Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 28 lut 2016, 20:42
Mili89, tak robi bo to gazy albo kupę juz pcha.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 28 lut 2016, 20:48
Dziewczyny, nie sądzicie że z tymi dyskusjami o kupach waszych dzieci mogłybyście przenieść się w inne miejsce? :time:
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 28 lut 2016, 21:02
alu napisał(a):Dziewczyny, nie sądzicie że z tymi dyskusjami o kupach waszych dzieci mogłybyście przenieść się w inne miejsce? :time:

też tak uważam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 28 lut 2016, 21:42
Przepraszam, nie widzialam w tym nic zlego. Nie opisuje tu wygladu kupy tylko pytalam czy dzidzius tez tak sie spina, bo mnie to martwilo...

Mnie bierze chyba zap pecherza, bo sikam co chwile i boli mnie brzuch :/

Wiec jak nie o kupie to o sikach :D

agusiaww, a bierzesz leki? Ja chce zwiększyć paro do 20 mg jak przestane karmic.
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez leniek644 28 lut 2016, 21:47
Ja dzis przeszlam sama siebie. Polknelam pestke dyni nie gryzac i wkrecilam sobie ze przebije mi przelyk albo cos. Teraz caly czas czuje jakby mi stanal w gardle...
Online
Posty
109
Dołączył(a)
25 sie 2012, 12:30

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 28 lut 2016, 21:52
Ostatnimi dniami szaleje z powodu lęku przed cukrzycą i hipoglikemią:(
Wygląda to tak, że cały czas odczuwam głód, nawet po zjedzeniu bardzo obfitego posiłku...nawet podczas jedzenia czuję ssanie w zołądku, najgorzej jest tak 1-2h po posiłku - ataki paniki, lęk, pocenie, zawroty głowy, derealizacja, strach przed zemdleniem lub śpiączką. Niestety zjedzenie pomaga na chwilę albo wcale. Męczę się całymi dniami. Non stop o tym myslę.
Kiedyś juz miałam to ale w mniejszym nasileniu. Po prostu na głodnego czuję lęk, nie potrafię sie wysłowić, boję sie omdlenia.

Mierzyłam cukier wielokrotnie i zawsze jest idealny. Ale czytałam, że w trakcie objawów może być dobry bo organizm szybko sie ratuje. Ostatnio 2h po sniadaniu w czasie objawów było 90.
Mam problemy z jedzeniem, wszystko musi byc ekologiczne, wielu rzeczy sobie odmawiam, dozuję sobie węglowodany, białka. Ale jem chyba dobrze bo przytyłam odrobinkę.
ogólnie mówiąc boję sie uczucia głodu, dla mnie ten głód=choroba, zasłabnięcie, anemia, smierć.

Ostatnio znowu się ważę. Mój mężulo zawsze żartuje z grubych kobiet:( dla mnie bycie grubą to katastrofa, koniec wszystkiego...a jestem wciąz głodna, muszę jeść (ale zdrowe rzeczy) , przytyłam ok. 1,5 kg bo żrę i nie ruszam się (byłam chora i 10 dni leżałam)

przeczytałam mnóstwo rzeczy; choroby zw. z takim głodem i objawami to cukrzyca, guzy trzustki i inne...
Znowu badania? Niee moje zycie to wegetacja, od objawów do objawów, bezsenność

dziś byłam na dł. spacerze z męzem chwilę po sniadaniu, nagle zaczęłam się pocić, miałam wilgotne plecy i piersi, lęk, panika, palpitacje, rozproszenie, zacisk szyi i szczękościsk, zrobiłąm się blada, osłabłam, nogi z waty, głodna, ssało w żoładku...po powrocie trochę się wyciszyło (bez jedzenia), potem znowu, i przed kolacją znów.
Co to jest:((( Boże może to hipoglikemia, cukrzyca... Widzę szpital, badania, nie chce mi się zyć, nie cieszę się z niczego, tylko mogłabym leżeć. Jestem nieobecna w swoim zyciu, jest b. źle:((
Napiszcie o co moze chodzic z tym głodem (jem pomimo, ze zdrowo to dużo, przytyłam trochę)

Nawet jesli ktoś by mi radził żebym wyszła gdzies to nie mogę:( Dziś mąż ledwo przywlokł mnie do domu z tego spaceru.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 28 lut 2016, 21:59
nefretis, pamietacie bezsilna? Ona jest teraz w szpitalu i wlasnie ma podejrzenie hipoglikemii reaktywnej bo ciagle spada jej glukoza i tez wlasnie sobie wkreca guzy itp.
I ona wtedy koedy Ty masz 90 ma 50 wiec jest roznica.
.moim zdaniem nie powinnas wogole o tym myslec i juz to mierzyc.
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 28 lut 2016, 21:59
malenstwo, ja czasem miewam takie bóle głowy , kiedyś miałam je non stop, Boze co ja się naszukałam...najbardziej męczyły mnie bole punktowe i na czubku głowy, dowiedziałam sie potem że jest coś takiego w nerwicy co sie zwie "gwóźdź histeryczny" - okropna nazwa;). Gdy juz sie dowiedziałam, ze to nerwicowe to powoli przechodziło i teraz zdarza się rzadko...
Nie boj się. Zawroty głowy to chyba standard?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 28 lut 2016, 22:03
mili co za wiadomość :? aż mi się zawirowało w głowie. Czy ona nie miała anoreksji? Pamietam że pisała, ze waży trzydzieści parę kg. U anorektyczek hipoglikemia jest b. częsta. Jesli się mylę z tą ano. to sorry ale wiem, ze miała jakieś zaburzenia odzywiania?
Mili, własnie to nie daje mi spokoju, zawsze dobre cukry. Ale powiedzicie proszę, czy ssanie w zolądku + te ataki paniki wtedy, moga być na podłozu psychicznym? Dziwne to trochę...

jeszcze tak na chlopski rozum, nie moglabym miec hipoglikemii natychmiast po jedzeniu lub nawet 30 min. po. z pełnym zoładkiem. Ktos wie jak to jest?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 28 lut 2016, 22:10
Mili89, Ty masz kontakt z bezsilną - co z nią?

nefretis, ja z lęku mam zupełnie zaburzone poczucie głodu i w ogóle go nie czuję, bo mam odwrotnie niż Ty, dla mnie uczucie głodu=zdrowie. Skoro ja mogę mieć przegięcie w tę stronę to Ty spokojnie możesz mieć w drugą.
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 28 lut 2016, 22:16
alu a chudniesz? jesz normalnie? na siłę?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 28 lut 2016, 22:22
nefretis, jak mi się uda trochę przytyć to potem trochę chudnę i tak w kółko, ale nie spadam poniżej tych 45kg. Czasem jem z apetytem, czasem na siłę. Kurcze, przykro czytać jakie masz podejście do tego wszystkiego, stale sobie coś wymyślasz i widzę, że nadal nijak nie nakierowujesz się na wyzdrowienie. Ale już nie będę się powtarzać.
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 28 lut 2016, 22:38
nefretis, zapytam Ja kiedy ma te spadki bo co chwile jej mierza ale chyba po dwoch godz od ost posilku. I tak miala kiedys anoreksje teraz probuje przytyc, ale bezskutecznie.

Tak mam z Nia kontakt. Piszemy prawie codziennie.
Jest w szpitalu na dianostyce. Robia Jej rozne badania. Poki co to wlasnie ta hipoglikemie wykryli. Strasznie mi Jej szkoda
Jest ogolnie przerazona wszystkim i ona dopiero ma napady lekow :( mam nadzieje, ze odkryja co Jej jest i bedzie lepiej, bo szkoda dziewczyyny
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 28 lut 2016, 22:40
Boze alu mowisz jakby to było takie proste. moje codziennie zycie to walka z samą sobą, ze słabościami, dziś zaliczyłam 2 spacery, popołudniu pomimo tragicznego poranka, wyszłam znowu. Nawet chciałam zabrac zabrac córkę do galerii handl. ale nie miałam z kim zostawić młodszej. Ja bardzo chcę. To wszystko mnie przerasta i jest silniejsze.
No kurczę komu jak komu ale Tobie chyba nie muszę tłumaczyc tych chorych schematów myslenia, sama je masz skoro tu jesteś.
Mam chwile gdy jest dobrze (ostatnio rzadziej ale jednak) wtedy wyobrazam sobie wiosnę, próbuję się cieszyć, i nagle walnie mnie jakiś gówniany objaw i po wszystkim.
Najsmutniejsze jest to, ze wiem jak wyglądało moje zycie "Przed" i zrobie wszystko by byc tamtą sobą.
próbuję róznych rzeczy, róznych autoterapii, prowadzę ze sobą dialogi, tłumaczę sobie, czytam, staram sie Jak UMIEM. Inaczej nie potrafię.
Napisz co zmieniło się u Ciebie po przeczytaniu tej ksiązki, którą mi polecałaś. Pewnie powiesz, ze niewiele bo moim zdaniemżadna ksiązka tego nie zmieni, żadne leki, moze jest jakas szansa w psychoterapii.
To jest po prostu zryty łeb na zawsze, jakies traumy z przeszłości, wychowanie, i jedyne lekarstwo to zaakceptowanie siebie i tych objawów. Ale kto zaakceptuje mdłości, szczękościsk, bóle...nikt.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do