Nerwica a używki

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica a używki

przez Manuela 02 cze 2007, 18:11
Mam nerwice , napady lęku z wszystkimi objawami. Mój problem polega na tym że przy tym jeszcze palę . Na początku jak zachorowałam przez 3 miesiące nie paliłam. później jak się zorientowałam że nie jestem śmiertelnie chora powoli zaczęłam. Papierosy nie smakują jak dawniej ale palę bo wtedy wydaje mi się ze nic się nie zmieniło . A Po papierosie znowu czuje sie źle i koło sie zamyka. A jak jest z alkoholem czasami pomaga a czasami tez źle sie czuje po nim . A jak wy to odczuwacie???????????? :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
02 cze 2007, 14:55
Lokalizacja
Mińsk Mazowieckiego

przez JaLukas! 03 cze 2007, 14:01
Za mną i z alkoholem to jest tak, ze jak wypije go mało, to czuje się raczej źle, dopiero jak już jestem nieźle wstawiony, wszystko mi przechodzi :)
A jesli chodzi o fajeczki, to bardzo mi pomagają, w ciężkich momentach po prostu podpalam papierosa i mi to nawet pomaga, ale z tego co wiem, papierosy nie są dobre dla nas :)
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 lis 2006, 23:37

Avatar użytkownika
przez slitzikin 03 cze 2007, 14:38
Pewnie, że nie są. Nie są dobre dla nikogo. Powodują pogorszenie zdrowia i kondycji, a przecież jak się pojawiają jakieś objawy to wiadomo jak reaguje osoba chora na nerwicę. Rzućcie to ścierwo w pizdu, bo one w niczym nie pomagają, to oszustwo. Zamiast fajki wmówcie sobie, że pomaga Wam cucanie cuksa :).

Co do alkoholu, owszem, pomaga, ale często na kacu (a na taki gigancie to już w ogóle) wzmagają się negatywne emocje itd. Zdrowi ludzie też to odczuwają, ale w naszym przypadku jest to szczególne. Nie należy na pewno pić często.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przedawkowanie kofeiny

przez Moniczka 03 cze 2007, 15:05
Wczoraj na imprezie wypilam trzy kawy z ekspresu,choc mi nie wolno kofeiny bo mam nerwice lekowa z napadami.Po trzeciej filizance dostalam zawrotow,mrowienia konczyn,zrobilam sie blada i tak slaba,ze nie moglam wstac z lozka.Serce walilo i stawalo.Zasnelam dopiero nad ranem,ale cala noc bylam zalekniona,ze umre,plakalam i nie mialam nawet sily podniesc rak.Wiem,ze zrobilam glupio ale jak sobie teraz pomoc?Jest juz lepiej,ale nadal trzesa mi sie rece i jestem strasznie slaba.Boje sie,ze cos mi grozi:udar,wylew,nie moge sie skoncentrowac,jestem roztrzesiona,przeciez kofeina juz powinna wyparowac z krwi.......Boje sie,ze umre.....
Moniczka
Offline

przez sebcio 03 cze 2007, 15:20
magnez wez i to szybko, uspokoji Cie, obnizy tetno i cisnienie i zapobiegnie ewentualnej arytmii serca, spowoduje ustapienie tego drzenia konczyn
pozdro

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:21 pm ]
Aha, sorry, zapomnialem zmierz cisnienie i tetno krwi, masz cisnieniomierz? najlepiej taki ktory pokazuje przy okazji tetno
sebcio
Offline

przez Moniczka 03 cze 2007, 15:25
Mam cisnieniomierz,ale taki na reke-wyszlo 127/83, puls 78 ale czy to prawidlowwskazuje to nie wiem,magnezu nie mam,polknelam potas-a moze czekolady zjesc?Czy cos mi grozi?Czemu tak lece z nog i sie trzese :( Co ja narobilam...
Moniczka
Offline

przez sebcio 03 cze 2007, 15:28
to pociesze Cie, wszystkie wyniki masz KSIAZKOWE wrecz, spoko bedzie, natomiast czemu Cie trzesie to nie wiem, nie jestem lekarzem i nie moge niczego sugerowac, moze zmeczenie, jadlas cos, moze to nerwowe faktycznie, no nie wiem nie chce niczego sugerowac bo nie wiem
sebcio
Offline

Avatar użytkownika
przez agapla 03 cze 2007, 18:42
nic ci nie bedzie ,kiedyś tez tak mi się zdarzyło az wylądowałam na pogotowiu ,pij duzo wody najlepiej z magnezem ,napewno nie umrzesz ale bedziesz miała nauczke ,ja po tamtej akcji juz 8 lat kawy nie piję
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez VTEC 03 cze 2007, 20:52
co do koffeiny nie balbym sie jej tak bardzo ...

oczywiscie jak wszystko spozywaj w rozsadnych ilościach ..
swoją droga u mnie druga kawa (w odstepie jakichs 10min ) wywoluje juz niezla jazde - czyt. straszne nasilenie lekowe , totalna dezorientację , zawroty glowy , szczegolnie dobrze sie bawie :twisted: gdy wypije dwie szybkie w pracy :lol:
Pedź na spotkanie śmierci , nim zajmą Twoje miejsce ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 10:05
Lokalizacja
Cloud Castle

przez MaRiAnEk 03 cze 2007, 23:12
...
Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, 13:17 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez Mizer 03 cze 2007, 23:55
kofeina nie zabija

ale może zatruc i jest boleśnie

moja kolezanka w szpitalu na lekach walnęła 8 kaw po 6 łyżeczek

struła sie, ale zyje

kofeina jest krótkotrwała, sieknie i przejdzie

otrucia są zwieńczone rzygami i bólami tak fatalnymi, że sie ryczy

a to co wypiłaś na imprezie to nie tak dużo, dobowa dawka największa, no może o jedną mniej wypiłaś ;0

kawa wzmaga lęki i nie pokój przy lekach
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez LDR 04 cze 2007, 01:00
Moniczka napisał(a):Mam cisnieniomierz,ale taki na reke-wyszlo 127/83, puls 78 ale czy to prawidlowwskazuje to nie wiem,magnezu nie mam,polknelam potas-a moze czekolady zjesc?Czy cos mi grozi?Czemu tak lece z nog i sie trzese :( Co ja narobilam...


Ja miewałem zwykle niskie ciśnienie, teraz biorę leki na nadciśnienie (bo mam prawdopodobnie od newicy). Biorę już takie małe dawki, żeby tylko nie kołatało serce. Zwykle teraz mam ciśnienie 115/70, tętno 70. Wczoraj była u mnie bardzo wazna dla mnie osoba i siedziałem dosyć długo, przy niej zawsze mi ręce drętwieją mimo iż nie czuje stresu świadomie. Jak ją odprowadziłem i wróciłem do domu to czułem straszne walenie serca i słabo się czułem przez dłuższy czas i przy takich lękach mam zwykle ciśnienie tak właśnie podwyższone jak Twoje razem z tentnem (127/80 tentno 78). Można powiedzieć, że prawie takie same, bo jest jakaś granica tolerancji w ciśnieniomierzach elektronicznych. Moim zdaniem to poprostu podświadomy lęk/stres, ja własnie tak miewam. Jeśli serce wali to wcale nie musi być wysokie ciśnienie, czasem miewałem uczucie mocnego bicia serca przy niskich ciśnieniach. Nie wiem czemu ale kołatanie często mam przy ciśnieniu dolnym około 80 lub wyżej :? Najlepiej się czuje jak mam 68-75. Co do mrowienia kończyn u mnie to standard przy silnym lęku którego świadomie jakoś nie odczuwam.

A tak na marginesie... kofeina aż taka straszna przy nerwicy? Przed tym jak nerwica po mnie nagle przyszła waliłem kawe ostro (taką sypaną). Często w nocy piłem.
почтение, тeрпимость... :) PS. Czy na świecie innych ludzi jest mało, że akurat to mnie spotkało?
To moje życie:
Obrazek
Avatar użytkownika
LDR
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 13:42
Lokalizacja
Okolice Wawy

przez vegge 06 cze 2007, 13:18
kawa/cofeina to narkotyk, zalegalizowany jak papierosy/nikotyna
obu oczywiscie trzeba unikac, nie wazne cz sie ma nerwice cz jest sie zupelnie zdrowym


polecam zielona herbate, tez bardzo pobudza i stawia na nogi, ale nie ma tych negatywnych skutkow co kawa, czyli bezsennosci, lekow, zdenerwowania :)
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez agapla 06 cze 2007, 16:57
Ja tam powiem szczerze nie za bardzo mogę pić zieloną herbate bo tez się kiepsko po niej czuję a już najgorzej z czerwoną bo po niej dostaję strasznych bóli wątroby :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do