Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Tantrum 22 maja 2006, 16:41
Smutna z tego naprawde da sie wyjsc. albo choc poprawic troche swoj stan. ta mysl powinnam popchnac Cie w rece psychiatry. mysl, ze przeciez mozesz zyc inaczej, lepiej.
Nie uciekaj w smierc, samookaleczania, ja sie tne, nie z powodu nerwicy tylko deprechy a moze BPD, nie wiem dokladnie:), ale wiem, ze tez z tego cholernie ciezko jest wyjsc wiec po co wchodzic?a poza tym nie pomoze ci to a tylko bardziej pograzy.
pozdrawiam
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
30 kwi 2006, 23:03
Lokalizacja
z fotela

przez aska 22 maja 2006, 16:49
wiedzieć i to jak najwięcej.gdyby nie forum i w nim informacje to miałabym reumatyzm,guza w głowi ,chory błędnik,niedowidzeniei dużo innych.lekarz mi nie powiedziała ,żę to wszystko od nerwicy ,że są tak silne objawy fizyczne.dzięki forum wiem ,że nie zwariuję,nie dostanę zawału ani wylewu przy ataku.więc chyba warto wiedzieć i być trochę spokojniejszym.
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
17 lut 2006, 19:26

pomocy

przez kama 22 maja 2006, 17:32
mam 22 lata i uzeram sie z ta wstretna choroba ok 5 lat. Jeśli chodzi o leki to brałam kiedys xanaks -pomagalo jednak przestalam brać bo tak mi doradziła mama( uzależnina od leków i chora na nerwicę od wielu wielu lat). Nie wiem co mam już ze sobą robic bo poprostu wydaje mi się że jestem nienormalna. Jeśli chodzi o moje ataki to są one różne , występują w róznych miejscach (głównie Kościół-do którego przestałam chodzić bo się boję, wykłady na uczelni też odpadają, autobusy, dom, sklepy itd.), mają też różne nasilenie. Zwykle występują niespodziewanie i niezależnie od mojego humoru. Ataki zaczynają się różnie- głownie dostaje jakiejś dziwnej paniki drętwieją mi policzki zaczyna walić serce, sucho w gardle, pocenie rąk i nie wiem jak to nazwać skurcze ciała czy coś takiego przy tym wszystkim występuje ból brzucha i biegunki. Oczywiście na wstępie boję sie że umieram -a śmierci boję sie panicznie, zaraz chce dzwonić po karetkę ale po chwili myślę że to wstyd i nie robie tego, często biegne do mamy i ją przytulam bo myślę wtedy sobie że jesli mam już umrzec to przy kims bliskim. Atak trwa ok 10, 15 minut. Tak wogóle to nie moge spac -bo sie boję że jak zasne to nie wstane, przez tą chorobę nabywam coraz więcej fobii- wymyślam sobie choroby i chodze do lekarzy sie badać -na serce bo kłuje, na główe bo mam guza mózgu . Najbardziej mnie denerwuje jak mi lewa ręka dretwieje i zaczynam se wkręcac że zaraz zawał będe miała czy coś. Boje się brac leki a od kilku miesiecy boje sie miec kaca bo właśnie wtedy przychodzą napady leku, ograniczyłam picie, palenie papierosów też już rzucalam bo se wkręcałam różne rzeczy. tak samo zawsze wydaje mi się że wszyscy na mnie dziwnie patrzą czuje sie czasem jak jakas brudna gorsza od innych. Tak wogóle w życiu jestem wesoła osoba, miłą , bardzo,bardzo rozgadaną , towarzyską, bardzo uczuciową i wrazliwą. Boje sie swojej choroby bo często już mam tego wszystkiego dosyc załamuje ręce i najchetniej to poszłabym sie zabic- no ale jak- jak nawet tego balabym sie zrobić. Nie wiem jak sobie pomóc, caly czas wieże że to jakos minie czy przynajmniej bedzie występować rzadziej, staram sie z tym walczyc ale to jest silniejsze ode mnie od pewnego czasu myślałam że już sie z tym pogodzilam ale jednak nie .Zawsze zadaje sobie pytanie czemu własnie ja?Nie chce tej choroby bo mam dość. może ktoś mi doradzi co mam robić. Bardzo prosze o pomoc bo ileż to można płakać i użalać się nad sobą. napiszcie co mam robic, czy to co napisalam jest normalne bo ja czuje się jak idjotka, nie chce wtrafic kiedys do psychiatryka-chcę normalnie żyć.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 maja 2006, 16:04
Lokalizacja
bartoszyce

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez MaRtA90 22 maja 2006, 18:04
mialam robione EEG noc ale nic nie wyszlo ...bylam jeszcze w szpitalu u neurologa po moim nocnym ataku (dusznosci szybkie bicie serca telepanie..)i powiedzil ze przeswietlenie czy cos w podobie to jak by podejzewali padaczke albo cos takiego...zasugerowano mi ze to moze byc na tle nerwowym a nawet ze to moga byc objawy nerwicowe mam skierowanie do psychiatry i niedlugo umowie sie na wizyte ale bede probowac mimo wszystko zalatwic skierowanie na jakies przeswietlenie (tak dla spokojnosci) jednym z moich objawow jest tez pocenie sie rak (wiem wtedy ze zaraz bede sie gorzej czuc) ale tez samoistne denerwowanie sie tak wewnetrznie (bez powodu) ale najbardziej mi przeszkadzaja wlasnie zawroty glowy ktore mam praktycznie bez przerwy (czasem mocniejsze a czasem lzejsze) na poczatku trwaly po 7dni w odstepach na jakies 2 3 miesiace a od jakos sierpnia tamtego roku sa bez przerwy co bardzo utrudnia mi zycie...dzieki za odpowiedz na moje pytania..z gory thx..pozdro dla wszystkich
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
21 maja 2006, 13:50

przez pysy 22 maja 2006, 18:20
jak ja slucham muzyki to mi wcale nie pomaga wrecz przeszkadza, chyba za ostrej slucham i dlatego, sportu nie uprawiam bo jak sie zmecze to mi serce malo klaty nie przebije, w sumie jedyne co pomaga to upicie sie, choc wcale to nie pomaga (moze na chwile) ale pozniej jak jest kac to jest mordega taka ze nie moge, czasem trzy dni nie ruszam sie z lozka, no i nauczylem sie juz nie pic bo to nic nie daje, ale wale to jutro ide do psychologa niech on mi pomoze:) poczytalbym ksiazke bo lubie ale nie da sie bo serducho nie pozwala:( oj bida bida, mam nadz ze da sie to wyleczyc....pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 maja 2006, 15:25
Lokalizacja
kraków

przez weronika 22 maja 2006, 18:39
sama widzisz, że to jest niezależne od ciebie i że sama sobie z tym nie poradzisz, to choroba, którą trzeba leczyć, nie zwlekaj z tym, ja zwlekałam bezsensownie liczyłam na to, że może samo minie, aż z mojej nerwicy zrobiła się taka depersonalizacja , że aż strach, nawet lekarze mówili, że im moj przypadek ćwieka zadaje, teraz się z tego cholerstwa wyleczyć nie mogę a to wszysko przez to , że odpowiednio wcześnie do lekarza nie trafiłam, radzę ci, zrób to jak najszybciej, nie ma sensu tak się maltretować, xanaks jest rzeczywiście uzależniający, ale przecież jest masa leków antydepresyjnych, które działają przeciwlękowo i one nie uzależniają, polecam ci efectin, ja nie tylko miałam napady paniki ale miałam nieustanne poczucie lęku 24 godziny i wyobraż sobie, że po tym leku wszystko mineło jak ręką odjoł, po3 tygodniach
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

przez Ty2 22 maja 2006, 20:36
kochajacy napisał(a):
Ty2 napisał(a):Ty mi nie życz ty bierz przykład...


ja juz jestem zdrowy przyjacielu :)
nerwica to tylko moje wspomnienie

To mi zapodaj WSZELKIE TWOJE METODY na uniknięcie ataku- tylko dokładnie abym mógl na sobie przetestować. :-)
Bardzo Ci zazdroszczę ale jak już wspomniałem u mnie to kwestia czasu...
Ale przepisik zapodac możesz- Przyjacielu.
Pozdrawiam Zwycięzcę i chcę brać z Ciebie przykład...

[ Dodano: Pon Maj 22, 2006 8:39 pm ]
Tantrum napisał(a):Ty2 swietne podejscie do choroby, co za optymizm :)
jasne, ze da sie to okropienstwo wyleczyc, ja wierze w to, ze uda mi sie to albo, ze chociaz zapanuje w jakims stopniu nad objawami.
mnie sie ostatnio coraz czesciej udaje panowac nad atakami, nie wiem czy to moja zasluga czy lekarza. znow moge wychodzic z domu, nie daleko oczywiscie ale zawsze to jakis plus :)
tez sobie powtarzam, ze to tylko nerwica, to nic powaznego, nawet jak ktos z gleby mnie zbiera to mowie, ze to nic powaznego, taka moja natura ;)
pozdrawiam, milego dzionka


Widzisz ty tylko glebę zaliczasz ;-) Ja jak się zbiegunkuję to nikt do mnie ręki nie wyciągnie :-)
Jedni mówią nie wkurzać bo przyłoże
Ja z moją nerwicą - nie wkurzać bo się pos.....am :-)
Ot taka moja uroda :-) hihi
Ty2
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 maja 2006, 00:32

przez wiki86 22 maja 2006, 21:09
to objaw jest, pewnie masz nerwice hipohondryczna czyli zaraz wydaje Ci sie ze to jakas choroba
"Dopóki walczysz jestes zwycięzcą"
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
02 kwi 2006, 21:47
Lokalizacja
Alwernia

Zamknięte koło

przez melon 22 maja 2006, 21:09
Witam jutro zaczynam psychoterapie, na którą musze iść, i powiem więcej chce iść, problem polega na tym, że przychodnia, w której się lecze jest na drugim końcu miasta i musze tam dojechać, oczywiście sam, i tu zaczyna się problem bo większy lęk mam przed samym dotarciem na zajęcia, niż przed samom psychoterapią, oczywiście jade samochodem, bo do tramwaju, czy autobusu już całkowicie nie wchodzi w role, także pewnie dostane z 10 ataków(na każdych światłach) za nim tam dojade, ale cóż to są właśnie uroki nerwicy :D
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
28 kwi 2006, 20:13
Lokalizacja
Częstochowa/Myszków

przez zielona 22 maja 2006, 21:33
Wiedzieć jest dobrze... chociaż nie zawsze. Ja z tego forum się dowiedziałm, że w swoich problemach nie dorastam niektórym do pięt. Pracuje, chodzę na kurs, jeżdże na rowerze, pływam- nie blokuję się w normalych czynnościach. Gorzej jest w nocy. Nie mogę oddychać. Mój lekarz namawia mnie na terapię a ja jakoś nie mogę się zmobilizować.
Nie bardzo chcę czytać te pesymistyczne posty czy informację na temat choroby, bo wiem , że niewiele brakuje żeby się wkręcić. Wiem , że mam nerwicę i że muszę coś z tym robić. Pozdrawiam
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 maja 2006, 22:21
Lokalizacja
katowice

przez Smutna... 22 maja 2006, 21:43
Drogi Piotrku ze mną też tak było na początku zawsze bylam słabsza wrażliwsza, dokuczali mi...a ja nie potrafilam się obronić...Po pwenym czasie jednak zrozumiałam że o mojej wartości nie decydują niczyje przykre docinki skierowane w moją stronę..jeśli ktoś mnie nie toleruje nie zmuszę go do tego...wiele razy wszyscy byli przeciwko mnie....Nie przejmuj się kompletnie czyimiś słowami...a jeśli nie chcesz czegoś zrobić to po prostu nie rób tego....
pozdrawiam
wierzę że dasz sobie radę
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
21 kwi 2006, 13:12

Avatar użytkownika
przez NcL 22 maja 2006, 22:22
hehe 3m sie stary.. znam to :) ale naszczescie ja sie nie boje az tak mocno jezdzic tramwajami i autobusami.. :_)
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

przez melon 22 maja 2006, 22:59
dzięki melissaa myśle że mas racje nawet jak bym miał na czworaka to dotre
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
28 kwi 2006, 20:13
Lokalizacja
Częstochowa/Myszków

przez hedanos 22 maja 2006, 23:03
miewam że badania jak i psychiatre masz za soba.... jesli nie to czas ruszyc tylek i sie dowiedziec "dlaczego tak jest?"
hedanos
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do