Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 25 sty 2006, 16:58
Hm. Moja w takiej czy innej formie (zapewne możnaby zdiagnozować różne zaburzenia) trwa odkąd pamiętam.
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

nagłe uderzenie ciepła-gorąca

przez kasia 27 25 sty 2006, 18:16
Mam pytanie czy ktoś tak miał?Leczę się na nerwicę,od trzech miesięcy.Już trochę zaczęło mi się poprawiać,ale wczoraj miałam coś takiego:siedziałam sobie na gadu,niczym się nie zdenerwowałam,bylo wszystko ok.Jest teraz bardzo zimno więc temperatura w domu nie jest za wysoka i ubiera,m się ciepło.Cały czas czulam się normalnie gdy nagle zaczęło mi się robić nie wiadomo czemu bardzo gorąco,zaczęłam się pocić.Bardzo się tym przejęłam i do tego serce zaczęło mi mocniej bić i byłam przerażona :( czy ktoś tak miał? W mieszkaniu temperatura była bez zmian więc nie zrobiło się w nim cieplej.prosze o odp.pozdrawiam
kasia 27
Offline

przez MadziaSlodka 25 sty 2006, 18:52
Kasiu mysle ze to objawy nerwicy!Ja kilkakrotnie mialam takie ataki goraca!Wiem ze to nieprzyjemne uczucie,ale nie powinnas sie denerwowac bo wtedy dochodza inne objawy jak np szybkie bicie serca!3maj sie cieplutko!Zycze zdrowka:) madzia
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
08 wrz 2005, 20:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Dana 25 sty 2006, 18:58
Tigraka, osobiście bym Cię nie wysyłała do psychjiatry... jeszcze. Sama mieszkałam zagranicą długo i myśli, obawy o bliskich wynikają moim skromnym zdaniem po prostu z rozłąki, w pewnym sensie to absolutnie naturalne. Rzecz w tym jak często się pojawiają "takie napady myśli", ale poczekaj przyjrzyj się sobie, tęsknota może się bardzo różnie objawiać , a kiedy mieszkamy zagranicą całe nasze życie i przeżywanie jest jakby o 10 razy bardziej intensywne, prawda? Stad i myślimy, i robimy różne "dziwne" rzeczy. Może bardziej pomogło by Ci na tym etapie, zwierzyć się chłopakowi. Myślę, że szaleć póki co nie ma co. Pozdrówki:)
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Avatar użytkownika
przez innge 25 sty 2006, 18:59
lepiej nie pozwol temu przeklenstwu sie rozrastac... :?
to jak najbardziej nerwicowe objawy. sa nie tylko w sytuacjach emocjonalnie negatywnych ale tez w pozytywnych, niestety :roll:

dobrze, ze juz sie leczysz ;)
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

przez Dana 25 sty 2006, 19:15
Korek, dobry temat, odważny , szczery i dojrzały. Oczywiście, ze ta nerwica może być hasłem "wytrychem". Nie jest to łatwe, ale też uczę się rozróżniać sytuacje,w których naprawdę "nie mogę", a w kytórych po prostu jest mi wygodniej "nie móc".
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez Nina 25 sty 2006, 19:21
Też tak miałam. Robiło mi się nagle bardzo gorąco i pociłam się. Mierzyłam nawet sobie temperaturę, ale była ok. Myślę ,że to objaw nerwicy a im więcej o tym myslisz tym bardziej robi Ci się gorąco. Spróbuj się wtedy uspokoić, a zobaczysz , że po chwili samo przejdzie
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
18 sty 2006, 15:16
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez cicha woda 25 sty 2006, 21:44
Tak to objaw nerwicy ale kiedy znowu Cię dopadnie nie przejmuj się i nie panikuj, samo przejdzie.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez tigaraka 26 sty 2006, 13:18
taka mysl naszla mnie raz i potem juz nie.stwierdzilam ze nie ma sensu w taki sposob myslec bo to prowadzi tylko do obledu. nie chce tego mowoc swojemu mezczyznie bo to glupio cos takiego powiedziec. te mysli sa tylko myslami ale kiedy mam cos takiego powiedziec to od razu wydaje mi sie to nienormalne i niegodne powiedzenia:/

a moze to wynikac z bardzo dobrych kontaktow z mama?
bo jak juz mam jakies pierdolniete mysli, to zawsze z udzialem mojej mamy...nikogo innego...tylko jej.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 gru 2005, 17:25

gonitwa mysli

przez daablenart 26 sty 2006, 13:22
witam!!! mam pytanie czt doswiadczyliście takiego czegos jak gonitwa mysli? przebudziłem sie w nocy i kiedy próbowałem zasnąć w głowie zaczeły mi biegać rózne mysli bezsensowne nie umiem nawet okresli były bezsensowne. Miałem cały czas świadomość siebie. Te mysli przebiegały mi przez głowę jak jakies flesze i niemogłem nad tym zapanować,boję się że to jakas ozanaka schiozofreni i niedługo zaczne widzieć jakies dziwactwa i słyszec jakies głosy. Dostałem asentrę i chlorprothixen czy to może być od tego leku ? czy to raczej poczatek schizofreni
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
25 gru 2005, 11:05
Lokalizacja
sosnowiec

Avatar użytkownika
przez cicha woda 26 sty 2006, 14:44
Też mam podobnie, czasem nagle wiele różnych myśli przelatuje mi przez głowę, przez to często nie mogę zasnąć. Po prostu za dużo myślę :D
Nie sądzę by to była schizofrenia.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez kasiek 26 sty 2006, 14:55
ja tez tak mam.Czasem myśle ,ze mi wtedty czacha eksploduje.Ale wiem,ze to nie jest zadna schizofrenia.To ponoc dla tego,ze chcemy wszystko zrobic za szybko.Musimy czasem zwolnic.Tylko niestsety nie zawsze to łatwo przychodzi.Ale musimy sie tego uczyc!
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

przez tigaraka 26 sty 2006, 15:39
ja tez cos tkiego mam czasami i najczesciej w tych myslach wystepuje pociag i guma do zucia ktota nie potrafi sie rozciagnac na dlugosc pociagu bo jest taka troche twardawa w rozciaganiu.

mialam te mysli czesto w dziecinstwie kiedy mialam goaczke i najczesciej bylo to w nocy :/.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 gru 2005, 17:25

Avatar użytkownika
przez Patrycja 26 sty 2006, 18:27
gecko! piszesz,że wolność zaczyna się tam gdzie kończy strach,to chyba ta wolność to dopiero po śmierci się zacznie :D :evil: a tak poważnie. Sukcesem w leczeniu nie jest pozbycie się strachu (a my nerwicowcy do tego dązymy),ale zaakceptowanie go. strach,lęk to normalne uczucia takie jak radość i smutek i nigdy nie bedziemy w stanie się ich pozbyć,musimy nauczyć sie je przezywać!
nie graj, nie udawaj, nie popisuj się,nie wstydż się siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
04 sty 2006, 18:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 24 gości

Przeskocz do