miedzy neuronami,czyli komorkami nerwowymi.I te leki tam albo blokuja to przewodzenie albo przyspieszaja...to sa bardzo zlozone procesy....kazda bowiem substancja ma swoj okreslony receptor w mozgu.U niektorych ludzi moze byc brak receptora... stad tez problemy...(prowadzone sa badania naukowe nad tym)
Przeciwlekowe (czyli te w nerwicy) dzialaja np. przez zmniejszenie napiecia miesniowego,co jest odbierane przez pacjenta jako uspokojenie i wyciszenie emocjonalne lub obnizaja ogolny niepokoj bez wplywu na zachowanie.
Srodki wyrównujace nastroj sa inne niz przeciwlekowe,ale tak samo wplywaja na neuroprzekaznictwo.
Ogolnie za wszystko winne sa te substancje w mozgu czyli neuroprzekazniki.
Jesli bedziesz miec bardziej szczegolowe pytania chetnie postaram sie pomoc.Tu napisalam najogolniej jak moglam,mnie to tluka na studiach bardziej szczegolowo.
Z tym ze gdyby naukowcy wszystko wiedzieli,nie bylo by juz badan.Np.stwierdzono skutecznosc litu w zaburzeniach nastroju,ale dokladnie nie wiadomo jak on dziala (jak to sie tam w mozgu sprawuje;]
Posty
34
Dołączył(a)
17 sie 2006, 21:42

przez betty 25 sie 2006, 14:08
Carlik, ja mysle, ze to jest calkiem normalna reakcja... w momencie kiedy zaczynamy sie zle czuc i o tym mowimy komus, wtedy wlasnie mamy nadzieje, ze ta osoba nam pomoze i w podswiadomosci wiemy, ze mozemy sobie pozwolic na chwile slabosci; natomiast kiedy jestemy sami lub nie mowimy o tym nikomu, wiemy, ze liczymy tylko na samych siebie i ze sobie jakos musimy poradzic bez niczyjej pomocy...
ale mysle, ze mozesz rowniez spokojnie powiedziec o tym problemie psychologowi, moze Ci da jakas dobra rade...
pozdrawiam
...usiadl i zrobil najwazniejsza rzecz w swoim zyciu - posluchal tego, czego potrzebowal uslyszec od samego siebie...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

przez snaefridur 25 sie 2006, 14:30
Cholera ,to samo :? .Podnieceniu często towaszyszą takie objawy jak przy ataku.Głównie ból brzucha. :|
snaefridur
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Moniczka 25 sie 2006, 14:58
Macie to samo???Bogu dzieki,ze nie jestem sama.Te mdlosci i uczucie ze zaraz zemdleje sa straszne a jednoczesnie czlowiek jest bardzo podniecony i chcialby "isc" dalej a nie moze.Co dziwne to chyba kolejna odslona nerwicy bo jeszcze pare tygodni temu cos takiego nie mialo miejsca...Jak wiec sie wykrecacie przed swoimi partnerami bo im to sprawia przykrosc...?
Moniczka
Offline

przez legacy 25 sie 2006, 14:59
ja sie nie wykręcam, jakoś daje rade, ale boje się finalizacji heh żadna to przyjemność ale cóż nie jestem sam :)
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 23:29

przez Roxana020 25 sie 2006, 15:06
Jeśli chodzi o tarczycę to badanie można samemu zrobić z krwi w labolatorium ja tak miałam jest to wstępne badanie tarczycy TSH i jeśli tam jest norma czyli wszystko spoko nie ma co dalej badać jeśli nie to dopiero robi się T4 i T3 można też wykonać USG tak dla sprawdzenia i jeśli ten wynik z tarczycy jest dobry nie ma co udawać się do lekarza pozdrawiam wszystkich!!!
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
24 sie 2006, 22:22

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 25 sie 2006, 15:44
Żeby to było takie proste... biorę te leki od dwóch dni...jedne, ta Luxeta działadopiero po 2 tyg. a Alprox powinien odrazu.To ja się pytam- co jest!!!! Wzięłam 1 tabl Alproxu, mimo, że lekarz zalecił mi 1/2. Ale nie czuje poprawy, no kuźwa....może i jest jakoś lepiej ale...... no właśnie tak nie do końca, myślałam, że potym leku zacznę wszystko olewać. Ja pikolę, może jeśli tego się najem to wkońcu zejdę.
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

przez atrucha 25 sie 2006, 17:07
Czarownica,czasem mam ochotę walnąć Ci ze złości. Serio. Dziś nie pierwszy raz. Przestań analizować i jedz te leki tak jak lekarz zalecił. Mądre dziewcze z Ciebie i zapewne wiesz,ze potrzebny jest dłuzszy czas by zadziałały.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez carlik 25 sie 2006, 17:16
betty masz sporo racji . tez gdy sie nad tym zastanawialam to doszlam do wniosku ze powiedzenie komus o tym ze sie zle czuje powoduje ze sie w pewien sposob rozluzniam i przestaje byc zwarta i gotowa by sie temu przeciwstawic . ale moj problem dotyczy glownie osoby psychologa . chodze tam zeby sobie pomoc i uporac z lękami a tu pojawia sie paradoks bo to wlasnie u niego czuje sie najgorzej ... groteska... nie wiem co dalej. czy chodzic dalej ale powiedziec o tym psychologowi , czy udawac ze jest oki i sie starac nie nakręcac czy poprostu unikac sytuacji ktora powoduje u mnie lęki (czyli nie chodzic) H.E.L.P
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
10 sie 2006, 15:27

przez Smutna... 25 sie 2006, 20:43
To kłopotliwa sytuacja, gdy trzeba komuś o tym mówić. Ludzie na słowo nerwica albo depresja mogą zareagować śmiechem, a o psychiatrze to lepiej nie wspominać. Nikt i tak nigdy do końca tego nie zrozumie, nikt nie wie jak męczy się ktoś chory na depresję albo nerwicę, więc ja wolę ukrywać moją chorobę i nie mowić nikomu.
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
21 kwi 2006, 13:12

przez Moniczka 25 sie 2006, 20:43
Widocznie twoje objawy legacy sa znosne bo ja jak mnie zlapia mdlosci to nie moge tego ciagnac,nie da rady bo czuje ze zwymiotuje tak mi niedobrze...Nie wiem juz co ze soba zrobic...
Moniczka
Offline

przez betty 25 sie 2006, 20:54
Carlik, co do psychologa, to sama musisz zrozumiec co Ci nie odpowiada,,, jedna rzecz jest pewna, nie mozesz udawac przed nim, a tym bardziej przed soba...
musisz sobie odpowiedziec na pytanie czy osoba tego wlasnie psychologa jest dla Ciebie odpowiednia, moze byc tak, ze nie ma "feelingu" miedzy wami, ktory wedlug mnie musi byc, ja zrezygnowalam w moim zyciu z 2 psychologow po pierwszym spotkaniu,,,
a jezeli osoba ta do Ciebie jednak przemawia, i problem istnieje tylko w Twojej glowie, to mu o tym opowiedz... zobaczysz wtedy co on Ci powie, czy sie z tym zgadzasz... najwazniejsze to nie trzymaj tego w sobie, bo to nie pomoze w uzdrowieniu...
papatki
...usiadl i zrobil najwazniejsza rzecz w swoim zyciu - posluchal tego, czego potrzebowal uslyszec od samego siebie...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

paranoja...

Avatar użytkownika
przez mirabelka 25 sie 2006, 21:52
Generalnie, jestem nowa na tym forum, do tej pory raczej się tu nie udzielałam, ale od wczoraj mam problem. I pomyślałam, że łatwiej będzie podzielić się z tym z osobami, które mają jakieś pojęcie na temat nerwicy lękowej.
Otóż psychiatra przepisał mi afobam (0,25 mg) + bioxetin, brałam je już jakiś czas temu i bardzo pomogły.
Dostałam je znów, w poniedziałek, z zaleceniem brania x3 afobam plus x1 bioxetin.
Brałam przez trzy dni, wszystko było w porządku, tabletki zaczęły już pomagać, jednak wczoraj po wzięciu afobamu wieczorem, zaczęłam sobie 'wmawiać', że na pewno coś mi się stanie po tej tabletce. Położyłam się do łóżka i miałam wrażenie, że umieram, że tabletka zamiast pomóc zaszkodzi.
Stopniowo uspokoiłam się i zasnęłam. Ale od wczoraj boję się zażywać jakichkolwiek tabletek. Przez co czuję się potfornie, bo te tabletki naprawdę mi pomagały.
Nie wiem co teraz zrobić, bo paradoksalnie, boję się, że coś, co ma mi pomóc, może mi zaszkodzić.
Wiem, że piszę trochę chaotycznie, jednak ciężko jest mi to wytłumaczyć.
Mam nadzieję, iż macie jakiś 'sposób' na autosugestię która podziała w tę dobrą stronę i nie będę bać się już zażywać leków?

Dodam tylko, że bez tabletek praktycznie nie jestem w stanie wyjść z domu gdzieś dalej, i że nawet nie jestem w stanie narazie dojechać do psychiatry.

Pomocy!(?)
Już nie wiem co robić.

[ Dodano: Pią Sie 25, 2006 8:53 pm ]
Przepraszam, chyba umieściłam posta w złym temacie (nie jestem jeszcze zbyt dobrze zorientowana tutaj)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
15 sie 2006, 01:05
Lokalizacja
poznań

przez legacy 25 sie 2006, 22:16
uff też nie jest łatwo ale wynika to tez pewnie z roznic fizjologicznych pomiedzy kobietami a mezczyznami..
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 23:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do