Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jestem nowy.Kolejny z perspektywami,ale z tym syndromem lęku

przez Amadeus 22 lut 2006, 21:18
Jestem nowy. Nie mam zamiaru narazie isc nigdzie do lekarza psychiatry, lecze sie u ogolnego. Nie moge powiedziec ze jestem odseparowany od spoleczenstwa, ale bezprzerwy mam leki, napady bolu, nie moge nic jesc. Boje sie, poniewaz moj ojciec mial depresje, i wiem ze jest to cos niesamowitego. Bylem maly ale ta choroba odcisnela na mnie jakies pietno.Pamientam jedno............nie potrafilem tego zrozumiec.Nie potrafilem zrozumiec jak nie mozna wychodzic z domu przez 2 lata i uciekac przed swiatlem......nie wiem, ale walcze i to forum i w tym dzis pomoglo.Wbrew pozorom powienienem byc szczensliwym czlowiekiem, koncze studia, dzis pierwszy dzien w pracy, to nic ze chyba ostatni przez nerwy.
No nic......pewnie jakos bedzie, bo musi>.....
Pozdrawiam serdecznie.........teraz juz rozumie....
Gdzie ta radość która była we mnie???
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
22 lut 2006, 21:07

przez aska 22 lut 2006, 21:30
bardzo Ci współczuję.mnie tylko w tramwajach łapie i autobusach.często gęsto latam po Łodzi pieszo[dobrze ,że nie pracuje to mam czas]podsziwiam Cię że możesz sama mieszkać .ja nie wyobrażam sobie zostać sama na noc.w życiubym nie usnęła[duchów sie boje]tez niezła schiza.pozdrawiam
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
17 lut 2006, 19:26

przez aska 22 lut 2006, 21:34
witaj Amadeus.Moja choroba to też przede wszystkim lęki.nie nawidzę ich.ale cóż życie toczy sie dalej i trzeba sobie radzić.pozdrowionka.
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
17 lut 2006, 19:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ja już nie wyrabiam!!!!

przez Mily_zboczek 22 lut 2006, 22:00
niqqa napisał(a):Najgorsze jest to, ze mieszkam sama juz (rodzice kilka ulic dalej) i boje sie....

To moze Ci potowarzyszyc? ;) :)
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
21 lut 2006, 23:38

Avatar użytkownika
przez Mada 22 lut 2006, 22:29
ja tez juz nie wyrabiam, biore leki i chodze do psychologa, moj stan sie pogarsza, zamiast polepszac! Czuje ze sie poddaje... powoli wszystko mi puszcza! Przez pierwsze pare miesiecy staralam sie robic wszystko a teraz juz opadaja mi rece. Zaczynam sie bac wychodzic... przestaje chodzic do pracy... caly czas czuje sie fatalnie....
There are some defeats more triumphant than victories.
If you don't risk anything you risk even more.
"[Spring is] a true reconstructionist."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

czesc aska

przez Amadeus 22 lut 2006, 23:07
witaj Amadeus.Moja choroba to też przede wszystkim lęki.nie nawidzę ich.ale cóż życie toczy sie dalej i trzeba sobie radzić.pozdrowionka.[quote]

tak trzeba sobie radzic,nie ma wyboru,..............tylko dlaczego to jest takie trudne.No ale tyle juz ru ostalo powiedziane ze wystarczy. Tyle tylko ze zwiazek mi sie wali przez to..........i nie wiem czy to wytrzyma.........ogolnie samo zycie:(
Gdzie ta radość która była we mnie???
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
22 lut 2006, 21:07

przez kinga 23 lut 2006, 00:40
Czesc Amadeus ,

ja mysle, ze lekarz ogolny nie pomoze podstawa to odpowiednia psychoterapia, i leki na poczatek jezeli lęk uniemozliwia ci egzystencje,

kazdy z nas przez to przechodzil lub przechodzi, jest ciezko ale da sie z tego wyjsc

pozdrowiam trzymaj sie
a po nocy przychodzi dzien, a po burzy spokoj
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
11 sty 2006, 23:03

przez Amadeus 23 lut 2006, 00:44
Rafik napisał(a):Wszyscy tu mamy przede wszystkim lęki. Nie rozumiem jednak, dlaczego nie chcesz leczyc sie u specjalisty, który się na tym zna. Co Ci może pomóc lekarz ogólny?


Ogolny pewnie nic. narazie staram sie walczyc sam. Nie chce korzystac z wspomagaczy, te co mam cos pomagaja, ale jak je odloze to znowu wraca.
Przegladajac to forum, kazdy ma jakies sposoby.......jesli moje nie pomoga, nie bedzie wyjscia!!!
Choc z drugiej strony, ten kto ma choc jednego prawdziwego przyjaciela, moze porozmawiac z ta osobą. ja niestety nie mam.

[ Dodano: Sro Lut 22, 2006 11:51 pm ]
kinga napisał(a):Czesc Amadeus ,

ja mysle, ze lekarz ogolny nie pomoze podstawa to odpowiednia psychoterapia, i leki na poczatek jezeli lęk uniemozliwia ci egzystencje,

kazdy z nas przez to przechodzil lub przechodzi, jest ciezko ale da sie z tego wyjsc

pozdrowiam trzymaj sie


czesc kinga....
jak juz napisalem powyzej walcze narazie sam..........mysle ze jestem w stanie, pomny swoich doswiadczen....
zreszta od malego dziecka mialem z tym klopoty....

pozdrawiam..

damy rade:)
Gdzie ta radość która była we mnie???
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
22 lut 2006, 21:07

przez Kachur 23 lut 2006, 01:03
Trzymam za Ciebie kciuki Amadeus. Ja tez ciagle walcze z tym sama. Przechodzilam przez wspomagacze ale stwierdzilam ze i z nimi i bez nich zle wiec lepiej patrzec na swiat 'trzezwymi' oczami ;) Zobaczymy jak dlugo bede twarda... Tobie i sobie zycze jak najdluzej. Pozdrawiam
...I just want to know who I am...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
25 sty 2006, 00:07
Lokalizacja
Northampton

Avatar użytkownika
przez roccola 23 lut 2006, 08:35
witaj Amadeus.. Hm złą droga idziesz..Jesli no nerwica lękowa sam nic nie zdziałasz może teraz wydaje ci sie ze dasz radę ale leki będą sie w tobie utrwalac pewne zachowania tez.Pewnego dnia poczujesz sie wyczerpany walka opadniesz sił a nerwica jak była tak będzie ..pojdziesz do lekarza a wtedy czeka Cie o wiele dłuższa droga do zdrowia Hmm tym bardziej ze piszesz ze masz tak od dziecka..Nie uwazasz ze to troche dlugo?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez roccola 23 lut 2006, 08:58
Mada jak to możliwe zeby leki i psycholog nie dawały zadnych efektów?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez innge 23 lut 2006, 09:27
Mada, u mnie niestety to samo... i juz naprawde czasem nie chce mi sie w kolko, kolejnej osobie, powtarzac jakie mam objawy... jestem tym cholernie zmeczona...

myslalam, ze mysli samobojcze juz dawno mam za soba i juz nie wroca... ale niestety wszystko pogarsza sie w takim tempie, ze dzis juz o tym mysle...

i tak jak roccola, pytam lekarzy, jak to mozliwe, ze nie ma zadnej poprawy... a nawet gorzej... cierpliwosc...? ta juz mi sie konczy... do konca zycia mam byc cierpliwa??? to chyba troche za dlugo...

nie wiem co mam z tym robic... i znow widze, ze jestem z tym sama... i sama musze znalezc sobie droge do wyleczenia... i niestety zaden psycholog czy psychiatra mi w tym niewiele pomoze...

teraz tylko wiara powstrzymuje mnie, przed skonczeniem tego wszystkiego...
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 23 lut 2006, 10:07
W nocy sama w domu to ja też boję się zostawać :( Pomijając fakt duchów - bo też sie czasem tego boję), to akurat u mnie ma to powiązanie z przeszłością, kiedy to były mąż alkoholik wracał o róznych porach do domu i robił awantury. I jak zostaje sama w domu w nocy, to podświadomie czekam, aż ktos zastuka do drzwi, czy zacznie się dobijać. Kiedyś na początku bałam się, jak moje Słonko samo otwierało sobie kluczem drzwi, ale ta schiza już mi na szczęście przeszła, bo sobie wytłumaczyłam, że przecież klucze ma tylko On, rodzice i ja. Tak, że nikt inny to na pewno nie jest. I nic się nie dzieje.
Z wychodzeniem z domu tez tak czasem mam :( I też mi się zdarzyło nie załatwic czegoś, bo bałam się wyjść :( Wiem, ze dzisiaj mam iść z córeczką na trening... no i już sie zaczynam zastanawiać jak ja to zrobię, bo przecież Vito jeszcze będzie w pracy :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

Co robicie jak macie wysokie tetno?

przez beti35 23 lut 2006, 13:21
Dzis tetno mialam 174,a cisnienie niskie.Biore magnez z wit B6,wiec myslalam,ze bedzie ok.Najgorsze ze nie denerwowalam sie niczym i nagle serce chcialo mi wyskoczyc z klatki piersiowej.Zastanawiam sie czy to nie od leku,ktory biore Pramolan.Co robicie jak macie takie kolatanie serca?
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
31 sty 2006, 22:31
Lokalizacja
Krakow

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do