czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

przez Amy 05 gru 2005, 09:43
Mnie kiedyś było źle wszędzie gdzie bylam sama: teraz jedyne

2 miejsce których nadal się boję to kościół i winda...nawet jak muszę iść na 10 piętro to wolę zdecydowanie iść

schodami...
Amy
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 gru 2005, 19:39

Avatar użytkownika
przez bibi 05 gru 2005, 13:22
córka mnie namówiła. bałam się panicznie. nwet nie wiedziałam

jak się będę tam czuć w tej windzie ale od razu mnie paraliżowało.powiedziała że z piętra na piętro pojedziemy. moja

wyobraźnia pracowała na wysokoch obrotach, wyobrażałam sobie że tam jest duszno , trzęsie, i wogóle!!!! ale okazało się że

mamy teraz nowoczesne windy, cichutkie ,czyste z lustrami. komfortowo na 10 pojechałam i nie poczułam żadnego lęku. różnica

taka jak pomiędzy starym ,dużym fiatem a nowym mercem
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez Krambambuli 05 gru 2005, 19:53
U mnie to przede wszystkim autobusy mpk (zwłaszcza gdy jest

tłok). Na drugim miejscu jest szkoła (ale tylko te pierwsze lekcje potem się uspokajam). No i co dziwne idąc sam po ulicy

(nigdy z kimś !!) też dostaje czasem ataku, raz bym nawet stracił przytomność przechodząc przez most (ale nie bałem się mostu

tylko dwóch równolegle biegnących barierek, tak tak wiem, że to śmieszne :)). To jest mój drugi okres w życiu kiedy mam

nerwice i musze powiedzieć, że za pierwszym razem całkowicie czego innego się bałem (m.in. wszystkiego co jeździ, zamkniętych

pomieszczeń i w ogóle wszystkiego bym rzekł) nie wiem jak ja to kiedyś znosiłem :) ale pokonałem wtedy nerwice po 5

miesiącach wiec i teraz mi się uda :)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
30 lis 2005, 10:31
Lokalizacja
Rz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez cicha woda 05 gru 2005, 20:30
To prawda, kiedy jesteśmy sami czujemy się dużo bardziej

zagrożeni. Czuję się dużo bezpieczniej kiedy przebywam z jakąś osobą bez względu na to czy ona wie o mojej nerwicy czy też

nie.
Obecność innej osoby bardzo pomaga.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

gdy juz czujesz lęk przed wszystkim

przez daablenart 10 sty 2006, 10:47
witka czy miał ktoś z was coś takiego że lęk wkradł się już do całego zycia, znaczy do wszystkich jego sfer do pracy ,szkoły,ludzi,odczuć ,mysli itp itd<niepomijając spraw intymnych........ co to??... czy to normalne w nerwicy?? czy to juz ostatnia jej najostrzejsza faza ?
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
25 gru 2005, 11:05
Lokalizacja
sosnowiec

przez kate80 10 sty 2006, 11:04
Witam! Ja jeszcze nie byłam u lekarza, więc nie wiem czy to nerwica, ale rzeczywiście odczuwam lęk przed wszystkim. Tak jak napisałeś przed; szkołą, pracą, ludżmi, jedzeniem- przed wszystkim! Nawet nie będę pisała o życiu intymnym bo od kiedy zaczęłam się wszystkiego bać , to poprostu takiego życia nie mam.
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
03 sty 2006, 18:56
Lokalizacja
jaworzno

Avatar użytkownika
przez Olka 10 sty 2006, 11:05
To jest jak najbardziej normalne przy nieleczonej nerwicy! I jest to juz bardziej zaawansowane stadium.......... a teraz Cie nastrasze- jak nie zaczniesz cos z tym robić....to obszary tego lęku beda sie systematycznie powiekszac az w koncu kompletnie sparalizuja Twoje zycie!!!!!!
Ja juz sie doprowadziłam do takiego stanu......ze bałam sie juz dosłownie wszystkiego- swojej rodziny, swoich przyjaciół.........!!!!!! a im wiecej miejsc i przedmiotów których sie boisz tym dłuzej bedzie trwało zwalczanie tych lęków! Lęk ma to do siebie ze lubi sie przenosić!
Podejdz powaznie do tematu i szybko udaj sie po pomoc:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

przez kasiek 10 sty 2006, 11:09
Kate 80,miałaś dzisiaj isc do lekarza.Idz,bedzie lepiej.Buziaczki :lol:
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Avatar użytkownika
przez Konrad! 10 sty 2006, 11:13
dableenart, nie pytaj czy ktos tak ma, bo tak naprawde to co da ci odpowiedz, ze ktos ma lub nie? Jesli to cie uspokoji to tak, wiele osob tak ma, ale nie poprzestawaj na tym chwilowym uspokojeniu bo to nic nie da. Bierz sie lepiej do pracy nad sobą. Przełamuj lęki jeden po drugim małymi kroczkami. Nie patrz co inni tylko bierz życie we własne ręce i zacznij je naprawiać. Uwierz, że to TY możesz robić a nie los. Jak ci się to uda to zacznie się poprawić.

Pozdro!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
20 gru 2005, 11:45
Lokalizacja
Warszawa

przez daablenart 10 sty 2006, 11:18
ja juz tak chyba???!!!he tylko ze jeszcze nie siedze w domu muszę pracować ,kontakt z ludzmi nawet dobry ale gorszy niz kiedyś, jestem całkowicie pochłonięty moja osoba tym co się ze mna dzieje ,
(wszystkich to już męczy).Rozmyślam o różnych chorobach <<< schizo >> tych mysli niemoge się pozbyć, podam przykład z mojej autopsji : jestem muzykiem ,ale kiedys oglądnołem film dokumentalny o perkusiście który zachorował na schizof i od tego momentu ....szok... zaczołem szukać w sobie objawów , czytać informacjie na necie itp itd i tak sobie wkręciłem ze nawet teraz mam mysli ze jestem chyba na nia chory.A na gitarce gram tylko czasami kiedyś przez całe dnie nie wypuszczałem jej z ręki nawet z nia spałem hehe
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
25 gru 2005, 11:05
Lokalizacja
sosnowiec

przez kasiek 10 sty 2006, 11:18
konrad,bardzo dobrze poowiedziane-to my musimy brać zycie we własne ręce.Nikt za nas tego nie zrobi.To czy wygramy,zalezy tylko od nas! :lol:
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Avatar użytkownika
przez Olka 10 sty 2006, 11:18
Zgadzam sie z Konradem, ale uwazam ze w momencie jak człowiek zaczyna sie bac juz wszystkiego, to nie jest w stanie sam pokonywac tych lęków. Zreszta często ludziom wydaje sie ze walczą z lękami a w rezultacie robią to niewłaściwymi sposobami, które potęgują lęk! Dlatego uwazam ze pracowac nad soba trzeba, ale najlepiej pod okiem specjalisty:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

przez daablenart 10 sty 2006, 11:27
rozumię cie Konrad.Ale jesli człowiek nie wie co się z nim dzieje albo powiem inaczej << niechce zrozumieć ze to tylko nerwica>> to bardzo ciężko jest o czymś innym myslec , na czymś innym skupić uwagę. jak ktoś wczesniej bardzo mądrze napisał że "wybieramy z całości róznych rzeczy ,mysli ,odczuć dobrych i złych tylko te które nas przerazają" i tak mocno się na nich skupiamy że odczuwamy lęk z nimi związany

















' i przypisujemy je sobie pomijając dobre dla nas sprawy
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
25 gru 2005, 11:05
Lokalizacja
sosnowiec

przez daablenart 10 sty 2006, 11:28
olka !!!bardzo trafne przemyslenia !!
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
25 gru 2005, 11:05
Lokalizacja
sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do