Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 18 sty 2011, 23:28
Hmm.. a mi znowu się węzeł powiększył tam gdzie ze dwa tygodnie temu, przy uchu, i też boli. Wczoraj kuleczka była większa niż dzisiaj, zmniejsza się. Czy to ok przy jakimś przewlekłym zapaleniu zatok i gardła że mi tak ten węzeł wychodzi i znika? Znaczy wiem, że powinnam iść do lekarza z tymi zatokami i mam już nawet skierowanie do laryngologa, ale czekam na tego nieszczęsnego 30stego do wyników wycinków histo, bo jak to hpv (odpukać) to może od tego to gardło i zatoki, dlatego nie chcę leźć do laryngologa dopóki nie wykluczę hpv.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez perla86 18 sty 2011, 23:30
albo po prawej stronie boli mnie tak po boku :( jak zebra sie koncza tylko z boki nie sprzodu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kasia12 18 sty 2011, 23:32
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
31 maja 2010, 19:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 18 sty 2011, 23:44
zetVi to były różne wymiary, zależy jak "złapali" ale tak max 16x6mm, teraz ma 11x6 i jak dotykam to faktycznie troszkę zmalał. Teraz zresztą już go z dwa miesiące wcale nie macam, bo te kulki wyczuwam.

Mel jak węzeł boli, to jest odczynowo powiększony i nie ma co się martwić. Przy zatokach węzły mogą być stale powiększone.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez zetVi 18 sty 2011, 23:50
Perla, akurat mam nieco więcej czasu wiec postaram Ci się to króciutko powiedzieć bardziej łopatologicznie. To prawda, młodzi ludzie chorują na nowotwory. Nie zaprzeczam! Chorują i to jak! Zdarza się i u dzieci, zupełnie malutkich. Prawie wszystko i wszyscy, co żyje jest narażone na choroby nowotworowe – Ty też, owszem. ALE. Ale do takiej diagnozy, ba, do takich przypuszczeń, potrzeba poważnych symptomów. Nie biegunki, nie bólu brzucha, głowy, nogi czy palca. Lekarze różnych specjalizacji mnóstwa czasu potrzebują by pacjenta zdiagnozować – to Ty myślisz, że potrafiłabyś sama stan swojego organizmu ocenić, diagnozę jakąś postawić? To nie jest takie proste. Aby zdiagnozować nowotwór potrzeba podstaw do prowadzenia diagnostyki. Ty ich nie masz. Kiedy są już podstawy – potrzeba wykluczenia innych schorzeń, których jest od groma, że ho ho. Potrzeba badań - rozmaitych, cierpliwości i lekarza i pacjenta, potrzeba czasu. Już kiedyś mówiłam ale chętnie powtórzę, że nie poznałam jeszcze hipochondryka, któremu udało się "strzelić z chorobą". Gdybym kogoś takiego poznała, musiałabym cały światopogląd zmienić i zacząć wierzyć w nadprzyrodzone zdolności. Wracając do nowotworów. Akurat te nowotwory - rozwijają się dając bardzo charakterystyczne objawy. Ty zgłaszasz kłucie w okolicy żebra. Tak, tam znajduje się trzustka. Owszem, przy nowotworze trzustki ból umiejscawia się w okolicy lewego podżebrza. Nie jest to jednak tak "znośny ból" z którym można funkcjonować. Trzustka przy podrażnieniu potrafi tak bardzo boleć, że całkowicie wyłącza pacjenta z życia. Co dopiero przy nowotworze. Po drugie: takie choroby nie występują u tak młodych ludzi, jeśli już: to są to przerzuty albo pojedyncze przypadki. Musiałby się stać drugi cud - zaraz po tym, że dobrze się zdiagnozowałaś - mianowicie: trafienie w jedną z najrzadszych w tej kategorii wiekowej chorób. A wątroba? Tutaj o tej kupie już nie powtórzę bo to niesmacznie brzmi. :-) Oczywiście wiem, że nowotwór wątroby podobnie jak trzustki nie objawia się tylko tłustym stolcem - bo daje on też pewne zmiany w ogólnej morfologii krwi i co ważne nawet w moczu. Przede wszystkim żółtaczka, powiększenie obwodu brzucha, wodobrzusze. Nie możesz o tym zapominać i wybiórczo dopasowywać sobie objawów.
To nie jest nowotwór. Śmię nawet powiedzieć, że nie wygląda mi to nawet na wrzody. Sama takowe mam od lat - i naprawdę boli czasem tak bardzo, że nie jestem w stanie pójść do pracy.
Kłucia zwłaszcza po LEWEJ stronie są spastyczne i wynikają z nerwicy albo IBS. na potwierdzenie tego - dorzuć bulgotanie, dyskomfort.. to są książkowe objawy takich nerwicowych problemów z brzuchem.
W momencie kłucia, spróbuj w tym miejscu dość mocno "nacisnąć". Napnij mięśnie brzucha, unieś przeponę i naciśnij. Już teraz Ci mówię, że poczujesz jak "coś się przesuwa". To coś - jest winowajcą kłucia. To się tak ładnie nazywa "gaz". Rozmasowując brzuch - możesz odnieść jakąś ulgę. Radziłabym też jakąś No-Spę... na skurcze jelit.

joakar, staraj się ograniczyć macanie węzłów do minimum. Węzeł, który z 16mm zmniejszył się na 11mm, musiał być macany - dlatego się powiększył. :-) Jutro postaram się poszukać jakiegoś przykładowego zdjęcia USG takiej kości w okolicy żuchwy, shostinguję i wrzucę linka. Zobaczysz, że każdy takie ma. I każdy ma niesymetrycznie i nie u każdego można wymacać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
26 lis 2009, 04:33
Lokalizacja
gdzieś tam, gdzieś tam :-)

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez perla86 18 sty 2011, 23:59
zet vi wszystko rozumie tylko to nie jest w formie kłucia ból :( kłujemnie terazserceechh
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez sunset 19 sty 2011, 00:07
zetVi, zapomniałaś o mnie :P
sunset
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 19 sty 2011, 00:54
zetVi dzięki, ale nie szukaj mi tego zdjęcia żuchwy, mi radiolog takiego zdjęcia nie dał i ja i tak nie poznam, a tylko sobie kłopot zrobisz. :smile: A węzłów już nie macam, bo teraz jak już coś macam to kulkę na żuchwie, a i tą bardzo rzadko ostatnio. Sprawdziłam tylko sobie wczoraj czy się nie powiększyła. I raczej nie, przynajmniej ja nie wyczuwam jakiejś wielkiej różnicy. A mam ją już dwa miesiące.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez zetVi 19 sty 2011, 01:25
perla, OTÓŻ TO! Cały czas o tym mówię. Kłucie. Kłucie w brzuchu. Ono będzie się pojawiało tam, gdzie akurat upatrzysz sobie jakiś narząd. jest to kwestią jelit - bolesnych skurczy i ich ruchów. Dodatko masz tam "gaz". Porównałabym to do nerwobóli - które też są kłujące. Porównałabym to do tego uczucia, które mają osoby z nerwicą serca. Wtedy też mówi się o kłuciu. I właśnie dlatego, że Ciebie kłuje - mówię o tym o czym mówię. To, w jaki sposób boli - bardzo się liczy. Gdybyś trafiła z tym na pogotowie, pierwsze pytanie dotyczyłoby charakteryzacji tego bólu. Kłucie jest charakterystyczne dla spastyczności i warto to zapamiętać.

sunset, kurcze właśnie się skapnęłam, że mi się tu dziewczyny mylą, nie wiem która ma mięsaka, która ma ganglion, która ma trzustkę i w ogóle, nawet widziałam gdzieś po drodze, że świńska grypa się komuś "nawinęła"... :-) Ale już doszłam do starszych postów... i widzę. Było jakieś kłucie w głowie. :-) W tym samym miejscu czy o zmiennej lokalizacji? Takie krótkie (kilkusekundowe ale długo powtarzalne) kłucia? Szukam właśnie gdzieś miałam taki ładny opis tych bóli - czym są powodowane (w sensie jaki jest ich mechanizm) i tam tak ładnie napisano jak je odróżniać od innych bóli, np. klasterowych. Jak znajdę, to też wrzucę. Jedno jest pewne. Guz - tak nie boli. Guz przede wszystkim sam w sobie nie boli, boleć może jedynie "efekt" jego ucisku a wtedy ból obejmuje potylicę, jest tępy i nie kłuje. To samo dotyczy tętniaka. Tętniak nie boli - nie ma jak boleć, może jedynie uciskać. Dodatkowo z tego, co pamiętam miałaś jakieś badanie obrazowe? :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
26 lis 2009, 04:33
Lokalizacja
gdzieś tam, gdzieś tam :-)

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 19 sty 2011, 14:13
Asia, trzymaj się dzielnie. Ewelinka, nic Ci nie jest! Mel na pewno od zatok masz te węzły.

Właśnie czytając posty z dnia wczorajszego zaczęłam się bać. Autentycznie zaczęłam czuć strach. Wszystkie te sformułowania - hypoechogeniczny, hyperechogeniczny, węzeł taki i taki, ból tam i tam strasznie mnie nakręciły :( Naprawdę znowu poczułam strach. Samo słowo "zmiana" kojarzy mi się źle. Masakra... Muszę to jakoś przetrawić :silence:

zetVi mój niby ganglion(nie użyję innego sformułowania) mam około 2 miesięcy. Jest to twarde, ma około 0,5 cm. Jest umiejscowione u nasady(w zgięciu), palca środkowego po wewnetrznej stronie dłoni. Jest nieruchome, przy dotyku bolesne. Od wczoraj zauważyłam, że raczej mi się to zmniejsza. I trochę mniej boli. Od 3 dni zaczęłam to coś smarować ketonalem w żelu. Jeśli mnie pamięć nie myli to kilka lat temu też to miałam w tym samym miejscu, tylko mniejsze i bezbolesne. Potem zniknęło. A teraz 2 miesiace temu się pojawiło. Kilka dni temu jak miałam silny katar(ale pewnie to nie ma nic do rzeczy) to się powiększyło trochę i od wczoraj (przynajmniej tak mi się wydaje) trchę zmalało.

[Dodane po edycji:]

sunset, ja często miewałam bóle głowe, które opisujesz. Piszę miewałam, bo później przyszedł czas powiększonych węzłów a to już mnie prawie zniszczyło...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez sunset 19 sty 2011, 14:50
zetVi, czy to są kłucia? Hmm może czasami, nie raz to taki tępy ból, ale zazwyczaj jest koło skroni z lewej lub prawej strony lub też obejmuje czoło. Czasami boli z tyłu z prawej strony na samym dole przy szyi i wtedy to jest ból kujący. Zauważyłam też, że najczęściej ból pojawia się, gdy się zdenerwuję, obrócę głowę, siedzę w niewygodnej pozycji. Miałam robione jedynie badanie dna oka i jest w normie. No i morfologię, ostatnią we wrześniu i wszystko było w jak najlepszym porządku :) a te bóle mam już od ponad roku, więc gdyby to był guz czy tętniak to pewnie już by mnie nie było, prawda? Z resztą ja sobie tłumaczę to tak, że gdybym miała guza to po takim czasie już na pewno dostałabym jakiegoś ataku padaczki lub działo by mi się coś innego, prawda?
sunset
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez perla86 19 sty 2011, 16:15
kłujemnie po prawej stronie ja nic nie biore na oslone :( w nocy znowu atakcalanocnie przespana chyba bede leki miala albo zmieniane albo przerwe bo gorzej jest jest
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 19 sty 2011, 16:50
Ewelinka , poczekaj jeszcze , nie przerywaj, zobaczysz, że niedługo to minie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez sunset 19 sty 2011, 16:50
zetVi, do tego wkręciłam sobie, że czuję ból z tyłu głowy i teraz się wykończę :?
sunset
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do