czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

czego się boimy? Lęk przed.................

Avatar użytkownika
przez Paula28 20 sie 2014, 15:19
Boję się:
śmierci
że się uduszę
będę umierać i nikt mi nie pomoże
zawału serca
krytyki
braku współczucia
że zemdleję/zwymiotuję
zawrotów głowy
dusznych i ciasnych pomieszczeń
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
24 cze 2014, 10:35

czego się boimy? Lęk przed.................

przez mangiferaindica 25 sie 2014, 10:06
Boje się siebie szczęśliwej, chociaż trwa to tylko chwile. To jest czysta abstrakcja, wręcz surrealistyczne poczucie bycia poza własnymi granicami.
Offline
Posty
2335
Dołączył(a)
25 mar 2014, 13:43

czego się boimy? Lęk przed.................

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 25 sie 2014, 15:07
Ale mi dzisiaj lęki dały w kość. Masakra :roll:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czego się boimy? Lęk przed.................

Avatar użytkownika
przez mark123 26 sie 2014, 15:55
Arasha napisał(a):
mark123 napisał(a):Lista fobii


Łoo matko ! To chyba nie jest ze mna tak najgorzej :shock:

Ze mną nie wiem jak, bo mam dwie fobie, których nie ma na tej liście ani w ogóle nawet Google nie znajduje, że coś takiego istnieje.
Każde zwierzę jest bardziej przyjazne dla człowieka niż pies.
Związek małżeński - związek nielubiących lub nienawidzących się kobiety i mężczyzny, którzy chcą poświęcić życie na wzajemnym sprawianiu sobie przykrości.


Zjawiska nadprzyrodzone, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10502
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

czego się boimy? Lęk przed.................

Avatar użytkownika
przez Loopy'7 26 sie 2014, 16:17
lęk przed nieznanym, najogólniej rzecz ujmując :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
139
Dołączył(a)
19 sie 2014, 13:22

czego się boimy? Lęk przed.................

przez Sebmar 26 sie 2014, 16:52
Lęk że rodzinie coś się stanie jak będę w pracy, albo że ja sam jakimś swoim głupim zachowaniem przyczynię się do pogorszenia ich stanu np nie opanuję złości i powiem coś czego nie powinienem- trzeba uważać co się mówi schizofrenikom. Ogólnie to chyba wielu rzeczy, na pewno innych ludzi, agresji, tego że nie zarobię tyle co trzeba albo stracę pracę i rodzina pójdzie na bruk-ja mogę iść teoretycznie do przytułku ale ci którymi się opiekuję mogę tego psychicznie nie wytrzymać-tak utrata pracy naprawdę może być przerażająca. I tak ledwo sobie z nimi radzę.
Sebmar
Offline

czego się boimy? Lęk przed.................

Avatar użytkownika
przez mark123 31 sie 2014, 17:28
- lęk, że będę musiał zrobić coś, czego zrobić w ogóle nie umiem i konsekwencjami z tego wynikającymi
Każde zwierzę jest bardziej przyjazne dla człowieka niż pies.
Związek małżeński - związek nielubiących lub nienawidzących się kobiety i mężczyzny, którzy chcą poświęcić życie na wzajemnym sprawianiu sobie przykrości.


Zjawiska nadprzyrodzone, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10502
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

czego się boimy? Lęk przed.................

przez Iruś 31 sie 2014, 20:27
moje lęki to lęki ze coś mi się stanie,ze mam chore serce,itd itd....jesli mnie cos zaboli,zakłuje momentalnie sie rozkrecam,boje sie juz chyba wszystkiego co jest zwiazane z moim zdrowiem,typowy hipochondryk :angel: ponad to boję sie wojny,dlatego teraz wogole nie ogladam wiadomosci :hide: ,pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 sie 2013, 22:17

czego się boimy? Lęk przed.................

Avatar użytkownika
przez mark123 31 sie 2014, 20:54
- lęk, że rodzice zmienią zdanie i każą mi dalej studiować

-- 17 gru 2014, 23:04:27 --

- coraz częściej łapie mnie lęk przed zatruciem pokarmowym
Każde zwierzę jest bardziej przyjazne dla człowieka niż pies.
Związek małżeński - związek nielubiących lub nienawidzących się kobiety i mężczyzny, którzy chcą poświęcić życie na wzajemnym sprawianiu sobie przykrości.


Zjawiska nadprzyrodzone, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10502
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Strach przed jazdą samochodem po wypadku

przez Snaf 03 gru 2014, 20:57
Cześć,
w czerwcu tego roku miałem poważny wypadek samochodowy przy dużej prędkości. Jechałem ze znajomymi z pracy i chciałem pokazać co mój samochód potrafi (a ja nie...), więc... gaz w podłogę i ile fabryka dała. Jechaliśmy po krajówce prawie 250km/h (tak, wiem... szczyt głupoty), zbliżał się zakręt, a ja spanikowałem i zacząłem gwałtownie hamować, bo bałem się, że wypadnę z jezdni. Nie załączył się cholerny ABS (nie wiadomo dlaczego... może tak chcieli tam na górze?) i samochód wpadł w poślizg na śliskim, rozgrzanym asfalcie. Udało mi się znacznie zredukować prędkość, ale nie opanowałem pojazdu, wypadliśmy z drogi i przy sporej prędkości uderzyliśmy w drzewo. Znajomi wyszli praktycznie bez szwanku, a ja byłem trochę połamany, ale doszedłem do siebie. Totalnie jednak wysiadła mi psychika. Przed wypadkiem "na luzie" jeździłem po 200km/h i nie robiło to na mnie wrażenia, a teraz nie potrafię prowadzić samochodu... Tylko wsiądę za kierownicę i wyjadę na drogę to serce bije mi jak szalone, pocą się ręce, drżą nogi (do tego stopnia, że nie nie potrafię "utrzymać" pedała gazu...). Po prostu niesamowicie się stresuję, do tego często dochodzi ucisk w klatce piersiowej. Prowadząc samochód mam wrażenie, że zaraz stracę nad nim kontrolę i powtórzy się sytuacja sprzed kilku miesięcy. Nie potrafię przestać myśleć o tym co się stało. Może to będzie dla Was dziwne, bo przecież wypadek jak wypadek... wszyscy żyją, nikt nie został kaleką. Tylko, że wtedy naprawdę myślałem, że już po nas... Jak mam sobie z tym radzić? Teraz przejechanie kilku kilometrów do pracy to dla mnie istny koszmar.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 gru 2014, 20:19

Strach przed jazdą samochodem po wypadku

Avatar użytkownika
przez kotek em 03 gru 2014, 21:31
chciałem pokazać co mój samochód potrafi (a ja nie...)
, Snaf, jak nie masz wystarczających umiejętności i odrobiny wyobraźni, to nie siadaj za kierownicę.
Teraz przejechanie kilku kilometrów do pracy to dla mnie istny koszmar.

Może czegoś Cię to nauczy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4352
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Strach przed jazdą samochodem po wypadku

Avatar użytkownika
przez Argish 03 gru 2014, 21:37
Ja ci proponuje żebyś najpierw poszedł do kościoła i podziękował panu Bogu, że nikogo nie zabiłeś, a następnie pojechał grzecznie np. autobusem do wydziału komunikacji i oddał swój wspaniały dokument jakim jest prawo jazdy paniom w okienku i pożegnał się z jazdą samochodem. Zachowałeś się skrajnie idiotycznie i egoistycznie i lepiej żebyś już więcej ludzi nie narażał na utratę zdrowia swoją bezmyślną jazda. Swoją drogą auto jadące 200km/h uderzając w drzewo powinno się rozlecieć na kawałki a z was powinny zostać... wiadomo co. Czyżby to była prowokacja, cud, czy tak bezpieczny samochód hmmm?
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Strach przed jazdą samochodem po wypadku

przez Snaf 03 gru 2014, 21:39
kotek em napisał(a):
chciałem pokazać co mój samochód potrafi (a ja nie...)
, Snaf, jak nie masz wystarczających umiejętności i odrobiny wyobraźni, to nie siadaj za kierownicę.
Teraz przejechanie kilku kilometrów do pracy to dla mnie istny koszmar.

Może czegoś Cię to nauczy.

Rozumiem, że ty nigdy nie popełniłaś żadnego błędu, tak? Pogratulować. Chyba nie zdajesz sobie sprawy jak ciężko jest zapanować nad samochodem jadącym z taką prędkością, tym bardziej jeśli zawiedzie sama maszyna. Wtedy nie zdawałem sobie sprawy, że coś może się stać i że "flagowy" samochód może nawalić...

-- 03 gru 2014, 20:43 --

Argish napisał(a):Ja ci proponuje żebyś najpierw poszedł do kościoła i podziękował panu Bogu, że nikogo nie zabiłeś, a następnie pojechał grzecznie np. autobusem do wydziału komunikacji i oddał swój wspaniały dokument jakim jest prawo jazdy paniom w okienku i pożegnał się z jazdą samochodem. Zachowałeś się skrajnie idiotycznie i egoistycznie i lepiej żebyś już więcej ludzi nie narażał na utratę zdrowia swoją bezmyślną jazda. Swoją drogą auto jadące 200km/h uderzając w drzewo powinno się rozlecieć na kawałki a z was powinny zostać... wiadomo co. Czyżby to była prowokacja, cud, czy tak bezpieczny samochód hmmm?

Samochód nie uderzył w drzewo przy 200km/h... Pisałem przecież, że udało mi się znacznie wyhamować (nie wiem od jakiej prędkości, w takiej sytuacji nie patrzy się na licznik). Nie, to nie jest prowokacja...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 gru 2014, 20:19

Strach przed jazdą samochodem po wypadku

Avatar użytkownika
przez Argish 03 gru 2014, 21:45
Snaf, ale po co się rozpędzać do takiej prędkości? Dla adrenaliny? Ok, to rób to na pustej drodze gdzieś w lesie gdzie wiesz, że nie ma ruchu albo jest znikomy. Jak już narażasz życie szybką jazdą to narażaj swoje, a nie innych. Nawet najlepszej klasy samochód z najwyższej pólki może nawalić przecież to tylko maszyna, a człowiek też się myli i przecenia swoje możliwości. Litości od czego jest wyobraźnia.

-- 03 gru 2014, 20:46 --

Snaf, hmm pisałeś, że jechałeś 250, i zwolniłeś do ok 200 jak zacząles tracić panowanie. Ok nawet jeśli to było 100km/h lub 150km/h to i tak wliczam w to cud.

-- 03 gru 2014, 20:48 --

Poza tym nasze drogi nie są przystosowane do szybkiej jazdy niestety wszędzie dziury, wyboje, których nie widać i w każdej chwili może wyrzucić cię z drogi.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 34 gości

Przeskocz do