Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 19 cze 2008, 10:00
hehe :mrgreen: ten gronkowiec calkiem okey! :mrgreen: ja jeszcze nie mialam takich akcji ;) poki co to tylko rak mnie atakuje.. hmmm alus rak wezlow chlonnych... szczerze mowiac to nie wiem czym sie objawia :roll: ale mam powiekszone wezly chlonne wiec mysle ze mam raka :mrgreen: biore leki od wczoraj jeszcze na moj zatkany nos, kaszel i nie wiadomo co. byc moze to alergia ide do laryngologa we wtorek..
w ogole jaja nie z tej ziemi bylam tak zdenerwowana jak poszlam wczoraj do tego lekarza ze jak mnie osluchiwala to chyba z 5x mi powiedziala zebym sie uspokoila tak mi serce walilo :mrgreen:
alus - myslisz ze jutro co bedzie, jak nie gronkowiec to.. ? ;)
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alus222 19 cze 2008, 10:24
Gronkowca mam już jakiś czas ;) Ale o dziwo jeszcze raków sie u seibie nie doszukiwałam, ale chyba niedługo też zacznę o tym myslec, heh. A co do węzłów chłonnych jak mi się kiedyś powiększyły do od razu wpadłam w panikę , ze to jakiś hiv. Bo kiedyś oglądałam jakiś program i mowili, ze powiększone węzły chłonne to jego objaw. No i zaczał się koszmar, JUż nawet chyba byłam pewna,z e go mam, chociaż nie wiem tak naprawde skąd mogłabym go wziąść .(nie jestem w grupie ryzyka, przez lata miałąm tego samego stałego partnera) No ale oczywiście wyoraźnia zrobiła swoje, pewnie dlatego, ze nie wpadłam na pomysł, zę to moze być rak ;)
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
18 cze 2008, 22:17

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alus222 19 cze 2008, 10:35
Acha, a dodam jeszcze, ze węzły chłonne po paru dniach wróciły do normy, a okazało się , ze powiększyły się tylko od zwykłaego przezięienia :lol:
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
18 cze 2008, 22:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 19 cze 2008, 14:17
ehehe niezle :mrgreen:
ja na pewno nie jestem przeziebiona bo lekarz tez tego nie stwierdzil... hmm ale mam nadzieje ze po tych lekach co mi dala tez wroca do normy. CHOLERAA!
dzisiaj jechalam autobusem i tak mi sie niedobrze zrobilo ze az musialam wysiasc i sie potem balam wejsc z powrotem! poszlam do sklepu, kupilam wode i gumy do zucia i przeszlo.. hmm czy to mogl byc atak nerwicy??
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alus222 19 cze 2008, 14:53
Chyba tak, bo z tego co wiem, to ataki własnie pojawiają sie w miejscach publicznych, a najczęściej chyba w komunikacji miejskiej. Ja nie nienawidzę komunikacji miejskiej :x
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
18 cze 2008, 22:17

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 19 cze 2008, 15:10
to znaczy nienawidzisz czy nie nienawidzisz?? >?? :mrgreen: hehe ja mialam rok temu cos takiego ze sie balam wejsc ze mi sie zrobi niedobrze, potem przeszlo i teraz znow wrocilo.. ech nerwica jest strasznie wkurzająca!!
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alus222 19 cze 2008, 15:55
hehehe, nienawidzę!
oj straszna jest, straszna
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
18 cze 2008, 22:17

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ktm 19 cze 2008, 22:16
Jej... wspaniale, ze tu do Was trafilam!! Jakbym o sobie czytala. Z tym, ze .... ja mam powod!! Tak przynajmniej mysle. To chyba tez objaw choroby...
Zaczelo sie, jak urodzilam mojego slicznego synka. Mialam cesarke (pierwszy raz w szpitalu). Zaczęłam się bać, że będę miała zkrzep i umrę z minuty na minutę. ńic takiego się oczywiście nie stało. Ale, niestety po 3 tygodniach od ceserki, odkylam u siebie guz na szyi. Okazalo sie, ze to faktycznie guz... Balam sie tak straaaaszliwie. Czekalam do wynikow: marker nowotworowy, badania krwi, biopsja, usg, hormony... Wszystkie badania wyszly ok. Na chwile sie uspokoilam, po miesiacu odwiedzilam jednak kolejnego lekarza (endokrynolog) i poprosilam o kolejna diagnoze, pozniej kilka razy jeszcze usg, itd. wszystko pozytywnie. Do tego stopnia, ze guz sie bardzo zmniejszyl i nawet zamienil w torbiel. Teraz jest malutka, lekarz mowi, ze to nic, nie chce nawet wycinac.
Podwazylam juz wszytkie opinie lekarzy i wyniki badan. Mecze sie z tym od pol roku (moj maly ma teraz siedem miesiecy). Mam ataki paniki i kazdy najmniejszy bol gdziekolwiek, jest dla mnie przezutem. Boje sie antybiotykow - ze sie zakrztuszę, ze szok itd.
Czytam glupoty w internecie i diagnozuje coraz to nowe formy raka. Moj narzeczony wysyla mnie do psychologa, na terapie. Dostaje szalu! Mam tylko torbiel, ktora sie sama leczy, maleje, wyniki ok, a ja chodze jak sparalizowana, ze moze ktos cos przeoczyl. A historii w rodzinie wogole nie mam. Wszyscy zdrowi bardzo.
No a w necie jestem w stanie zdiagnozowac sobie wszystko.
Nie wiem juz co mam robic, musze miec sile i radosc dla synka, nie chce zeby mial wiecznie wystraszona mame. Co mam zrobic? Pomozcie plis!
ktm
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 cze 2008, 21:40

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 19 cze 2008, 22:36
ktm, napisze Ci na priv bo juz to tutaj pisalam i pewnie wszyscy maja dosyc :mrgreen:
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Margaret111 20 cze 2008, 10:01
Normalnie jak to przeczytalam, to ja jestem taka sama jak Wy (kitty341 i alus22),eh a sama sie nad tym zastanawialam, czy tylko mi takie cos dolega, ciagle zamartwianie sie ze cos mi jest (czulam sie przez to beznadziejnie)... patrzac na innych wesolych ludzi, cieszacych sie z kazdego dnia, a ja doszukujaca w sobie coraz to gorszych chorob..eh czuje sie beznadziejnie z tym, ale nie chce sie poddawac, dzisiaj jest juz troszke lepiej, mimo ze nadal cos mnie boli, ale jak o tym NIE MYSLE, NIE ANALIZUJE, to wydaje sie ze bedzie dobrze... moze powinnysmy bardziej myslec o czyms innym, milym, niz o chorobach, to na tym lepiej wyjdziemy. Pojsc na spacer, spotkac sie ze znajomymi, i PO PROSTU NIE MYSLEC, bo te myslenie nas duzo kosztuje. Duzo nerwow, niepotrzebnego stresu, i ciaglego nakrecania sie, ze znowu jest cos nie tak (jak ja za duzo mysle to wpadam w taki placz, ze szok :cry: :cry: :cry: :cry: ) zacznijmy myslec pozytywnie, co nas w zyciu czeka, ile jeszcze mamy duzo do zrobienia, bo tak nasze zycie uplynie na ciaglym NIEPOTRZEBNYM zamartwianiu... eh robie sie jak psycholozka :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: a nasze choroby to w glownej mierze nasze glupie urojenia, wyimaginowane, nie mozemy tak zyc, bo to nas wykonczy... wiec starajmy sie miej dolowac i martwic a zycie bedzie piekne, caluski dla Was :smile: :smile: :smile:
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
17 cze 2008, 15:21

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alus222 20 cze 2008, 13:21
Jak dobrze wiedzieć , że to nie tylko ja mam takie problemy (chociaż życzyłabym Wam, abyście ich nie miały :D ) Masz zupaełną rację Margaret, nie można za dużo myśleć, nie można bo wtedy się za bardzo nakręcamy. Ja tez widzę ludzi co się cieszą, maja plany na przyszłość, myślą o tym co będzie i w ogóle... A ja? Jak ktos cos mówi , co będzie w przyszłości, to ja na samym początku zastanawiam się czy tego dożyję :roll: I to mnie prześladuje. Najgorsze to jest siedzieć w internecie i czytać o chorobach. Ostatnio już tak sie dobrze czułam w ogóle o tym nie myślałam, a to wiecie dlaczego, bo nie miałam czasu, byłam zajęta, prawie cały czas spędzałam ze znajomymi i sie czułam naprawdę bardzo dobrze. Później dostałam zwolnienie a tydzień, no i się zaczęło od początku... Ale mysle, ze było by ze mną o wiele lepiej gdyby nie internet. Naczytałam sie poprostu za dużo na temat chorób i teraz szukam u siebie objawów :cry: Jestem już soba załamana... Wczoraj już tak intensywnie myslałam, zę z nerwów chyba sama podswiadomie wywoływałam u siebie różne bóle i myslałam że już chyba umieram :shock: Dostałam totalnej paniki. Wzięłam więc proszki na uspokojenie ziołowe i odwiedziła mnie koleżanka. Dawno sie nie widzialysmy, zagadałyśmy się, ze okazało sie że już kilka godzinek u mnie siedzi i własnie przez chwilę przypomniałąm sobie o swojej wyobraźni i dotarło do mnie że właściwie czułam się dobrze, nic mi nie było, heheh. A pomyśleć o tym, ze jeszcze ze 4 godziny wcześniej myślałam już , ze umieram :lol: Bo to własnie o to chodzi, nie wolno myśleć, bo sie za bardzo nakręcamy, do naszych dolegliwości przypisujemy różne choroby i zaczynamy w to wszystko usilnie wierzyć, nawet jesteśmy pewni, ze mamy to co sobie wymysliłysmy, zaczynamy sie denerowac i tym samym gorzej czuć.
KTM powiem CI, ze gdybym wiedziała jak pomóc naszym głowom, to bym już sobie dawno pomogła. Chyba tak jak napisała Margaret nie myśleć, aczkolwiek nie jest to takie proste. Bo ja się staram nie mysleć, ale jak już mi się przydaży jednak pomysleć to dostaję paniki i czasami to aż się trzęsę, bo boję się , ze te choroby o których się naczytałam to i mnie dotyczą. :evil:
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
18 cze 2008, 22:17

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Margaret111 20 cze 2008, 16:14
Wiesz alus222 czuje sie tak samo jak ty, naczytalam sie za duzo w necie, a poza tym studiuje cos zwiazanego z medycyna, i moze przez to swiruje, nie wiem sama, wiem tylko, ze tak samo jak u Ciebie jak za duzo mysle to wpadam w panike i mysle "Boze ja to mam, to jest napewno tego objaw, niedlugo umre". A najgorsze jest to ze tez mysle o tym, ze nie dozyje wielu rzeczy i nie doczekam. Np bardzo lubie dzieci i chce je miec, i jak np patrze na matki z maluchami, to sobie mysle "ja tego nie doczekam, nie bede mama". To jest najgorsze, i sie sama nakrecam ;/ wiem, ze tak nie mozna, bo sie w koncu zwariuje, a takie myslenie do niczego dobrego nie doprowadzi... wiem alus222 ze jest bardzo ciezko, ale trzeba na przekor temu co jest w naszej glowie, przestac o tym myslec, i powiedziec sobie (ew powtarzac) ze ze mna jest wszystko oki..moze to kiedys pomoze, a i ja np sie modle by jakos to bylo ;)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
17 cze 2008, 15:21

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Elis87 20 cze 2008, 18:20
Ja mam juz tak gruba dokumentacje medyczna, ze wydam ja w trzech tomach :mrgreen:

Co smieszniejsze lekarze naprawde wykrywali u mnie choroby, ktore nagle same mijaly:)

1. zespol Gilberta- podwyzszony stan blurbiny zabraniajacy mi praktycznie
wszystkiego oprocz oddychania-stwierdzony medycznie-
od 5 lat wyniki ok
2. Astma- stwierdzona przez specjaliste pulmunologa na podstawie
dusznosci i uczulenia na kurz na granizy normy- podawane
sterydy- przytycie 10 kilo w ciagu 3 miesiecy- od 4 lat brak
objawow pomimo pdstawienia lekow po 5 miesiacach i ciaglym
paleniu

3. Wrodzona wada przegrody miedzyprzedsiakowej- zle natlenienie krwi w
sercu i mieszanie sie
krwi natlenionej z
nienatleniona-
stwierdzone medycznie
planowany zabieg-
wykluczone po zbadaniu
na nowoczesniejszej,
dokladniejszej maszynie-
od 3 lat bez objawow

4. 5 guzkow w piersi- stwierdzone przez idiote a nie lekarza- wykluczone po
zbadaniu na dokladniejszym sprzecie

5. problemy neurologiczne- podejrzenia po objawach i badaniu odruchow-
wykluczone po rezonansie- objawy praktycznie
ustapily

pozdrawiam :mrgreen:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 cze 2008, 17:04

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Margaret111 21 cze 2008, 09:55
oj dzisiaj jest beznadziejnie ze mna, ale mam nadzieje ze niedlugo mi przejdzie... juz nawet nie mam czym plakac...wszystkie lzy wylalam...eh niestety czasami nawet i dobre myslenie nie pomaga...pozostaje modlitwa

pozdrawiam
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
17 cze 2008, 15:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 15 gości

Przeskocz do